Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Oskarżanie [t.6]
Liczba stron: 564
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki
Podziwiam Remigiusza Mroza! Wydawać kilka książek w ciągu roku to nie byle co. Dziś recenzuję "Oskarżenie", a w międzyczasie został wydany III tom serii "W kręgach władzy", kontynuacja "Nieodnalezionej", a za niecały miesiąc- na rynku wydawniczym pojawi się "Umorzenie".
Wiem, że książki tego autora czytam trochę z przyzwyczajenia (to bardziej Forsta), ale są też pozycje, które bardzo, bardzo przypadły mi do gustu.
Na tej krótkiej liście (na razie) znajduje się seria z Chyłką. Uwielbiam, uwielbiam, po prostu uwielbiam! Bardzo się cieszę, że niebawem na telewizyjnych ekranach pojawi się "Chyłka. Zaginięcie"- serial nakręcony na podstawie książki. Wprawdzie można było już go obejrzeć na player.pl, jednak mi to nie odpowiadało- wolę telewizję (z tym, że nie widziałam go w internecie nie ma nic wspólnego fakt, że trzeba płacić, nie było by z tym większego problemu- opłata nie jest duża.
Nie ukrywam, że wiele osób może być zmęczonych tą ciągnącą się serią, lecz nie ja! Jestem ciekawa co się wydarzy, jak potoczą się losy bohaterów i jakie będą relacje między nimi.
W "Oskarżeniu'" Chyłka i Zordon podejmują się obrony kolejnej sprawy. Nie jest ona prosta, przeciwnie- mocno złożona. Duet prawników podejmuje się obrony działacza "Solidarności", któremu zarzuca się popełnienie wielu morderstw. Czy jest winny tych czynów? Początkowo nasi obrońcy są tego pewni, tak samo zresztą jak i opinia publiczna, jednak późniejsze wydarzania sprawiają, że zaczynają się wahać. Dodatkowo- ciągle pojawiają się nowe dowody, a w śledztwie pojawia się nazwisko naszego dobrego znajomego. Kogo? Oczywiście nie zdradzę, tylko zachęcę Was do przeczytania tego tomu prawniczej serii (kolejnych również).
Książkę czyta się szybko, akcja płynie wartko, trudno się od niej oderwać. Nigdy nie sądziłam, że z takim zainteresowaniem podejmę się lektury związanej z prawnymi zawiłościami. To powieść dobra również dla laików w tym temacie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zordon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zordon. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 lutego 2019
wtorek, 30 sierpnia 2016
"Immunitet"- Remigiusz Mróz [recenzja przedpremierowa]
Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Immunitet
Liczba stron: 648
Data wydania: 31 sierpnia 2016 r. [recenzja przedpremierowa]
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki
Rzutem na taśmę, w ostatniej chwili mam przyjemność zaprezentować Wam przedpremierową recenzję najnowszej książki Remigiusza Mroza. Znacie mnie- wiecie, że im bardziej książka jest popularna, a autor lubiony- tym bardziej odrzuca mnie od sięgnięcia po nią. Przekonywanie się do przeczytania trwa dosyć długo. Tak samo było i w tym przypadku. Zupełnie nie rozumiałam zachwytów Forstem oraz Chyłką i Zordonem, jednak by móc wypowiadać się temat serii wydawanych przez Wydawnictwo Filia i Wydawnictwo Czwarta Stron trzeba wiedzieć co się krytykuje i dlaczego.
W żadnym wypadku nie sądziłam, że będę aż tak zachwycona tymi książkami. W czytaniu egzemplarzy przedpremierowych straszna jest jedna rzecz: kiedy ja już trzymam go w ręce i czytam, Wy jesteście jeszcze przed, ja na kolejną część będę czekać dłużej. Wiecie jak to "boli", zwłaszcza w świetle tego, co wydarzyło się na końcu? No właśnie.
