Autor: Danuta Noszczyńska
Tytuł: Futra, perły i łzy jak piołun gorzkie
Liczba stron: 320
Data wydania: 6 czerwca 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki
No nie! Nie rozumiem dlaczego o Danucie Noszczyńskiej i jej książkach mówi się tak mało. Zdecydowanie powinno się to zmienić, jej pozycje zasługują na jak najwięcej uwagi. I choć mszę się przyznać, że "Harpia" zaczęła mi się podobać dopiero pod koniec, to każda następna skradała moje serce już na początku. Z niecierpliwością wypatruję premier.
Dlatego, gdy tylko ujrzałam zapowiedź wydawniczą "Futer..." już wiedziałam, że nie przejdę obojętnie obok tej pozycji. Nie było opcji bym jej nie przeczytała.
Bardzo lekko czyta się tę powieść, jednak to nie oznacza, że temat jest banalny. Jest inaczej- porusza taki, o którym warto mówić, warto edukować społeczeństwo.
Nasza bohaterka to Sandra- młoda kobieta mieszkająca w małym miasteczku, wiodąca bardzo spokojne życie. Nie spodziewa się, że pewna wizyta zburzy ten spokój.
Gdybym teraz zapytała co zrobilibyście gdyby to do Was przyjechał dawno niewidziany, niekoniecznie lubiany krewny z prośbą o kilkudniowe przenocowanie jaka była by Wasza odpowiedź? Myślę, że podobna jak moja i Sandry- w końcu kilka dni można się przemęczyć.
Odwiedziny krewnych to nie zawsze miła rzecz, zwłaszcza gdy się bardzo przedłuża. Właśnie w takiej dziwnej sytuacji została postawiona Sandra i jej mąż. Zachowanie wujka Rogera i jego żony niestandardowe. Czy uda się wyjaśnić tajemnicę, która kryła się za ich wizytą? Kto jest tym "dobrym", a kto "złym"?
Lektura tej powieści to czysta przyjemność. Do ostatnich stron radość z czytania. Polecam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danuta Noszczyńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Danuta Noszczyńska. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 16 lipca 2017
"Futra, perły i łzy jak piołun gorzkie"- Danuta Noszczyńska
poniedziałek, 2 stycznia 2017
2. "Dopóki śmierć nas nie połączy"- Danuta Noszczyńska
Autor: Danuta Noszczyńska
Tytuł: Dopóki śmierć nas nie połączy
Liczba stron: 344
Data wydania: 2 sierpnia 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki
Tytuł wskazuje, że główną tematyką książki może być miłość. Ja jednak znając powieści Danuty Noszczyńskiej nie byłam o tym przekonana, wiedziałam, że na czytelników czeka niespodzianka. Jak się okazało- moja intuicja zadziałała bezbłędnie.
Do naszych rąk trafiła niezwykle interesująca powieść, mieszanka iście wybuchowa: tematyki obyczajowej z wątkiem dotyczącym zjawisk nadprzyrodzonych i o miłości oczywiście.
Ostatnimi czasy nie mogłam się skupić na tym co czytam, nic mnie nie zachwycało. Jednak sytuacja się zmieniła- jestem książką zachwycona i z czystym sercem, bez wyrzutów sumienia mogę Wam ją polecić.
To piękna opowieść o przyjaźni dwóch kobiet, które dzieli bardzo dużo, a przede wszystkim wiek. Mimo różnicy lat wytworzyła się między nimi nić porozumienia. Małgosia jest osobą dość kontrowersyjną, jej styl życia oraz to, ze lubi przeklinać może się niektórym nie podobać. W miarę czytania dowiadujemy się więcej o jej przeżyciach, przekonujmy się też, że to osoba dobra tylko mocno doświadczona przez życie.
Zakończenie przybija. Smutno, że na świecie są ludzie, którzy tak robią, które dzieci mają za nic, a wymagają od nich bezwzględnego posłuszeństwa, traktują jak własność (dosłownie).
Z niecierpliwością czekam na moment gdy będę mogła przeczytać ostatnią książkę tej autorki. "Zła miłość" ukazała się jakiś czas temu nakładem wydawnictwa Burda Książki.
Jestem pewna, że mi się spodoba. Danutę Noszczyńską zaliczam do moich ulubionych pisarek, takich na których nigdy się nie zawiodłam. Cieszę się, że miałam okazję rozmowy z nią na Krakowskich Targach Książki.
Tytuł: Dopóki śmierć nas nie połączy
Liczba stron: 344
Data wydania: 2 sierpnia 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki
Tytuł wskazuje, że główną tematyką książki może być miłość. Ja jednak znając powieści Danuty Noszczyńskiej nie byłam o tym przekonana, wiedziałam, że na czytelników czeka niespodzianka. Jak się okazało- moja intuicja zadziałała bezbłędnie.
Do naszych rąk trafiła niezwykle interesująca powieść, mieszanka iście wybuchowa: tematyki obyczajowej z wątkiem dotyczącym zjawisk nadprzyrodzonych i o miłości oczywiście.
