poniedziałek, 29 maja 2017

"Taka jak ty"- Gabriela Gargaś

Autor: Gabriela Gargaś
Tytuł: Taka jak ty
Liczba stron: 430
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki


Często miewacie tak, że po skończeniu jednej książki macie ochotę sięgnąć po kolejną, drugi tom? Dopiero co była premiera powieści "Taka jak ty", a ja już nie mogę doczekać się kolejnej. W dodatku zostałam postawiona przed faktem dokonanym- docieram do ostatniej strony szczęśliwa, że już wiem wszystko a tu: koniec tomu pierwszego. W ogóle nie wiedziałam, że to saga, chyba nie dość dokładnie poświęcałam się śledzeniu facebookowych doniesień czy czytaniu opisów książkowych (jeśli mam dobre skojarzenia z autorem kolejną jego książkę biorę w ciemno). Z jednej strony- czułam się zawiedziona, że teraz muszę "tyle" czekać na kolejną premierę, z drugiej zaś niesamowicie się cieszę bo to jeszcze nie koniec, jeszcze będzie okazja powrotu do świata bohaterów.
W książce jesteśmy świadkami bardzo wielu wielu wzruszeń. Towarzyszymy Karolinie i Marionie w życiu codziennym, wiemy o ich troskach i problemach. Często jest tak, że początek nie jest zachwycający, dopiero potem akcja się rozkręca, tymczasem "Taka jak ty" od pierwszych niesamowicie wciąga do tego stopnia, że naprawdę trudno odłożyć książkę. Początek to wspomnienia, czas, kiedy nasze bohaterki były dziećmi i nastolatkami. Ich dzieciństwo przypadło na koniec XX wieku i co tu dużo mówić- było wspaniale opisane, realia idealnie odwzorowane.
Karolina przez długi czas nie mogła znaleźć partnera w życiu. Czy w końcu odnajdzie szczęście i urodzi dziecko, o którym marzy? Przyznam, że początkowo myślałam, że jej historia będzie inna lecz dość szybko okazało się, że niestety wszystko potoczy się inaczej.
Życia Mariony było od początku bardziej poukładane. Dla niektórych- po prostu nudne. Mąż, dzieci, praca, dom. Zwykła proza życia, dla wielu mało interesująca. Mi akurat wątek Mariony bardzo się podobał. Mimo, że wszystko układało się dobrze i kochała swojego męża i dzieci to jakaś cząstka niej tęskniła za wielkim uczuciem.  Czy spotka kogoś i będzie "tą złą", a jej małżeństwo przestanie istnieć? Nie myślicie chyba, że Wam zdradzę to, za to zapraszam do lektury. Myślę, że nie będziecie żałować sięgnięcia po tę książkę.
Wiele mówi się o zdradzających mężczyznach, o kobietach jest niewiele za to są one odsądzane od czci. To jawna niesprawiedliwość- panowie są usprawiedliwiani, przygody w ich wykonaniu są godne pochwały. Nie zgadzam się zupełnie z tym. Wprawdzie taka sytuacja nie miała miejsca w książce, ale czasem taki czyn można usprawiedliwić. Bywają różne powody.
Gabriela Gargaś w swojej książce poruszyła interesujący temat (zresztą nie tylko ten)- zastanówmy się nad nim chwilę.

"Barbie i Ruth"- Robin Gerber

Autor:  Robin Gerber
Tytuł: Barbie i Ruth
Liczba stron: 336
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki


Szczerość to podstawa, dlatego w tajemnicy powiem Wam, że boję się sięgać po takie książki jak ta dziś przeze mnie recenzowana.
Dlaczego? Po prostu obawiam się, że mi się po prostu nie spodoba i będę miała rozterki i trudny wybój, który może okazać się sytuacją bez wyjścia: czy odłożyć książkę i nie wywiązać się z powierzonego zadania (na które sama się zdecydowałam) czy czytać tylko z poczucia obowiązku z wiedzą, że to dla nas strata czasu.
Na szczęście w przypadku "Barbie i Ruth" taka sytuacja nie miała miejsca. Czytało się przyjemnie i nawet szybko mimo, że to biografia i mnóstwo szczegółów do spamiętania. Dałam radę!
Tak właściwie to nie wiem, czego się spodziewałam. Zaskoczyło mnie to, że o Barbie, ukochanej przez dzieciaki lalce jest tak mało mówione. Z drugiej strony, jak się zastanowić to nie wiem co można by więcej napisać. Od razu powiem, że wiedziałam, że to biografia i głównym tematem jest postać twórczyni Barbie.
Życie Ruth- kobiety, której determinacja  doprowadziła do stworzenia tej popularnej zabawki jest bardzo interesujące.
Autorka przeprowadza nas przez dzieciństwo Ruth, pisze o miłości i dzieciach, jednak najwięcej miejsca poświęcono, jak się można domyślić- pracy i tworzeniu zabawek, fabryce. Czy i Wy jesteście ciekawi w jakich okolicznościach stworzono Barbie?
Książka opowiada o odwadze i determinacji młodej kobiety w czasie gdy ich praca nie była jeszcze czymś normalnym i akceptowalnym (powinny one siedzieć w domu z dziećmi, gotować i usługiwać mężowi, no i oczywiście nie mieć swojego zdania, nie wypowiadać się na ważne tematy).
Mam mieszane uczucia co do okładki. Co prawda jest ładna, ale nijak ma się do treści. Przecież Ruth zastanawiała się czy lalka o proporcjach kobiety przyjmie się, a tu? Nie wiem nawet jak to skomentować- okładka jest koloru landrynkowego różu, nie wygląda więc na zwyczajną kobietę. Ten róż powala, za dużo go.

sobota, 27 maja 2017

"Matka sułtanów"- Reşad Ekrem Koçu

Autor: Reşad Ekrem Koçu
Tytuł: Matka sułtanów
Liczba stron: 768
Data wydania: 20 kwietnia 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Przepraszam. Wprawdzie poczucie obowiązku (i wobec siebie i wobec wydawnictw) zawsze każe mi skończyć daną pozycję to czasami są takie momenty, że po prostu "wymiękam", nie daję rady. Zawsze wtedy mam problem z napisaniem recenzji- swojej opinii. jak mogę oceniać coś, czego po prostu nie przeczytałam? Dlatego dziś nie otrzymacie ode mnie oceny, tekst będzie krótki, a ja skupię się na swoich odczuciach.
Na szczęście sytuacja z niedokończeniem książki ma miejsce u mnie stosunkowo rzadko.
Zapytacie- po co więc sięgnęłam po "Matkę sułtanów",. Powodów jest kilka. Po pierwsze zaciekawił mnie temat. Po drugie- trzeba próbować nowych rzeczy. Po trzecie- lubię zmiany. Myślę, że mogę wymieniać jeszcze trochę, ale poprzestańmy na tym.
Mój nowy nabytek czyli czytnik Kindle pokazuje, że poległam po przeczytaniu 40% książki. Niemal połowa. Mogłam odłożyć ją wcześniej, ale myślę, że i gdybym naprawdę chciała to bym dała radę i zmusiła się do przeczytania, ale jaki wtedy byłby sens? Z czytania trzeba czerpać radość, a nie się nim męczyć. W imię czego?
Lepiej energię poświęcić na coś innego.
W książce dużo się dzieje. Istnieje tak dużo powiązań, że trudno się w nich połapać. Opowiada o miłości, o życiu codziennym i intrygach.
Czy zdecydujecie się przeczytać "Matkę sułtanów"? Może akurat Wam się spodoba?
Ja już wiem, że to nie mój temat. Ja nawet nie oglądałam "Wspaniałego stulecia"!

"Arabski mąż"- Tanya Valko

Autor: Tanya Valko
Tytuł: Arabski mąż
Liczba stron:  672
Data wydania: 9 maja 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki

Wprawdzie opuściłam dwie książki z arabskiej serii, jednak postanowiłam kontynuować lekturę nawet bez ich znajomości. Nie jest źle, daję radę kontynuować, jakoś udaje się orientować w akcji.
Po raz kolejny wracamy do naszych dobrych znajomych: Marysi, Darii, Łukasza. I innych. Ich życie jest mocno pogmatwane.
Tym razem autorka zabiera nas w podróż śladami Darii i Marysi. Otóż jesteśmy świadkami wydarzeń, o których co nieco przeczytaliśmy już w "Arabskiej krucjacie". Tu dowiadujemy się o skrywanych tajemnicach Johna, męża Darii.
Uwaga! Spojler! Jeśli nie czytaliście " wyżej wspomnianej poprzedniej części- w żadnym wypadku nie czytajcie dalej mojej recenzji!
To, co spotkało Darię mrozi krew w żyłach. Bycie żoną mordercy, dżihadysty to... nie wiem co powiedzieć, po prostu nie potrafię dobie tego wyobrazić.
Autorka swoją książką wywołuje różne emocje. Od złości po wzruszenie (choćby miłością siostrzaną).
Język użyty w powieści jest czasem dosadny, pojawiają się przekleństwa lecz mi to zbytnio nie przeszkadza. Byle nie w nadmiarze, a na szczęście tak nie jest.
Do książek Tanyi Valko mam sentymentalny stosunek. "Arabska żona" była jedną z pierwszych zrecenzowanych przeze mnie książek. Jej recenzja pojawiła się tu na blogu niemal na samym początku. Czas płynie, minęło już niemal 7 lat.
Podsumowując- jak zawsze mimo, że dopiero opuściłam świat naszych bohaterów- z niecierpliwością czekam na kolejną premierę.

"Pod skrzydłami miłości"- Izabela M. Krasińska

Autor: Izabela M. Krasińska
Tytuł: Pod skrzydłami miłości
Liczba stron: 302
Data wydania: 23 listopada 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Niby historia jakich wiele, a jednak udało się jej skraść moje serce. Książka zainteresowała mnie do tego stopnia, że nie myślałam o niczym innym tylko o niej.
Takich historii, jaką przeżyła Marta jest wiele. Mówi się, że szczęścia nie można budować na czyimś nieszczęściu i ja się z tym całkowicie zgadzam. Nasza bohaterka jest młodą, zakochaną kobietą. Pięknie, prawda? Otóż nie. Marta wie, że jej partner ma żonę i dzieci jednak naiwnie wierzy w jego obietnice odejścia od rodziny. To znaczy, czasem są takie sytuacje, że uczucie wygrywa, ale jednak 90% zdradzających mężów szuka tylko przygody seksu. Nie zamierzają rezygnować z poukładanego życia. Jak się zakończył związek o którym mowa nietrudno się domyśleć, łatwo przewidzieć. Marta nie słuchała niczyich dobrych rad, sama wiedziała lepiej. Wszystko było dobrze do momentu gdy przypadkowo na zakupach widzi szczęśliwą rodzinę, której głową jest kochany przez nią mężczyzna. Dociera do niej jej własna naiwność.
Wzburzona, poniżona i smutna kobieta chcąc jak najszybciej znaleźć się w domu wymija na jezdni przeszkodę. Powoduje wypadek...
Na tym historia mogłaby się skończyć, lecz ona dopiero się rozpoczyna. W tych tragicznych okolicznościach spotyka się dwoje życiowych rozbitków. Czy połączy ich przyjaźń? A może coś więcej?
Na czytelnika czeka cała gama emocji. Bohaterzy musieli zmagać się z różnego rodzaju problemami jak chociażby romans z żonatym mężczyzną czy.. zdrada. Czasami miałam wrażenie, że działo się zbyt dużo, było to odrobinę przytłaczające.
Powieść tej autorki oceniam bardzo dobrze, z przyjemnością sięgnę po inne jej książki. To gwarancja mile spędzonego czasu.

