Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adriana Trigiani. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adriana Trigiani. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 lipca 2014

"Ciao, Valentine"- Adriana Trigiani

Autor: Adriana Trigiani
Tytuł: Ciao, Valentine
Liczba stron: 336
Data wydania: 17 lipca 2014 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Oto prawdziwy powód, dlaczego na blogu pojawiły się powieści "W stylu Valentine" i "Brawo, Valentine". Zastanawiałam się, czy warto kupować książki by mieć skompletowaną trylogię w domu czy wypożyczyć z biblioteki. Sprawa rozwiązała się sama: w bibliotece był tylko jeden tom i to w innej filii. Padło na zakup. Jeśli chce się kupić książkę, to jak najtaniej, prawda? Dla takiego mola książkowego to ważne, bo książki są, drogie, a ja za bardzo lubię je kupować. Zasiadłam z zamiarem poszukania ebooka, ale jednym z wyników wyszukiwania okazała się mała księgarnia internetowa Tania książka na Oczytani.pl. Miałam kupić dwie, a ostatecznie stanęło na... siedmiu, za które zapłaciłam coś ok. 50-60 zł.
Uwielbiam zakupy!
"Ciao, Valentine" to ostatnia część trylogii poczytnej pisarki Adriany Trigiani. Tak jak w przypadku poprzednich pozycji, tak i teraz mam rozterki. Bo generalnie nie jest źle, ale na początku jest trochę nudno. Dla mnie rozkręca się gdzieś około połowy.
W tej książce Valentine jest szczęśliwa. Czuje się kochana, przygotowuje się do ślubu. Także w rodzinie naszej bohaterki wszystko zdaje się wracać na dobrą drogę. Ale czy na pewno? Może zdarzy się coś, co zatrzęsie szczęśliwym i ustabilizowanym życiem Valentine?
Przyznam się Wam do czegoś. Mi, osobie, która nigdy nie płacze przy książce czy na filmach, zakręciła się łza w oku. To duży sukces.
Podsumowując- zakończenie kompletnie mnie zaskoczyło: nie spodziewałam się takiego obrotu zdarzeń.
Czeka mnie jeszcze jedna książka tej autorki. Po przeczytaniu na pewno podzielę się wrażeniami.
A okładki serii o Valentine- piękne.

piątek, 25 lipca 2014

"Brawo, Valentine"- Adriana Trigiani


Autor: Adriana Trigiani
Tytuł: Brawo, Valentine
Liczba stron: 352
Data wydania: 2010
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Uwaga, uwaga! Nowa miłość na horyzoncie. I wielkie zmiany w życiu Valentine i jej babci. Teodora, osiemdziesięcioletnia kobieta po dziesięciu latach wdowieństwa poznaje Włocha, z którym chce związać swoje dalsze życie (jak sama mówi, nie wie ile czasu jej zostało by się nim cieszyć). Przeprowadza się do Włoch by żyć z ukochanym, a przed wyjazdem podejmuje kilka decyzji które mają wpływ na innych. Jedną z nich jest pozostawienie rodzinnej firmy Valentine, która kocha swoją pracę, a robienie butów jest jej pasją i Alfredowi, który zajmuje się głównie stroną finansową.
Valentine jest po raz drugi zakochana, w przystojnym Włochu. Niestety- nie zawsze dobrze im się układa- dzieli ich wielka odległość i różne poglądy na pracę i na miłość.
Bardzo polubiłam tę rodzinę, w której zaufanie i wzajemna pomoc są filarem. Mimo, że zdarzają się im kłótnie to bardzo się  kochają. Jest to też najciekawszy, moim zdaniem, wątek w książce, nie brakuje tam wzruszeń.

środa, 23 lipca 2014

"W stylu Valentine"- Adriana Trigiani

Autor: Adriana Trigiani
Tytuł: W stylu Valentine
Liczba stron: 400
Data wydania: 2010
Forma: książka  papierowa
Wydawnictwo:: Prószyński i S-ka

Bardzo trudno będzie mi recenzować serię książek  Adriany Trigiani. Ciężko będzie pisać o kolejnych częściach czytanych od razu po sobie, a nie w jakimś dłuższym czasie odstępu.
"W stylu Valentine to ciepła opowieść o kilku pokoleniowej rodzinie mieszkającej w Nowym Jorku. Babia i wnuczka pracują w rodzinnej firmie produkującej buty. Firma jest właśnie jednym z głównych wątków w książce. Nadrzędnym celem jest uratowanie jej od bankructwa i taki właśnie cel postawiła sobie nasza bohaterka.
Akcja zaczyna się na weselu, na którym dalsza rodzina i przyjaciele Valentine załamują ręce nad jej staropanieństwem i dają rady jak kogoś znaleźć. Wydarzenia mają miejsc w czasach współczesnych czasach gdy dla trzydziestoczteroletniej kobiety brak męża nie jest wstydem.
Nie mija dużo czasu, a tu Valentine ma dwóch adoratorów.
Bardzo lubię takie ciepłe rodzinne książki. Cieszę się, że są jeszcze dwa tomy. Ciekawa jestem jak potoczą się losy naszych bohaterów i czy uda uratować się firmę.