Ostatnimi czasy nie mogłam się skupić na tym co czytam, nic mnie nie zachwycało. Jednak sytuacja się zmieniła- jestem książką zachwycona i z czystym sercem, bez wyrzutów sumienia mogę Wam ją polecić.
To piękna opowieść o przyjaźni dwóch kobiet, które dzieli bardzo dużo, a przede wszystkim wiek. Mimo różnicy lat wytworzyła się między nimi nić porozumienia. Małgosia jest osobą dość kontrowersyjną, jej styl życia oraz to, ze lubi przeklinać może się niektórym nie podobać. W miarę czytania dowiadujemy się więcej o jej przeżyciach, przekonujmy się też, że to osoba dobra tylko mocno doświadczona przez życie.
Zakończenie przybija. Smutno, że na świecie są ludzie, którzy tak robią, które dzieci mają za nic, a wymagają od nich bezwzględnego posłuszeństwa, traktują jak własność (dosłownie).
Z niecierpliwością czekam na moment gdy będę mogła przeczytać ostatnią książkę tej autorki. "Zła miłość" ukazała się jakiś czas temu nakładem wydawnictwa Burda Książki.
Jestem pewna, że mi się spodoba. Danutę Noszczyńską zaliczam do moich ulubionych pisarek, takich na których nigdy się nie zawiodłam. Cieszę się, że miałam okazję rozmowy z nią na Krakowskich Targach Książki.
środa, 11 listopada 2015
"Farbowana blondynka"- Danuta Noszczyńska
Autor: Danuta Noszczyńska
Tytuł: Farbowana blondynka
Liczba stron: 328
Data wydania: 8 października 2015 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: Egzemplarz recenzencki
Powinnam się przyzwyczaić, że Danuta Noszczyńska potrafi zaskoczyć... To nie pierwsza książka tej autorki, którą mam okazję recenzować (i mam nadzieję, że nie ostatnia!). Wcześniej przeczytałam "Harpię". I o ile wspomniana "Harpia" trochę bawiła, deczko wzruszała to "Farbowana blondynka"... no prawdę mówiąc- przekazała kilka prawd, o których w życiu należy pamiętać.
Tamara. Kobieta sukcesu. Własną pracą wiele osiągnęła. Pracując w fabryce czekolady wspina się po szczeblach kariery. Nic jej nie zatrzymuje! Jak to często bywa (ale nie zawsze!)- udane życie zawodowe nie idzie w parze z satysfakcjonującym życiem prywatnym. Obcy widzą Tamarę jako silną kobietę, która rozwiąże każdy problem, pomoże każdemu. Myślą, że jej życie uczuciowe jest udane. My naszą bohaterkę poznajemy w trudnym momencie jej życia, w momencie gdy rozstaje się z partnerem. Ale silne babki nie płaczą tylko pokazują, że niewiele je to obchodzi. Zwłaszcza te, które wyglądają ja, popularnie mówiąc- milion dolarów: są piękne, zadbane. Wiele osób ma obraz jak to się określa: ostatecznej wersji tymczasem Tamara jest na nieustannej diecie, poddaje się wielu zabiegom upiększającym (nawt chirurgii plastycznej) by pokazać, że z życia korzysta garściami. Dla mnie to taka reakcja obronna by nie zwracać uwagi, nie dopuszczać nikogo do swojego życia osobistego.
"Farbowana blondynka" to nie płytka powieść, lecz taka, która porusza sprawy, o których warto mówić. Przeczytamy o przyjaźniach, które pokonają wszelkie problemy. I o miłości. O tym, co w życiu ważne. Nasza bohaterka dowie się wielu rzeczy, nad którymi się wcześniej nie zastanawiała, wróci myślami do przeszłości, ale! pomyśli też o przyszłości.
Został również poruszony ważny problem: starości rodziców, opieki nad nimi i spadków. Wielu rodzinach taki sprawy załatwia się wcześniej by uniknąć rodzinnych niesnasek. Tu mamy sytuację odwrotną: mama Tamary nie ma ochoty na uporządkowanie spraw ponieważ łudzi się, że dziewczyna wróci do rodzinnego domu, a jej siostra i szwagier (i przy okazji ona sama) nalegają na zrobienie "porządku".
Nie będę kłamać- poruszono wiele tematów: choroby, osoby dążącej do kariery, miłości, przyjaźni, przeszłości i jej wpływów na dzień dzisiejszy. Czy czuć przesyt? Danuta Noszczyńska tak zgrabnie połączyła to wszystko, że nie: nie ma przesytu.
To taka ciepła opowieść akurat na jesienno- zimowe wieczory. I do wzruszenia, i na poprawę humoru.
Polecam!
