środa, 29 listopada 2017

"Głód miłości"- Natalia Nowak- Lewandowska

Autor: Natalia Nowak- Lewandowska
Tytuł: Głód miłości
Liczba stron: 320
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Gdy autor napisze książkę, która bardzo spodoba się wszystkim liczymy, że nie będzie on później leniuchował i napisze kolejną część/ powieść.
Dla nas, czytelników to oczywiste, dopingujemy kogoś nie zdając sobie sprawy, jak wiele kosztuje to pisarza, jaki ogrom sił poświęca na pisanie (zwłaszcza pracując zawodowo!).
Dlatego ogromnie się cieszę, że po raz drugi w tym roku na rynku wydawniczym pojawiła się nowość sygnowana nazwiskiem Natalii Nowak- Lewandowskiej.
"Pozornością" wyżej wspomniana autorka "kupiła" serca wielu czytelników, również i moje. Dlatego z ogromnym zaciekawieniem sięgnęłam po "Głód miłości", miałam pewność, że na pewno jest ona warta przeczytania. Oczywiście nie pomyliłam się, jednak spotkało mnie duże zaskoczenie. Przede wszystkim- głównym bohaterem jest mężczyzna. Może to nie jest dziwne, ani wyjątkowe, ale jednak częściej na pierwszym planie i to w powieści w jakiejś mierze dotyczącej miłości są jednak kobiety.
Dawid jest prawnikiem, szefem kancelarii. Wątek pracy był również ciekawy choć nasz bohater ne był szefem idealnym. Jednak najważniejszy był ten dotyczący spotkania z piękną nieznajomą. Samo spotkanie odbyło się w niestandardowych okolicznościach. Powoli między nimi budzi się uczucie, jednak zaczynają też pojawiać się skazy na tym idealnym związku.
Muszę przyznać się, że zakończenie troszkę mnie zaskoczyło, zwłaszcza w świetle tego, co przeczytałam.
Bardzo się cieszę, że Natalia Nowak- Lewandowska porusza w swoich powieściach temat chorób psychicznych. Pokazuje, że wokół nas znajdują się osoby chore i funkcjonują nawet dobrze. Autorka ukazała problem z różnych stron: jak już wspomniałam- osoby chorej, jej partnera czy rodziny.
"Głód miłości" czyta się szybko i cóż, wywołuje mocne emocje. Bardzo, bardzo polecam i.. czekam na kolejną książkę!

wtorek, 28 listopada 2017

"Zostań ze mną, Karolino"- Alina Białowąs

Autor: Alina Białowąs
Tytuł: Zostań ze mną, Karolino
Liczba stron:  320
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


"Zostań ze mną, Karolino" to trzeci tom trylogii, jej zakończenie. Żegnamy się z główną bohaterką i jej rodziną i znajomymi.
Co czuję? Na pewno ulgę. Trochę mi wstyd bo jednak to polska literatura, którą wręcz uwielbiam. Jednak nic nie mogłam poradzić na to, że decyzje, zachowanie Karoliny ogromnie mnie denerwowały. Wiem, że pisałam o tym przy okazji recenzji drugiego tomu, ale uważam, że nic się nie zmieniło. Nasza bohaterka co i rusz zmienia decyzje dotyczące życia uczuciowego i związku z Rafałem oraz opinię co do postępowania rodziców w przeszłości. Jest ogromnie rozżalona zachowaniem matki oraz babci. Czy słusznie? Moim zdaniem- mimo tego, co przeżyła jej zachowanie jest odrobinę dziecinne. Niby mówi o zrozumieniu, a tak naprawdę w niej ciągle czai się żal. To ma wpływ na inne sfery życia- na przykład zaniedbuje swoją przyjaciółkę. Czy wszystko się ułoży? Czy Karolina "przepracuje" swoje problemy i na powrót stanie się szczęśliwą, uśmiechniętą kobietą?
Zapytacie więc- dlaczego czytałam skoro mi się nie podobało? Nie wiem, po prostu coś mnie do niej ciągnęło. Chciałam doczytać do końca, dowiedzieć się, jaki był finał historii.

