sobota, 6 maja 2017

"Połknąć żabę"- Monika B. Janowska

Autor: Monika B. Janowska
Tytuł: Połknąć żabę
Liczba stron: 352
Data wydania: 9 stycznia 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na książkę można patrzeć z wielu punktów widzenia. Można oceniać treść, wątki, język. Ale jest coś jeszcze- najważniejsze- patrzymy czy powieść nas "pochłania", działa na psychikę- słowem czy "zatapiamy" się w niej i nie myślimy o tym co się dzieje.
Bohaterka to osoba, która w życiu przeszła wiele. W momencie gdy ją poznajemy na nowo poskładała życie. Przyzwyczaiła się do myśli, że po raz kolejny została singielką. Wyjaśnienie powodów poprzedniego rozstania czytelnicy poznają w późniejszym czasie, nie na wstępie. Prawda będzie smutna.
Od początku wiele się działo. Pauliną zaskakuje wiadomość o śmierci byłego męża (kto by się nie przejął?). Śmierć była nagła- Grzegorz był młodym, zdrowym mężczyzną, nie chorował. Okazuje się, że popełnił samobójstwo.
Mimo, że zaszedł on naszej bohaterce mocno za skórę postanowiła ona przeprowadzić własne śledztwo nie wierząc w przypadkową śmierć. Czy uda się jej rozwikłać zagadkę?
Książka, mimo, że ciekawa to troszkę inna niż się spodziewałam. Czy gorsza? Nie, po prostu wszystko poszło trochę w inną stronę. Myślałam, że większy nacisk będzie na mroczną stronę, na sprawę kryminalną. Tymczasem... nieźle się bawiłam. Bardzo mnie zainteresował wątek rodzinny Pauliny- jej kontakty z bratem i bratanicą oraz bratową- jej przyjaciółką. Zaś mój ulubiony dotyczył ślubu wyżej wspomnianej bratanicy- koncepcje zmieniały się co chwilę, a przyszła panna młoda okazała się tak zwaną bridezillą.
Książka bawi. Nie raz i nie dwa wybuchałam śmiechem. Nie dało się go opanować. Czy tak powinno być przy powieści, w której jest element śmierci?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza