niedziela, 14 kwietnia 2019

"Zapisane w chmurze"- Beata Majewska

Autor: Beata Majewska
Tytuł: Zapisane w chmurze
Liczba stron: 352
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Książnica
Źródło: egzemplarz recenzencki


Wprawdzie na moim blogu znalazły się dopiero recenzje może dwóch książki sygnowane nazwiskiem Beaty Majewskiej, ale musicie mi wierzyć na słowo- przeczytałam wszystkie.
"Zapisane w chmurze" to powieść, która ukazała się dość niedawno, pod koniec 2018 r. Jest jedną z cyklu kwiatowo- owocowego, taką którą można czytać całkowicie oddzielnie, bez znajomości poprzednich.
Główna bohaterka to Magda- nauczycielka. Jest matką, żoną, nauczycielką, ale zatraciła tę kobietę w sobie. Jej obowiązkiem jest posłuszeństwo mężowi. Pewnego dnia postanawia zawalczyć o siebie, postawić się małżonkowi i wyruszyć w podróż z nieznajomą Julią w podróż po Rumunii.
Co się wydarzy? Jak to się wszystko skończy?
Cóż- niestety moim zdaniem jest to najsłabsza powieść z cyklu o którym wspominałam wyżej. Przez większość czasu nudziłam się, a opisywane wydarzenia nie wywoływały we mnie szybszego bicia serca. Dla tej książki nie zarwałabym nocy. Ale, ale.. Gdyby cała powieść nie była ciekawa to nie doczytałabym jej do końca tylko odłożyła. Nie zrobiłam tego ponieważ gdzieś po połowie sytuacja się zmienia i zaczyna się wtedy więcej dziać, zaczynają się emocje.
Z tego powodu nie wiem jak ocenić tę pozycję. Z jednej strony- troszkę się ponudziłam, z drugiej zaś- to co wyżej opisałam zrekompensowało wcześniejsze odczucia. Wiem natomiast, że sięgnę po następne powieści pisane przez Beatę Majewską (Augustę Docher) bo ta autorka potrafi zainteresować czytelnika.

wtorek, 2 kwietnia 2019

"Ghostwriter"- Alessandra Torre

Autor: Alessandra Torre
Tytuł: Ghostwriter
Liczba stron: 352
Data wydania: 13 lutego 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiee
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Jak już wiecie- rzadko zdarza się mi sięgać po książki wydane przez Wydawnictwo Kobiece. By taka pozycja mnie zainteresowała musi mieć w sobie "to coś". Czasem jest to po prostu okładka, czasem rzut oka wystarczy bym stwierdziła czy po daną powieść warto sięgnąć. Nauczyłam się by nie decydować się na literaturę blisko i daleko wschodnią wydaną przez wyżej wspomniane wydawnictwo bo niestety- nie potrafię jej w tym wydaniu polubić. Za to wspomnienia, opowieści oparte na faktach, wojenne, związane z wspomnieniami- już "mogę czytać" i co tu dużo mówić- podobają mi się, nie męczę się ich lekturą. Jak było z "Ghostwriterem"?
Ghostwriter to osoba tajemnicza, pisząca książki w ukryciu, występująca pod nazwiskiem zleceniodawcy, który nie może lub nie chce zajmować się książką. Pisarzy widmo często wynajmują celebryci, ale nie tylko- również osoby prywatne, rodziny pisarzy, którzy zmarli. Chyba najbardziej znanym jest tu przykład Virginii Cleo Andrews autorki popularnych sag rodzinnych. Po jej śmierci wynajęto pisarza, który zamknie niedokończone serie. Wpływ na taki stan rzeczy miała duża popularność dzieł V.C. Andrews.
Główną bohaterką powieści "Ghostwriter" jest Helena- autorka poczytnych romansów. Jest młodą osobą, ma zaledwie 32 lata, lecz życie doświadczyło ją mocno. Od początku wiemy, że nosi w sobie wielką tajemnicę. My, czytelnicy, poznajemy ją w momencie trudnym- gdy otrzymuje diagnozę śmiertelnej choroby, towarzyszymy jej w bólu oraz jesteśmy świadkami tego jak dąży do spełnienia swojej ostatniej powinności. Mogłabym to nazwać ostatnim marzeniem, ale niestety- w tej sytuacji takie wyrażenie w ogóle nie pasuje. Gdy Helen dowiedziała się, że choruje oraz dotarło do niej, że nie zdąży sama napisać książki, która jej zdaniem koniecznie musi powstać zatrudnia ghostwritera.
Mogłabym Wam zdradzić kim on/ ona jest, ale nie będę psuć zabawy. Napomknę tylko, że dzięki tej osobie życie Helen mocno się zmieniło.
Kolejna rzecz... Zarówno okładka, jak i treść nie przygotowują na wyjaśnienie zagadki związanej z książką bohaterki i tym o czym ona jest. To, o czym dowiadujemy się na końcu... przeraża. Ale ciii... sami przeczytajcie...

