Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla młodzieży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla młodzieży. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 marca 2020

"Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer"- Anna Sakowicz

Autor: Anna Sakowicz
Tytuł: Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer
Liczba stron: 159
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Poradnia K
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na tę książkę bardzo długo czekałam. Niedawno nawet byłam bliska jej zakupu, jednak ostatecznie dotarła do mnie na początku, mam nadzieję, że owocnej, współpracy z wydawnictwem "Poradnia K".
Tę książkę powinien przeczytać każdy: i dziecko i dorosły. Porusza ona bardzo ważny społecznie temat- pozycja dotyczy choroby Alzheimera.
"Listy do A.." to opowieść pisana z perspektywy małej dziewczynki. Narratorką jest kilkuletnia dziewczynka, której pewnego dnia zmienia świat. Do tej pory to ona odwiedzała babcię, to babuni mogła powierzyć wszelkie sekrety. Nagle staruszka staje się dziwna, przestaje pamiętać i zachowuje się jak dziecko. Czy rodzicom uda wytłumaczyć się Anielce co się dzieje, czy dziewczynka zrozumie czym jest Alzheimer?
Książka jest niesamowita i bardzo potrzebna. To idealna pozycja, dobry wstęp na rozmowę z dzieckiem gdy ktoś w rodzinie zacznie chorować na wyżej wspomnianą chorobę. Oczywiście dzięki "Listom do A. " poruszymy nie tylko temat choroby Alzheimera, ale również innych, znanych nam przypadłości wieku starczego. Ta książka to też dobry wstęp do rozmowy o tym co nieuniknione i spotka każdego z nas: o śmierci.
Bardzo, bardzo polecam tę pozycję. Jest ogromnie wzruszająca i wciągająca. Wiem, że autorka w jakimś stopniu na papier przelała swoje odczucia. Napisała o trudach opieki nad osobą chorą nie upiększając niczego, pokazując jak to wygląda w rzeczywistości. Oprócz walorów czytelniczych ma też inne. Jest przepięknie wydana: pismo i papier jak w pamiętniku, śliczne obrazki.

wtorek, 11 lutego 2020

"Przekroczyć granice"- Katie McGarry

Autor: Katie McGarry
Tytuł: Przekroczyć granice
Liczba stron: 496
Data wydania: 8 czerwca 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Bywa, że książki, po które sięgam są dla mnie zaskoczeniem. Jeśli chodzi o "Przekroczyć granice" to pozycja musiała się sporo naczekać bym po nią sięgnęła. Kto wie, czy gdybym zdecydowała się na jej przeczytanie wcześnie mój odbiór byłby taki sam jak teraz? Nie ma co gdybać- mój stosik wstydu (czyli książek, które już bardzo długo czekają na przeczytanie).
To prawda, zdarza mi się sięgać po literaturę młodzieżową, ale nie jest to mój ulubiony gatunek. "Przekroczyć granice" to powieść, którą zdecydowanie mogę polecić i to nie tylko młodzieży, ale też osobom starszym niż te "naście lat".
Główną bohaterką jest młoda dziewczyna zmagająca się z traumą po wydarzeniu, które spotkało ją w przeszłości. Wychowywana przez ojca i jego nową żonę stara się przypomnieć sobie to wydarzenie, o którym wspomniałam wcześniej. Regularnie uczęszcza do psychologa.
Noah to samotnik nie przejmujący się nauką, nie stroni też od używek, narkotyków.  Również uczęszcza do psychologa.
Tych dwóch osób tylko pozornie nic nie łączy. Tak naprawdę mają ze sobą wiele wspólnego i rozumieją się dobrze. Oboje przeżyli wiele, przeżyli coś, co raz na zawsze zmieniło ich życie. Czy Noah jest osobą niewartą uwagi, jednym z tych, którym nie trzeba pomagać bowiem wiadomo, że nie wykorzystają danej im szansy? Czy Echo Emmerson uda się odzyskać dawne życie?
Naprawdę polecam tę książkę. Sięgając po nią nie sądziłam, że trafię na tak ciekawy przykład literatury young adult. Powieść pokazuje, że w przypadku wiele osób ich zachowanie to tak naprawdę wołanie o pomoc, stwarzanie pozorów. Z ciekawością czekałam na to co się wydarzy, czy Echo przypomni sobie traumatyczną noc.
Książka wywołuje wiele emocji: od złości na los po współczucie. Pokazuje też, że nie zawsze ludzie są tacy jak ich sobie wyobrażamy. Spotkania mogą rozczarowywać bowiem upływ czasu może sprawić, że kogoś idealizujemy.

