Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbara O'Neal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbara O'Neal. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 kwietnia 2015

"Niech Ci się spełnią marzenia"- Barbara O'Neal

Autor: Barbara O'Neal
Tytuł: Niech Ci się spełnią marzenia
Liczba stron: 432
Data wydania: 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Koniec! Zadanie wykonane. Mogę być z siebie dumna, przeczytałam wszystkie książki Barbary O'Neal, które okazały się w Wydawnictwie Literackim. Powiem szczerze, niektóre są ciekawe, warte polecenia, wciągające. Inne odrobinę gorsze, ale nie słabe i nudne. Ogólnie cała seria jest godna polecenia. Zrecenzowanie ich okazało się dużym wyzwaniem.
"Niech Ci się spełnią marzenia" to bardzo ciepła opowieść o dążeniu do spełnienia pragnień, walce o samą siebie, o swoje życie.
Pewnego dnia Lavender, jedna z naszych bohaterek postanawia zaprosić swoje przyjaciółki na przjęcie z okazji 85-tych urodzin. Więź między koleżankami jest szczególna bowiem lubią się, zwierzają, wspierają choć (o ile dobrze zrozumiałam) jeszcze się nie widziały, ich znajomość istniała tylko w świecie internetowym. Urodziny okazały się świetną okazją by się spotkać, poznać.
Każda z pań zmaga się z problemami. Valerie próbuje radzić sobie z tragiczną śmiercią dwóch córek; Ruby niedługo zostanie samotną mamą, Ginny zaś pierwszy raz robi coś dla siebie, próbuje też radzić sobie z brakiem miłości i czułości u męża.
Te kobiety łączą nie tylko życiowe problemy, ale też wspólna pasja: każda z nich ma popularnego bloga, któremu poświęca każdą wolną chwilę. W książce znajdziemy twórczość blogerek.
Jest to powieść przyjemna w czytaniu, relaksująca, dobra by się odprężyć w wolnym czasie.

P.s. Jaka fajna okładka.

czwartek, 16 kwietnia 2015

"Jak znaleźć przepis na szczęście"- Barbara O"Neal

Autor: Barbara O'Neal
Tytuł: Jak znaleźć przepis na szczęście
Liczba stron: 468
Data wydania: 2012 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Mały maraton z książkami Barbary O Neal. Uff, ale to przedostatnia książka. tej autorki, którą mam w swoim stosiku "do przeczytania". Nie ukrywam, że będę czekać na kolejne powieści tej autorki. Jednocześnie muszę Wam powiedzieć, że "Jak znaleźć przepis na szczęście" najbardziej podobała mi się z tych książek, które ostatnio czytałam, na równi z "Receptą na miłość".
"Jak znaleźć..." to szalenie intrygująca opowieść o radościach i smutkach, sukcesach i porażkach Eleny Alvarez. Kobieta mimo traumatycznych przeżyć z przeszłości (jako jedyna przeżyła wypadek samochodowy, w którym zginęło jej rodzeństwo i chłopak) ma jasno określony cel w życiu. Jej pasją jest gotowanie i to temu zajęciu poświęca czas. Jest dobrym szefem kuchni, jednak pewnego dnia jej szef postanawia ją zwolnić Na szczęście Elena nie pozostaje długo bezrobotna bowiem wychodząc w drzwiach restauracji spotyka mężczyznę, który proponuje jej pracę jako szef kuchni w odnawianej restauracji w znanym kurorcie narciarskim- Aspen. Nasza bohaterka bardzo szybko podjęła decyzję o przeprowadzce bowiem niewiele wiązało ją z miastem, w którym mieszkała. Nie była z nikim związana, nie miała dzieci, po prostu nie miała nic do stracenia. Okazało się, że to była bardzo dobry wybór. Pozwoliło to jej nie tylko odżyć, sprawił też, że mogła się rozprawić z duchami przeszłości.
Ale "Jak znaleźć przepis na szczęście" jest bardzo podobna do innych książek Barbary O'Neal. Opowiada o problemach głównej bohaterki, problemach rodzinnych i innych, gdzieś dalej spychając historię miłosną.
Bardzo mi się podoba taki styl pisania. Nie jest nachalny, nie ma rozbudowanych opisów, jak w harlequinach.
Interesująco i ciekawie zapowiadał się związek Eleny Alvarez- szefowej kuchni i Juliana Liswooda- scenarzysty. Tak pozostało do końca.
To książka, od której trudno się oderwać (przynajmniej ja nie mogłam), a na czytelników czeka jeszcze coś! Tak jak w innych książkach Barbary O'Neal znaleźć można smakowite przepisy, tym razem na takie dania , które Elena włączyła do menu restauracji "Pomarańczowy Niedźwiedź". Kto wie, może kiedyś wykorzystam przepisy z tych książek.
Niemniej, bardzo polecam, warto przeczytać tę powieść.

