środa, 29 marca 2017

"Saga rodu Cantendorf. Tajemnica zamku"- Krystyna Mirek [T.1]

Autor: Krystyna Mirek
Tytuł: Saga rodu Cantendorf. Tajemnica zamku [t. 1]
Liczba stron: 356
Data wydania: 15 lutego 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Edipresse
Źródło: egzemplarz recenzencki


Krystynę Mirek zdążyłam poznać z tej najlepszej pisarskiej strony. Do tej pory czytałam tylko sagi rodzinne (współczesne) oraz powieści obyczajowe napisane przez tę autorkę. Z zaciekawieniem sięgnęłam po nowość na rynku wydawniczym- powieść historyczną. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Edipresse Książki.
Na początku chciałam napisać, że Krystynie Mirek nie do końca jest po drodze z taką literaturą. Jednak po dłuższym zastanowieniu nie zrobię tego. Mimo, że przez dłuższy czas nie mogłam się w niej zatopić, przepaść. Dlaczego- nie wiem, bo uczciwie mówiąc w miarę czytania coraz bardziej mi się podobało.
Aleksander Cantendorf to władca majątku. Gdy go poznajemy jest właśnie pogrążony w żałobie po śmierci czwartej żony. To staje się tematem rozmów między ludźmi, którzy uważają, że prędzej czy później hrabia zechce się powtórnie ożenić. Rodziny, w których są młodziutkie dziewczęta mając wiedzę o tym, co działo się w zamku obawiają się swe córki. Jak to się dalej potoczy? Czy Aleksander powtórnie zechce stanąć na ślubnym kobiercu?
W książce nie brak zaskakujących zwrotów akcji, intryg. Są też negatywni bohaterowie.
Z niecierpliwością czekam na drugi tom- może w nim autorka zdradzi nam tajemnicę śmierci żon  Jedno tylko mnie zastanawia- czy koniecznie bohaterowie muszą nosić zagraniczne imiona? Czy nie mogą być Polakami? Cantendorfa ( tego dlaczego musiały umrzeć nie powiedziano nam wprost). Z całą odpowiedzialnością mogę polecić Wam tę pozycję.

wtorek, 21 marca 2017

"U stóp bogini"- Divakaruni Chitra Banerjee

Autor:  Divakaruni Chitra Banerjee
Tytuł: U stóp bogini
Liczba stron: 312
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki


Do tej pory nie miałam dobrych wspomnień z książkami wydanymi przez Wydawnictwo Kobiece. Żadną się nie zachwyciłam, tylko o dwóch mogę wypowiadać się pozytywnie i polecać. "U stóp bogini" wszystko zmieniło. Jestem nią niesamowicie zachwycona.  Wciąga i wzrusza, czegóż chcieć więcej?
To opowieść o kobietach silnych. O takich, którym życie pod nogi rzucało kłody. Mimo to Sibitri, Bella, Tara (babcia, matka i córka) znajdowały siłę by walczyć z przeciwnościami. Nieraz okazywało się to trudne.
Powieść pokazuje jak ważna w życiu jest edukacja i jak niewiele trzeba by nieporozumienia zrujnowały je. Nawet nie poczułam kiedy przeczytałam całość, żałowałam tylko, że tak szybko się kończy.
Jeszcze chwilę temu napisałabym, że jest jedna rzecz, która mi się nie podoba. Chodzi o fakt "przeskakiwania" między datami.
Ze zdziwieniem zaobserwowałam, że w tej książce mi to nie przeszkadza. Sama sobie się dziwię, ale gdyby było inaczej byłoby... gorzej.
Jak już wspominałam- bohaterki pokazują wielką siłę. Walczą o miłość, życie. Powieść pokazuje jak ważne jest wsparcie bliskich. Pamiętacie o tym w natłoku codziennych obowiązków.