poniedziałek, 21 stycznia 2019

"Odrobina blasku"- Shari L. Tapscott

Autor: Shari L. Tapscott
Tytuł: Odrobina blasku
Liczba stron: 272
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki


Z "Odrobiną brokatu" mam same dobre wspomnienia. To z tą książką spędziłam krótki wypad nad morze, towarzyszyła mi na plaży. Z niecierpliwością oczekiwałam na kontynuację serii, na kolejną historię miłosną.
Bohaterką "Odrobiny blasku" jest Riiley, dziewczyna, która ukończyła szkołę średnią. Swoje długie wakacje spędza u cioci. Tak jak Lauren w poprzedniej książce, tak i ona ma kłopoty miłosne. To dla nowo poznanego Zeke'a decyduje na małe kłamstewko...Otóż by lepiej poznać chłopaka ma zamiar sprzedawać własnoręcznie robione mydło. Ma tylko jeden problem.  właściwie mały, malutki kłopocik: ona nigdy nie się tym nie zajmowała! Czy to się uda i Riley go zdobędzie?
Recenzowana przeze mnie książka to bardzo dobrze i ciekawie napisana powieść dla młodzieży. Lecz nie tylko, również i dorośli z powodzeniem mogą po nią sięgnąć. Przeczytamy między innymi o przyjaźni, o miłości. Jak to się skończy? Czy Riley będzie szczęśliwa z Zeke'em, czy uda się jej przyjaźń z niepozornym, jak mówi, kujonem?
Shari L. Tapscott wpadła na bardzo fajny pomysł stworzenia serii o DIY. W pierwszej części był brokat, w drugiej- mydło. Różnica jest tylko jedna- Laureen od lat kochała brokat, Riley zaś przypadkiem zajęła się wytwarzaniem, a dopiero potem to polubiła.
Dopiero przy okazji pisania tej recenzji znalazłam informację, że na dniach ukazać ma się trzecia część serii czyli "Odrobina słodyczy". Już nie mogę się doczekać kiedy po nią sięgnę!

wtorek, 9 października 2018

"Nie zapomnij mnie", "Zaufaj mi"- Anna Bellon


Autor: Anna Bellon
Tytuł: Nie zapomnij o mnie
Liczba stron: 320
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak
Źródło: egzemplarz recenzencki



















Autor: Anna Bellon
Tytuł: Zaufaj mi
Liczba stron: 272
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak
Źródło: egzemplarz recenzencki




Czasu, czasu poproszę! Najlepiej by doba się wydłużyła, a wena sama by przychodziła... Wtedy nie byłoby takiej sytuacji jak w przypadku "Zaufaj mi". Książkę dostałam już jakiś czas temu, jednak tak się złożyło, że na jej przeczytanie i zrecenzowanie trafiło w momencie gdy dotrła do mnie przesyłka z kolejną częścią.
Nie wiem, skąd te ciągłe przekładanie. Być może to z powodu przeładowania książkami. Ciągłe wrażenie, że jest "coś lepszego" do przeczytania. Mylne, bo jak już doszło do przeczytania- obie powieści "połknęłam" w jeden wieczór".
"Nie zapomnij mnie" to część druga serii The Last Regret. Głównym bohaterem jest Ollie, członek kapeli The Last Regret, który kilka lat wcześniej został mocno zraniony- bez wyjaśnień zniknęła jego dziewczyna. Po jakimś czasie spotyka ją w ulubionym barze. Czy uczucie odżyje? Co stało za wyżej wspomnianą ucieczką Niny?
"Zaufaj mnie" to trzeci tom i opowieść kolejnego człona zespołu. Miles rozstał się z Allison i nie ma ochoty na kolejne związki. To nie jedyny powód- innym jest jego tryb życia, wyjazdy w trasy. Przypadek sprawia, że zamieszkuje ze znajomą, kuzynką bohatera pierwszej części. Oczywiście, jak można było by przewidzieć- nie było by akcji,gdyby nie relacja między Kacey i Milesem. Czy jednak coś stanie na przeszkodzie by byli razem?
Seria The Last Regret nie jest może jakąś bardzo ambitną literaturą, mocno przewidywalną, ale jest za to bardzo dobrym sposobem na miłe spędzenie czasu. Przyjemna w lekturze, wciągająca no i wzbudzająca emocje. Nie rozumiem, dlaczego wśród niektórych osób powieści Anny Bellon mają złe opinie.
Po raz kolejny zastanawiam się nad popularnością pisania książek o młodzieży przez polskich autorów i osadzania ich w amerykańskich realiach, a nie naszych rodzimych, polskich. Skąd taki stan rzeczy?

