Pokazywanie postów oznaczonych etykietą saga rodzinna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą saga rodzinna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 stycznia 2021

"Arabska wendeta"- Tanya Valko [ t. 12]

Autor: Tanya Valko
Tytuł: Arabska wendeta [ t. 12]
Liczba stron: 736
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki



Bywam nudna z tym, że za każdym razem przy okazji recenzji arabskiej serii wspominam, jak wielki mam do niej sentyment. Cóż... po prostu jest ona dla mnie ważna, przecież to od niej zaczęła się moja historia z blogowaniem. Powieści z tej serii towarzyszą mi już ponad 10 lat. Mimo to- mam braki, pominęłam dwa tomy i jakoś się nie składa bym do nich wróciłam.
Jakiś czas temu na facebookowej autorskiej grupie Tanyi Valko pojawiła się informacja o zakończeniu serii. Na początku ta wiadomość mnie zmroziła, jednak może to jest dobre rozwiązanie? (oczywiście o ile autorka będzie pisać inne powieści, bo bez tego życia sobie nie wyobrażam).
Od dłuższego czasu zauważyłam, że pierwsze kilkaset stron  (bo książki pani Valko zawsze są obszerne) to jakby wprowadzenie, później robi się coraz bardziej ciekawie i jest to akcja właściwa, by na końcu zostawić czytelnika z tzw opadniętą szczęką i chęcią przeczytania kolejnej części już teraz.
Nie wiem co myśleć o "Arabskiej wendecie". Przyznam, że odrobinkę, ociupinkę mnie znudziła. Mimo to z przyjemnością sięgnę po kolejny tom by zapoznać się z dalszymi losami Darii, Marysi, Doroty oraz ich rodzin. Jestem ciekawa co się u nich wydarzy. Czy Jasem zrealizuje swój plan?
W wielu powieściach zaczyna się pojawiać wątek pandemii koronawirusa. Czy pojawi się również w arabskiej sadze?
Książki Tanyi Valko są zawsze dobrze przygotowane. Na końcu czytelnik znajduje garść informacji o bliskowschodnim państwie, jego historię. Jest tam też indeks osób wspomnianych w danej pozycji.
Podsumowując: mimo wszystko z wielką niecierpliwością czekam na kolejny tom arabskiej sagi. Uważam, że warto sięgnąć po tę serię.

sobota, 2 stycznia 2021

"Pokłosie przekleństwa"- Edyta Świętek [ t. 5.]



Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Pokłosie przekleństwa [t. 5]
Seria: Grzechy młodości
Liczba stron: 448
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Jak często przy okazji lektury sag rodzinnych napisanych przez Edytę Świętek zadaję sobie pytanie: jak to, już koniec? To po prostu nie do uwierzenia, jak wciągające są powieści tej autorki, jak dzięki nim zżywamy się z bohaterami. Przyznam, że rzadko miewam takie stany, gdzie czuję autentyczną przykrość z rozstań z kimś, kto towarzyszył (choćby tylko fikcyjnie) kilka lat.
"Pokłosie przekleństwa" to finałowy tom sagi "Grzechy młodości". To klamra spinająca wszystkie wydarzenia. W powieści opisane jest jak doszło do pewnych wydarzeń, światło dzienne ujrzały również niektóre tajemnice.
Wielu czytelników sięgających po kolejne tomy sagi zadaje sobie pytanie o losy Marysi vel Mirelli. Jeżeli szukacie odpowiedzi- nie znajdziecie jej w moim tekście. Zachęcam do sięgnięcia po książkę0 zapewniam, że warto! Znajdziecie w niej odpowiedź czy Mirella zmieniła swoje postępowanie, czy stała się bardziej ciepła.
Powieść jest ogromnie wciągająca. Czytając sagę (czyli, jak wiadomo 5 tomów) zarwałam kilka nocy. Książki nie da się ot tak odłożyć, wydarzenia w niej opisane są tak interesujące, że trudno wyważyć moment, w którym mówimy sobie dość!
Świat przedstawiony w książce jest bardzo realistyczny, a w postaciach wielu ludzi żyjących dziś w jesieni życia może odnaleźć siebie.
Serdecznie polecam tę serię napisaną przez Edytę Świętek (już kolejną). Jestem bardzo ciekawa co dla czytelników szykuje autorka, czy powstanie kolejna saga?

wtorek, 8 grudnia 2020

"Obca"- Lucyna Olejniczak [t. 0.1]

