Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New Adult. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New Adult. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 maja 2017

"Wszystkie twoje marzenia"- Agata Czykierda- Grabowska

Autor: Agata Czykierda- Grabowska
Tytuł: Wszystkie twoje marzenia
Liczba stron: 400
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo:Wydawnictwo Znak
Źródło: egzemplarz recenzencki


Po raz drugi miałam okazję zostać ambasadorką książki Agaty Czykierdy- Grabowskiej. Nie będę ukrywać, że obawiałam się powieści, którą dziś recenzuję. Dlaczego? Już wyjaśniam.
"Jak powietrze" to było moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Od razu niezwykle udane- nie mogłam oderwać się od tej książki. Stąd obawy czy "Wszystkie twoje marzenia" dadzą radę dorównać temu. Dziś już wiem, że niepotrzebnie się bałam. Kolejny raz życie zeszło na dalszy plan, byłam tyko ja i książka. Cieszę się, że autorka nie poddała się nowej modzie i choć pisze powieści z gatunku New Adult to (co niestety jest rzadkością) bohaterowie jej książek to Polacy z krwi i kości. Tło akcji to akademik  To tam mieszkają Kamil i Maja. To też jest ewenementem- chyba nie czytałam do tej pory żadnej powieści polskiej, w której tak wiele miejsca poświęcono akademikowi, tak dużo się w nim działo. Patrząc na amerykańskie książki- tam ciągle mówi się o kampusach i studentach.
Wracając do naszych bohaterów- od razu zyskali moją sympatię. Oni sami szybko się zaprzyjaźnili. Od razu jednak zaznaczyli, że nie chcą się z nikim wiązać. Setki przeczytanych powieści i już wiem, że jeśli padają takie słowa to zaczyna się uczucie. Co więc spotkało tych dwoje, że boją się angażować? Czemu odrzucają uczucie?
Książka jest niesamowita. Wciąga, przepraszam!, jak cholera! Porusza ważne tematy,mówi o miłości, o zaufaniu. Bardzo mi się podoba, na pewno będę ją polecać.
Na koniec słów kilka na temat akcji promocyjnej. Naprawdę zaniemówiłam widząc przesyłkę kurierską- to był czas, kiedy akurat nic nie zamawiałam. Po rozpakowaniu moim oczom ukazała się książka oraz silikonowe foremki do pieczenia babeczek. Czyż to nie świetny pomysł? Takie akcje się zapamiętuje.
Bardzo się cieszę, że będę miała okazję spotkać Agatę Czykierdę- Grabowską na Warszawskich Targach Książki. Mam nadzieję, że uda mi się dostać, a żadne inne spotkanie autorskie nie przeszkodzi mi w dotarciu na stoisko Wydawnictwa Znak.

poniedziałek, 8 maja 2017

"W rytmie passady"- Anna Dąbrowska

Autor: Anna Dąbrowska
Tytuł: W rytmie passady
Liczba stron: 392
Data wydania: 24 kwietnia 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


"W rytmie passady" to już druga powieść Anny Dąbrowskiej napisana pod jej nazwiskiem (jedna pisana pod pseudonimem). Tak jak w przypadku "Wszystkich twoich marzeń", tak i tu obawiałam się, że nic nie przebije poprzedniej pozycji. "Nakarmię cię miłością" okazało się bardzo ciekawe i, że tak się wyrażę- mega wciągające. Czy i "W rytmie passady" takie jest?
Co do recenzowanej dziś powieści mam mieszane uczucia. To prawda, fabuła jest bardzo ciekawa, główni bohaterowie mocno wyraziści. Co więc mi "przeszkadza"?
Już na początku dowiadujemy się, że Julita wiele przeszła. Świadczy o tym jej zachowanie, to, że panicznie boi się ludzi. Czemu więc zaufała dopiero co poznanemu mężczyźnie? Fakt, minęło trochę czasu od traumatycznego wydarzenia, ale wydaje mi się, że radzenie sobie z fobiami to nie takie hop- siup, taka łatwa. Skoro nie poradził sobie specjalista, terapia nie przynosiła skutków to jakim cudem po kilku spotkaniach udało się to Marcelowi?
Książka mocno wciąga (choć z początku trochę miałam problem z przeniknięciem do świata bohaterów). Taniec nadaje książce ciekawości, a okładka jest trafiona w dziesiątkę- trudno oderwać od niej wzrok.
Anna Dąbrowska zrobiła coś, co mnie zaskoczyło, czego całkowicie się nie spodziewałam. Jak tak można?! Nie wyrażam zgody! Powiedzieć, że serce roztrzaskało mi się na tysiąc kawałków to takie górnolotne, ale tak jest. W pewnym momencie zamarłam i aż mnie w środku.
Książkę polecam, warta przeczytania.