"Sekrety uczuć"- Barbara O' Neal

Autor: Barbara O'Neal
Tytuł: Sekrety uczuć
Liczba stron: 464
Data wydania: 2013 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Raz... Dwa... Trzy. To trzecia książka Barbary O'Neal, którą recenzuję na tym blogu.
Nie do końca mi się podobała. Miejscami ciekawiła, kiedy indziej znów nudziła. Niemniej - to bardzo interesująca historia.
Autorka specjalizuje się w romansach, w których jednak miłość nie gra "pierwszych skrzypiec", ważniejsze są inne sprawy, tajemnice z przeszłości.
Tym razem możemy przeczytać opowieść Tessy, która po urlopie zdrowotnym, w ramach pracy, służbowo odwiedza małe miasteczko. Jest to jednocześnie miejsce ze wspomnień, nasza bohaterka chyba podświadomie czuła, że musi tam pojechać.
Nie spodziewała się na pewno tego, co odkryje.
Bardzo spodobała mi się opowieść o związku Tessy z Vincem oraz jej relacja z córkami mężczyzny. Również poruszane problemy sprawiły, że z przyjemnością czytałam książkę. Mówiono między innymi o radzeniu sobie ze śmiercią marki czy żony, niesnaskami między rodzeństwem, kleptomanii czy poszukiwaniu własnej tożsamości. Sam romans, to co jest między zakochanymi też jest warte wspomnienia. Początkowo- oboje szukali przygody na chwilę, problem zaczął się, gdy przyszło do "czegoś więcej". Jak to się skończy? Czy Tessa nie zważając na nic zrezygnuje z miłości i powróci do dawnego życia? Czy wyleczy się jej dusza po traumatycznych przeżyciach? Odpowiedź znajdziecie w książce, ja tylko powiem, że warto jej poszukać.

środa, 15 kwietnia 2015

"Recepta na miłość"- Barbara O'Neal

Autor: Barbara O'Neal
Tytuł: Recepta na miłość
Liczba stron: 528
Data wydania: 2013 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Pierwszy raz kontakt z literaturą Barbary O'Neal miałam jakiś rok temu. Było to spotkanie nieudane, "Sposób na happy end" w ogóle mi się nie spodobał, zmęczyłam się czytaniem. Bywały też momenty, w których chciałam odłożyć książkę. Historia (jak dla mnie) była mało wciągająca, a ja marzyłam by jak najszybciej się skończyło. Nie dziwcie się, że po kolejne powieści tej autorki sięgałam z dużym sceptycyzmem., bałam się rozczarowania.
Spotkało mnie wielkie zaskoczenie. "Recepta na miłość" bardzo mi się spodobała, zachęciła mnie do przeczytania innych książek Barbary O'Neal. Nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazało się 5 powieści tej pani, a ja będę miała okazję zrecenzować je na blogu.
"Recepta na miłość" to bardzo ciekawa książka. Spodziewałam się klasycznego romansu, tymczasem owszem, ta historia miłosna gdzieś jest, ale nie uznaję jej za wątek pierwszoplanowy. O wiele więcej miejsca poświęcono innym sprawom. Jakim. Już opowiadam.
Ramona swoje życie poświęciła pracy w piekarni. Pewnego dnia dostaje wiadomość, że musi przez jakiś czas zająć się pasierbicą swojej córki.  Czeka ją trudne zadanie, bowiem dziewczynka, a właściwie nastolatka wiele przeszła. Perspektywa pozostania z obcą osobą w czasie gdy ojciec żołnierz po wypadku walczy o życie w szpitalu, a matka znajduje się w szpitalu dla uzależnionych. jest bardzo trudna. Katie nie wie, co myśleć, jest zagubiona, pragnie też miłości.
Kończąc powiem, tylko, że nie spodziewałam się aż tak wciągającej powieści. Czytelnik na końcu rozdziału dostaje prezent: przepis na chleb, który piekła Ramona. Może kiedyś przyda się taki przepis?