Autor: Lucyna Olejniczak
Tytuł: Obca [t. 1]
Liczba stron: 720
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Bardzo lubię sięgać po powieści Lucyny Olejniczak. Mają swój niepowtarzalny klimat. Z serią "Apteka pod Złotym Moździerzem" po raz pierwszy spotkałam się przy okazji premiery książki "Hanka", która nawiasem mówiąc, bardzo mnie zainteresowała. Później oczywiście wracałam do wyżej wspomnianej serii przy okazji pojawiania się kolejnych tomów. Jestem więc na bieżąco.
Bywając w bibliotece widzę niesłabnącą popularność książek tej autorki, dlatego myślę, że z zadowoleniem przyjęli fakt pojawienia się kolejnej powieści. Czy "Obca" im się spodoba? Myślę, że tak ponieważ to naprawdę interesująca książka!
Przyznaję- przepadłam w tej historii i całkowicie nie wiedziałam, w którą stronę potoczy się akcja choć nie raz i nie dwa próbowałam. Akcja dzieje się w zamierzchłej przeszłości, na długi czas przed wydarzeniami opisanymi w sześciu tomach. Jest tzw prequelem czyli ma za zadanie wyjaśnić niektóre niedomówienia czy rozwikłać tajemnice. Podejrzewam, że z tej serii, która będzie ukazywać się teraz dowiemy się co stało za zachowaniem Franciszka Bernata. Zdradzę Wam w tajemnicy, że tylko czekałam, aż ta postać pojawi się w książce. Czy moje oczekiwania się sprawdziły? Czy w "Obcej" pojawi się ten negatywny bohater? Rzecz jasna nie zdradzę, ale za to zachęcę do przeczytania książki.
Wracając do dziś recenzowanej książki- jej główną bohaterką jest Agnieszka, młoda kobieta w ciąży, która w wyniku epidemii cholery traci męża. By chronić swoją córkę zdobywa się na heroiczny czyn- ucieka z wioski, którą spisano na straty. Cudem uchodząc z życiem, dzięki dobroci sióstr benedyktynek odnajduje swoje miejsce na ziemi. Kilkanaście lat później jej córka wyjeżdża do Krakowa i pojawia się w centrum wielu interesujących wydarzeń.
Podsumowując- książka jest naprawdę warta przeczytania: jest ogromnie wciągająca. Pokazuje ogrom dobroci ludzkiej oraz zaciekawia tematem zielarstwa oraz ziołolecznictwa.
Cóż.. pozostaje mi tylko polecić tę powieść.

niedziela, 23 sierpnia 2020

"Szczyty chciwości"- Edyta Świętek [t.4]

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Szczyty chciwości [t.4]
Liczba stron: 448
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Niebawem premiera ostatniego tomu najnowszej sagi jednej z moich ulubionych polskich autorek, a na moim blogu dopiero pojawia się kilka słów o czwartej, przedostatniej części... Zdecydowanie powinnam się poprawić, zdecydowanie, zwłaszcza, że wzorem poprzednich- "Szczyty chciwości" zostały połknięte w jedną noc, nie było możliwości by przerwać czytanie.
Nie pierwszy raz wspominam, że ciężko pisać o kolejnych tomach serii- wiele rzeczy zostało już napisanych, a samo sięgnięcie, powrót do niej jest najlepszą recenzją, pokazaniem, że warto się zapoznać z twórczością danego autora.
Sagi Edyty Świętek są ogromnie wciągające, niejednokrotnie przez nie zarwałam noc. Czytanie do momentu skończenia to dla mnie znak rozpoznawczy tych powieści.
"Szczyty chciwości" to, jak już wspominałam przedostatni tom bydgoskiej sagi, której akcja dzieje się w II połowie XX w. Powoli zbliżamy się do końca, tajemnice wychodzą na jaw, co się jeszcze wydarzy?
Z niecierpliwością czekam na mającą się ukazać niebawem ostatnią część sagi mocno zainteresowana czym zaskoczy Edyta Świętek oraz jak zostanie zakończony wątek jednej z bohaterek,, czy życie nauczy jej pokory.
Książkę polecam.

niedziela, 5 kwietnia 2020

"Testament życia"- Jagna Rolska

Autor: Jagna Rolska
Tytuł: Testament życia
Liczba stron: 368
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Lucky
Źródło: egzemplarz recenzencki


Czasem zdarza mi się trafić na książki osób, które kojarzę z różnych miejsc internetu. Tak jest też i w tym przypadku. Nazwisko Jagny Rolskiej przewinęło mi się w grupie fanów twórczości Izy Frączyk, jest też ona współautorką bloga "Świeżo napisane". To z jednej strony dobrze, że możemy przeczytać książkę osoby, którą znamy i lubimy, z drugiej zaś- trudne jest ocenianie, trudne do przewidzenia jak dana osoba zareaguje, czy nie będzie tego negować. Pisząc moją opinię na temat danej książki zawsze jestem szczera.
Tym razem nie muszę się obawiać, że te moje kilka słów prawdy kogoś urazi. Cóż... Sięgając po tę pozycję nie spodziewałam się, że opisana historia wciągnie mnie w tak dużym stopniu.
Bohaterką jest młoda dziewczyna wychowywana przez ojca. Pewnego dnia, po otrzymaniu prezentu, który wywróci do góry nogami jej poukładane życie wybiera się w podróż, która na pewno zmieni jej pojmowanie świata. Czy Ani uda się odkryć tajemnice? O nie! Nie dowiecie się tego teraz, na pewno nie z tej książki... Moim rozczarowaniem, a zarazem czymś co mnie ucieszyło (może tak być?) był fakt, że powstanie drugi tom. Na pewno po niego sięgnę by poznać dalszy ciąg.
Powieść w niektórych momentach przewidywalna. Mimo to opisana historia jest ogromnie interesująca i wciągająca. Nie można się nudzić. Poruszane są różne tematy: alkoholizmu, siostrzanej zazdrości, miłości... Czyta się jednym tchem.
Serdecznie polecam: na tę książkę naprawdę warto się zdecydować.

piątek, 27 marca 2020

"Cień zbrodni"- Edyta Świętek [t.3]