środa, 22 listopada 2017

"Zdobyć Rosie. Czas próby"- Kirsty Moseley

Autor: Kirsty Moseley
Tytuł: Zdobyć Rosie. Czas próby
Liczba stron: 304
Data wydania: 2017
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo HarperCollins
Źródło: egzemplarz recenzencki


Znów coś się kończy za szybko...
Takie książki mogłabym czytać ciągle- trzymające w napięciu, wciągające. Najlepszą recenzją dla książki jest to, że jest czytana, a dla osoby- blogera- to że ktoś dzięki poleceniu przez niego sięgnął po daną pozycję. Dlatego zrobiło mi się ciepło na sercu gdy osoba, która w ogóle nie czyta książek po pożyczeniu "Zdobyć Rosie. Początek" poprosiła o drugą część, a gdy zakończyła serię- o kolejne "takie" powieści.
Wierzcie mi na słowo- seria jest naprawdę warta uwagi. Niesamowicie wciąga, bardzo trudno się oderwać.
Tę recenzję jest mi trudno napisać. Niedawno na rynku wydawniczym pojawiła się pierwsza część cyklu, teraz, niespełna miesiąc po jej recenzji- druga. Ze strony czytelnika to dobrze- wrażenia nie zdążyły jeszcze ostygnąć, pamiętamy co wydarzyło się wcześniej. Trochę się obawiałam tak szybkiej kontynuacji, zmęczenia i znudzenia, ale na szczęście nic takiego się nie wydarzyło. Przeciwnie, ja mam ochotę na więcej, mimo, że wiem, że cykl został już zakończony.
Nie wiem też co mogę napisać o treści. To kontynuacja, a więc dalsze losy Nate'a i Rosie. Czy Nate'a wytrwa w wyzwaniu, które postawiła mu jego partnerka? Czy pokaże siłę charakteru? Co jeszcze przeżyją?
Polubiłam naszych bohaterów i ich rodziny. Razem z nimi przeżywałam wydarzenia, cieszyłam się i smuciłam.  Niejeden raz byłam wzruszona postępowaniem Nate'a.
Cieszę się, że zdecydowałam się na przeczytanie tej książki, a moje oczy skierowały się na autorkę Kirsty Moseley. Dzięki Rosie i Nate'owi wiem, że warto zwrócić uwagę na inne jej książki. Tu pytanie do Was czytelnicy- czy są tak samo ciekawe jak ta dziś przeze mnie recenzowana?
I tylko trochę śmiać mi się chce z okładki- czy tylko mi nie podoba się dobór zdjęć? Jako, że to seria i to jeszcze bohaterami obydwu tomów są te same osoby- nie rozumiem wyboru okładek z fotografiami innych osób. Moje zdanie- można to było zaplanować inaczej, tak, aby wszystko się zgadzało.
Polecam! Bardzo,  bardzo polecam!

"Ktoś we mnie"- Sarah Waters

Autor: Sarah Waters
Tytuł: Ktoś we mnie
Liczba stron: 600
Data wydania:  16 sierpnia 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Ktoś, kto regularnie śledzi mojego bloga wie, że to nie jest pierwsza książka Sary Waters, którą miałam okazję przeczytać. Wie też ( lub po prostu może sprawdzić), że ostatnio jakoś mi nie "po drodze" z tą autorką. Czy to się zmieni? Czy nalazłam powieść, która mi się spodobała równie mocno jak "Za ścianą"?
Spieszę z zapewnieniami- tak! Nareszcie po raz kolejny nie mogłam się oderwać od losów naszych bohateró. Jeden z nich jest lekarzem, inni- mieszkańcy podupadającej posiadłości: Roderick, Caroline i ich matka. Wcześniej, w latach świetności w ich domu była służba, teraz muszą zmagać się z problemami. Ani mężczyzna ani jego siostra nie ułożyli sobie życia.
Akcja płynie szybko, narratorem jest wyżej wspomniany lekarz- Faraday. Opowiada o swojej przyjaźni z Rodem i Caroline. Mówi też o wydarzeniach, które miały miejsce w posiadłości. Są one tajemnicze i przerażające! Co tam się wydarzyło? Jaki będzie miało wpływ na mieszkańców? Zapraszam do lektury.
To dobra powieść- ciekawa, trzymająca w napięciu. Taka, którą moim zdaniem warto przeczytać.

"Szczypta miłości"- Amanda Prowse

Autor: Amanda Prowse
Tytuł: Szczypta szczęścia
Liczba stron: 384
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Szczerość w blogowaniu jest bardzo ważna, a więc dzisiejszą recenzję zacznę od mocnego wyznania. Otóż z nieznanych mi powodów cierpię na awersję do powieści wydawanych przez Wydawnictwo Kobiece. Nie rozumiem tego zupełnie, ale robię wszystko by to zmienić. Nie chowam głowy w piasku, przeciwnie, co jakiś czas próbuję sił z kolejną książką tego Wydawnictwa. Jakie wrażenia po przeczytaniu dziś recenzowanej książki?
"Szczypta miłości" to dopiero czwarta lub piąta (na kilkanaście przeczytanych) książka Wydawnictwa Kobiecego, która tak naprawdę mi się podobała. Nie będę ukrywać, że na początku pojawiły się myśli o jej odłożeniu, ale ostatecznie nie żałuję czasu z nią spędzonego.
Pru spełniła swoje marzenie. Mimo, że ma ponad sześćdziesiąt lat cieszy się na nowo miłością (bo uczucie, jak wiemy nie patrzy na wiek). Jednak czy dane jej będzie cieszyć się nim przez resztę życia?
Jak można się spodziewać- wiele się wydarzy, a droga do szczęścia będzie wyboista. Pru dzięki temu dowie się, że nie warto mieć tajemnic, o wadze szczerości w związku oraz o tym, co w życiu ważne.
Mimo trudnego początku, mimo tego, że mało brakowało bym książkę odłożyła- cieszę się, że dotarłam do końca. Naprawdę warto ją przeczytać!
W internetowych księgarniach minęła mi kolejna książka Amandy Prowse. Po cichutku liczę, że uda mi się ją przeczytać...