niedziela, 12 sierpnia 2018

'Mirror, mirror"- Cara Delavigne, Rowan Coleman

Autor: Cara Delavigne, Rowan Coleman
Tytuł: Mirror, mirror
Liczba stron: 387
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Jaguar
Źródło: egzemplarz recenzencki


Dziś książkę może napisać każdy: model, modelka, aktor, muzyk itd. Jakiś czas temu do moich rąk trafiła powieść napisana przez Carę Delavigne. Podchodziłam do niej nieufnie, czy jednak moje obawy się sprawdziły?
Na początku słów kilka o okładce. Z jednej strony- rzuca się w oczy (intensywny żółty kolor), jest nieskomplikowana i taka inna po prostu. Z drugiej strony- czy to wystarczy by zainteresować czytelnika? Czy oryginalność jest dziś w cenie, procentuje?
Książka okazała się dla mnie ciekawym doświadczeniem. Nie ukrywam, że zaciekawiła mnie.  Główny bohater  jest outsider, z grupą znajomych gra w zespole.Pewnego dnia jedna z koleżanek z grupy ginie, a gdy zostaje odnaleziona- jest w stanie krytycznym.
"Mirror, mirror" to książka o determinacji i o przyjaźni, o więzach rodzinnych. Przyjaciele dokładają wszelkich starań by znaleźć odpowiedzialnego za to, co się stało. Czy to się uda? Czy amatorskie śledztwo przyniesie rezultaty?
Warto sięgnąć po tę pozycję.

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

"Odrobina brokatu"- Shari L. Tapscott

Autor: Shari L. Tapscott
Tytuł: Odrobina brokatu
Liczba stron: 320
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Mój wrodzony brak gustu ( ;) ) mówi mi, że okładka jest cudowna! Wiem, wielu osobom nie podobają się rzeczy brokatowe, świecące. Uważają je za totalne bezguście, nic potrzebnego i dziecinadę. Cóż, jeśli podobne jest Wasze zdanie- przyjmuję krytykę, jednak zaznaczam- każdy jest inne i każdemu podoba się co innego.
Na początku po lekturze książki zamierzałam się jej pozbyć: to znaczy dać jej drugie życie i podarować komuś znajomemu lub bibliotece. Im mniej stron zostawało mi do przeczytania tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że zdanie na ten temat zmieniam i książka na zawsze pozostaje u mnie. Najpierw tylko ze względu na okładkę (po prostu mnie zauroczyła), później też na ze względu na treść.
Książka okazała się naprawdę ciekawą propozycją zarówno dla młodzieży, jak i dla dorosłego czytelnika. Tematyką jest miłość młodego chłopaka i uczennicy ostatniej klasy liceum. Droga do ich uczucia jest wyboista: na początku Harrison to po prostu kumpel brata, którego Lauren bardzo nie lubi. Przez jakiś czas nasi bohaterzy nie mają ze sobą kontaktu lecz gdy się spotykają (młody chłopak zamieszkuje u niej i jej rodziców) młoda dziewczyna orientuje się, że Harrison to niezłe ciacho! Jak to się skończy? Czy pojawi się między nimi miłość? A może wręcz przeciwnie-pojawi się coraz więcej kłótni i nie będą mogli ze sobą rozmawiać?
Książka jest, jak już wspominałam- bardzo ciekawa, między innymi z dwóch powodów. Pierwszy- to miłość- ta pierwsza, niewinna, młodzieńcza. Drugi- pasja Lauren. Bohaterka prowadzi bloga DIY i potrafi wyczarować różne cudeńka. Bardzo podoba mi się, jak o tym mówi, a pasję rozumiem (przecież i ja mam swoją, zgadniecie jaką? ).
Informację, że książka to początek serii przyjęłam z zadowoleniem, zastanawiam się tylko co szykuje dalej dla nas autorka, kto będzie kolejnym bohaterem i czy kolejna książka również stanie się bestsellerem.
"Odrobinę brokatu" zabrałam na wakacje nad morze. Nie żałuję, to między innymi dzięki niej spędziłam miło czas.