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Cień zbrodni [t.3]
Liczba stron:  448
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Do sag Edyty Świętek wracam z największą przyjemnością. Cóż poradzić, to naprawdę świetna autorka, a tematy poruszane w jej książkach są ponadczasowe. Ciekawy jest też powrót do dawnych czasów, w tym przypadku do późnych lat PRL-u.
Bardzo ciężko jest pisać o kolejnych tomach serii. Myślę, że domyślacie się dlaczego. Wiele rzeczy zostało już napisanych, wiele wątków poruszonych, a powtarzać się nie jest w dobrym guście. No i cóż dopisać, jeśli wydarzenia są naturalnym biegiem spraw? Jak widać- da się.
"Cień zbrodni" to trzeci tom sagi "Grzechy młodości". Czas biegnie nieubłaganie. Z czym będą musieli zmierzyć się nasi bohaterowie? Czy Agata Kost poukłada swoje życie, co wydarzy się w rodzinie Kazimierza i Tymoteusza? Niektóre osoby wywołują we mnie różne emocje, niekonieczne dobre. Ciekawa też jestem rozwiązania niektórych wątków. Smuci mnie, że tak niewiele miejsca poświęcono seniorom rodu.
Lektura tej sagi dostarczyła mi dużo przyjemności. Uwielbiam taki typ literatury, a jeśli jeszcze jest dobrze napisana... Po raz kolejny Edyta Świętek udowadnia, że potrafi zainteresować czytelnika. I jak tu czekać na kolejny tom, który według moich informacji ma ukazać się dopiero za ponad trzy miesiące.
Bardzo podobają mi się okładki, chyba jeszcze bardziej od tych sagi "Spacer Alei Róż".

wtorek, 7 stycznia 2020

Saga "Grzechy młodości"- t.1 i t.2


 Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Rzeka kłamstw t.1.
Liczba stron: 432
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki











Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Echa niewierności t.2
Liczba stron: 448
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki
























Jeszcze się chyba nie zdarzyło bym odłożyła bez czytania (lub przerwała w połowie) powieść Edyty Świętek. Czy teraz będzie ten pierwszy raz?
Nie! Dla mnie powieści Edyty Świętek to gwarancja ciekawej lektury. Tym razem też tak było. Przeczytałam je niemal jednym tchem. Mimo, iż można dostrzec podobieństwo z poprzednią sagą- to jednak tu nie można się nudzić.
W pierwszym tomie, czyli "Rzeka kłamstw" zostajemy wprowadzeni w życie rodziny Trzeciaków. Tyn razem przenosimy się do Bydgoszczy, a akcja ma miejsce w latach 70-tych XX wieku. Tak jak i poprzednio tak i tu na początku znajdujemy drzewo genealogiczne by lepiej się orientować w koligacjach rodzinnych. Są też seniorzy rodu dbający o swoje dorosłe dzieci i wspierający je w każdej chwili, niezależnie od ich postępowania- Franciszka i Leon. A muszę Wam powiedzieć, że u młodych trzeciaków dzieje się wiele. Kazimierz to policjant, Tymoteusz bawidamek i kobieciarz choć ma żonę i dzieci, a Gienek- sprawia bratu milicjantowi kłopot bowiem jest, jak to się kiedyś mówiło- elementem wywrotowym, walczy z systemem. Ma też narzeczoną, z którą panuje ślub.
"Grzechy młodości" to drugi tom, kontynuacja sagi. Sięgając po tę książkę dowiemy się jak zakończyła się dramatyczna sytuacja z końca wcześniejszego tomu oraz czy Gienek porzucił swoje wcześniejsze ideały. O Kazimierzu, milicjancie niewiele się mówi.
Każda z książek tej sagi niesamowicie wciąga.  Dochodzę do wniosku, że właśnie takie książki najprzyjemniej się czyta. Opisują życie rodzinne w różnych czasach, pokazują jak wtedy się żyło, co było ważne. Jest też duży przekrój społeczny- w tej powieści wspomniane jest o biznesmenie, o milicjancie i o pracującym w fabrykach.
Tymczasem premiera kolejnej części sagi pt "Cień zbrodni" już niedługo, 20 lutego. Nie mogę się doczekać momentu gdy będę mogła przeczytać tę powieść. Chyba mam słabość do twórczości Edyty Świętek...

piątek, 31 maja 2019

"Przeminą smutne dni"- Edyta Świętek [t.2]

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Przeminą smutne dni [t.2]
Liczba stron:  2019
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Edyta Świętek nie zawodzi! Mimo, że w kolejce czekało dużo innych, tak amo ciekawych książek- nie odmówiłam sobie przeczytania jako pierwszej powieści tej tej autorki. Nie miałam szans- tak okropnie ciągnęło mnie do niej.
Muszę również powiedzieć, że losy rodziny Szymczaków ogromnie mnie wciągnęły, Takie sagi właśnie uwielbiam. W nich dzieje się dużo, a my bohaterom towarzyszymy w ich smutkach i radościach.
Nie będę również ukrywać, że recenzowanie książek wielotomowych jest trudne. Wiele przecież zostało już napisane- poznaliśmy już rodzinę Szymczaków i Pawłowskich, a przy okazji "Nowych czasów"- również ich dzieci i wnuki. Tu widać kunszt autorski Edyty Świętek- kiedy myślę, że już zostało niewiele rzeczy, które mnie zaskoczą bo przecież wydarzyło się tak wiele- wtedy autorka udowadnia, że tak naprawdę nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i w rodzinie naszych bohaterów następuje kolejne "trzęsienie ziemi". Tych ludzi los doświadczył mocno.
"Przeminą smutne dni" to, jak się niedawno dowiedziałam, ostatni tom sagi "Nowe czasy". Trudno ten fakt zaakceptować, jednak na Warszawskich Targach Książki usłyszałam coś, co mam nadzieję, że i Wam poprawi humor. Otóż- jest nadzieja na powrót Szymczaków! Czekam więc z niecierpliwością.
W dziś opisywanej przeze mnie książce wydarza się wiele. Niestety- nasi bohaterowie zmagają głównie ze smutkami i troskami. Czy pojawi się nadzieja na polepszenie losu?
Bardzo ciekawym okazał się wątek mojej imienniczki- Małgosi pokazujący, że pieniądze szczęścia nie dają, a samotność bywa niezauważalna. Drugim, który mnie zainteresował był ten dotyczący Wioli i jej braci.
Powieść jest niesamowita. Ogromnie wciąga i skłania do przemyśleń. Pokazuje jak ważna jest w rodzinie miłość, zrozumienie czy choćby zainteresowanie. Po przeczytaniu można zastanawiać się jak wiele rodzin takich jak Małgosi jest w naszym otoczeniu i czy ktoś nie potrzebuje pomocy.