środa, 13 marca 2019

"Krok po kroku z Robertem Sową"- Robert Sowa

Autor: Robert Sowa
Tytuł: Krok po kroku z Robertem Sową
Liczba stron:  200
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Edipress
Źródło: egzemplarz recenzencki


Passa na książki kucharskie i nadrabianie zaległości trwa. Dziś na moim blogu słów kilka na temat pozycji Roberta Sowy, znanego kucharza, o którego restauracjach swego czasu było głośno w związku z aferą podsłuchową.
Wydawnictwo Edipresse zapisało się w mojej pamięci jako wydawca pozycji dobrze skomponowanych, pięknie dopracowanych, nasyconych kolorami- słowem- na wysokim poziomie graficznym ( o treści na razie nie mówię). Czy w przypadku "Krok po kroku" również tak jest?
Spieszę z zapewnieniami- tak! Przede wszystkim- jest twarda oprawa, a to w tego rodzaju książkach jest dla mnie ważne.
Na początku znajdziemy spis treści oraz adres restauracji Roberta Sowy. Coś czego mi brakuje to dłuższego wstępu, jakichś informacji praktycznych, są tylko przepisy.
Spodziewać się można, że skoro to taki znany kucharz to i pomysły na potrawy, które umieścił w książce będą wymyślne i udziwnione, ale na szczęście (dla mnie i dla czytelników ceniących sobie prostotę) tak nie jest. Niektóre z nich łatwo przygotować, inne są ze składników, których może nie jada się na codzień, ale są do zakupienia chyba nawet w małych miastach, a ta dostępność, nie oszukujmy się- jest ważna. Dodatkowo- niektóre prosto przygotować.
Na pewno wykorzystam niektóre z przepisów Roberta Sowy- może na zwykły obiad lub świąteczny posiłek. Jedno jest pewne- książka utrafiła w mój gust (a ceny za produkty- w moją kieszeń).

niedziela, 10 marca 2019

"Smakuj życie. Gotowanie nasza pasja, pzepisy kuchni włoskiej"- Mariola Bojarska- Ferenc, AleksanderFerenc

Autor: Mariola Bojarska- Ferenc, Aleksander Ferenc
Tytuł: Smakuj życie. Gotowanie nasza pasja, przepisy kuchni włoskiej.
 Liczba stron: 352
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Edipresse
Źródło: egzemplarz recenzencki


Ostatnimi czasy bardzo modne stało się pisanie książek przez celebrytów. Taka jest też ta. Niestety- nawet najlepsza książka napisana przez osoby sławne musi usłyszeć parę gorzkich słów. Choćby, jak pisałam- była najlepsza. Wiele z nich na szczęście jest warta uwagi. Tym razem autorka książek o zdrowym żywieniu do współpracy przy jej tworzeniu zaprosiła swojego syna Aleksandra.
To pozycja nie tylko o gotowaniu, ale też o pasjach, o życiu rodzinnym. Kartka papieru wszystko zniesie, wszelkie opisy o pięknym życiu, lecz czy na prawdę tak jest? Nie mówię, że tu akurat są problemy rodzinne czy inne niesnaski zamiatane pod dywan, ale znane  jest porzekadło: nie wszystko złoto co się świeci.
Z kart książki wyłania się obraz rodziny idealnej: dzielącej pasje, a nawet smaki. To Włochy i Polska. Przepisy w moim odczuciu (czyli użytkownika, adresata książki) są albo z produktów, które mogę użyć na wyjątkową okazję (małże, krewetki), albo przeciwnie- proste.
Ilustracje w książce to piękne, wyraziste zdjęcia pani Marioli i jej syna Aleksandra, migawki z ich kuchni i życia rodzinnego. Cena jest wysoka, ale całkowicie zrozumiała- dostajemy egzemplarz pięknie wydany, w twardej oprawie.
Moja recenzja tak naprawdę jest pozytywna, lecz jednak jest coś, co bardzo, ale to bardzo mi się nie podoba... Na tylnej stronie okładki znajdziemy sponsorów książki, na przykład producenta herbat Herbapol, a w treści książki- reklama herbat oraz zdjęcie Aleksandra z butelką wody, mogę się tylko domyślać jakiej. Cóż... nie do końca to do mnie trafia. Nie lubię tego...

sobota, 9 marca 2019

"Zielone koktajle odchudzające i dietetyczne. 365 pzepisów."