piątek, 4 maja 2018

"Cudowny chłopak i ja. 3 cudowne historie"- R. J. Palacio

Autor: R. J. Palacio
Tytuł: Cudowny chłopak i ja. 3 cudowne historie
Liczba stron: 400
Data wydania: 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Tytuł książki wydawał mi się znajomy, zdecydowałam więc, że poproszę o możliwość jej zrecenzowania. To był dobry wybór, mimo, że domyśliłam się, że jest to druga część. Trochę przeszkadzała mi owa nieznajomość pierwszego tomu, ale zawsze można to nadrobić, prawda? Dodatkowo- o poprzednich wydaniach wspomina się również i tu.
Na czytelnika czekają trzy historie, każdą opowiada kto inny. Pierwszy jest Julian, później Christopher, a na końcu- Charlotte. Każde z dzieci ma jakiś kontakt z Andym- cudownym chłopakiem. Christopher to jego przyjaciel, Charlotte- zwykła koleżanka, a Julian- prześladowca. Dlaczego ten ostatni chłopiec tak postępuje? Co się wydarzy?
Podoba mi się, że pokazano nam wydarzenia oczami Juliana, powiedziano dlaczego postępował tak, a nie inaczej i co z tego wynikło.
Książka porusza w czytelniku różne emocje, uczy tolerancji. Pokazuje, że osoby niepełnosprawne są wokół nas i wcale nie są inne, nie trzeba się bać kontaktu z nimi.
Ale "Cudowny chłopak..." to nie tylko historia o niepełnosprawności. Jest też opowiadanie o dawnych czasach, o II wojnie światowej. To mocno mnie zaskoczyło, jak i sama treść, bo okładka wskazuje, że czytelnik ma oczekiwać czegoś lekkiego, nieskomplikowanego, zwykłej literatury dziecięco - młodzieżowej. Zapewniam, że jest zupełnie inaczej, a wybór tej akurat nowości stał się doskonałym pomysłem..
Na pewno mogę polecić tę pozycję- myślę, że przeczytać ją muszą nie tylko dzieci, ale również dorośli. Tymczasem ja muszę nadrobić zaległości...

czwartek, 19 października 2017

'Skaza", "Doskonała"- Cecelia Ahern

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Skaza
Liczba stron: 448
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
 Źródło: egzemplarz recenzencki










Autor: Cecilia Ahern
Tytuł: Doskonała
Liczba stron: 480
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki













Powinnam się już nauczyć, że nie należy mówić "nigdy" w stosunku do czytania różnych gatunków literackich (mówię o sobie!). Ile razy zapewniałam, że nie sięgnę po skandynawskie kryminały? Wiele, a teraz bardzo często po nie sięgam, mówiąc, że są moim ulubionym gatunkiem literackim. To samo mówiłam o książkach o siłach paranormalnych czy... czytniku ebooków. Zdążyłam się już nauczyć, że nie powinnam mówić "nigdy". To nie jest tak, że do czegoś się zmuszam by sprawdzić czy coś mi się podoba. To nie tak- mogę przeczytać rozdział, pół książki i bez wyrzutów odłożyć jeśli wybitnie do mnie nie trafia.
Tak było i w tym przypadku. Powieść "P.s. Kocham Cię" przeczytałam wiele lat temu i nawet mi się podobała. Jako, że nazwisko Cecelii Ahern w internecie i w blogosferze przewija się dosyć często- zdecydowałam się na kolejne spotkanie z tą autorką (nie to, że miałam okazję poznać panią Ahern na WTK wcale, a wcale nie miało na to wpływu :) ). Jaka jest moja opinia?
Tradycyjnie- po książkach spodziewałam się czegoś innego. Chyba odrobinę przesadziłam z oczekiwaniami no i nie zwróciłam uwagi na okładki, które zdradzają o czym mniej więcej będzie mowa.
Mogłam się też spodziewać, że to powieść dla młodzieży. Cóż, wszystko mogłam, dlatego obiecuję większą uwagę i skupienie- może wtedy będzie mniej błędów w wyborze lektury (nie, żeby recenzowane dziś przeze mnie książki były nimi).
"Skaza" i "Doskonała" ogromnie mnie zaskoczyły. Przecież ja nie lubię takiej tematyki! A mimo to było naprawdę ciekawie. Będę szczera- po prostu nie mogłam się oderwać. Historia Celestine bardzo mnie zainteresowała. Bohaterowie powieści żyją w świecie, gdzie czyny moralnie naganne są tępione, a osoby je popełniające posiadają skazy, są naznaczonymi. Od razy widać kto popełnił zakazany czyn bowiem na jego ciele zostaje wypalony znak. Wszyscy widzą daną skazę, a pomoc tym, którzy ją posiadają jest zabroniona.
Celestine nigdy nie zastanawiała się, co dzieje się wokół niej, nad zasadnością takiego postępowania. Tragedia w sąsiedztwie (wypalenie znaku sąsiadce za to, że za granicą, w kraju, gdzie jest to możliwe pomogła umrzeć matce) zmusza nastolatkę do rozmyślań. Efekt- zaczyna widzieć coś więcej. Pewnego dnia w autobusie angażuje się w pomoc naznaczonemu, choremu staruszkowi. Zostaje oskarżona i skazana. Początkowo zamierza posłuchać bliskich i wyrzec się pomocy wyżej wspomnianemu powiedzieć, co innego. Sędzią, który prowadzi  proces (to główny sędzia Trybunału) jest ojciec jej chłopaka. Celestine liczy, że sędzia Crevan chce dla niej jak najlepiej, nie da jej skrzywdzić. Niestety- wszystko wymyka się spod kontroli. Nasza bohaterka zostaje naznaczona skazami. Jej życie bardzo się zmienia. Staje się izolowana, rówieśnicy nie chcą mieć z nią kontaktu. Traci chłopaka, kogoś, kogo bardzo kochała... Czy uda się jej poradzić z tą sytuacją?
Akcja jest naprawdę niesamowita. Nie można się nudzić. Wszystko dzieje się szybko, płynnie, tak jakby obok nas. Celestine musi poradzić sobie z wieloma przeciwnościami, ucieczką, zastanowić się komu tak naprawdę może ufać.
W przypadku tych powieści bardzo ważna jest kolejność: najpierw "Skaza", potem "Doskonała".
Naprawdę nie spodziewałam się takich wrażeń. Tak właściwie gdy poznałam temat powieści byłam pewna, że wcześniej czy później odłożę ją nie doczytując jej. A jednak... Polecam!












czwartek, 6 lipca 2017

"Kroniki Jaaru. Księga luster"- Adam Faber

Autor: Adam Faber
Tytuł: Kroniki Jaaru. Księga luster
Liczba stron: 456
Data wydania: 14 czerwca 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Mieszane uczucie miałam co do tej książki. Bohaterkę nazywa się Harrym Potterem w spódnicy. Nie wierzyłam w te entuzjastyczne sugestie bo dla mnie nic nie jest w stanie dorównać książkom o czarodzieju z Hogwartu. Mają jedyny i niepowtarzalny klimat, mam z nimi piękne wspomnienia.
Różne bywają powody, które decydują o moim zainteresowaniu książką. "Kroniki Jaaru" postanowiłam przeczytać właśnie dzięki zapewnieniom, o której wspominałam powyżej. Spodobała misię również okładka.
To powieść dla młodzieży, ale z powodzeniem mogą ją czytać dorośli. To książka interesująca, wciągająca, a przecież ja pozycji tego typu... nie lubię! Nie przepadam za fantastyką, a mimo to postanowiłam się z książką zmierzyć. Na złe mi to nie wyszło- wiem, że warto poznawać różne gatunki literackie. Zawsze, w każdej chwili można ją odłożyć.
Gdybym miała ściśle określić grupę wiekową, dla której jest ta pozycja- bez wahania odpowiedziałabym, że dla młodzieży.
O czym możemy przeczytać? Na przykład o magicznym świecie (o ile zrozumiałam), o ferach i innych stworzeniach w nim żyjących, a także o czarownicach. Kate jest, jak to często bywa, zwykłą nastolatką. Za sprawą pewnej księgi przenosi się do magicznego świata i poznaje swoje moce. Co się wydarzy?
Sięgając po "Kroniki Jaaru..."nie sądziłam że z zaciekawieniem przeczytam książkę z gatunku SF oraz, że ją zarekomenduję jako dobry prezent dla nastolatka.