sobota, 6 maja 2017

"Ogień, który ich spala"- Brittainy C. Cherry

Autor: Brittainy C. Cherry
Tytuł: Ogień, który ich spala
Liczba stron: 450
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki


Zapraszam do przeczytania recenzji drugiej części z serii "Żywioły". Nie rzuciłam się na głęboką wodę, przeciwnie, jestem już po lekturze i "Art & soul" i "Powietrze, którym oddycha" (czyli pierwszą część "Żywiołów").
Emocje, które mną targają są różne. O ile wie pierwsze powieści były naprawdę świetne, to o "Ogniu..." nie mogę tego powiedzieć. Owszem, przeczytałam, ale tak, żebym miała wypieki na twarzy i szybsze bicie serca to nie. Niestety.
Zadaję sobie pytanie- dlaczego. Na myśl przychodzi mi kilka rozwiązań tej zagadki, powodów. Po pierwsze powtarzający się schemat. Od jakiegoś czasu można zaobserwować rosnącą popularność gatunku New Adult. To po jakimś czasie może spowodować przesyt, znudzić się. Nie będę kłamać, jestem już po lekturze wielu powieści z tego gatunku i trzeba by książka miała w sobie to coś, co mnie "kupi", zainteresuje.
Banalna historia i powtarzający się schemat to nie dla mnie. Z żalem muszę powiedzieć, że "Ognień, który nas spala" to nie jest zbyt dobra książka.
Główny wątek to kopia wielu innych książek. Czułam się znużona kolejną historią miłosną, która na dodatek nie była ciekawa. Irytowało mnie postępowanie głównej bohaterki, jej niezdecydowanie. Ciekawy był tylko jeden wątek dotyczący rodziny Alyssy i Logana, jednak nie zdradzę Wam szczegółów, nie chcę Wam odebrać radości z lektury.
Podsumowując na początku byłam pełna dobrych wrażeń, bardzo mi się podobało. Szkoda, że taki stan rzeczy nie utrzymał się do końca.
Czy sięgnę po kolejne tomy? Z pewnością. Z nadzieją, że będzie lepiej lub po prostu by dokończyć cykl.
A jakie są Wasze wrażenia po przeczytaniu książki? Czy lubicie takie właśnie z działu literatura dla kobiet? Zapraszam do podzielenia się opinią.

niedziela, 22 stycznia 2017

"Kiedy wszystko wszystko się zmienia"- Lisa De Jong

Autor: Lisa De Jong
Tytuł: Kiedy wszystko się zmienia
Liczba stron: 
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Dziś zapraszam na recenzję książki, którą otrzymałam we wspaniałej paczce w ramach współpracy recenzenckiej z księgarnią Tania Książka.
Mówi się, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. To prawda. Po przeczytaniu "Kiedy pada deszcz" babrałam ochoty na kolejne tomy (tak, już zdążyłam się dowiedzieć, że jest więcej niż jeden tom), po drugim czuję się rozczarowana, że to już koniec, trzeba czekać do kolejnej premiery. Na szczęście to już niedługo (premiera 8 lutego), znów będzie można zatopić się w lekturze. Ciekawe, co zaserwuje autorka.
Można by pomyśleć, że dorosły wiek od razu przekreśla zainteresowanie powieściami, w których bohaterzy są osobami młodymi, uczniami. Być może jest tak u innych, ja z chęcią sięgam po takie pozycje. I wiecie co, czasem trudno się oderwać!
Tym razem jesteśmy świadkami rodzenia się relacji między Emery a Drake'em. Oboje w swoim życiu przeżyli wiele i stworzyli swoisty pancerz- nie chcą by ktoś zranił ich po raz kolejny. Moim zdaniem momentami ich zachowanie było dziecinne. Każdy człowiek potrzebuje miłości, tylko może jeszcze o tym nie wiedzieć.
Historia, którą czytamy jest ciekawa, wciągająca. Myślę, że mogę Wam polecić tę książkę.

