niedziela, 12 sierpnia 2018

'Mirror, mirror"- Cara Delavigne, Rowan Coleman

Autor: Cara Delavigne, Rowan Coleman
Tytuł: Mirror, mirror
Liczba stron: 387
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Jaguar
Źródło: egzemplarz recenzencki


Dziś książkę może napisać każdy: model, modelka, aktor, muzyk itd. Jakiś czas temu do moich rąk trafiła powieść napisana przez Carę Delavigne. Podchodziłam do niej nieufnie, czy jednak moje obawy się sprawdziły?
Na początku słów kilka o okładce. Z jednej strony- rzuca się w oczy (intensywny żółty kolor), jest nieskomplikowana i taka inna po prostu. Z drugiej strony- czy to wystarczy by zainteresować czytelnika? Czy oryginalność jest dziś w cenie, procentuje?
Książka okazała się dla mnie ciekawym doświadczeniem. Nie ukrywam, że zaciekawiła mnie.  Główny bohater  jest outsider, z grupą znajomych gra w zespole.Pewnego dnia jedna z koleżanek z grupy ginie, a gdy zostaje odnaleziona- jest w stanie krytycznym.
"Mirror, mirror" to książka o determinacji i o przyjaźni, o więzach rodzinnych. Przyjaciele dokładają wszelkich starań by znaleźć odpowiedzialnego za to, co się stało. Czy to się uda? Czy amatorskie śledztwo przyniesie rezultaty?
Warto sięgnąć po tę pozycję.

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

"Odrobina brokatu"- Shari L. Tapscott

Autor: Shari L. Tapscott
Tytuł: Odrobina brokatu
Liczba stron: 320
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Mój wrodzony brak gustu ( ;) ) mówi mi, że okładka jest cudowna! Wiem, wielu osobom nie podobają się rzeczy brokatowe, świecące. Uważają je za totalne bezguście, nic potrzebnego i dziecinadę. Cóż, jeśli podobne jest Wasze zdanie- przyjmuję krytykę, jednak zaznaczam- każdy jest inne i każdemu podoba się co innego.
Na początku po lekturze książki zamierzałam się jej pozbyć: to znaczy dać jej drugie życie i podarować komuś znajomemu lub bibliotece. Im mniej stron zostawało mi do przeczytania tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że zdanie na ten temat zmieniam i książka na zawsze pozostaje u mnie. Najpierw tylko ze względu na okładkę (po prostu mnie zauroczyła), później też na ze względu na treść.
Książka okazała się naprawdę ciekawą propozycją zarówno dla młodzieży, jak i dla dorosłego czytelnika. Tematyką jest miłość młodego chłopaka i uczennicy ostatniej klasy liceum. Droga do ich uczucia jest wyboista: na początku Harrison to po prostu kumpel brata, którego Lauren bardzo nie lubi. Przez jakiś czas nasi bohaterzy nie mają ze sobą kontaktu lecz gdy się spotykają (młody chłopak zamieszkuje u niej i jej rodziców) młoda dziewczyna orientuje się, że Harrison to niezłe ciacho! Jak to się skończy? Czy pojawi się między nimi miłość? A może wręcz przeciwnie-pojawi się coraz więcej kłótni i nie będą mogli ze sobą rozmawiać?
Książka jest, jak już wspominałam- bardzo ciekawa, między innymi z dwóch powodów. Pierwszy- to miłość- ta pierwsza, niewinna, młodzieńcza. Drugi- pasja Lauren. Bohaterka prowadzi bloga DIY i potrafi wyczarować różne cudeńka. Bardzo podoba mi się, jak o tym mówi, a pasję rozumiem (przecież i ja mam swoją, zgadniecie jaką? ).
Informację, że książka to początek serii przyjęłam z zadowoleniem, zastanawiam się tylko co szykuje dalej dla nas autorka, kto będzie kolejnym bohaterem.
"Odrobinę brokatu" zabrałam na wakacje nad morze. Nie żałuję, to między innymi dzięki niej spędziłam miło czas.