"W cieniu"- Diane Chamberlain

Autor: Diane Chamberlain
Tytuł: W cieniu
Liczba stron: 400
Data wydania: 11 sierpnia 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Do przeczytania powieści Diane Chamberlain chyba nie muszę nikogo namawiać? Jej książki to klasa sama w sobie. Jeszcze się tak nie zdarzyło bym znużona czy zniesmaczona odłożyła lekturę w połowie czy w ogóle nieprzeczytaną. O nie! Zawsze czytam z wypiekami na twarzy, zawsze się też dziwię, że tak szybko docieram do końca.
Diane Chamberlain nie boi się poruszać trudnych tematów. Często też głównym tematem są różne aspekty posiadania dzieci. Tak było i teraz.
Akcja biegnie na dwóch płaszczyznach. Są dwa główne wątki, i co uwielbiam u tej autorki, dużo pobocznych. Pierwsza płaszczyzna to opowieść Joelle, która mówi o pracy w szpitalu, o swoich rodzicach, o uczuciach, przyjaźni. Druga- to przeszłość, wspomnienia uzdrowicielki.
Uwierzcie, ta powieść jest naprawdę niesamowita. Na czytelnika czeka mnóstwo wzruszeń i zaskoczeń. W pewnym momencie drogi Joelle i uzdrowicielki przetną się po raz drugi: młoda kobieta spróbuje nawet niekonwencjonalnych metod by ratować przyjaciółkę, która jakiś czas temu dostała wylewu.
Kocham książki, w których są zaskakujące zakończenia. Może ktoś z Was się domyślał, tego, co się wydarzyło, ja jednak do końca nie wiedziałam (lub nie chciałam wiedzieć).
Serdecznie polecam! Cieszę się, że w kolejce czekają jeszcze książki Diane Chamberlain. Jestem gotowa na kolejną ucztę czytelniczą.

"Drogie życie"- Meghan Quinn

Autor: Meghan Quinn
Tytuł: Drogie życie
Liczba stron: 448
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Bohaterowie książki to czworo ludzi poturbowanych przez życie. Biorą oni udział w projekcie o nazwie "Drogie życie". Problemy niektórych wydają się być błahe, inni zaś przeżyli wiele. Książka uczy, że nie można bagatelizować żadnego z nich. Nie można też oceniać "po okładce", po warstwie zewnętrznej.
Carter wydaje się być luzakiem, do programu przystępuje w momencie gdy zostawia go dziewczyna (na pożegnanie okradając z oszczędności). Holly próbuje poradzić sobie po śmierci męża, chce na nowo zacząć żyć choć w chwili gdy ją poznajemy nie wyobraża sobie tego. Chce pozbyć się bólu, który ją przytłacza. Jest też Jace, który nie wie czy w życiu dokonał dobrych wyborów oraz Daisy, która przez lata wychowywana była pod kloszem, skutkiem czego kompletnie nie jest przygotowana do dorosłego życia.
Nietrudno domyśleć się, że projekt "Drogie życie" wprowadzi dużo zmian w życie naszych bohaterów. Nie trzeba być detektywem, prawda? Początkowo nieufni wobec siebie, czy nadejdzie taki czas, że Carter, Holly, Daisy i Jace otworzą się i zaczną sobie ufać?
Autorka stworzyła bardzo ciekawą powieść. W jednej książce połączyła losy ludzi doświadczonych przez los. Który wątek najbardziej mnie zainteresował? Chyba ten dotyczący Daisy, choć nie ukrywam, wybór był trudny. I to nie tak, że reszta mi się nie podoba. Przeciwnie- wszystko gra, a książka jest bardzo ciekawa.
"Drogie życie" dostarczyło mi różnych emocji. Były momenty, że się wzruszyłam, czasem też na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Polecam! Warto zapoznać się z powieścią.