Tytuł: Farbowana blondynka
Liczba stron: 328
Data wydania: 8 października 2015 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: Egzemplarz recenzencki
Powinnam się przyzwyczaić, że Danuta Noszczyńska potrafi zaskoczyć... To nie pierwsza książka tej autorki, którą mam okazję recenzować (i mam nadzieję, że nie ostatnia!). Wcześniej przeczytałam "Harpię". I o ile wspomniana "Harpia" trochę bawiła, deczko wzruszała to "Farbowana blondynka"... no prawdę mówiąc- przekazała kilka prawd, o których w życiu należy pamiętać.
Tamara. Kobieta sukcesu. Własną pracą wiele osiągnęła. Pracując w fabryce czekolady wspina się po szczeblach kariery. Nic jej nie zatrzymuje! Jak to często bywa (ale nie zawsze!)- udane życie zawodowe nie idzie w parze z satysfakcjonującym życiem prywatnym. Obcy widzą Tamarę jako silną kobietę, która rozwiąże każdy problem, pomoże każdemu. Myślą, że jej życie uczuciowe jest udane. My naszą bohaterkę poznajemy w trudnym momencie jej życia, w momencie gdy rozstaje się z partnerem. Ale silne babki nie płaczą tylko pokazują, że niewiele je to obchodzi. Zwłaszcza te, które wyglądają ja, popularnie mówiąc- milion dolarów: są piękne, zadbane. Wiele osób ma obraz jak to się określa: ostatecznej wersji tymczasem Tamara jest na nieustannej diecie, poddaje się wielu zabiegom upiększającym (nawt chirurgii plastycznej) by pokazać, że z życia korzysta garściami. Dla mnie to taka reakcja obronna by nie zwracać uwagi, nie dopuszczać nikogo do swojego życia osobistego.
"Farbowana blondynka" to nie płytka powieść, lecz taka, która porusza sprawy, o których warto mówić. Przeczytamy o przyjaźniach, które pokonają wszelkie problemy. I o miłości. O tym, co w życiu ważne. Nasza bohaterka dowie się wielu rzeczy, nad którymi się wcześniej nie zastanawiała, wróci myślami do przeszłości, ale! pomyśli też o przyszłości.
Został również poruszony ważny problem: starości rodziców, opieki nad nimi i spadków. Wielu rodzinach taki sprawy załatwia się wcześniej by uniknąć rodzinnych niesnasek. Tu mamy sytuację odwrotną: mama Tamary nie ma ochoty na uporządkowanie spraw ponieważ łudzi się, że dziewczyna wróci do rodzinnego domu, a jej siostra i szwagier (i przy okazji ona sama) nalegają na zrobienie "porządku".
Nie będę kłamać- poruszono wiele tematów: choroby, osoby dążącej do kariery, miłości, przyjaźni, przeszłości i jej wpływów na dzień dzisiejszy. Czy czuć przesyt? Danuta Noszczyńska tak zgrabnie połączyła to wszystko, że nie: nie ma przesytu.
To taka ciepła opowieść akurat na jesienno- zimowe wieczory. I do wzruszenia, i na poprawę humoru.
Polecam!
wtorek, 30 grudnia 2014
"Harpia"- Danuta Noszczyńska
Tytuł: Harpia
Liczba stron: 336
Data wydania: 16 października 2014 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Czytelniku! Jeśli masz ochotę na banalny romans to na pewno nie sięgaj po tę książkę. Wprawdzie romans jest, ale nie banalny i nie jest na pierwszym planie.
Już sam tytuł przyciąga do książki. Zacznijmy może od jego wyjaśnienia. Według Słownika Języka Polskiego (www.sjp.pl) harpia mówimy przenośnie o okrutnej, wyrachowanej kobiecie. To prawda. Taka jest nasza bohaterka, Ada. Po rozstaniu z mężem postanawia nie angażować się uczuciowo w związkach z mężczyznami. Mówi bez ogródek czego chce i wiąże się z mężczyznami tylko na swoich warunkach.
Ale często tak bywa, że walcząc zostajemy pokonani własną bronią. I oto Ada, kobieta z zatwardziałym sercem....a nie będę zdradzać Wam co się będzie działo. Powiedzieć tylko mogę, że będzie ciekawie i zaskakująco. Na początku sądziłam, że nie będzie to książka, która może przypaść mi do gustu, jednak się myliłam. I to bardzo. Bo oprócz miłości możemy znaleźć tam zagadki kryminalne.
Myślę, że "Harpia" może spodobać się osobom, które lubią klimaty sztuki, małych galerii ze starociami. I zagadki kryminalne. Muszę powiedzieć, że o tej książce nie mogę powiedzieć nic złego. Zarówno wątek miłosny był bardzo ciekawy, ale nie tylko. Wciągnęła mnie też sprawa kryminalna nad którą pracował Artur, i której uczestniczką mimo woli stała się nasza bohaterka. Również koniec był zaskakujący, nie całkiem takiego się spodziewałam.
Na wspomnienie zasługuje też fakt, że Danuta Noszczyńska za książkę "Harpia" była laureatką Festiwalu Literatury Kobiecej "Pazur" 2014 i 2012.
A "Harpię" polecam! Warto sięgnąć po tę książkę!
Subskrybuj:
Posty (Atom)