Autor: Katarzyna Kołczewska
Tytuł: Odzyskać utracone
Liczba stron: 448
Data wydania: 4 lipca 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki
Katarzyna Kołczewska dała się poznać nam, czytelnikom jako autorka powieści współczesnych. Dopiero rozpoczynając lekturę "Odzyskać utracone" zorientowałam się, że tym razem będzie inaczej. Przenosimy się do lat 40-tych XX wieku, do czasów II wojny światowej i lat bezpośrenio po jej zakończeniu.
Przy tej książce miałam nie lada zagwozdkę. Nie raz i nie dwa chciałam napisać kilka "miłych" słów, odłożyć powieść. Postać Mirandy, głównej bohaterki wzbudzała we mnie różne emocje: współczucie, często zrozumienie tego, co przeżyła. Opis tego, co wydarzyło się na Syberii, gdzie została zesłana wraz z rodzeństwem porusza. Jednak nie mogłam nic poradzić na to, że czułam do niej niechęć. Irytowała mnie niesamowicie. Miałam zrozumienie dla niej, wiedziałam, że traumatyczne przeżycia mają duży wpływ na jej zachowanie, psychikę. Nie mogłam się wyzbyć myśli, że Miranda nie ma monopolu na cierpienie, że mimo tego, co ją spotkało jest samolubna. Dla niej liczyło się to, czego była świadkiem na Syberii, a o tym co działo się w Polsce nie chciała myśleć.
Nie wie o tym, do jakich poświęceń była zdolna jej matka by uratować dzieci od wywiezienia. Nie bardzo potrafię zrozumieć tę dziewczynę.
Suma sumarum- książka okazała się nawet ciekawa i wciągająca.
Niestety- gdybym miała polecić Wam książkę tej autorki to na pewno nie była by to ta mimo, że znajdziemy w niej wydarzenia z życia jej rodziny. Moim zdaniem to nie jest najlepsza powieść pani Katarzyny, mimo, że mocno działa na emocje. Nie ma co jej porównywać do "Kto jak nie ja" czy "Wbrew sobie" (te dwie jak najbardziej polecam, są po prostu cudowne).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Kołczewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Kołczewska. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 16 lipca 2017
czwartek, 6 sierpnia 2015
"Wbrew sobie"- Katarzyna Kołczewska
Autor: Katarzyna Kołczewska
Tytuł: Wbrew sobie
Liczba stron: 760
Data wydania: 7 lipca 2015 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ewelina i Adam to kochające się małżeństwo. Ich życie jest poukładane- najpierw postanowili postawić na karierę, zarobić pieniądze, dopiero później zająć się powiększaniem rodziny. Plan na życie wydaje się być doskonały, jednak nikt nie spodziewa się, tego co się wydarzy... Na pewnej rutynowej wizycie u ginekologa, w późniejszym etapie ciąży przyszli rodzice dowiadują się, że ich dziecko nie żyje. Pogrążają się w bólu, oddalają od siebie.
Ewelina nie potrafi pogodzić się ze śmiercią dziecka, traci radość życia, nie ma ochoty na nic Staje się egoistyczna, myśli tylko o swoim bólu, nie zwraca uwagi na innych. Myślę, że cierpiała na depresję po tych smutnych przeżyciach, zdecydowała się nawet na terapię jednak nie miała tyle siły by wytrwać. Jako lekarzowi wydawało jej się, że poradzi sobie sama.
Ta sytuacja ma ogromny wpływ na jej małżeństwo. Otóż czuje się ona na tyle źle, że przestaje racjonalnie myśleć, nie ma ochoty rozmawiać z mężem, mimo, że minął już rok.
Czasem jest tak, że trudno czytać książkę gdy postępowanie głównego bohatera wywołuje w czytelniku irytację, nie podoba się czy jest niemoralne. W tym przypadku można się było domyślać, że zakończenie będzie szczęśliwe, choć droga do szczęścia była wyboista.
"Wbrew sobie" to książka wielowątkowa. Oprócz problemu straty dziecka dowiadujemy się również wielu skrywanych tajemnic, które miały bardzo duży wpływ na życie rodzin naszych bohaterów.
Po książki Katarzyny Kołczewskiej można sięgać w ciemno, wiedząc, że trudno będzie po nich powrócić do rzeczywistości. . Pani Kasia w swoich powieściach porusza tematy trudne, wywołujące emocje, a ich bohaterowie nie są kryształowi, nieskazitelni.
W ramach promocji książki księgarnia Matras w Warszawie zorganizowała spotkanie autorskie z Katarzyną Kołczewską, niestety nie było mi dane na nim być.
"Wbrew sobie" to pierwsza polska powieść wydana w serii "Kobiety to czytają".
Ogromnie, ogromnie polecam i czekam na kolejne!
Tytuł: Wbrew sobie
Liczba stron: 760
Data wydania: 7 lipca 2015 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
"Nie da się uratować nikogo siłą. Do przyjęcia pomocy też trzeba dojrzeć.Absolutnie nie zgadzam się z tym opisem- owszem zachowanie Eweliny nie było godne naśladowania, jednak nie powiedziałabym, że jest zła do szpiku kości, myśli o sobie, manipuluje ludźmi. Odnoszę wrażenie, że te cechy ujawniły się u niej dopiero po traumatycznym wydarzeniu. Ale o tym za chwilę.