wtorek, 26 lutego 2019

"W pułapce losu"- Virginia C. Andrews

Autor: Virginia C. Andrews
Tytuł: W pułapce losu
Liczba stron: 488
Data wydania: 13 marca 2018 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Czy to dobry pomysł, że powstaje tyle książek, które poruszają losy rodziny de Beers?
Na początku sądziłam, że po trzech tomach wszystko się wyjaśniło, temat został wyczerpany i nastąpi koniec. Jednak się przeliczyłam i tak jak w przypadku rodziny Dollangangerów i sagi "Kwiaty na poddaszu" tak i tu sprawa wałkowana jest na tysiące sposobów. Mamy więc relację samej Willow, jej córki oraz... ojca i matki. Każdy pisze o czym innym.
Książka, o której dziś piszę to opowieść o życiu Grace w czasach gdy jej tata zginął w katastrofie śmigłowca.
W powieści poruszane są tematy związane z ludźmi mieszkającymi w Palm Beach, śmietanką towarzyską, dla której ważne są tylko pieniądze. To dla naszej bohaterki jest trudna sytuacja bowiem ona ceni całkiem inne wartości.
Tradycyjnie- tak jak i w poprzednich tomach, tak i tu poruszany jest wątek miłości, nie tylko tej pięknej, ale też kazirodczej- przecież z innych książek o rodzinie de Beers dowiadujemy się, kto jest ojcem jej dziecka...
Zastanawiam się po co na siłę ciągnie się sagę. Przecież zostało to już opisane, teraz to tylko rozwinięto.
Cóż, jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze... Czy "W pułapce losu" zostało napisane przez Virginię Cleo Andrews (szczerze mówiąc, wątpię) czy przez autora wynajętego przez rodzinę? Druga opcja wydaje się bardziej prawdziwa.
To oczywiście nie tak, że książka mi się nie podobała. Przeciwnie- bardzo przyjemnie się czyta, szybko. Jednak, jak już pisałam, czasami trzeba wiedzieć kiedy skończyć...
Mimo, że jak już wspominałam, po raz kolejny powtórzono to, co już wiemy to lektura wciągnęła mnie.

środa, 19 września 2018

"Miłość na dziesiątej wsi"- Agnieszka Olszanowska

Autor: Agnieszka Olszanowska
Tytuł: Miłość na dziesiątej wsi (t. 3)
Liczba stron: 360
Data wydania: 2 sierpnia 2018 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Ze zdumieniem zanotowałam fakt, że na rynku wydawniczym pojawiają się kolejne tomy książek Agnieszki Olszanowskiej. Za każdym razem miałam wrażenie, że to już koniec. Skąd mi się to brało- nie wiem, zwłaszcza, że powieści autorki naprawdę mnie zaciekawiły i bardzo cieszyłam się z każdego spotkania z bohaterami i ich rodziną.
Tym razem przenieśliśmy się w przeszłość. To ona zajęła większość miejsca w książce. Większość, ale nie całe bo jest również co nieco o Beacie i Kubie oraz Pawle, który zawładnął sercem Beaty.
W opisie książki jest napisane "Wiele lat później w Zwierzyńcu pojawia się Róża, australijska prawnuczka Sary. Dziewczyna za wszelką cenę chce zbliżyć się do rodziny Cichych. Jej przybycie na zawsze odmieni życie potomków Jana, którzy choć kochają mocno i prawdziwie, to jednak nie potrafią być szczęśliwi.". Mam wrażenie, że tu przypisuje się Róży większe zasługi i wpływ na rodzinę niżli naprawdę miała. To prawda, to jej prababkę kochał Jan Cichy, ale wydaje się mi, że i bez jej przybycia rozwiązano by pewien problem rodzinny. O samej Róży jest niewiele, a na pewno nie jest główną bohaterką.
Tym razem to chyba naprawdę koniec... Wiele rzeczy zostało wyjaśnionych, lecz czy Beata znajdzie wreszcie szczęście?
Cieszę się, że poznałam historię rodziny Cichych, że miałam okazję towarzyszyć w smutkach i radościach. Dodatkowo- powieść jest tak realna, z opowieści naszych starszych krewnych wiemy jak to dawniej bywało, że aranżowano małżeństwa. Z książki widać jakim szacunkiem darzono rodziców, nie sprzeciwiano się im w żadnych sprawach choćby miały one przynosić smutek i choćby się nie zgadzali z ich wyborem. Czy dziś tak jest? Nie. Młodzi biorą w swoje ręce biorą życie, decydują sami o sobie. Z jednej strony to dobrze, z drugiej zaś- zwiększa się liczba rozwodów (które dawniej były nie do pomyślenia), spłycają się relacje, nie próbuje się rozwiązywać problemów tylko rozstaje się (oczywiście w wielu przypadkach, nie we wszystkich).
Polecam, warto mieć na uwadze tę serię.