Tym razem para prawników podejmuje się obrony sędziego, który jest podejrzewany o zabójstwo. Sprawa jest trudna, dotyczy osoby, którą chroni immunitet sędziowski (istnieje również poselski(. Pierwszym krokiem oskarżyciela jest wniosek o zniesienie immunitetu by móc przeprowadzić rozprawę. Chyłka i Zordon zrobią wszystko by ich klient pozostał na wolności.
Środowisko blogerów jest podzielone. Część z nich twierdzi, że widać spadek formy u autora, a powieściach coraz mniej się dzieje. Inni zaś bezkrytycznie podchodzą do serii thrillerów prawniczych. Ja należę do tej drugiej grupy. Cóż, wielkich zmian w książkach nie widzę, przeciwnie- moim zdaniem jest to najlepsza z dotychczasowych powieści, najbardziej mi się podobała. Sprawa okazała się niejednoznaczna, niewinność sędziego Sendala okazała się ni taka oczywista, a w grę zaczęła wchodzić polityka.
Jak już wspominałam: takiego zakończenia się nie spodziewałam. Tym bardziej jestem ciekawa tego, co autor wymyśli w kolejnej części.
Podsumowując: książka jest świetna, nie mogłam doczekać się lektury. Żałuję tylko, że "Immunitet" musiałam sobie dawkować, czytając go wszędzie, w każdej sytuacji. Najchętniej usiadłabym w miejscu, zaszyła się na wiele godzin w pokoju by przyjemnie spędzić czas z książką.
Panie Remigiuszu: czytelnicy czekają!
Tytuł: Immunitet
Liczba stron: 648
Data wydania: 31 sierpnia 2016 r. [recenzja przedpremierowa]
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki
Rzutem na taśmę, w ostatniej chwili mam przyjemność zaprezentować Wam przedpremierową recenzję najnowszej książki Remigiusza Mroza. Znacie mnie- wiecie, że im bardziej książka jest popularna, a autor lubiony- tym bardziej odrzuca mnie od sięgnięcia po nią. Przekonywanie się do przeczytania trwa dosyć długo. Tak samo było i w tym przypadku. Zupełnie nie rozumiałam zachwytów Forstem oraz Chyłką i Zordonem, jednak by móc wypowiadać się temat serii wydawanych przez Wydawnictwo Filia i Wydawnictwo Czwarta Stron trzeba wiedzieć co się krytykuje i dlaczego.
W żadnym wypadku nie sądziłam, że będę aż tak zachwycona tymi książkami. W czytaniu egzemplarzy przedpremierowych straszna jest jedna rzecz: kiedy ja już trzymam go w ręce i czytam, Wy jesteście jeszcze przed, ja na kolejną część będę czekać dłużej. Wiecie jak to "boli", zwłaszcza w świetle tego, co wydarzyło się na końcu? No właśnie.
Tym razem para prawników podejmuje się obrony sędziego, który jest podejrzewany o zabójstwo. Sprawa jest trudna, dotyczy osoby, którą chroni immunitet sędziowski (istnieje również poselski(. Pierwszym krokiem oskarżyciela jest wniosek o zniesienie immunitetu by móc przeprowadzić rozprawę. Chyłka i Zordon zrobią wszystko by ich klient pozostał na wolności.
Środowisko blogerów jest podzielone. Część z nich twierdzi, że widać spadek formy u autora, a powieściach coraz mniej się dzieje. Inni zaś bezkrytycznie podchodzą do serii thrillerów prawniczych. Ja należę do tej drugiej grupy. Cóż, wielkich zmian w książkach nie widzę, przeciwnie- moim zdaniem jest to najlepsza z dotychczasowych powieści, najbardziej mi się podobała. Sprawa okazała się niejednoznaczna, niewinność sędziego Sendala okazała się ni taka oczywista, a w grę zaczęła wchodzić polityka.
Jak już wspominałam: takiego zakończenia się nie spodziewałam. Tym bardziej jestem ciekawa tego, co autor wymyśli w kolejnej części.
