Autor: Kathrin Lange
Tytuł: Serce z popiołu
Liczba stron: 416
Data wydania: 12 października 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki
Dziś zapraszam na recenzję ostatniego tomu trylogii z sercem napisanej przez Kathrin Lange. Nie sądziłam, że to powiem lecz... nareszcie koniec. Mimo, że poprzednie tomy przeczytałam z ciekawością to przy ostatnim miałam wrażenie jakby akcja działa się na siłę. Pojawia się dużo zwrotów akcji, ja akurat czułam lekki przesyt nimi. Cóż, co za dużo to niezdrowo.
Tak naprawdę trudno jest mi napisać tę recenzję nie czyniąc spojlerów, nie zdradzając zbyt wiele z fabuły. Dlatego wybaczcie, będzie krótko.
W powieści "Serce z popiołu" Juli będzie musiała zastanowić się nad swoim życiem, poukładać priorytety. Zmaga się z klątwą, doświadczeniami swojego chłopaka, z jego przeszłością. Czy uda się im wyjść na prostą? Sprawdźcie!
Seria napisana przez Kathrin Lange to mój pierwszy kontakt z dość nowym gatunkiem literackim: New Adult. Wcześniej też czytywałam takie powieści lecz nie miały jeszcze swojej nazwy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kathrin Lange. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kathrin Lange. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 listopada 2016
środa, 23 marca 2016
"Serce w kawałkach"- Kathrin Lange
Autor: Kathrin Lange
Tytuł: Serce w kawałkach
Liczba stron: 416
Data wydania: 16 marca 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki
Niewiele brakowało bym po raz kolejny napisała, że jakaś książka mnie pokonała. Nie chodzi o to, że jest to książka nie warta przeczytania lecz o fakt, że musiałam poświęcić jej kilka dni (co u mnie rzadko się zdarza, zwykle jest tak: jedna powieść- jeden dzień).
Po "Serce w kawałkach" sięgnęłam zachęcona poprzednim tomem, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Muza jesienią ubiegłego roku. Byłam ciekawa, jak potoczą się losy bohaterów i co czeka na nich w drugiej już części. Tak samo będę czekać na ostatnią (czy zakończenie będzie szczęśliwe, patrząc na tytuł mam wrażenie, że niestety nie).
Dłużyło mi się strasznie- myślę, że miał wpływ na to fakt, że nie lubię zbyt długo siedzieć nad jedną powieścią. A tu jak na złość- miałam mało czasu na czytanie. Druga rzecz- ostatnio zorientowałam się, że lepiej, jeśli książka ma papier cienki, nie biały.
To, o czym wspomniałam- to są szczególiki, które przy treści są mniej ważne.
Bohaterzy, to Julie i David. Myślałam, że po wcześniejszych wydarzeniach ich życie bardziej się ustabilizuje, zapomną o tym co złe, jednak myliłam się. Jeśli oczekiwaliście spokoju: to nie ten adres! Będzie jeszcze więcej się działo, tajemnice wcale się nie rozwiążą, a będzie ich coraz więcej. Zakończenie jest ogromnym zaskoczeniem i jeszcze bardziej wzmaga ciekawość. I nawet jeśli powieść byłaby zła (a nie jest)- chciałabym doczytać do końca, doczekać rozwiązania wszystkich zagadek.
Ponad pięć lat w blogosferze, a człowiek ciągle uczy się czegoś nowego. Niekiedy nachodzą myśli, że wiemy już wiele, lecz po chwili okazuje się, że tak nie jest.
Kiedyś zarzekałam się, że nie przeczytam skandynawskich kryminałów. Bo moda, bo nudne. Jednak dałam szansę- i warto było- teraz je uwielbiam! To samo z czytnikiem i ebookami.
"Serce w kawałkach" pokazało mi nowy gatunek literacki. Coś, co znałam, co było dla mnie oczywiste, znane zyskało nową nazwę. Tak samo rzecz się ma z "Young Adult".
Wiele słyszałam o literaturze New Adult, jednak wyszłam z założenia, że mnie to nie interesuje. Zrobiłam błąd- nie wiedząc o co chodzi- skreśliłam go. Traf chciał, że gdy ja jeszcze byłam w trakcie lektury- na Facebooku natknęłam się na recenzję tej powieści. Nie byłabym sobą, gdyby mnie otworzyła linku, nie sprawdziła co myśli druga osoba. To właśnie tutaj zobaczyłam o co chodzi z gatunkiem New Adult. Być może moim wpisem pomogę komuś (tak jak i ja otrzymałam pomoc).