czwartek, 17 listopada 2016

"Serce z popiołu"- Kathrin Lange

Autor: Kathrin Lange
Tytuł: Serce z popiołu
Liczba stron: 416
Data wydania: 12 października 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Dziś zapraszam na recenzję ostatniego tomu trylogii z sercem napisanej przez Kathrin Lange. Nie sądziłam, że to powiem lecz... nareszcie koniec. Mimo, że poprzednie tomy przeczytałam z ciekawością to przy ostatnim miałam wrażenie jakby akcja działa się na siłę. Pojawia się dużo zwrotów akcji, ja akurat czułam lekki przesyt nimi. Cóż, co za dużo to niezdrowo.
Tak naprawdę trudno jest mi napisać tę recenzję nie czyniąc spojlerów, nie zdradzając zbyt wiele z fabuły. Dlatego wybaczcie, będzie krótko.
W powieści "Serce z popiołu" Juli będzie musiała zastanowić się nad swoim życiem, poukładać priorytety. Zmaga się z klątwą, doświadczeniami swojego chłopaka, z jego przeszłością. Czy uda się im wyjść na prostą? Sprawdźcie!
Seria napisana przez Kathrin Lange to mój pierwszy kontakt z dość nowym gatunkiem literackim: New Adult. Wcześniej też czytywałam takie powieści lecz nie miały jeszcze swojej nazwy.

sobota, 15 października 2016

"Uratuj mnie"- Anna Bellon

Autor: Anna Bellon
Tytuł: Uratuj mnie
Liczba stron: 352
Data wydania: wrzesień 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak Literanova
Źródło: egzemplarz recenzencki


Zapraszam na recenzję książki- dziś na tapecie "Uratuj mnie". Po raz drugi spotkało mnie wielkie wyróżnienie i podobnie jak w przypadku "Jak powietrze"- zostałam ambasadorką powieści.
Coś, co jest mocno zachwalane wcale nie jest dobre, przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia.
Zanim udało mi się przeczytać książkę z facebookowych profili książkoholików bombardowały mnie "ochy" i "achy" na jej temat. Przekorność mówiła mi, że wcale nie będzie tak dobrze.
Otóż było. Było jeszcze lepiej.  Co tu dużo mówić- zauroczyłam się i z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnego tomu.
Dzięki tej pozycji dotarło do mnie, że nie jestem na bieżąco z nowinkami elektronicznymi. Annę Bellon i "Uratuj mnie" nazywa się sensacją Wattpada, tymczasem ja nawet nie wiem co to jest (wygląda na to, że to platforma na której można publikować powieści).
"Uratuj mnie" to opowieść o miłości dwojga rozbitków życiowych. Maya i Kyler mają za sobą traumatyczne przeżycia. Być może właśnie to ich do siebie zbliża, przyciąga.
Jesteśmy świadkami rozwijania się pięknej miłości między dwojgiem młodych ludzi. Kto by pomyślał, że przed poznaniem Kaylena dziewczyna stroniła od kontaktów z rówieśnikami, nie chce by ktoś ją zranił. Czy miłość sprawi, że rozprawi się, rozpracuje swoje strachy i traumy?
Ta powieść to nie tylko banalna opowiastka o miłości (od razu mówię, że jest cudowna i niebanalna), ale pojawia się w niej wątek zespołu rockowego. Być może to właśnie to mnie tak przeraziło, jednak forma powieści ogromnie mi odpowiada: większy nacisk, więcej miejsca poświęcono uczuciom, życiu codziennemu niż zespołowi The Last Regret.
Serdecznie polecam- pozycja warta przeczytania. Absolutnie.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