Podsumowując: książka jest świetna, nie mogłam doczekać się lektury. Żałuję tylko, że "Immunitet" musiałam sobie dawkować, czytając go wszędzie, w każdej sytuacji. Najchętniej usiadłabym w miejscu, zaszyła się na wiele godzin w pokoju by przyjemnie spędzić czas z książką.
Panie Remigiuszu: czytelnicy czekają!
wtorek, 29 marca 2016
"Rewizja"- Remigiusz Mróz [recenzja przedpremierowa]
Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Rewizja
Liczba stron: 624
Data wydania: 30 marca 2016 r. [recenzja przedpremierowa]
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki
Na okładce każdej książki Mroza powinno być ostrzeżenie: Czytasz na własną odpowiedzialność! Autor nie odpowiada za brak obiadu czy zarwanie nocy. Nie odpowiada za to, że nie możesz oderwać się od jego książki i zapominasz o całym świecie.
Od dłuższego czasu na Facebooku czytam wpisy pochwalne, same dobre słowa na temat powieści Remigiusza Mroza. Wywoływało to u mnie zupełnie odwrotne zachowanie: irytowało mnie to,że tyle mówi się na jego temat i to tylko same dobre rzeczy. Bo jak to tak, wszystkim się podoba? Niemożliwe.
Kolejna rzecz: nie lubię podążać za modą, to co popularne odpycha mnie. To wcale nie jest dobre bowiem może mnie ominąć wiele. No i nie warto się uprzedzać.
Skoro wyjaśniłam już wam, jak bardzo myliłam się w ocenie powieści Remigiusza to powiem kilka słów o "Rewizji". Przepadłam. Nie spodziewałam się, że aż tak bardzo będę czekać na kolejne tomy opowieści o wyrazistych prawnikach. Chyłka i Zordon mimo, że czasem zdarza im się postępować wbrew prawu to ludzie, którzy dla dobra pomyślnego wyniku rozprawy są skłonni zrobić wiele.
"Zaginięcie" skończyło się mocnym akcentem, w "Rewizji" mamy kontynuację wątku pracy Joanny. Tym razem wydarzy się coś, czego czytelnik absolutnie się nie spodziewał i co wydaje się niemożliwe. Chyłka i Zordon zajmują się tą samą sprawą, tyle że... kobieta jest obrońcą, zaś Konrad Oryński- stoi po drugiej stronie barykady.
Sprawa, nad którą oboje pracują z pozoru jest prosta. Otóż gra toczy się o polisę na życie. Na torowisku zostają znalezione zmasakrowane zwłoki dwóch osób: kobiety i młodej dziewczyny. Ojciec i mąż szaleje z rozpaczy. Nie jest dane przeżyć mu żałoby w taki sposób jak należy bowiem zostaje aresztowany pod
zarzutem zabójstwa. Wpływ na to miały na pewno uprzedzenia kulturowe (był to Rom) i dowód uznany za mocny (naskórek pod paznokciem). Czy jednak jest to prawda? Czy kobiety zostały zabite tylko po to by wypłacono polisę?
Książka jest nieprawdopodobnie wciągająca. Wprawdzie momentami denerwowałam się na Joannę Chyłkę, na to jej popijanie w każdej sytuacji ale to tylko wzmagało moją ciekawość, zastanawiałam się, czy uda się jej poradzić z problemami.
Już dziś wiem- kolejny tom znów zaskoczy! Ehh... Premiera "Rewizji za chwilę, a ja już myślę o kolejnym tomie mojego ulubionego thrillera prawniczego.
Tytuł: Rewizja
Liczba stron: 624
Data wydania: 30 marca 2016 r. [recenzja przedpremierowa]
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki
Na okładce każdej książki Mroza powinno być ostrzeżenie: Czytasz na własną odpowiedzialność! Autor nie odpowiada za brak obiadu czy zarwanie nocy. Nie odpowiada za to, że nie możesz oderwać się od jego książki i zapominasz o całym świecie.