Nie spodziewałam się, że "zwykłe" opowieści o nastolatkach mogą być zaliczane do całkiem nowego gatunku literackiego. New Adult charakteryzuje się tym, że bohaterami są zwykle osoby po szkołach średnich, często uczący się, którzy przechodzą poważne zawirowania życiowe. Porusza się różne tematy, nawet takie związane z erotyzmem (pamiętajcie, to nie książki dla młodszych nastolatek, lecz dla tych co wchodzą w dorosłe życie).
Tytuł: Serce w kawałkach
Liczba stron: 416
Data wydania: 16 marca 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki
Niewiele brakowało bym po raz kolejny napisała, że jakaś książka mnie pokonała. Nie chodzi o to, że jest to książka nie warta przeczytania lecz o fakt, że musiałam poświęcić jej kilka dni (co u mnie rzadko się zdarza, zwykle jest tak: jedna powieść- jeden dzień).
Po "Serce w kawałkach" sięgnęłam zachęcona poprzednim tomem, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Muza jesienią ubiegłego roku. Byłam ciekawa, jak potoczą się losy bohaterów i co czeka na nich w drugiej już części. Tak samo będę czekać na ostatnią (czy zakończenie będzie szczęśliwe, patrząc na tytuł mam wrażenie, że niestety nie).
Dłużyło mi się strasznie- myślę, że miał wpływ na to fakt, że nie lubię zbyt długo siedzieć nad jedną powieścią. A tu jak na złość- miałam mało czasu na czytanie. Druga rzecz- ostatnio zorientowałam się, że lepiej, jeśli książka ma papier cienki, nie biały.
To, o czym wspomniałam- to są szczególiki, które przy treści są mniej ważne.
Bohaterzy, to Julie i David. Myślałam, że po wcześniejszych wydarzeniach ich życie bardziej się ustabilizuje, zapomną o tym co złe, jednak myliłam się. Jeśli oczekiwaliście spokoju: to nie ten adres! Będzie jeszcze więcej się działo, tajemnice wcale się nie rozwiążą, a będzie ich coraz więcej. Zakończenie jest ogromnym zaskoczeniem i jeszcze bardziej wzmaga ciekawość. I nawet jeśli powieść byłaby zła (a nie jest)- chciałabym doczytać do końca, doczekać rozwiązania wszystkich zagadek.
Ponad pięć lat w blogosferze, a człowiek ciągle uczy się czegoś nowego. Niekiedy nachodzą myśli, że wiemy już wiele, lecz po chwili okazuje się, że tak nie jest.
Kiedyś zarzekałam się, że nie przeczytam skandynawskich kryminałów. Bo moda, bo nudne. Jednak dałam szansę- i warto było- teraz je uwielbiam! To samo z czytnikiem i ebookami.
"Serce w kawałkach" pokazało mi nowy gatunek literacki. Coś, co znałam, co było dla mnie oczywiste, znane zyskało nową nazwę. Tak samo rzecz się ma z "Young Adult".
Wiele słyszałam o literaturze New Adult, jednak wyszłam z założenia, że mnie to nie interesuje. Zrobiłam błąd- nie wiedząc o co chodzi- skreśliłam go. Traf chciał, że gdy ja jeszcze byłam w trakcie lektury- na Facebooku natknęłam się na recenzję tej powieści. Nie byłabym sobą, gdyby mnie otworzyła linku, nie sprawdziła co myśli druga osoba. To właśnie tutaj zobaczyłam o co chodzi z gatunkiem New Adult. Być może moim wpisem pomogę komuś (tak jak i ja otrzymałam pomoc).
Nie spodziewałam się, że "zwykłe" opowieści o nastolatkach mogą być zaliczane do całkiem nowego gatunku literackiego. New Adult charakteryzuje się tym, że bohaterami są zwykle osoby po szkołach średnich, często uczący się, którzy przechodzą poważne zawirowania życiowe. Porusza się różne tematy, nawet takie związane z erotyzmem (pamiętajcie, to nie książki dla młodszych nastolatek, lecz dla tych co wchodzą w dorosłe życie).
wtorek, 15 grudnia 2015
"Serce ze szkła"- Kathrin Lange
Autor: Kathrin Lange
Tytuł: Serce ze szkła. Tom 1
Liczba stron: 448
Data wydania: 23 września 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza SA
Źródło: egzemplarz recenzencki (empik.com)
Ach, co to za książka. Jak widać po moich recenzjach- od jakiegoś czasu nie natknęłam się na książkę, któa całkowicie by mnie pochłonęła. Na szczęście to już przeszłość- oświadczam wszem i wobec- "Serce ze szkła" to powieść naprawdę warta przeczytania. Wystarczy spojrzeć na godzinę, o której dodaję recenzję. Druga w nocy, a ja pełna emocji muszę poukładać sobie wszystko w głowie, zapisać gdzieś przemyślenia.