"Kiedy pada deszcz"- Lisa De Jong

Autor: Lisa De Jong
Tytuł: Kiedy pada deszcz
Liczba stron: 424
Data wydania: 22 czerwca 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło:  egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Często, mimo, że książka mi się podobała mam problem z przeniesieniem myśli czyli po prostu opisaniem moich wrażeń po lekturze. Nie wiem dlaczego się tak dzieje, nie potrafię tego wyjaśnić.
O "Kiedy pada deszcz" słyszałam wcześniej, jeszcze zanim została wydana. Widziałam zapowiedź na stronie Wydawnictwa Filia, później również zdarzyło się przeczytać kilka opinii. Jedna z recenzji traktuje o tym, że powieść jest schematyczna, że w danym gatunku wiele zostało już napisane.
Nie zgadzam się z tym. Dla mnie jest ona wyjątkowa i nieprzewidywalna. Ewentualnie jest jeszcze możliwość, że tylko u mnie intuicja nie zadziałała, a Wy wiedzieliście co się kroi.
Kate była wesołą nastolatką. Miała przyjaciół,  życie. Jednak wystarczył jeden deszczowy dzień by dokonała się w niej zmiana... Z wesołej dziewczyny nie pozostaje nic, staje się płaczliwa i smutna, boi się własnego cienia. Czy zdecyduje się powierzyć komuś swój sekret?
Nasza bohaterka po ukończeniu szkoły postanowiła zostać w rodzinnym mieście. Pracuje jako kelnerka. Dni mijają monotonnie do momentu gdy poznaje Ashera.
Czy chłopak sprawi, że życie Kate nabierze rumieńców?
Nie spodziewałam się takich emocji po tej książce. Byłam przekonana, że jest to banalny romans, kolejna historyjka miłosna. Oj, jak mocno się pomyliłam...
Moim zdaniem jest to idealna powieść biblioterapeutyczna. Dzięki niej widzimy, że mimo smutków, mimo trudnych chwil- zawsze jest szansa na zmiany. Te lepsze. Tak jak zza chmur zawsze wyjdzie słońce, tak i w życiu nastąpią zmiany- pamiętajcie! Może się wydawać, że nic dobrego już nie czeka, lecz jest to mylne wrażenie.
"Kiedy pada deszcz" to kolejny przykład powieści z gatunku New Adult. Coraz częściej trafiam na perełki z tego gatunku.

wtorek, 5 lipca 2016

"Jak powietrze"- Agata Czykierda- Grabowska [recenzja przedpremierowa]

Autor: Agata Czykierda- Grabowska
Tytuł: Jak powietrze
Liczba stron: 512
Data wydania: 20 lipca 2016 r. [recenzja przedpremierowa]
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: OMGBook
Źródło: egzemplarz recenzencki


