Autor: Małgorzata Warda
Tytuł: Ta, którą znam
Liczba stron: 368
Data wydania: 13 września 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki
Kilka już razy sięgałam po książki Małgorzaty Wardy. Za każdym razem coś mnie do nich ciągnęło, mimo, że nie jest to typ literatury, którym jestem zafascynowana. I tak naprawdę po raz pierwszy się nie zawiodłam, nie miałam myśli by przestać czytać gdzieś w połowie. Przeciwnie, zagadka, tajemnica opisana w książce mocno mnie zaciekawiła.
Bohaterką jest Ada, modelka na stałe mieszkająca poza granicami naszego kraju. Do Polski sprowadza ją tragiczne wydarzenie. W wypadku ginie jej siostra, a córka, z którą ta jechała- zostaje ranna. Rany są nie tylko fizyczne- śmierć matki, samotność wpłynęły na psychikę dziewczynki. W miarę czytania dowiadujemy się o tym, co działo się wcześniej w rodzinie. Im dalej- więcej tajemnic wychodziło na jaw. Dowiemy się na przykład dlaczego Ada wyjechała oraz o jej relacjach z byłym szwagrem.
Czy jesteście zainteresowani? Mam nadzieję, że szczegóły, które Wam zdradziłam sprawią, że zechcecie sięgnąć po "Tę, którą znam" i przeniknąć do świata Ady, jej wspomnień i wydarzeń aktualnych.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Warda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Warda. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 19 marca 2018
sobota, 12 grudnia 2015
"Cicha 5"- Katarzyna Bonda, Małgorzata Kalicińska, Katarzyna Michalak, Krystyna Mirek, Natasza Socha, Małgorzata Warda, Magdalena Witkiewicz
Autorzy: Katarzyna Bonda, Małgorzata Kalicińska, Katarzyna Michalak, Krystyna Mirek, Natasza Socha, Małgorzata Warda, Magdalena Witkiewicz
Tytuł: Cicha 5
Liczba stron: 384
Data wydania: 5 listopada 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki
O przeczytaniu tej książki myślałam już od dłuższego czasu. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Filia, które udostępniło mi egzemplarz recenzencki moje marzenie się spełniło.
"Cicha 5" to zbiór opowiadań, których tematyka związana jest w jakiś sposób ze świętami: luźno lub dosłownie. Bohaterowie mieszkają w jednej kamienicy, lecz to, co przeżywają jest zupełnie odmienne. W tym cudownym zbiorku znajdziemy wspomnienia pewnego fotografa; kobiety, która zmaga się z diagnozą choroby; samotnego ojca, który za późno zrozumiał, co w życiu jest ważne oraz pani Mikołajki, która cieszy się gdy może sprawić radość dzieciom.
Przyznam się, że z tych kilku opowiadań tylko jedno nie trafiło w mój gust, nie ciekawiło mnie. Reszta trzyma wysoki poziom- w końcu czego innego spodziewać się gdy autorkami są wybitne polskie pisarki. Doskonałe, wciągające historie napisane w stylu, za który kochamy dane osoby. Nie patrząc na autora można rozpoznać, które opowiadanie- czyje.
Uważam, że panie autorki wykonały ogromną i wbrew pozorom trudną pracę- pisanie to ciężka praca, a gdy jest więcej niż jedna- dwie osoby tworzące książkę- organizacja, terminy i wszystko inne co trzeba zgrać- słowem- szacunek!
Uwielbiam książki, które wprowadzają w klimat świąt. Z wielką przyjemnością przeczytałam "Cichą 5". W tym roku nakładem Wydawnictwa Filia ukazała się kolejna taka książka pt "Siedem życzeń". Z niecierpliwością czekam na moment, gdy będę mogła Wam ją opisać.
I tradycyjnie: Filia to jedno z moich ulubionych wydawnictw. Do tej pory żadna książka, która się w nim ukazała nie zawiodła mnie, a trochę przeczytanych mam na swoim koncie.
Tytuł: Cicha 5
Liczba stron: 384
Data wydania: 5 listopada 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki
O przeczytaniu tej książki myślałam już od dłuższego czasu. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Filia, które udostępniło mi egzemplarz recenzencki moje marzenie się spełniło.