Pierwsze co się rzuca w oczy to okładka. Jedni patrząc na kolor i serduszka uznają, że jest kiczowata, jednak wystarczy się wpatrzeć, a dostrzeżemy drugi plan, zamgloną wyspę.i spienione morze.
Główną bohaterką jest Juli. Na prośbę ojca jedzie z nim na wyspę, by odwiedzić jego przyjaciół. Prz okazji- ma za zadanie dotrzymać towarzystwa Davidowi, który niedawno stracił ukochaną.
"Serce ze szkła" to książka wzbudzająca emocje, taka... prawdziwa. To, co przeżywa David przypomina odczucia wielu osób. Dziwi mnie trochę postępowanie jego rodziny: dziewczyna Davida zmarła raptem kilka tygodni wcześniej, na dodatek chłopak obwinia się o jej śmierć, a Ci chcą by zapomniał o wszystkim i zaczął normalnie żyć. Ludzie! Tak się nie da! Śmierć zawsze będzie boleć, jednak z upływem czasu- będzie coraz mniej bolało.
Książka jest niesamowicie wciągająca. Przeczytałam ją w jeden wieczór, dokładniej mówiąc- w trzy godziny.
Niebawem na rynku wydawniczym powinna pojawić się druga książka Kathrin Lange pt "Serce w kawałkach". Czekam z niecierpliwością, a tę, dziś recenzowaną będę polecać bowiem gdy myślimy, że coś jest już oczywiste okazuje się, że to nieprawda i wszystko wywraca się do góry nogami. Uwielbiam takie książki!
http://www.empik.com/
Tytuł: Serce ze szkła. Tom 1
Liczba stron: 448
Data wydania: 23 września 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza SA
Źródło: egzemplarz recenzencki (empik.com)
Ach, co to za książka. Jak widać po moich recenzjach- od jakiegoś czasu nie natknęłam się na książkę, któa całkowicie by mnie pochłonęła. Na szczęście to już przeszłość- oświadczam wszem i wobec- "Serce ze szkła" to powieść naprawdę warta przeczytania. Wystarczy spojrzeć na godzinę, o której dodaję recenzję. Druga w nocy, a ja pełna emocji muszę poukładać sobie wszystko w głowie, zapisać gdzieś przemyślenia.
Pierwsze co się rzuca w oczy to okładka. Jedni patrząc na kolor i serduszka uznają, że jest kiczowata, jednak wystarczy się wpatrzeć, a dostrzeżemy drugi plan, zamgloną wyspę.i spienione morze.
Główną bohaterką jest Juli. Na prośbę ojca jedzie z nim na wyspę, by odwiedzić jego przyjaciół. Prz okazji- ma za zadanie dotrzymać towarzystwa Davidowi, który niedawno stracił ukochaną.
"Serce ze szkła" to książka wzbudzająca emocje, taka... prawdziwa. To, co przeżywa David przypomina odczucia wielu osób. Dziwi mnie trochę postępowanie jego rodziny: dziewczyna Davida zmarła raptem kilka tygodni wcześniej, na dodatek chłopak obwinia się o jej śmierć, a Ci chcą by zapomniał o wszystkim i zaczął normalnie żyć. Ludzie! Tak się nie da! Śmierć zawsze będzie boleć, jednak z upływem czasu- będzie coraz mniej bolało.
Książka jest niesamowicie wciągająca. Przeczytałam ją w jeden wieczór, dokładniej mówiąc- w trzy godziny.
Niebawem na rynku wydawniczym powinna pojawić się druga książka Kathrin Lange pt "Serce w kawałkach". Czekam z niecierpliwością, a tę, dziś recenzowaną będę polecać bowiem gdy myślimy, że coś jest już oczywiste okazuje się, że to nieprawda i wszystko wywraca się do góry nogami. Uwielbiam takie książki!
http://www.empik.com/
Subskrybuj:
Posty (Atom)