"Make Life Harder. Przewodnik po polityce i nie tylko, ale też"- Lucjan i Maciej

Autor: Lucjan i Maciej
Tytuł:  Make Life Harder. Przewodnik po polityce i nie tylko, ale też
Liczba stron: 240
Data wydania: 22 listopada 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Książka, którą dziś recenzuję to już druga pozycja napisana przez Lucjana i Macieja. To, ze po nią sięgnęłam oznacza, że tematy poruszane przez nich mnie zainteresowały.
Na początku muszę uprzedzić, że autorzy mają dosyć specyficzne poczucie humoru. Jeśli nie bawią Cię żarty z polityków czy rodziny, jeśli dostajesz apoplepsji przy każdym użytym przekleństwie, mierzi Cię to, to zdecydowanie nie jest to książka dla Ciebie.
Ja "Make Life Harder" nie po raz pierwszy zresztą, jestem niezwykle zachwycona. Spędziłam przy lekturze dużo miłych chwil. Całe szczęście czytałam ją w domu, bez świadków. Dlaczego szczęście? Na pewno wzbudzałabym duże zainteresowanie chichocząc pod nosem, a często nawet śmiejąc się w głos. Nie udało mi się opanować takich reakcji: to chyba świadczy o tym, że coś jest dobre, wywołuje emocje.
Autorom należy się podziw za wiedzę o otaczającym świecie, za trafne komentarze, nakład pracy włożonej w napisanie książki. Przygotowali również dość osobliwe testy, quizy.
Zachęcam do rozmowy o książce. Czy Wam się podobała? A może Lucjan i Maciej nie powinni się wypowiadać bo na niczym się nie znają i są niegodni nazywania ich Polakami. To nic, że każdemu politykowi dostaje się tak samo, oni są źli bo atakują TĘ najważniejszą.

"Echo"- Henry James

Autor: Henry James
Tytuł: Echo
Liczba stron: 208
Data wydania: 17 listopada 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Książki Henry'ego Jamesa to dla mnie swoisty fenomen. Głupio mi się przyznać, ale męczą mnie trochę. Mimo to z zaciekawieniem sięgam po kolejne. Co jest? Co on w sobie ma? Na pewno jedną z przyczyn takiego stanu, lekkiej niechęci są dialogi- niby są, ale jednak dla mnie w niewystarczającej ilości. To na pewno odrobinę mi przeszkadza.
Żeby nie było, że tylko krytykuję to mimo, że dużo brakuje mi do zachwytów to jednak powieść działa na wyobraźnię. Czytając miałam w głowie piękne stroje, które w dawnych czasach nosiła arystokracja.
Twórczość Henry'ego Jamesa możemy podzielić na dwa typy: książki bardzo obszerne liczące nawet 800 stron i cienkie: 200-300 stronnicowe dzieła. Ta dziś recenzowana należy do drugiej grupy- nie jest gruba, liczy mało stron.
Henry James miał niezwykły talent obserwowania rzeczywistości. W książce "Echo" (i nie tylko zresztą) następuje zderzenie dwóch światów, wartości.
"Echo" to tytuł gazety, w której pracuje jeden z bohaterów. Tak naprawdę autor zaserwował nam misz masz postaciowy. Trudno mi się było w połapać w ich powiązaniach.
Głównym tematem są uczucia Francine. Zakochuje się ona w przedstawionym przez George'a Flacka (pracownika "Echa") Gastonie Probercie.
Czy ułożą sobie życie mimo kłód rzucanych przez krewnych. Autor pisze o ludziach, którzy są dwulicowi.

"Nie jesteśmy gotowi"- Meg Little Reilly

Autor: Meg Little Reilly
Tytuł: Nie jesteśmy gotowi
Liczba stron:  352
Data wydania: 22 lutego 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Harper Collins
Źródło: egzemplarz recenzencki


Znów moje oczekiwania rozbiły się o rzeczywistość. Jednak nie potrafię powiedzieć dlaczego tak się stało. W ogólnym odbiorze książka okazała się interesująca i naprawdę warta przeczytania. Coś, co mnie zaskoczyło to to, że do jej napisania przyczyniły się autentyczne wydarzenia. Opisano tu przygotowania ludzi do kataklizmu, który ma nawiedzić Amerykę. Informacje, które docierają do mieszkańców miasteczka są niepełne oraz niepotwierdzone, bardziej na zasadzie przypuszczeń.
Książka doskonale oddaje emocje, czułam się niemal uczestniczką tych wydarzeń. To, że wiele rzeczy wydarzyło się naprawdę nadaje powieści realności. Również przeżycia osobiste bohaterów nie wskazywały, że jest to fikcja literacka.
Jakoś zupełnie inaczej wyobrażałam sobie głównych bohaterów i ich problemy w związku (tak, o tym wiedziałam wcześniej bo przeczytałam opis na okładce). Na początku byłam pewna, że łączy ich wielka miłość, im głębiej zatapiałam się w lekturze tym mniej byłam o tym przekonana. Nawet gdy Ash snuje opowieść o związku z Pią i wspomina o uczucie to opis nie wskazuje by było gorące i gwałtowne. Po prostu było. Nie twierdzę, że się nie kochali, nie brak też było namiętności.
Mam nadzieję, że zrozumiecie, o co mi chodzi, zapewniam, że nie o brak miłości. Czy uda się im pokonać kryzys?
Książka jest warta przeczytania. Pokazuje nam, jak wspólny cel jednoczy ludzi ( choć i są przypadki, że dzieli) oraz, ze nasz bohater to dobry człowiek, który nie waha się pomagać czasem nawet kosztem rodziny.
A Wy sięgniecie po "Nie jesteśmy gotowi"?