"Cicha 5" to zbiór opowiadań, których tematyka związana jest w jakiś sposób ze świętami: luźno lub dosłownie. Bohaterowie mieszkają w jednej kamienicy, lecz to, co przeżywają jest zupełnie odmienne. W tym cudownym zbiorku znajdziemy wspomnienia pewnego fotografa; kobiety, która zmaga się z diagnozą choroby; samotnego ojca, który za późno zrozumiał, co w życiu jest ważne oraz pani Mikołajki, która cieszy się gdy może sprawić radość dzieciom.
Przyznam się, że z tych kilku opowiadań tylko jedno nie trafiło w mój gust, nie ciekawiło mnie. Reszta trzyma wysoki poziom- w końcu czego innego spodziewać się gdy autorkami są wybitne polskie pisarki. Doskonałe, wciągające historie napisane w stylu, za który kochamy dane osoby. Nie patrząc na autora można rozpoznać, które opowiadanie- czyje.
Uważam, że panie autorki wykonały ogromną i wbrew pozorom trudną pracę- pisanie to ciężka praca, a gdy jest więcej niż jedna- dwie osoby tworzące książkę- organizacja, terminy i wszystko inne co trzeba zgrać- słowem- szacunek!
Uwielbiam książki, które wprowadzają w klimat świąt. Z wielką przyjemnością przeczytałam "Cichą 5". W tym roku nakładem Wydawnictwa Filia ukazała się kolejna taka książka pt "Siedem życzeń". Z niecierpliwością czekam na moment, gdy będę mogła Wam ją opisać.
I tradycyjnie: Filia to jedno z moich ulubionych wydawnictw. Do tej pory żadna książka, która się w nim ukazała nie zawiodła mnie, a trochę przeczytanych mam na swoim koncie.
czwartek, 6 sierpnia 2015
"5 sekund do Io"- Małgorzata Warda
Autor: Małgorzata Warda
Tytuł: 5 sekund do io
Liczba stron: 344
Data wydania: 2015 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Wydawnictwo Media Rodzina, Virtualo
Czasem do wyboru lektury wystarczy impuls. Można nie czytając opisu kierowa się na przykład nazwiskiem autora czy po prostu tytułem, okładką. Przyznaję się, mam tak w przypadku niektórych autorów-ważne są skojarzenia, wspomnienia (pozytywne lub negatywne).
Sama nie wiem, co sprawia, że sięgam po kolejną książkę Małgorzaty Wardy- myślę, że mają w sobie "to coś", które nie pozwala przejść obojętnie obok niej, coś co przyciąga. Przeczytałam niemal wszystkie powieści tej autorki, każda z nich dostarczyła mi różnych emocji.
"5 sekund do io" to książka wyjątkowa. Zapytacie dlaczego- otóż na moim blogu bardzo rzadko pojawia się recenzja powieści z gatunku SF. Jak widać, nie jest to moja ulubiona tematyka. Dlatego jeśli już zdecyduję się na taką książkę i doczytam do końca- musi to być coś wyjątkowego".
Ni ukrywam, że trudno jest sklasyfikować tę powieść- tematyka gier RPG i postać głównej bohaterki (bądź co bądź nastolatki) pozwala przypuszczać, że może być ona dla starszej młodzieży. Należy jednak zadać pytanie: czy dość krwawe opisy nadają się dla osoby mającej "naście" lat?
Mika w swoim życiu wiele przeszła. Jej rodzice zmarli, przebywa w domu dziecka (i w rodzinie znajomego), na domiar złego była świadkiem strzelaniny w szkole, szczęśliwie ocalała. W wolnej chwili poświęca się grze na konsoli, jest to dość szczególne urządzenie bowiem pozwala przenieść się w świat gry.
Bardzo, ale to bardzo podoba mi się okładka. Swoją prostotą, nieprzekombinowaniem przyciąga wzrok.
Książkę polecam!
Tytuł: 5 sekund do io
Liczba stron: 344
Data wydania: 2015 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Wydawnictwo Media Rodzina, Virtualo
Czasem do wyboru lektury wystarczy impuls. Można nie czytając opisu kierowa się na przykład nazwiskiem autora czy po prostu tytułem, okładką. Przyznaję się, mam tak w przypadku niektórych autorów-ważne są skojarzenia, wspomnienia (pozytywne lub negatywne).