piątek, 31 sierpnia 2018

"Powiew ciepłego wiatru"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Powiew ciepłego wiatru
Liczba stron: 496
Data wydania: 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Pożegnania czas nadchodzi już. Przy lekturze książek Edyty Świętek spędziłam kilkadziesiąt godzin. Nie są one zmarnowane, przeciwnie... będę żałować, że nie powrócę już do rodziny Szymczaków (chyba, że w zupełnie innej książce).
W tym tomie wyjaśniają się wszystkie sprawy z przeszłości. Jedną z bohaterek jest Wioletka- dziewczynka, która idzie do szkoły. Starsi odnajdą w niej siebie, młodsi dowiedzą się co nieco o tym, jak to się dawniej żyło, jak trudno było zorganizować różne przedmioty.
Nie mieszkam w Krakowie, mało go znam, w Nowej Hucie nigdy nie byłam. A mimo wszystko podczas czytania mogłam ją choć trochę poznać, przejść jej ulicami.
Wydaje się, że w pięciu tomach można wyczerpać temat, napisać wiele i... zanudzić czytelnika. Nic  tego. Chciałabym (choć wiem, że to nierealne) by akcję poprowadzono do czasów obecnych. Autorka wspomina, że niektóre wydarzenia oparte są na faktach, ciekawi mnie które...
Polecam zarówno sagę "Spacer Aleją Róż" (piękna nazwa! oraz oprawa graficzna) jak i inne książki Edyty Świętek. Naprawdę warto przeczytać, nie jedną, nie dwie lecz wszystkie. Mi zostało kilka do nadrobienia i na pewno to zrobię. Tylko potrzebny czas, czas, czas, którego zawsze brak.

środa, 14 marca 2018

"Splątane korzenie"- Virginia Cleo Andrews

Autor: Virginia Cleo Andrews
Tytuł: Splątane korzenie
Liczba stron: 416
Data wydania: 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński
Źródło: egzemplarz recenzencki


Każdy, kto ceni sobie powieści pisane przez V. C. Andrews (lub pisarza zatrudnionego przez jej rodzinę) z niecierpliwością czeka na każdą nową powieść. Ja też czekałam.
Standardowo- ostatnio książki muszą u mnie nabrać "mocy", zanim o nich napiszę. Nie wiem skąd się to wzięło, ale liczę, że szybko się z tym pożegnam.
"Splątane korzenie" to trzeci tom sagi o Willow de Beers i jej rodzinie. Jako, że ostatnio skupiam się tylko na pisaniu recenzji, a przeglądanie nowości wydawniczych ograniczam do przejrzenia facebookowych fanpage'y wydawnictw to zaskoczeniem dla mnie było to, że tym razem to nie Willow jest główną bohaterką. Drugie zaskoczenie- powstał czwarty tom, czeka mnie więc kolejne spotkanie z rodziną de Beers.
Powieści V.C Andrews przez jednych są chwalone, przez innych oceniane jako słabe. Ja jestem z tych pierwszych.
Bardzo polubiłam główne bohaterki, najpierw Willow, a później jej córkę, Hannah. Dziewczyna przechodzi teraz trudny czas- ma problemy z przynależnością do rodziny, szuka swojego miejsca na ziemi, kogoś, kto będzie ją kochał, a przynajmniej rozumiał.
Ma dobry kontakt z wujkiem, który tak jak ona, swoje przeżył. Razem wyruszają w podróż.
Co się wydarzy? Czy wszystko się ułoży?
Bardzo ciekawa książka. Dużo miejsca poświęca się, jak już wspominałam, poszukiwaniu własnej tożsamości. Jest też ten oryginalny klimat powieści Andrews, który na razie jeszcze mi się nie znudził.
Czy masz odwagę, chęć, po raz kolejny wrócić do świata książek tej popularnej autorki?



piątek, 23 lutego 2018

"Drzewa szumiące nadzieją"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Drzewa szumiące nadzieją
Liczba stron: 496
Data wydania: 24 października 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Do serii "Spacer Aleją Róż" podchodziłam za każdym razem z innymi emocjami. Niby chciałam się spotkać z bohaterami, niby mnie zainteresowało, ale chyba pojawiło się też coś, co przeszkodziło mi czytać... Tak było w przypadku pierwszych tomów, dokładniej rzecz biorąc- dwóch.
Po "Drzewa szumiące nadzieją" sięgnęłam w czasie choroby, świąt oraz... świątecznych porządków. Mogłabym rzec- nieudolnej podróbki świątecznych porządków bowiem gdy przeczytałam kilkanaście stron książki... nie mogłam się od niej oderwać! Nie istniało dla mnie nic, nie sprzątałam, zarwałam noc. Wszystko po to by dowiedzieć co działo się u naszych dobrych przyjaciół.
A wierzcie- działo się bardzo dużo! Już nie tylko Julia i Bronek mieszkają w mieście, ale też kolejnych dwóch braci i siostra. W ich życiu rodzinnym na przemian pojawiają się szczęśliwe momenty i takie, o których mówi się, że oddało by się wszystko byle ich tylko nie przeżyć.
Edyta Świętek w swojej książce łączy fikcję literacką z wydarzeniami, które naprawdę miały miejsce. To daje niesamowity efekt i sprawia, że ciągle ma się ochotę na kontakt z bohaterami powieści. My towarzyszymy w życiu codziennym, i, wiem to na pewno, smutno będzie (co ja mówię, jest mi za każdym razem) gdy opuścimy ich na zawsze.
Czytać czy nie czytać. Nieczytanie odwleka moment pożegnania, ale jednocześnie jest tęsknota za światem przedstawionym w opowieści Edyty.
W sprzedaży jest już kolejny- czwarty tom serii "Spacer Aleją Róż". Już się nie mogę doczekać, gdy po nią sięgnę- jestem bardzo ciekawa jak poprowadzono akcję po wydarzeniach z "Drzew szumiących nadzieją".
Polecam! Bardzo, Bardzo polecam!