wtorek, 13 czerwca 2017

"Wszystkie dżinsy M."- Teresa Monika Rudzka

Autor: Teresa Monika Rudzka
Tytuł: Wszystkie dżinsy M.
Liczba stron: 95
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Poławiacze Pereł
Źródło: egzemplarz recenzencki


Nie wiem dlaczego, ale sięgając po najnowszą, mającą niedawno premierę powieść Teresy Moniki Rudzkiej spodziewałam się lektury prostej, lekkiej, łatwej i przyjemnej. Skąd takie przeczucie nie wiem. Tak nie było. Nie było ani lekko, ani prosto, ani przyjemnie. W tym momencie muszę Was przeprosić i uprzedzić, że zamierzam zdradzić dość istotny szczegół.
Wracając- nie możemy możemy mówić o powyższych odczuciach gdy tematem powieści jest śmierć. Główna bohaterka, nastoletnia Michalina musi zmagać się z wiedzą o chorobie mamy, później z emocjami po jej śmierci. Mimo, że mama dziewczyny pogodziła się z tym, co ją czeka, prosiła też by rodzina nie przejmowała się tak bardzo jej odejściem, starała się żyć dalej to jej prośby były, przepraszam, naiwne. Nie da się przygotować na śmierć, nie myśleć o niej, nie tęsknić.
Teresa Monika Rudzka napisała książkę niesamowitą. Idealnie oddała emocje targające osobą, która straciła kogoś bliskiego (w innej swojej książce pisze o stracie córki, "Zawsze będę cię kochać" to powieść również działająca na emocje).
To, co przeżyła Michalina jest takie prawdziwe. Myślę, że wielu z nas miało takie myśli jak ta mała dziewczynka. Czy czas leczy rany? Na pewno, choć śmierć kogoś kochanego to koniec świata i trudno się po tym pozbierać.
Podsumowując- mimo, że jest to cieniutka książeczka to jest pełna emocji. Przeznaczona niby dla nastolatków, ja jednak polecam ją wszystkim. Nie zapomnijcie jednak zaopatrzyć się w chusteczki...

poniedziałek, 12 czerwca 2017

"Banda Michałka powraca"- Ewa Karwan- Jastrzębska

Autor: Ewa Karwan- Jastrzębska
Tytuł: Banda Michałka powraca
Liczba stron:  256
Data wydania: 6 czerwca 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


I znów nie czytałam pierwszej części, a mimo to zdecydowałam się sięgnąć po nią. Robiłam to z obawą, że będzie dużo odniesień do poprzedniej książki. Na szczęście moje obawy nie sprawdziły się. Czytało się lekko i przyjemnie. Oczywiście w planach mam nadrobienie braków, jak zawsze zresztą, ale cóż, nie będę oszukiwać, że to dosyć odległe w czasie bo planów czytelniczych mam aż nadto.
Michałek to sympatyczny chłopak, uczeń szkoły podstawowej. Zarówno w szkole jak i po lekcjach spędza czas ze swoimi przyjaciółmi. Jego "paczka" liczy 8 osób- to 7 chłopaków i jedną dziewczyna. Razem uczą się, bawią, ale też robią dobre uczynki. W pamięć szczególnie zapadł mi jeden rozdział, w którym banda Michałka postanowiła zorganizować zbiórkę pieniędzy na operację oczu sąsiadki. Czy im się uda?
To rzecz jasna nie jedyny dobry uczynek, nie jedyny interesujący wątek. Jest też co nieco o miłości.
Czy tę książkę można porównać do znanego i kochanego Mikołajka? Zastanawiałam się trochę nad tym i doszłam do wniosku, że Mikołajek jest tylko jeden, nie do podrobienia. Bardziej przychodzi mi na myśl nasza rodzima seria o Filipku.
Michał i jego koledzy to dzieci, które empatyczne, spostrzegawcze. Najbardziej podobał mi się rozdział dotyczący kradzieży w sklepie kosmetycznym.
Tę książkę czytałam z przyjemnością. Cieszę się, że mogę ją Wam polecić. To dobra propozycja dla dzieciaków wkraczających w wiek nastoletni.