środa, 1 sierpnia 2018

"Zbyt pięknie"- Olga Rudnicka

Autor: Olga Rudnicka
Tytuł: Zbyt piękne
Liczba stron: 376
Data wydania: 2018 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Moja ulubiona autorka napisała nową powieść! Taka właśnie była moja reakcja na wieść, że na rynku pojawia się nowa książka Olgi Rudnickiej. Uwielbiam jej twórczość, cenię ją między innymi za tę dawkę humoru, z którą przychodzi do nas.
Tym razem jestem rozdarta. Autorka przyzwyczaiła mnie do mocnych wrażeń i szybkiego tempa. Tymczasem na początku niewiele się dzieje. Nie jest nudno, u Olgi nudy nie doświadczamy. Po
prostu przyzwyczajenie do szybkiej akcji wzięło górę.
Tymoteusz zaczyna nowe życie. Kupił dom, zamierza go wyremontować. Również i Zuzanna po nieudanym związku postanowiła porzucić dotychczasowe życie i odciąć się od pomyłek życiowych. Jej sposobem na to był zakup domu i wyprowadzka.
Nietrudno domyślić się, co się wydarzy. Myślę, że nie zdradzę zbyt wiele, jeśli powiem, że bohaterowie padli ofiarą oszusta i kupili ten sam dom. Jak poradzą sobie w tej trudnej sytuacji? Czy uda im się odnaleźć oszusta i odzyskać pieniądze?
"Zbyt piękne" to bardzo ciekawa książka. Skrzy w niej od emocji między Tymoteuszem i Zuzanną. Pojawiają się też nasi dawni znajomi czyli bohaterowie wcześniejszych książek Olgi Rudnickiej: Emilia Przecinek, jej matka i teściowa oraz dzieci.
Mimo wszystko- polecam. Ta książka to gwarancja mile spędzonego czasu i... bólu brzucha ze śmiechu.

"Rozalia", "Natalia"- Magdalena Wala

Autor: Magdalena Wala
Tytuł: "Rozalia", "Natalia"
Liczba stron: 376, 416
Data wydania: 2017, 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Jakiś czas temu przeczytałam powieść "Marianna". Na początku mojej drogi z literaturą historyczną pióra Magdaleny Wali nie wiedziałam czy zostanę z nią na dłużej, jednak sięgnięcie po książki tej autorki okazało się bardzo dobrym wyborem, a wyżej wspomniane powieści historyczne są równie ciekawe jak te współczesne.
"Rozalia" to tytuł książki opowiadającej o młodej dziewczynie, która czytuje zakazaną literaturę. Jak w tamtym czasie, tak i tu pojawia się temat aranżowanych małżeństw.
Również w "Natalii" poruszono taki temat. Natalia, główna bohaterka wiele przeżyła. Uważana za brzydulę, starą pannę nie ma łatwego życia, wada wzroku w tamtym czasie uznawana była za coś okropnego, nie pozwalano jej używać okularów.
Dziewczyna ma wiele tajemnic. Czy uda się jej wyjść za mąż? Czy kolejne aranżowane małżeństwo dojdzie do skutku? Nadmienię, że nie tylko ona ma sekrety, ale też Szymon Pawłowski, ten, z którym swata ją rodzina...
Obie książki (co ja mówię, cała seria) jest godna polecenia, jednak gdybym miała wybrać, to zdecydowanie "Natalia" bardziej zapadła mi w pamięć. Dostarczyła mi także tak wielu emocji, że trudny okazał się powrót do świata rzeczywistego. Były to głównie złe emocje skierowane ku negatywnym bohaterom, ale bez obaw- pojawiły się też dobre i szybsze bicie serca przy niektórych wątkach.
W każdym trzech tomów historycznej sagi Magdaleny Wali pojawia się tajemniczy wątek poboczny- w "Rozalii" dotyczył on nieznajomego mężczyzny, w "Natalii" zaś- czary i dziwne zdarzenia spotykające główną bohaterkę.
Liczę, że to nie koniec tej serii, a autorka oprócz powieści współczesnych będzie również kontynuować pisanie tych XIX-to wiecznych z wątkiem miłosnym i historią w tle. 

poniedziałek, 23 lipca 2018

"Zapach wspomnień"- Jan Moran

Autor: Jan Moran
Tytuł: Zapach wspomnień
Liczba stron: 492
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Czytelnicy, którzy śledzą mojego bloga od dłuższego czasu powinni zauważyć, że rzadko pojawiają się recenzje książek wydanych przez Wydawnictwo Kobiece. Nie wiem zupełnie dlaczego tak się dzieje, być może ma na to wpływ to, że w jego ofercie pojawia się dużo powieści erotycznych oraz dotyczących Bliskiego Wschodu (wychodzę z założenia, że co za dużo to niezdrowo).
Jednak czasami decyduję się na książki wydane przez wyżej wspomniane wydawnictwo. Musicie wiedzieć, że sięgam po nie na początku z myślą o straconym czasie- jednak najczęściej po krótszym lub dłuższym czasie zmieniam zdanie.
Tak było i tym razem. Nie wiedziałam czego się spodziewać, jednak opis zainteresował mnie na tyle, że postanowiłam poświęcić jej swój czas. To był strzał w dziesiątkę, po prostu się nią zachwyciłam, nie mogłam się oderwać.
Główną bohaterką jest młoda kobieta, która wraz z mężem na statku otrzymuje tragiczną wiadomość: dowiaduje się o wybuchu II wojny światowej. Małżeństwo zostaje rozdzielone z synem, którego, jak się dowiadujemy- został z babcią w Polsce.
To świetnie napisana powieść. Z kart niemal czuć zapach perfum, o których wspomina się w książce. Danielle, to nie tylko kreatorka perfum, to bardzo silna kobieta, która zrobi wszystko by na nowo odzyskać rodzinę. Z kolejnych stron dowiadujemy się, jak mocno życie ją doświadczyło, a mimo to Danielle nie ustaje w poszukiwaniach syna i w walce o lepsze jutro dla siebie i dla rodziny.
Powieść to opowieść o różnych krajach, w których toczy się II wojna światowa: mowa o Francji, Anglii czy Stanach Zjednoczonych. Jest tez, jak już wyżej wspomniałam- wątek polski. Autorka ma dużą wiedzę- doskonale oddała szczegóły dotyczące tamtych czasów, opisała nazizm i zaangażowanie różnych ludzi w walkę o lepsze jutro.
Czy Danielle uda się osiągnąć sukces? Czy odnajdzie syna? Co się wydarzy?
Zachęcam do sięgnięcia po "Zapach wspomnień". To naprawdę niesamowita książka, warta przeczytania. Uprzedzam: potrzebne będą chusteczki.