Spotkało mnie wielkie wyróżnienie. Dział promocji Wydawnictwa Znak Literanoova zaproponował mi do recenzji książkę "Jak powietrze". To nie było jedyne wyróżnienie, zostałam również ambasadorką tej powieści. Wiąże się z tym trochę obowiązków (ale jakże przyjemnych) oraz kilka całkiem miłych niespodzianek. Zaglądajcie na bloga i facebooka- pojawią się konkursy.
New Adult to stosunkowo nowy gatunek literacki. Tak jak w przypadku powieści erotycznych, tak i w tym miałam nadzieję, że akcja będzie mieć miejsce w polskich realiach. W przypadku literatury dla młodzieży doczekałam się! Teraz czas na erotyk z polskimi bohaterami.
Czy bogata dziewczyna to zawsze rozpieszczona smarkula, a biedny chłopak to leser? Agata Czykierda- Grabowska skutecznie rozprawia się z tymi stereotypami. Tak, to są właśnie stereotypy, a z nimi powinno się walczyć, nie powielać.
Oliwia poznaje Dominika w dość niecodziennej sytuacji. Otóż... zamyślony chłopak wchodzi prosto pod koła jej samochodu. Pojawiają się problemy- złamana noga poszkodowanego uniemożliwia mu odebranie na czas rodzeństwa z przedszkola. Musi poprosić o pomoc, pada więc na Oliwię. To trudne dla niego- dla osoby uważającej się za samowystarczalną, nie chcącej wsparcia od nikogo. Tak się zaczyna ich przyjaźń.
"Jak powietrze" to powieść, która nie pozwala się oderwać od siebie. Nie ma takiej siły, by odejść. Cierpią na tym obowiązki domowe i... sen. Chwała Bogu- czyta się szybko.
W powieści poruszane są różne tematy. Przeczytamy o przyjaźni, o trudnych relacjach damsko- męskich, o miłości i kłopotach rodzinnych. Dominikowi należy się podziw, że w obliczu tego co przeżył nie złamał się, przeciwnie, ma siłę walczyć o rodzinę, o najbliższych. Uwaga! W książce znajdziemy "momenty", czyli fragmenty o seksie. Ktoś, kto, nie lubi takich tematów może uznać, że opisy ocierają się o wulgarność. Ja jednak jestem zdania, że są po prostu zwyczajne.
Jeśli macie ochotę przeczytać ciekawą książkę łączącą różne tematy to idealna pozycja. A historia miłosna to majstersztyk- dzieje się tak wiele, że nie ma czasu na nudę.
Serdecznie polecam. Do przeczytania zachęca również urocza okładka. Przy okazji lektury "Jak powietrze" utwierdziłam się w przekonaniu, że chcę przeczytać pierwszą, wydaną jakiś czas temu, książkę Agaty Czykierdy- Grabowskiej.

czwartek, 16 czerwca 2016

"Układ"- Elle Kennedy

Autor: Elle Kennedy
Tytuł: Układ
Liczba stron: 464
Data wydania:  29 lutego 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki (loteria blogerów na Warszawskich Targach Książki)


Dziś kolejna recenzja książki otrzymanej w ramach loterii blogerów na Warszawskich Targach Książki.
Czaiłam się na nią już jakiś czas, dlatego duża była moja radość, gdy z Warszawy powróciłam właśnie z "Układem". Podświadomość mówiła mi, że może być ciekawie, a usłyszane opinie utwierdzały mnie w tym.
Książkę możemy zaliczyć do nowego typu literatury: New Adult. Zawsze mam z nim problem, nie wiem co mogę o nim powiedzieć- jest to po prostu dla mnie nowość. Czym jest New Adult? Opisuje przeżycia uczniów szkół czy studentów- ogólnie rzecz biorąc, upraszczając- książka młodzieżowa.
Hannah nie ukrywa, że w przeszłości została skrzywdzona. Pogodziła się z tym (na ile można pogodzić się z traumą). Uczy się bardzo dobrze, pracuje, realizuje pasje- czyli robi to co kocha. Razem z nią w grupie jest Garret. Pasjonat hokeja, kapitan drużyny. Trochę gorzej idzie mu z nauką. Gdy staje "pod ścianą" jedynym wyjściem są dla niego korepetycje, usilnie namawia swoją bohaterkę by poświęciła mu czas. W zamian proponuje układ... Jaki? Zapraszam do przeczytania powieści- niesamowicie lekka w czytaniu, lecz niech Was to nie zwiedzie- tak naprawdę ma w sobie to coś, co do niej przyciąga i porusza.
Książka porusza różne tematy: od problemów rodzinnych po sposoby radzenia sobie z traumą. Krok po kroku opisuje etapy zauroczenia wplatając je pomiędzy historię szkolną, pasje i to co ważne dla bohaterów. 
Niedługo na rynku wydawniczym pojawi się kolejna powieść Elle Kennedy. Już dziś wiem, że koniecznie będę musiała ją przeczytać- bardzo spodobał mi się styl pisania autorki, a wydarzenia przez nią opisane- wciągnęły. Przy "Układzie" zdarzyło mi się zarwać noc.

środa, 23 marca 2016

"Serce w kawałkach"- Kathrin Lange

Autor: Kathrin Lange
Tytuł: Serce w kawałkach
Liczba stron: 416
Data wydania: 16 marca 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Niewiele brakowało bym po raz kolejny napisała, że jakaś książka mnie pokonała. Nie chodzi o to, że jest to książka nie warta przeczytania lecz o fakt, że musiałam poświęcić jej kilka dni (co u mnie rzadko się zdarza, zwykle jest tak: jedna powieść- jeden dzień).
Po "Serce w kawałkach" sięgnęłam zachęcona poprzednim tomem, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Muza jesienią ubiegłego roku. Byłam ciekawa, jak potoczą się losy bohaterów i co czeka na nich w drugiej już części. Tak samo będę czekać na ostatnią (czy zakończenie będzie szczęśliwe, patrząc na tytuł mam wrażenie, że niestety nie).
Dłużyło mi się strasznie- myślę, że miał wpływ na to fakt, że nie lubię zbyt długo siedzieć nad jedną powieścią. A tu jak na złość- miałam mało czasu na czytanie. Druga rzecz- ostatnio zorientowałam się, że lepiej, jeśli książka ma papier cienki, nie biały.
To, o czym wspomniałam- to są szczególiki, które przy treści są mniej ważne.
Bohaterzy, to Julie i David. Myślałam, że po wcześniejszych wydarzeniach ich życie bardziej się ustabilizuje, zapomną o tym co złe, jednak myliłam się. Jeśli oczekiwaliście spokoju: to nie ten adres! Będzie jeszcze więcej się działo, tajemnice wcale się nie rozwiążą, a będzie ich coraz więcej.  Zakończenie jest ogromnym zaskoczeniem i jeszcze bardziej wzmaga ciekawość. I nawet jeśli powieść byłaby zła (a nie jest)- chciałabym doczytać do końca, doczekać rozwiązania wszystkich zagadek.
Ponad pięć lat w blogosferze, a człowiek ciągle uczy się czegoś nowego. Niekiedy nachodzą myśli, że wiemy już wiele, lecz po chwili okazuje się, że tak nie jest.
Kiedyś zarzekałam się, że nie przeczytam skandynawskich kryminałów. Bo moda, bo nudne. Jednak dałam szansę- i warto było- teraz je uwielbiam! To samo z czytnikiem i ebookami.
"Serce w kawałkach" pokazało mi nowy gatunek literacki. Coś, co znałam, co było dla mnie oczywiste, znane zyskało nową nazwę. Tak samo rzecz się ma z "Young Adult".
Wiele słyszałam o literaturze New Adult, jednak wyszłam z założenia, że mnie to nie interesuje. Zrobiłam błąd- nie wiedząc o co chodzi- skreśliłam go. Traf chciał, że gdy ja jeszcze byłam w trakcie lektury- na Facebooku natknęłam się na recenzję tej powieści. Nie byłabym sobą, gdyby mnie otworzyła linku, nie sprawdziła co myśli druga osoba. To właśnie tutaj zobaczyłam o co chodzi z gatunkiem New Adult. Być może moim wpisem pomogę komuś (tak jak i ja otrzymałam pomoc).
Nie spodziewałam się, że "zwykłe" opowieści o nastolatkach mogą być zaliczane do całkiem nowego gatunku literackiego. New Adult charakteryzuje się tym, że bohaterami są zwykle osoby po szkołach średnich, często uczący się, którzy przechodzą poważne zawirowania życiowe.  Porusza się różne tematy, nawet takie związane z erotyzmem (pamiętajcie, to nie książki dla młodszych nastolatek, lecz dla tych co wchodzą w dorosłe życie).