Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 stycznia 2019

"Odrobina blasku"- Shari L. Tapscott

Autor: Shari L. Tapscott
Tytuł: Odrobina blasku
Liczba stron: 272
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki


Z "Odrobiną brokatu" mam same dobre wspomnienia. To z tą książką spędziłam krótki wypad nad morze, towarzyszyła mi na plaży. Z niecierpliwością oczekiwałam na kontynuację serii, na kolejną historię miłosną.
Bohaterką "Odrobiny blasku" jest Riiley, dziewczyna, która ukończyła szkołę średnią. Swoje długie wakacje spędza u cioci. Tak jak Lauren w poprzedniej książce, tak i ona ma kłopoty miłosne. To dla nowo poznanego Zeke'a decyduje na małe kłamstewko...Otóż by lepiej poznać chłopaka ma zamiar sprzedawać własnoręcznie robione mydło. Ma tylko jeden problem.  właściwie mały, malutki kłopocik: ona nigdy nie się tym nie zajmowała! Czy to się uda i Riley go zdobędzie?
Recenzowana przeze mnie książka to bardzo dobrze i ciekawie napisana powieść dla młodzieży. Lecz nie tylko, również i dorośli z powodzeniem mogą po nią sięgnąć. Przeczytamy między innymi o przyjaźni, o miłości. Jak to się skończy? Czy Riley będzie szczęśliwa z Zeke'em, czy uda się jej przyjaźń z niepozornym, jak mówi, kujonem?
Shari L. Tapscott wpadła na bardzo fajny pomysł stworzenia serii o DIY. W pierwszej części był brokat, w drugiej- mydło. Różnica jest tylko jedna- Laureen od lat kochała brokat, Riley zaś przypadkiem zajęła się wytwarzaniem, a dopiero potem to polubiła.
Dopiero przy okazji pisania tej recenzji znalazłam informację, że na dniach ukazać ma się trzecia część serii czyli "Odrobina słodyczy". Już nie mogę się doczekać kiedy po nią sięgnę!

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

"Odrobina brokatu"- Shari L. Tapscott

Autor: Shari L. Tapscott
Tytuł: Odrobina brokatu
Liczba stron: 320
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Mój wrodzony brak gustu ( ;) ) mówi mi, że okładka jest cudowna! Wiem, wielu osobom nie podobają się rzeczy brokatowe, świecące. Uważają je za totalne bezguście, nic potrzebnego i dziecinadę. Cóż, jeśli podobne jest Wasze zdanie- przyjmuję krytykę, jednak zaznaczam- każdy jest inne i każdemu podoba się co innego.
Na początku po lekturze książki zamierzałam się jej pozbyć: to znaczy dać jej drugie życie i podarować komuś znajomemu lub bibliotece. Im mniej stron zostawało mi do przeczytania tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że zdanie na ten temat zmieniam i książka na zawsze pozostaje u mnie. Najpierw tylko ze względu na okładkę (po prostu mnie zauroczyła), później też na ze względu na treść.
Książka okazała się naprawdę ciekawą propozycją zarówno dla młodzieży, jak i dla dorosłego czytelnika. Tematyką jest miłość młodego chłopaka i uczennicy ostatniej klasy liceum. Droga do ich uczucia jest wyboista: na początku Harrison to po prostu kumpel brata, którego Lauren bardzo nie lubi. Przez jakiś czas nasi bohaterzy nie mają ze sobą kontaktu lecz gdy się spotykają (młody chłopak zamieszkuje u niej i jej rodziców) młoda dziewczyna orientuje się, że Harrison to niezłe ciacho! Jak to się skończy? Czy pojawi się między nimi miłość? A może wręcz przeciwnie-pojawi się coraz więcej kłótni i nie będą mogli ze sobą rozmawiać?
Książka jest, jak już wspominałam- bardzo ciekawa, między innymi z dwóch powodów. Pierwszy- to miłość- ta pierwsza, niewinna, młodzieńcza. Drugi- pasja Lauren. Bohaterka prowadzi bloga DIY i potrafi wyczarować różne cudeńka. Bardzo podoba mi się, jak o tym mówi, a pasję rozumiem (przecież i ja mam swoją, zgadniecie jaką? ).
Informację, że książka to początek serii przyjęłam z zadowoleniem, zastanawiam się tylko co szykuje dalej dla nas autorka, kto będzie kolejnym bohaterem i czy kolejna książka również stanie się bestsellerem.
"Odrobinę brokatu" zabrałam na wakacje nad morze. Nie żałuję, to między innymi dzięki niej spędziłam miło czas.


czwartek, 6 lipca 2017

"Kroniki Jaaru. Księga luster"- Adam Faber

Autor: Adam Faber
Tytuł: Kroniki Jaaru. Księga luster
Liczba stron: 456
Data wydania: 14 czerwca 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Mieszane uczucie miałam co do tej książki. Bohaterkę nazywa się Harrym Potterem w spódnicy. Nie wierzyłam w te entuzjastyczne sugestie bo dla mnie nic nie jest w stanie dorównać książkom o czarodzieju z Hogwartu. Mają jedyny i niepowtarzalny klimat, mam z nimi piękne wspomnienia.
Różne bywają powody, które decydują o moim zainteresowaniu książką. "Kroniki Jaaru" postanowiłam przeczytać właśnie dzięki zapewnieniom, o której wspominałam powyżej. Spodobała misię również okładka.
To powieść dla młodzieży, ale z powodzeniem mogą ją czytać dorośli. To książka interesująca, wciągająca, a przecież ja pozycji tego typu... nie lubię! Nie przepadam za fantastyką, a mimo to postanowiłam się z książką zmierzyć. Na złe mi to nie wyszło- wiem, że warto poznawać różne gatunki literackie. Zawsze, w każdej chwili można ją odłożyć.
Gdybym miała ściśle określić grupę wiekową, dla której jest ta pozycja- bez wahania odpowiedziałabym, że dla młodzieży.
O czym możemy przeczytać? Na przykład o magicznym świecie (o ile zrozumiałam), o ferach i innych stworzeniach w nim żyjących, a także o czarownicach. Kate jest, jak to często bywa, zwykłą nastolatką. Za sprawą pewnej księgi przenosi się do magicznego świata i poznaje swoje moce. Co się wydarzy?
Sięgając po "Kroniki Jaaru..."nie sądziłam że z zaciekawieniem przeczytam książkę z gatunku SF oraz, że ją zarekomenduję jako dobry prezent dla nastolatka.