wtorek, 6 września 2016

"Cristiano Ronaldo. Cudowny dzieciak"- Luis Miguel Pereira

Autor: Luis Miguel Pereira
Tytuł: Cristiano Ronaldo. Cudowny dzieciak
Liczba stron:  72
Data wydania: 18 maja 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Jak zapewne wiecie- w tym roku miały miejsce Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Było to dla nas wyjątkowe wydarzenie: udział w nich wzięła też polska drużyna. Wiele osób, dla których wspomniana wyżej dyscyplina mogła nie istnieć gromadziła się w gronie rodziny czy znajomych by wspólnie obejrzeć mecz i okazać wiarę w osiągnięcia i wsparcie naszej drużynie narodowej. Dotarliśmy do ćwierćfinałów!
Niespełna dwa tygodnie przed tym wydarzeniem do księgarń trafiła książka Luisa Miguela Pereiry o jednym z "bohaterów" mundialu. Cristiano Ronaldo zna każdy kto choć w niewielkim stopniu interesuje się piłką nożną. Wiele mówi się o jego grze aktorskiej podczas meczy. Zyskał sobie przezwisko "Kryśka".
Mimo, że nie za bardzo interesuję się sportem postanowiłam dać szansę tej książce, dowiedzieć się co nieco o Portugalczyku, którego zna cały świat.
Jest to pozycja przeznaczona głównie dla chłopców w wieku 7-15 lat. Znajdziemy w niej biografię piłkarza, jego przydomki, analizę goli, wywiady.
Jest pięknie wydana, kolory są wyraziste, a ilustracje przyciągają wzrok.
Jedynym mankamentem jest cena, może nie wydaje się zbyt wysoka (19.90 zł). jednak dla mnie jest uboga w strony. Dla chłopców może być idealna- wielu nastolatków nie lubi zbyt grubych pozycji, a radość czytania i chęć na taki sposób spędzania czasu może przyjść z czasem.
Oprócz wspomnianych wyżej wywiadów i ciekawostek młody fan otrzymuje kilkanaście naklejek (coś mi się zdaje, że może to być dla nich największa gratka).

niedziela, 4 września 2016

"Strażniczka książek"- Mechthild Gläser

Autor: Mechthild Gläser
Tytuł: Strażniczka książek
Liczba stron: 392
Data wydania: 9 czerwca 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Moi dobrzy znajomi, którzy śledzą bloga od dłuższego czasu wiedzą, że próżno na nim szukać wpisów dotyczących książek z elementami fantastyki. Nie trafiają po prostu w mój gust, wolę po prostu obyczajówki.
Ze zdziwieniem zaobserwowałam fakt, że od "Strażniczki książek" nie mogłam się oderwać. jak to? Przecież ja tego nie lubię... Tymczasem cierpiałam gdy musiałam powrócić do świata realnego, opuścić nowych przyjaciół.
Główną bohaterką jest Amy. Nastolatka wraz z mamą przyjeżdża w odwiedziny do babci. Każda z nich ma problemy życiowe. Liczą na to, że odskocznia od życia codziennego pozwoli im na jakiś czas zapomnieć o smutkach.
Amy nie spodziewa się, co czeka ją podczas tego wyjazdu i jak wielkie tajemnice przyjdzie jej odkryć.
Niedługo po przyjeździe dowiaduje się, że jest "Strażniczką książek"- może przenosić się do świata powieści stać się biernym obserwatorem wydarzeń. Jak się często dzieje-nic nie wydarza się bez przyczyny. Okazuje się, że wraz z nowym przyjacielem będzie miała zadanie: odszukać książkowego złodzieja pomysłów. Czy im się uda?
"Strażniczka książek" to naprawdę niesamowita powieść. Ma swój niepowtarzalny klimat i wszystko to, co cenię. Dużo miejsca poświęcono miłości do książek. Przy jej lekturze wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach.
Czego więcej brakuje do szczęścia, jeśli jest książka przy której można odpocząć, odprężyć się i zapomnieć o całym dniu.

czwartek, 9 czerwca 2016

"To skomplikowane. Julie"- Jessica Park

Autor: Jessica Park
Tytuł:  To skomplikowane. Julie
Liczba stron: 320
Data wydania: 2016
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak
Źródło: egzemplarz recenzencki