wtorek, 10 października 2017

"Tajemnica dziesiątej wsi"- Agnieszka Olszanowska

Autor: Agnieszka Olszanowska
Tytuł: Tajemnica dziesiątej wsi
Liczba stron: 304
Data wydania: 16 marca 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Mnogość cudownych premier sprawia, że mimo szczerych chęci nie daję rady przeczytać książki w okolicy premiery. Boleję nad tym bardzo.
Po drugą książkę Agnieszki Olszanowskiej sięgnęłam z wielkim zainteresowaniem. Wiedziałam, że będzie to miły czas. W końcu "Listy dziesiątej wsi" bardzo mi się spodobały. Tym razem byłam pewna, że nie będę żałować czasu poświęconego na "Tajemnice".
Jeśli liczycie na podobne wrażenia co przy "Listach dziesiątej wsi" oraz na kontynuacje wątków w niej poruszanych to możecie możecie się odrobinę zawieść.
Recenzowana dziś przeze mnie książka dotyczy wątku jak nietrudno się domyśleć- tajemnic wioski, do której trafiła Beata. O niej samej, o jej przeżyciach jest niewiele, co mnie zaskoczyło. Poprzednia część dotyczyła głównie jej problemów, więc sądziłam, że i tym razem tak będzie.
O nie! Tym razem skupiono się na postaci Pawła Zarządcy i jego rodziny. Dowiadujemy się co nieco o trudnym życiu mężczyzny oraz jego przyjaźni z Kubą, bratem Beaty.
Bardzo podoba mi się ta książka- opisuje sytuacje, dzięki którym robi się ciepło na sercu. Mowa tu pomocy bez oczekiwania rekompensaty za nią. Miło się czyta, że istnieją ludzie, którzy pomagają stanąć na nogi. Kto wie, co jak potoczyły by się losy Pawła gdyby nie rodzina Cichych czyli Tadeusz, jego żona i Kuba. Dali mu moc wsparcia.
Gdybym miała powiedzieć, która część mi się bardziej podobała to chyba nie potrafiłabym wybrać. W pierwszej części zainteresowała mnie historia Beaty, w kontynuacji zaś- Pawła. Wychodzi więc na to, że w obu- wygrała współczesność, zaś przeszłość zeszła na dalszy plan.
Polecam!

czwartek, 28 września 2017

"Łąki kwitnące purpurą"- Edyta Świętek [2]

 Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Łąki kwitnące purpurą
Seria: Spacer Aleją Róż [2]
Liczba stron: 384
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


1Dziś na blogu powrót do rodziny Szymczaków czyli recenzja "Łąk kwitnących purpurą".
Już na samym początku, przy pierwszym tomie wiedziałam, że nie ma siły, która sprawi, że nie zdecyduję się na porzucenie tej serii. Losy tej rodziny zainteresowały mnie na tyle, że planuję przeczytać wszystkie planowane tomy (na dzień dzisiejszy- mowa jest o 5).
Dowiedzieliśmy się, że Bronek i Julia musieli zamieszkać w Nowej Hucie. Jak im się tam wiedzie? Czy wszystko dobrze? Dowiecie się, jeśli sięgniecie po książkę, ale zdradzę, że ich życie nie jest łatwe. Mieszkańcom wsi (na przykład jednej z sióstr Szymczak) wydaje się, że w mieście wszystko idzie prosto, łatwo i bez wysiłku. Czy skuszona takim życiem zapragnie go zakosztować?
Było dużo ciekawych wątków, nie potrafię wybrać "tego jedynego". Zaciekawiła mnie sytuacja związana z zaginięciem pewnego mężczyzny i jego czynami.
Książka pokazuje, że Bronek i jego siostry to rodzina, która nie tylko "dobrze wychodzi na zdjęciach", ale też w realnym życiu mogą na siebie liczyć. To bardzo ważne.
Bardzo lubię sagi rodzinne, a seria "Spacer Aleją Róż" jest godna uwagi. Zastosowano w niej bardzo fajne rozwiązanie: zanim rozpocznie się akcja czytelnik może zapoznać się z króciutkim wstępem, który jest przypomnieniem tego, co wydarzyło się w poprzednich tomach. To bardzo pomocna rzecz.
Już niebawem trzeci tom serii, który mam nadzieję przeczytać i zrecenzować. Wierzę, że po raz kolejny nie rozczaruję się i nie zaznam nudy. W końcu wiele już zostało napisane i choć bardzo cenię Edytę Świętek to uważam, że o przekombinowanie czasami nie jest trudno.