czwartek, 16 marca 2017

"Inwigilacja"- Remigiusz Mróz [t. 5]

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Inwigilacja [t. 5]
Liczba stron: 592
Data wydania: 15 marca 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Wiosna za pasem, ale na moim blogu jak widzicie- nadal mroźnie! Tym krótkim wstępem zapraszam na recenzję najnowszej powieści z serii thrillerów prawniczych Remigiusza Mroza (tak się złożyło, ze recenzja była wczoraj).
Książkę od listonosza odebrałam w piątek. Po raz kolejny wydarzyła się sytuacja, że każda czytana przeze mnie pozycja poszła w odstawkę.Istniałam tylko ja i "Inwigilacja". Strasznie, strasznie mnie wciągnęło... W sumie nie powinnam się dziwić- tak było przy 90% książek tego autora.
Kiedy myślę, że lepiej już być nie może, że zostały wykorzystane wszystkie zaskakujące pomysły Remigiusz Mróz udowadnia jak wiele trzyma w zanadrzu, jak bardzo mylimy się tak myśląc. Seria z Chyłką i Zordonem to dla mistrzostwo, nie mogę doczekać się ekranizacji (nie opuszczają mnie obawy czy nie serial nie zostanie potraktowany lekko, po tak zwanych łebkach, a dużo rzeczy zostanie dopisanych w scenariuszu, co nie oszukujmy się, może popsuć odbiór, klimat, po prostu sprawi zaród fanom).
Jestem pełna podziwu dla autora. Opisując przeżycia Joanny i Kordiana dużo pracy włożył by tłem były aktualne wydarzenia polityczne. Wykształcenie prawnicze dało mu świetną orientację w przepisach.
O czym jest "Inwigilacja"? Tym razem Chyłka z Zordonem podejmują się obrony Polaka oskarżonego o współpracę z ISIS.
Posłużę się pewnym porównaniem. Większość z Was zna popularną bajkę Shrek, prawda? Pamiętacie też pewnie, że ogry tak jak cebula mają wiele warstw. Tak jest i tu- sprawa jest złożona, warstwowa, a im bardziej prawnicy ją poznają, zagłębiają się w nią tym... dalej są rozwiązania, tym mniej wiedzą. W grę wchodzi udział służb specjalnych.
Myślałam, że po zakończeniu (jego nic nie pobije!) niewiele mnie zaskoczy. Myliłam się bardzo.
By poznać dalsze szczegóły znów muszę czekać. Bardzo, bardzo polecam.

"Wotum nieufności"- Remigiusz Mróz [t. 1]

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Wotum nieufności [t.1]
Liczba stron:  600
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Remigiusz Mróz to pisarz, dzięki któremu nie można się nudzić. Często pojawiają się nowe powieści, z czego akurat jestem bardzo zadowolona (wiadomo dlaczego- nie trzeba długo czekać). Seria z Chyłką i Zordonem przeczytana, górska seria też. I mimo, że w kolejce czeka kilka innych to zdecydowałam się przeczytać tę najnowszą, która ukazała się w styczniu tego roku nakładem Wydawnictwa Filia.
"Wotum nieufności" to początek nowej serii z gatunku Political Fiction. Jakie więc są moje spostrzeżenia po lekturze? Czy mi się podobało? Zapraszam do przeczytania recenzji.
Nie zdarzyło się jeszcze by moja opinia na temat powieści Mroza była negatywna. Teraz też nie będzie, ale nie będzie też pieśni pochwalnych.
Książka bardzo w jego stylu, tak jak lubię, ale tym razem czułam się przytłoczona ilością szczegółów, powiązań. Szczególnie dotyczyło to zależności międzypartyjnych, zawiłości prawnych związanych z urzędami państwowymi.
Bohaterką jest Daria Seyda. To Marszałek Sejmu. Wskutek pewnych posunięć politycznych, bierze udział w kampanii prezydenckiej. Posłużę się pytaniem znalezionym w książce: czy Polska jest gotowa na prezydenta- kobietę?
Remigiusz Mróz nie zawodzi. Już sam początek to mocne uderzenie: Daria budzi się w pokoju w motelu. Nie wie jak się tam znalazła, ani co działo się poprzedniej nocy. Nietrudno się domyśleć, że będzie to miało wpływ na karierę Seydy. Pozostaje tylko pytanie kiedy to zostanie użyte i w jakim celu, co zechce się przez to uzyskać (i jakich sposobów do tego użyją).
Może i "Wotum nieufności" odrobinę mnie zmęczyło, ale nie żałuję ani jednej minuty spędzonej przy książce.