Sama nie wiem, co sprawia, że sięgam po kolejną książkę Małgorzaty Wardy- myślę, że mają w sobie "to coś", które nie pozwala przejść obojętnie obok niej, coś co przyciąga. Przeczytałam niemal wszystkie powieści tej autorki, każda z nich dostarczyła mi różnych emocji.
"5 sekund do io" to książka wyjątkowa. Zapytacie dlaczego- otóż na moim blogu bardzo rzadko pojawia się recenzja powieści z gatunku SF. Jak widać, nie jest to moja ulubiona tematyka. Dlatego jeśli już zdecyduję się na taką książkę i doczytam do końca- musi to być coś wyjątkowego".
Ni ukrywam, że trudno jest sklasyfikować tę powieść- tematyka gier RPG i postać głównej bohaterki (bądź co bądź nastolatki) pozwala przypuszczać, że może być ona dla starszej młodzieży. Należy jednak zadać pytanie: czy dość krwawe opisy nadają się dla osoby mającej "naście" lat?
Mika w swoim życiu wiele przeszła. Jej rodzice zmarli, przebywa w domu dziecka (i w rodzinie znajomego), na domiar złego była świadkiem strzelaniny w szkole, szczęśliwie ocalała. W wolnej chwili poświęca się grze na konsoli, jest to dość szczególne urządzenie bowiem pozwala przenieść się w świat gry.
Bardzo, ale to bardzo podoba mi się okładka. Swoją prostotą, nieprzekombinowaniem przyciąga wzrok.
Książkę polecam!
wtorek, 16 września 2014
"Miasto z lodu"- Małgorzata Warda
Tytuł: Miasto z lodu
Liczba stron: 368
Data wydania: 11 września 2014 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Przeczytałam kilka książek, które napisała Małgorzata Warda. Nie były w moim stylu. Może i temat był ciekawy, ale jego pokazanie już nie bardzo. Dlatego zarówno z zaciekawieniem jak i z obawą sięgnęłam po tę książkę.
I co? Muszę Wam powiedzieć, że bardzo się zdziwiłam, z czego się okropnie cieszę.
Sama autorka pisze: "
Do napisania „Miasta z lodu” zainspirowali mnie internetowi hejterzy, chętnie i obraźliwie wypowiadający się na temat życia innych ludzi. Każdemu człowiekowi może przydarzyć się tragedia i będzie ona wynikiem zaniedbania, niedopatrzenia albo nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Dla hejterów to prawdziwy żer. " To znaczy, chociaż raz ci co z reguły komentują, doszukują się afer i dogryzają ludziom bez powodu przydali się do czegoś.
Małgorzata Warda w swoich książkach porusza tematy trudne, o których jednak warto rozmawiać i uświadamiać społeczeństwo w ich kwestii. Było już o przemocy, o zaginięciu, a dziś mamy przed sobą książkę o chorobie dwubiegunowej afektywnej.
Jest też co nieco o macierzyńskiej miłości, choć na pierwszy rzut oka widać, że Teresa o swoją córkę trzynastoletnią Agatę w ogóle nie dba. Wydaje się, że widać to na pierwszy rzut oka. Pewnego dnia dochodzi do tragedii: Agata zostaje znaleziona w górach bez butów, wyziębiona, nieprzytomna. Na usta ciśnie się wiele pytań: co się stało? gdzie w tym czasie była w tym czasie Teresa? Jaka czeka je przyszłość?
Podczas lektury "Miasta z lodu" czytelnik czuje smutek, a jednocześnie zastanawia się czy w jego otoczeniu nie ma osoby, która potrzebuje pomocy. Pokazuje też, to co powszechnie wiadomo, że media mogą daną sprawę przedstawić z różnych stron: zależnie od tego, jaki cell chcą osiągnąć.
Już za samą okładkę należą się brawa! Przecudna, interesująca. Myślę, że już samo spojrzenie wystarczy by zainteresować się nią i nabrać ochoty na zakup.
"Miasto z lodu" to kolejna pozycja z prężnie rozwijającego się (i swoim patronatem obejmującego coraz więcej ciekawych książek" klubu "Kobiety to czytają".
Polecam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)