Tytuł: Zielone koktajle odchudzające i dietetyczne. 365 przepisów.
Liczba stron: 240
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Publicat
Źródło: egzemplarz recenzencki


Rzadko pijam koktajle. To nie tak, że ich nie lubię, ale niestety- jestem jedyną osobą w domu, która je pija. Będę szczera: dla mnie samej nie chce mi się zbyt często ich przygotowywać. Czasami jednak wygrywam z leniem i wtedy ta książka jest dla mnie inspiracją.
Na początku znajdziemy garść informacji praktycznych na temat koktajli jak na przykład kaloryczność owoców i warzyw. Pozycja została podzielona na dwie części: koktajle odchudzające i dietetyczne.
Jest bardzo ładnie wydana, lecz moim zdaniem- odrobinę przekombinowana. Każda strona jest innego koloru- w odcieniach niebieskiego, błękitnego, szarości, czarnego i białego. Owszem, da się to znieść, ale nie ukrywam, że troszeczkę to męczące, zwłaszcza, że czcionka również nie jest idealna. Na jaśniejszych stronach, mimo, że taka jak powinna, druk jest czarny to jednak odrobinę za mało wyraźny. Na ciemnych- choć druk biały i wyraźniejszy to mała czcionka w spisie składników to rzecz odrobinę irytująca w sytuacji gdy podczas przygotowywania chce się szybko rzucić okiem na potrzebne produkty czy kolejność wykonywania czynności.
Jak już wyżej wspomniałam- książka jest naprawdę wielką kopalnią pomysłów na zdrowe śniadania i przekąski. Jest wiele przepisów na koktajle czy kasze. Tak wiele, że na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.
Podsumowując- mimo maleńkich niedogodności- bardzo bardzo polecam.

środa, 6 marca 2019

"Hummusy i pasty"- Konrad Budzyk

Autor: Konrad Budzyk
Tytuł: Hummusy i pasty
Liczba stron: 204
Data wydania: 2017
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak
Źródło: egzemplarz recenzencki


Dziś na tapecie książka kucharska, która na swoją kolej musiała odrobinę poczekać. Taką dłuższą odrobinę, ale nareszcie mogę przekazać Wam moją opinię.
"Pasty i hummusy" to bardzo ładnie wydana, kolorowa pozycja. Jednak czy pod tą piękną otoczką znajdziemy również dobrze skomponowane, ciekawe przepisy? Tak! Myślę, nie raz i nie dwa, a wiele razy z niej skorzystam przygotowując różne posiłki. Jej autorem jest bloger.
Hummus to bardzo pyszna pasta z ciecierzycy. Można ją podawać samodzielnie jak i dodać do niej inne dodatki, na przykład groch, fasola, kukurydza. Coś dla siebie znajdą również osoby z różnego typu nietolerancjami czy po prostu stylami życia..
Książkę podzielono na kilka części. Na początku dowiemy się co nieco o autorze, o pastach, hummusie, później przeczytamy o gotowaniu strączków i ułatwianiu życia. Późniejsze części dotyczą kolejno hummusów, past i pasztetów. To tu są przepisy.
Coś bo bardzo mi się spodobało to umieszczenie na każdej stronie ilości kalorii w każdej potrawie oraz podział na makroskładniki: ilość białka tłuszczy i węglowodanów.
a na samym końcu coś ciekawego: indeks składników.
Podsumowując- tę książkę kucharską absolutnie poczekam.
Smacznego!

wtorek, 5 marca 2019

"Weź się ogarnij. Ćwiczenia dla ogarniętych inaczej"- Pani Bukowa

Autor: Pani Bukowa
Tytuł: Weź się ogarnij
Liczba stron: 208
Data wydania: 2019
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Flow books
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Znów to zrobiłam. Znów nie zwróciłam uwagi na mały druk! Decydując się na lekturę spodziewałam się pozycji podobnej do "Wielkiego Ogarniacza", ale się przeliczyłam... Cóż, mam nauczkę by patrzeć na wszystko co napisano na okładce, nawet niewielkimi i jasnymi literami..
Pomijając powyższe- książka zdecydowanie nie dla mnie. Przede wszystkim- zaproponowano by pisać w niej, pogiąć kartki czy coś powycinać, a to dla mnie zupełnie nie do przyjęcia. Książka to książka i mogę co najwyżej zaznaczyć coś ołówkiem, ewentualnie- zanotować ołówkiem coś ważnego, nie dla zabawy.
Kolejny minus- cena. Jak na taki poradnik- jest za wysoka. Wydaje mi się, że mało osób mając do wyboru ciągły napływ nowości wydawniczych pozwoliłoby sobie na wydanie 30 złotych na ten niewielki poradnik.
"Weź się ogarnij" to zbiór ćwiczeń dla osób, które mają w swoim życiu bałagan. Czy pozycja pomoże się go pozbyć? Nie sądzę, ale humor w niej zawarty na pewno rozluźni, a kto wie, może i skłoni do przemyśleń i zmiany nastawienia do różnych spraw?
Książkę podzielono na 12 rozdziałów- kroków do "ogarnięcia". Znajdziemy w niej też zadania na wszystkie pory roku, krzyżówki, pytania do zastanowienia się.
"Weź się ogarnij" to przeciwieństwo wszystkich poradników. Dzięki niemu dowiemy się jaki mamy problem z codziennymi czynnościami, ale uwaga!- raczej nie pomoże Ci z nimi walczyć. Do walki czytelniku musisz zmobilizować się sam.
Na pewno sięgnę po inne książki Pani Bukowej.