Ewelina pragnie tylko jednego – dziecka. Jest skupiona na sobie i własnych przejściach, egoistycznie manipuluje bliskimi, nie dostrzega problemów innych ludzi, liczy się tylko ona i jej sprawy. Zachowuje się jak rozkapryszony, rozpieszczony bachor.
Zraża do siebie kochającego i oddanego męża, matkę, która za wszelką cenę chce chronić córkę przed problemami i siostrę – tę, która poświęciła dla Eweliny najwięcej.
Kiedy ujawnienie skrywanej rodzinnej przeszłości i konsekwencje własnych zaskakujących decyzji zachwieją wiarą Eweliny w siebie i zburzą wygodne życie, zrozumie, jak bardzo musi się zmienić.
Ale czy nie będzie już za późno?"
Ewelina i Adam to kochające się małżeństwo. Ich życie jest poukładane- najpierw postanowili postawić na karierę, zarobić pieniądze, dopiero później zająć się powiększaniem rodziny. Plan na życie wydaje się być doskonały, jednak nikt nie spodziewa się, tego co się wydarzy... Na pewnej rutynowej wizycie u ginekologa, w późniejszym etapie ciąży przyszli rodzice dowiadują się, że ich dziecko nie żyje. Pogrążają się w bólu, oddalają od siebie.
Ewelina nie potrafi pogodzić się ze śmiercią dziecka, traci radość życia, nie ma ochoty na nic Staje się egoistyczna, myśli tylko o swoim bólu, nie zwraca uwagi na innych. Myślę, że cierpiała na depresję po tych smutnych przeżyciach, zdecydowała się nawet na terapię jednak nie miała tyle siły by wytrwać. Jako lekarzowi wydawało jej się, że poradzi sobie sama.
Ta sytuacja ma ogromny wpływ na jej małżeństwo. Otóż czuje się ona na tyle źle, że przestaje racjonalnie myśleć, nie ma ochoty rozmawiać z mężem, mimo, że minął już rok.
Czasem jest tak, że trudno czytać książkę gdy postępowanie głównego bohatera wywołuje w czytelniku irytację, nie podoba się czy jest niemoralne. W tym przypadku można się było domyślać, że zakończenie będzie szczęśliwe, choć droga do szczęścia była wyboista.
"Wbrew sobie" to książka wielowątkowa. Oprócz problemu straty dziecka dowiadujemy się również wielu skrywanych tajemnic, które miały bardzo duży wpływ na życie rodzin naszych bohaterów.
Po książki Katarzyny Kołczewskiej można sięgać w ciemno, wiedząc, że trudno będzie po nich powrócić do rzeczywistości. . Pani Kasia w swoich powieściach porusza tematy trudne, wywołujące emocje, a ich bohaterowie nie są kryształowi, nieskazitelni.
W ramach promocji książki księgarnia Matras w Warszawie zorganizowała spotkanie autorskie z Katarzyną Kołczewską, niestety nie było mi dane na nim być.
"Wbrew sobie" to pierwsza polska powieść wydana w serii "Kobiety to czytają".
Ogromnie, ogromnie polecam i czekam na kolejne!
wtorek, 15 kwietnia 2014
"Idealne życie"- Katarzyna Kołczewska
Autor: Katarzyna KołczewskaTytuł: Idealne życie
Liczba stron: 384
Data wydania: 4 marca 2014 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ja się pytam, dlaczego ta książka jest taka krótka? Z takim samym zachwytem przeczytałabym drugie tyle. Książka jest niesamowicie wciągająca, nie starczyło mi odwagi i chęci by ją odłożyć.
Mimo iż okładka jest piękna i nasycona kolorami to wydaje się nie do końca pasować do tej książki.
Zdarza się, że mamy we własnym otoczeniu osobę, która ma bardzo udane życie, pieniądze i wszystko dzieje się po e myśli. Zazdrości się takim osobom, ale nikt nie zdaje sobie sprawy, że czasem życie może nie być takim idealnym jak się wydaje innym.
Przekonała się o tym Ewa, główna bohaterka tej powieści. Przekonana, że zna swoją siostrę bliźniaczkę po jej śmierci dowiaduje się, że wcale tak nie było. Elżbieta postanowiła popełnić samobójstwo, Ewa zaś postanowiła, że nie spocznie dopóki nie wyjaśni co popchnęło jej siostrę do takiego czynu. Z każdym dniem nasza bohaterka przybliża się do rozwiązania tej tajemnicy, jednocześnie utwierdza się w przekonaniu, ze wcale nie zna swojej siostry i mimo łączącej je więzi nie wie co się z nią działo. Potwierdza to choćby fakt, że Ela nie wspomniała nic siostrze o nawrocie choroby nowotworowej.
Książka opowiadana jest z dwóch punktów widzenia: Ewy i policjanta prowadzącego sprawę.
W ogóle książka świetna, a sylwetki policjantów prowadzących śledztwo- niezwykle sympatyczne. I wreszcie bez przekleństw za to z humorem, a więc widzicie da się napisać o policjantach nie przeklinając.
Kończąc- książka naprawdę świetna, miałam ochotę na więcej i żałowałam, że się kończy. Momentami trudno się powstrzymać by się nie uśmiechnąć zwłaszcza czytając relację ze śledztwa inspektora Jaśkiewicza. Oprócz wywoływania uśmiechu książka też wzrusza.
Polecam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