Po przeczytaniu powieści muszę stwierdzić, że tytuł idealnie oddaje jej istotę. Książka mnie zaskoczyła.
Niby jest to powieść dla młodzieży, ale moim zdaniem powinna przypaść do gustu również starszym czytelnikom. Z pozoru jest to pozycja lekka, traktująca o miłości. Jednak to, o czym dowiedziałam się na samym końcu na długo pozostanie w mojej pamięci. Czegoś takiego zupełnie się nie spodziewałam! (a może powinnam?)
Gdy poznajemy Julie, ta wkracza w nowy etap swojego życia. To wejście wcale nie jest udane: została oszukana- wpłaciła czynsz i kaucję za mieszkanie, w zamian dostała adres... meksykańskiej knajpki. Z pomocą zagubione przyszłej studentce przychodzi koleżanka jej mamy. Miło czytać, że ludzie są skłonni do bezinteresownej pomocy. W obecnych czasach coraz trudniej o takie zachowania (choć czasem można się miło zaskoczyć).
Wydawać by się mogło, że to rodzina mieszkająca w Bostonie udzieli bohaterce wsparcia i da kąt do spania. Jak można się spodziewać- tak naprawdę to obecność bardzo dobrze wpłynie na państwo Watkins i ich dzieci.
Jeśli jest to książka dla młodzieży to powinien znaleźć się w niej wątek miłosny. Tak też było i w "To skomplikowane...". Czy Julie zbliży się do mądrego Matta, który wiele czasu poświęca nauce czy do jego brata Finna- kochanego przez całą rodzinę obieżyświata, który podróżuje po świecie i którego nie miała okazji poznać.
Moje serce skradła nastolatka, która w swoim życiu wiele przeszła. Nawiązuje więź z Julie.
Czy nasza bohaterka dowie się jaką tajemnicę skrywa rodzina u której zamieszkała? Dlaczego rodzice uciekają w pracę, a dzieci musiały zbyt wcześnie dorosnąć?
Patrząc na okładkę wydaje mi się, że nie do końca potrzebne są tam złote kółeczka. Mimo, że ładne (i mi się podobają) to dają wrażenie przeładowania, przekombinowania.
Jak już wyżej napisałam- książkę polecam z czystym sumieniem.

sobota, 6 lutego 2016

"Kaktusy z Zielonej ulicy"- Wiktor Zawada

Autor: Wiktor Zawada
Tytuł: Kaktusy z Zielonej ulicy
Liczba stron: 400
Data wydania: 23 listopada 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Z ręką na sercu przyznaję się, że z literaturą młodzieżową nie mam za wiele do czynienia. Jeśli sięgam już po książkę dla nastolatków to najczęściej tematyką jest współczesne życie, miłość, rodzina.
Wprawdzie o powieści "Kaktusy z Zielonej ulicy" wcześniej nie słyszałam, jednak po kilku przeczytanych stronach zaczęłam zastanawiać się czy została ona napisana w czasach współczesnych. Internet to kopalnia wiedzy, nie musiałam więc wiele szukać, szybko udało mi się dowiedzieć, że po raz pierwszy wydano ją w 1967 roku.
Z wielką przyjemnością poświęciłam czas by poznać przygody sympatycznego Dzidka, Jasia i ich kolegów. Akcja rozpoczyna się w 1939 r., kilka dni przed wybuchem II wojny światowej.
Brakuje mi teraz takich historii, w których pokazuje się, jak wielka odwagę w tych trudnych czasac okazywali chłopcy, jak kochali Ojczyznę.
Dzidek i jego koledzy postanawiają założyć drużynę wojskową o nazwie "Kaktusy". Nie zdziwię się, jeśli pomyśleliście, że miało to na celu tylko zabawę, odwrócenie myśli od dnia codziennego. Nic bardziej mylnego! Otóż chłopcy robią wszystko by wyprowadzić Niemców (czyli wrogów) w pole.Ryzykują wiele- nawet życie.
Dziękuję za tę powieść- to dla mnie źródło wiedzy o tym, jak dawniej się żyło, jak radzono w trudnych sytuacjach. "Kaktusy z Zielonej ulicy" to nie pierwsza książka o wojnie, którą miałam okazję czytać, powiedziałabym, że trafiłam na dużo powieści o takiej tematyce, lecz w zaledwie kilku z nich bohaterami są dzieci.
I jeszcze słówko: dawno nie spotkałam tak pięknie wydanej książki: twarda oprawa, tasiemka jako zakładka, okładka w części obleczona materiałem. Po cichu liczę, że i kolejne tomy doczekają się wznowienia.