Od dłuższego czasu na Facebooku czytam wpisy pochwalne, same dobre słowa na temat powieści Remigiusza Mroza. Wywoływało to u mnie zupełnie odwrotne zachowanie: irytowało mnie to,że tyle mówi się na jego temat i to tylko same dobre rzeczy. Bo jak to tak, wszystkim się podoba? Niemożliwe.
Kolejna rzecz: nie lubię podążać za modą, to co popularne odpycha mnie. To wcale nie jest dobre bowiem może mnie ominąć wiele. No i nie warto się uprzedzać.
Skoro wyjaśniłam już wam, jak bardzo myliłam się w ocenie powieści Remigiusza to powiem kilka słów o "Rewizji". Przepadłam. Nie spodziewałam się, że aż tak bardzo będę czekać na kolejne tomy opowieści o wyrazistych prawnikach. Chyłka i Zordon mimo, że czasem zdarza im się postępować wbrew prawu to ludzie, którzy dla dobra pomyślnego wyniku rozprawy są skłonni zrobić wiele.
"Zaginięcie" skończyło się mocnym akcentem, w "Rewizji" mamy kontynuację wątku pracy Joanny. Tym razem wydarzy się coś, czego czytelnik absolutnie się nie spodziewał i co wydaje się niemożliwe. Chyłka i Zordon zajmują się tą samą sprawą, tyle że... kobieta jest obrońcą, zaś Konrad Oryński- stoi po drugiej stronie barykady.
Sprawa, nad którą oboje pracują z pozoru jest prosta. Otóż gra toczy się o polisę na życie. Na torowisku zostają znalezione zmasakrowane zwłoki dwóch osób: kobiety i młodej dziewczyny. Ojciec i mąż szaleje z rozpaczy. Nie jest dane przeżyć mu żałoby w taki sposób jak należy bowiem zostaje aresztowany pod
zarzutem zabójstwa. Wpływ na to miały na pewno uprzedzenia kulturowe (był to Rom) i dowód uznany za mocny (naskórek pod paznokciem). Czy jednak jest to prawda? Czy kobiety zostały zabite tylko po to by wypłacono polisę?
Książka jest nieprawdopodobnie wciągająca. Wprawdzie momentami denerwowałam się na Joannę Chyłkę, na to jej popijanie w każdej sytuacji ale to tylko wzmagało moją ciekawość, zastanawiałam się, czy uda się jej poradzić z problemami.
Już dziś wiem- kolejny tom znów zaskoczy! Ehh... Premiera "Rewizji za chwilę, a ja już myślę o kolejnym tomie mojego ulubionego thrillera prawniczego.
niedziela, 14 lutego 2016
"Kasacja"- Remigiusz Mróz
Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Kasacja
Liczba stron: 496
Data wydania: 15 luty 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki
Ależ ja się na tę książkę naczekałam! Po wielu przebojach związanych z przesyłką w piątek nareszcie otrzymałam paczkę. Już wtedy wiedziałam, że nie minie dużo czasu nim ją przeczytam.
Jak już wspominałam przy recenzji "Ekspozycji" i "Przewieszenia" Remigiusz Mróz potrafi zaciekawić. Nie będę też ukrywać,że już przed lekturą przeczuwałam, że powieści z gatunku thrillera prawniczego spodobają mi się bardziej niż te wyżej wspomniane.
Akcja powieści rozgrywa się w Warszawie.Tło- kancelaria prawnicza.To tam spotykają się po raz pierwszy Joanna Chyłka i Konrad Oryński. Ona- wykształcona prawniczka pnąca się po szczeblach kariery, on- nieopierzony gryzipiórek po studiach zaczynający pierwszą pracę (a więc nie wie co go czeka). Traf chce, że Konrad trafia pod "opiekę tej pani. Nie ma chyba dwóch osób, które by się bardziej od siebie różniły niż para prawników. Chyłka- lubiąca mięso mieszanka luksusowego apartamentu,ceniąca sobie drogie rzeczy; Zordon (tak "ochrzczono" w kancelarii Konrada)- zamieszkuje podłą dzielnicę Warszawy, do pracy dojeżdża tramwajem, a bardziej niż mięso lubi łososia.