środa, 4 lipca 2018

"Kajto. Jadę po swoje"- Kajetan Kajetanowicz, Krzysztof Pyzia

Autor: Kajetan Kajetanowicz, Krzysztof Pyzia
Tytuł: Kajto. Jadę po swoje
Liczba stron: 336
Data wydania: 10 października 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Czymś zwyczajnym i codziennym stał się fakt pisania biografii przez osoby sławne. Pojawiają się książki pisane przez celebrytów, gwiazdki, aktorów czy sportowców. Dziś zapraszam do przeczytania recenzji związanej z najbardziej rozpoznawalnym kierowcą rajdowym. Chodzi oczywiście o Kajetana Kajetanowicza- ten człowiek ma na koncie sporo sukcesów.
Dzięki "Kajto" laik (taki jak ja) dowiaduje się sporo nowych rzeczy dotyczących samych rajdów, uczestnictwa, przygotowania do nich. Mówi też o ich kosztach czy nawet o tabu, o sytuacjach, o których się głośno nie mówi, wstyd napisać.
Kajetan Kajetanowicz rozprawia się ze stereotypem rajdowców samochodowych, tego że jest to prosta sprawa i duże pieniądze. Dzięki rozmowie z Kajetanem dowiadujemy się jakie są koszty samochodu radowego (oraz przygotowania do imprez rajdowych, wyścigów). Mówi o czasach obecnych i przeszłości.
"Kajto" to biografia sportowca napisana w przystępny sposób, w formie wywiadu. Rozmowa, którą Krzysztof Pyzia przeprowadza z Kajetanem Kajetanowiczem jest ciekawa, z dużą dozą humoru.
Polecam.

środa, 27 czerwca 2018

"Panna z monidła"- Iwona Czarkowska

Autor: Iwona Czarkowska
Tytuł: Panna z monidła
Liczba stron: 352
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Jeśli czarny humor to tylko Iwona Czarkowska i jej seria opowieści o Zuzannie czy Alicji (no dobrze, może nie tylko, bo jest jeszcze kilku świetnych autorów tego gatunku, ale tę panią polecam zawsze i wszędzie).
Jakoś tak się zdarzyło, że przypadkiem trafiłam na jedną z powieści wyżej wspomnianej autorki- "Słomiana wdowa"- i od tego czasu staram się czytać wszystko, co wyszło spod jej pióra.
Dziś recenzja "Panny z monidła" czyli drugiego tomu w którym główne skrzypce gra Alicja, Zuzanna zaś jest tłem (którego, jak już pisałam wcześniej, przy okazji recenzji "Wesołej rozwódki", I tomu- wcale się nie spodziewałam.
I tym razem nasza główna bohaterka oraz jej znajoma (Zuzanna) staną się uczestniczkami czegoś dziwnego. A jak to się zaczęło? Przeprowadzką!
Alicja w momencie gdy rozwodziła się z mężem wiele wsparcia dostała od przyjaciółki. Dlatego gdy zostaje poproszona o zajęcie się jej mieszkaniem podczas wyjazdu- zgadza się. Nie spodziewa się jakie to będzie mieć skutki i co się wydarzy.
Już na samym początku pojawia się zaskoczenie- wraz z nimi w pięknym domu zamieszkuje również apodyktyczna i dziwna gosposia. W ferworze przeprowadzki Alicja nie słyszy również radiowej informacji o kradzieży obrazu z muzeum. Kto zgadnie co dalej?
Ach! Lektura była przyjemnością. Czytało się lekko, miło. Książka wesoła i warta polecenia. Co wydarzy się w kolejnym tomie? Ja już nie mogę się doczekać tego aż się dowiem.