poniedziałek, 31 lipca 2017

"Cień burzowych chmur"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Cień burzowych chmur
Liczba stron: 352
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Dla czytelników ceniących sobie powieści Edyty Świętek mam wspaniałą informację. Otóż na rynku wydawniczym pojawi się bardzo ciekawa seria: "Spacer Aleją Róż". Pierwszy tom- "Cień burzowych chmur" mam właśnie przyjemność recenzować. Tak, przyjemność- bo jego lektura to bardzo mile spędzony czas.
Ostatnimi czasy niezbyt często zdarza mi się spotykać książki, które są wciągające do tego stopnia, że czyta się je jednym ciągiem, bez przerwy, nie myśli się o czym innym. Tak, tej powieści nie sposób odłożyć.
To saga rodzinna, taka jakie lubię. Dzieje się dużo. Akcja rozpoczyna się kilka lat po wojnie. Bohaterowie czyli Bronek i jego rodzeństwo mieszkają w małej wsi. Ich codzienność to praca oraz proza życia. Bronek po śmierci ojca czuje się w obowiązku dbać o rodzinę, jako najstarszy staje się jej głową, zastępcą taty.
Szymczaków nie oszczędzał los. Tragiczne wydarzenia sprawiły, że główny bohater, a później i jego siostra zmuszeni są wyprowadzić się ze wsi, w której mieszkali i zamieszkać w mieście.
Co jeszcze spotka tę rodzinę?
Bardzo się cieszę, że miałam okazję przeczytać tę książkę. Edytę Świętek i jej powieści bardzo lubię. Wiem, że wspominałam już o tym nie raz, ale warto o tym przypominać...
Dziś recenzja powieści "Cień burzowych chmur", a niebawem na moim blogu pojawi się recenzja kolejnego tomu pt "Łąki kwitnące purpurą", przesyłka jeszcze świeżutka otrzymana raptem tydzień temu.
Cała seria "Spacer Aleją Róż" ma liczyć 5 tomów. Z jednej strony to dobrze- bo dużo, z drugiej-  czekanie na kolejne premiery- oj... będzie ciężko, zwłaszcza przy takich zakończeniach...
Książka, jak napisano we wstępie to po części fikcja literacka, a po części inspiracja wydarzeniami z życia rodziny autorki.

sobota, 27 maja 2017

"Arabski mąż"- Tanya Valko

Autor: Tanya Valko
Tytuł: Arabski mąż
Liczba stron:  672
Data wydania: 9 maja 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki

Wprawdzie opuściłam dwie książki z arabskiej serii, jednak postanowiłam kontynuować lekturę nawet bez ich znajomości. Nie jest źle, daję radę kontynuować, jakoś udaje się orientować w akcji.
Po raz kolejny wracamy do naszych dobrych znajomych: Marysi, Darii, Łukasza. I innych. Ich życie jest mocno pogmatwane.
Tym razem autorka zabiera nas w podróż śladami Darii i Marysi. Otóż jesteśmy świadkami wydarzeń, o których co nieco przeczytaliśmy już w "Arabskiej krucjacie". Tu dowiadujemy się o skrywanych tajemnicach Johna, męża Darii.
Uwaga! Spojler! Jeśli nie czytaliście " wyżej wspomnianej poprzedniej części- w żadnym wypadku nie czytajcie dalej mojej recenzji!
To, co spotkało Darię mrozi krew w żyłach. Bycie żoną mordercy, dżihadysty to... nie wiem co powiedzieć, po prostu nie potrafię dobie tego wyobrazić.
Autorka swoją książką wywołuje różne emocje. Od złości po wzruszenie (choćby miłością siostrzaną).
Język użyty w powieści jest czasem dosadny, pojawiają się przekleństwa lecz mi to zbytnio nie przeszkadza. Byle nie w nadmiarze, a na szczęście tak nie jest.
Do książek Tanyi Valko mam sentymentalny stosunek. "Arabska żona" była jedną z pierwszych zrecenzowanych przeze mnie książek. Jej recenzja pojawiła się tu na blogu niemal na samym początku. Czas płynie, minęło już niemal 7 lat.
Podsumowując- jak zawsze mimo, że dopiero opuściłam świat naszych bohaterów- z niecierpliwością czekam na kolejną premierę.