Wbrew pozorom- dobrze im się pracuje. Pierwsza sprawa, nad którą pracują to obrona mężczyzny, który został oskarżony o zabójstwo (zabił, a potem spędził ze zwłokami niemal dwa tygodnie w mieszkaniu). To bardzo trudna sprawa, lecz cień na wygraną istniał. Prawnicy przygotowali kasację wyroku.
Słyszałam, że "Kasację" porównuje się do thrillerów prawniczych pisanych przez znanego na całym świecie Johna Grishama. Miło słyszeć, że mówi się tak o czymś napisanym przez naszego rodaka. Remigiusz Mróz wysoko podnosi poprzeczkę. Pisze tak wciągające powieści, w których bohaterowie nie są zawsze kryształowo czyści, lecz tacy, którzy dla dobra sprawy poświęcą wszystko.
Już za chwilę recenzja "Zaginięcia"- kolejnej książki o Chyłce i Zordonie (nareszcie wiem, kto to jest!), a w marcu- kolejna premiera- nakładem Czwartej strony ukaże się "Rewizja". Mróz idzie jak burza!
Tytuł: Kasacja
Liczba stron: 496
Data wydania: 15 luty 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki
Ależ ja się na tę książkę naczekałam! Po wielu przebojach związanych z przesyłką w piątek nareszcie otrzymałam paczkę. Już wtedy wiedziałam, że nie minie dużo czasu nim ją przeczytam.
Jak już wspominałam przy recenzji "Ekspozycji" i "Przewieszenia" Remigiusz Mróz potrafi zaciekawić. Nie będę też ukrywać,że już przed lekturą przeczuwałam, że powieści z gatunku thrillera prawniczego spodobają mi się bardziej niż te wyżej wspomniane.
Akcja powieści rozgrywa się w Warszawie.Tło- kancelaria prawnicza.To tam spotykają się po raz pierwszy Joanna Chyłka i Konrad Oryński. Ona- wykształcona prawniczka pnąca się po szczeblach kariery, on- nieopierzony gryzipiórek po studiach zaczynający pierwszą pracę (a więc nie wie co go czeka). Traf chce, że Konrad trafia pod "opiekę tej pani. Nie ma chyba dwóch osób, które by się bardziej od siebie różniły niż para prawników. Chyłka- lubiąca mięso mieszanka luksusowego apartamentu,ceniąca sobie drogie rzeczy; Zordon (tak "ochrzczono" w kancelarii Konrada)- zamieszkuje podłą dzielnicę Warszawy, do pracy dojeżdża tramwajem, a bardziej niż mięso lubi łososia.
Wbrew pozorom- dobrze im się pracuje. Pierwsza sprawa, nad którą pracują to obrona mężczyzny, który został oskarżony o zabójstwo (zabił, a potem spędził ze zwłokami niemal dwa tygodnie w mieszkaniu). To bardzo trudna sprawa, lecz cień na wygraną istniał. Prawnicy przygotowali kasację wyroku.
Słyszałam, że "Kasację" porównuje się do thrillerów prawniczych pisanych przez znanego na całym świecie Johna Grishama. Miło słyszeć, że mówi się tak o czymś napisanym przez naszego rodaka. Remigiusz Mróz wysoko podnosi poprzeczkę. Pisze tak wciągające powieści, w których bohaterowie nie są zawsze kryształowo czyści, lecz tacy, którzy dla dobra sprawy poświęcą wszystko.
Już za chwilę recenzja "Zaginięcia"- kolejnej książki o Chyłce i Zordonie (nareszcie wiem, kto to jest!), a w marcu- kolejna premiera- nakładem Czwartej strony ukaże się "Rewizja". Mróz idzie jak burza!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