"Jak gdybyś tańczyła"- Diane Chamberlain

Autor: Diane Chamberlain
Tytuł: Jak gdybyś tańczyła
Liczba stron: 504
Data wydania: 12 stycznia 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Od lat niecierpliwie wypatruję premier książek Diane Chamberlain. Ta autorka potrafi wywoływać w czytelniku niesamowite emocje. W swoich powieściach łączy sensację/ kryminał z wątkami mającymi poruszyć nasze serca. Nie są jej obce trudne tematy.
Już sama okładka najnowszej, wydanej w listopadzie powieści przyciąga wzrok. Gdy już ją otworzymy- przenikamy do świata bohaterów.
Aiden i Molly to małżeństwo, które pragnie dziecka, jednak nie jest im dane cieszyć się rodzicielstwem. Postanawiają je adoptować decydując się na adopcję otwartą (taką, w której rodzic biologiczny bierze czynny udział w życiu dziecka, a ono samo ma wiedzę, że jest adoptowane, niczego się przed nim nie ukrywa). Przy okazji wysyłania dokumentów Molly wspomina swoje dawne przeżycia, myśli o domu rodzinnym.
Od początku wiemy, że istnieje jakaś tajemnica. Poznajemy ją, jednak dopiero w toku lektury dowiadujemy się więcej szczegółów. Co się wydarzyło? Czy Molly sobie poradzi?
Chyba za dużo czytam książek, w których są "trzęsienia ziemi", emocje bo niestety w przypadku tej powieści zabrakło mi tego szybszego bicia serca, zwłaszcza po tym co nam na początku zdradzono. Spodziewałam się po prostu czegoś więcej...
Nie rozumiem głównej bohaterki i jej zachowania. Nie wiem dlaczego odsunęła się od bliskich. Powinna okazać im wsparcie, uwierzyć, poświęcić czas. Być może wszystko potoczyłoby się inaczej, wyjaśniono by sobie nieporozumienia. Uważam, że tajemnice mogą mocno krzywdzić.
Książka opowiada o trudnych przeżyciach, o życiu z nieuleczalną chorobą, na wózku inwalidzkim (bez możliwości ruchu, sparaliżowanym). Ojciec Molly jest chory na stwardnienie rozsiane.
Co się wydarzy? Dlaczego Molly odsunie się od rodziny?
Jak widać- powieść to prawdziwy misz - masz emocjonalno- wątkowy.
Książkę mimo wszystko polecam, a już niedługo (8 czerwca! ) premiera kolejnej powieści napisanej przez Diane Chamberlain.

środa, 17 maja 2017

"Wszystkie twoje marzenia"- Agata Czykierda- Grabowska

Autor: Agata Czykierda- Grabowska
Tytuł: Wszystkie twoje marzenia
Liczba stron: 400
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo:Wydawnictwo Znak
Źródło: egzemplarz recenzencki


Po raz drugi miałam okazję zostać ambasadorką książki Agaty Czykierdy- Grabowskiej. Nie będę ukrywać, że obawiałam się powieści, którą dziś recenzuję. Dlaczego? Już wyjaśniam.
"Jak powietrze" to było moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Od razu niezwykle udane- nie mogłam oderwać się od tej książki. Stąd obawy czy "Wszystkie twoje marzenia" dadzą radę dorównać temu. Dziś już wiem, że niepotrzebnie się bałam. Kolejny raz życie zeszło na dalszy plan, byłam tyko ja i książka. Cieszę się, że autorka nie poddała się nowej modzie i choć pisze powieści z gatunku New Adult to (co niestety jest rzadkością) bohaterowie jej książek to Polacy z krwi i kości. Tło akcji to akademik  To tam mieszkają Kamil i Maja. To też jest ewenementem- chyba nie czytałam do tej pory żadnej powieści polskiej, w której tak wiele miejsca poświęcono akademikowi, tak dużo się w nim działo. Patrząc na amerykańskie książki- tam ciągle mówi się o kampusach i studentach.
Wracając do naszych bohaterów- od razu zyskali moją sympatię. Oni sami szybko się zaprzyjaźnili. Od razu jednak zaznaczyli, że nie chcą się z nikim wiązać. Setki przeczytanych powieści i już wiem, że jeśli padają takie słowa to zaczyna się uczucie. Co więc spotkało tych dwoje, że boją się angażować? Czemu odrzucają uczucie?
Książka jest niesamowita. Wciąga, przepraszam!, jak cholera! Porusza ważne tematy,mówi o miłości, o zaufaniu. Bardzo mi się podoba, na pewno będę ją polecać.
Na koniec słów kilka na temat akcji promocyjnej. Naprawdę zaniemówiłam widząc przesyłkę kurierską- to był czas, kiedy akurat nic nie zamawiałam. Po rozpakowaniu moim oczom ukazała się książka oraz silikonowe foremki do pieczenia babeczek. Czyż to nie świetny pomysł? Takie akcje się zapamiętuje.
Bardzo się cieszę, że będę miała okazję spotkać Agatę Czykierdę- Grabowską na Warszawskich Targach Książki. Mam nadzieję, że uda mi się dostać, a żadne inne spotkanie autorskie nie przeszkodzi mi w dotarciu na stoisko Wydawnictwa Znak.