poniedziałek, 8 maja 2017

"Kobiety z ulicy Grodzkiej. Weronika"- Lucyna Olejniczak

Autor: Lucyna Olejniczak
Tytuł: Kobiety z ulicy Grodzkiej. Weronika
Liczba stron: 480
Data wydania: 26 kwietnia 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Żal czuję na myśl, że to już koniec, że musimy pożegnać już mieszkańców domu przy ulicy Grodzkiej. To było moje pierwsze spotkanie z Lucyną Olejniczak, od razu niesamowicie udane.
Krakowska saga bardzo mi się podobała, nie mam nic złego do powiedzenia na jej temat. Poczynając od losów Hanki jesteśmy świadkami wydarzeń dziejących się w domu przy wyżej wspomnianej ulicy. Tych dobrych i smutnych.
Byłam ciekawa jak potoczy się życie bohaterki poprzedniego tomu, Matyldy.
Muszę przyznać, że pozostał we mnie pewien niedosyt. Szkoda, ze nie wszystko zostało wyjaśnione. A może, wbrew zapewnieniom, pozostaje furtka na kontynuację (wiem, wiem, mała szansa)? Przez chwilę zastanawiałam się jakby to było gdyby poprowadzono akcję do lat nam współczesnych. Co mogłoby spotkać bohaterów?
Matylda to interesująca osobowość. Jesteśmy świadkami przemiany młodej dziewczyny. Początkowo krnąbrna, zafascynowana aktorstwem, a jednocześnie ufna- po traumatycznych wydarzeniach musi szybko dorosnąć ( nich przeczytamy w poprzednim tomie pt "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Matylda), zająć się domem.
Jestem pełna podziwu dla tej młodej kobietki. Nie podejrzewałabym jej o taką siłę i odporność psychiczną.
Ostatni tom czyli "Kobiety z ulicy Grodzkiej. Weronika" dotyczy czasów II wojny światowej (oraz tych na chwilę przed jej wybuchem). Lucyna Olejniczak dobrze wykonała pracę- opisy są spójne- wszystko wygląda autentycznie słowem- oddała klimat tamtych czasów.
Mam nadzieję, że niedługo znów będziemy mogli spędzać czas przy lekturze nowych książek pani Lucyny.

środa, 25 stycznia 2017

"Spełnione marzenia"- Krystyna Mirek [t.3]

Autor: Krystyna Mirek
Tytuł: Spełnione marzenia 
Liczba stron: 350
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


"To już jest koniec..."- słowa tej piosenki brzmią mi w uszach. Oto przyszedł czas, kiedy do moich rąk trafił ostatni tom sagi "Jabłoniowy sad". Spieszę z zapewnieniem- tak samo dobry jak poprzednie. Z tej sagi bije ciepło. Towarzyszymy rodzinie Zagórskich w ich codziennym życiu. Czytamy o ich troskach i radościach.
W poprzednich tomach wiele się wyjaśniło, jednak trochę spraw, problemów nie doprowadzono do końca. Te właśnie niejasności były tematem "Spełnionych marzeń".
Tym razem dużo miejsca poświęcono Gabrieli i jej problemom z zostaniem mamą oraz Julii i jej kłopotom finansowym i miłosnym.
To nie tak, że pomija się resztę rodziny Zagórskich. Przeciwnie, rozwiązanie znajdzie każdy problem. Dowiemy się czy w życiu Maryli zapanuje szczęście i spokój i czy przeniesienie księgarni Jana do centrum handlowego to dobry pomysł.
Wiecie? Ta saga jest po prostu niesamowita. Wprawdzie ze wszystkich książek Krystyny Mirek bije ciepło, ale z tej, serii, której ostatni tom dziś recenzuję- szczególnie. To przykład rodziny niemal idealnej- gdzie każdy darzy się szacunkiem i może liczyć na wsparcie (jak wszędzie bywa, że pojawiają się problemy, że coś zawodzi w kontaktach).
Ogromnie podoba mi się wątek klimatycznej księgarni Jana. Żałuję, że w moim mieście nie ma podobnego miejsca.
Serdecznie polecam! Ogromnie mi żal i łezka się w oku kręci, że to już koniec, że nie powrócimy do "Jabłoniowej sagi" i Zagórskich.
Na końcu pragnę podziękować autorce za te kilka słów o blogerach. Cieszę się, że nie dla wszystkich, bloger to człowiek czyhający tylko by wzbogacić się na otrzymywaniu książek.

czwartek, 17 listopada 2016

" Kuchennymi drzwiami. Gra pozorów"- Katarzyna Majgier [t.1]

Autor: Katarzyna Majgier
Tytuł: Kuchennymi drzwiami
Liczba stron: 376
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zwierciadło
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książkaź)


"Kuchennymi drzwiami. Gra pozorów" to nie pierwszy mój kontakt z powieściami Katarzyny Majgier. Przeciwnie, kilka razy miałam okazję zaczytywać się w jej książkach dla młodzieży. Nie wiem dlaczego, ale tym razem po książkę sięgnęłam z przekonaniem, że jest ona pozycją z gatunku literatury dla młodzieży. Skąd mi się to wzięło- zupełnie nie wiem, ale spieszę z zapewnieniami- nie tym razem.
Teraz będą "ochy" i "achy". Przepadłam, z niecierpliwością czekam na kolejny tom sagi zastanawiając się jednocześnie czy jego bohaterowie będą ci sami co teraz.
Jestem po prostu zachwycona powieścią! Nie mogłam oderwać się od lektury, nie obchodziło mnie nic. Po prostu przepadłam, przeniknął mnie świat przedstawiony w książce.
Towarzyszyłam bohaterom w ich życiu codziennym. Akcja dzieje się na pod koniec XIX i na początku XX wieku. Od razu na początku pojawia się mocny akcent: Zosa zostaje zwolniona ze służby u bogatych ludzi. Teoretycznie mieli ważny powód ku temu (dziś dla nas niepojęty), w praktyce- bardzo ją skrzywdzono.
O wydarzeniach, których jesteśmy świadkami można wiele napisać, to niby zwykła saga rodzinna, opowieść o życiu. Niby, bo znalazł się powód bym pokochała tę powieść.
Kto by pomyślał, że testament pewnego człowieka zmieni tak wiele?
Serdecznie polecam książkę i zachęcam do sięgnięcia po inne pozycje z twórczości Katarzyny Majgier, ewentualnie polecenie ich nastolatkom w rodzinie. Naprawdę warto. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że pozycje z tej serii można zaliczyć do bestsellerów.