Pokazywanie postów oznaczonych etykietą loteria blogerów na Warszawskich Targach Książki 2016. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą loteria blogerów na Warszawskich Targach Książki 2016. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 czerwca 2016

"Złodziejka marzeń", "To się da!"- Anna Sakowicz

Autor: Anna Sakowicz
Tytuł: Złodziejka marzeń
Liczba stron: 
Data wydania: 2 lutego 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Szara Godzina
Źródło: egzemplarz recenzencki (loteria blogerów na Warszawskich Targach Książki)


Autor: Anna Sakowicz
Tytuł: To się da!
Liczba stron: 
Data wydania: 2 lutego 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Szara Godzina
Źródło: egzemplarz recenzencki (loteria blogerów na Warszawskich Targach Książki)

Nadszedł ten moment, gdy mogę przedstawić Wam recenzję dwóch ostatnich książek, które trafiły do mnie za sprawą loterii blogerów. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego akurat na te pozycje było niewielu chętnych- choć dla mnie to dobrze, bo dzięki temu mogłam zatopić się w lekturze naprawdę świetnych książek.
Anna Sakowicz- pisarka i blogerka, opowiedziała ciekawą historię. Takie właśnie lubię- sielskie, ciepłe opowieści. Polskie pisarki spisują się nieźle- ostatnio zauważyłam, że czytam bardzo dużo pozycji naszych rodzimych autorów. Dawniej wolałam literaturę zagraniczną, dziś- owszem, tez po nią sięgam, ale częściej wybieram te pisane przez krajowych pisarzy.
Joanna wiele lat temu przeżyła zawód miłosny. Na tyle poważny, że przez długi czas nie miała ochoty spotykać się z mężczyznami.
Nasza bohaterka jest nauczycielką. Postanawia wziąć urlop dla poratowania zdrowia. Wydawać by się mogło, że wreszcie odpocznie, ale jak się okazuje- nic z tego! Zamiast odpoczywać musi zająć się chorą ciocią.
Chcecie dowiedzieć się, co było dalej? Zapraszam do lektury! Niektórych rzeczy można się domyślać, ale wierzę, że spotka Was również zaskoczenie. W pewnym momencie postanowiłam zaufać intuicji żądna niespodzianek i historii miłosnych. Czy uda mi się dostać właśnie to, o czym myślałam?
Jak już na początku wspomniałam- książki idealnie trafiły w mój gust czytelniczy. Czekam na kolejne pozycje napisane przez Annę Sakowicz.
To nie są tylko płytkie powieścidła (mogę się założyć, że przez chwilę taka myśl pojawiła się w Waszej głowie). To wbrew pozorom bardzo potrzebna powieść poruszająca bardzo ważne problemy społeczne jak hospicja, przeszczep szpiku, poszukiwanie dawcy. Jeśli dzięki nim jedna osoba zdecyduje się oddać szpik, "cząstkę siebie" komuś innemu, kto tego potrzebuje- to już będzie sukces. Dzięki tym powieściom możemy dowiedzieć się trochę o tym jak działa hospicjum i czy da się pogodzić ze śmiercią. Dla nas, dla osób, które nie spotkały się z taką sytuacją jest to niepojęte, ale nie pierwszy raz słyszę, że osoby dotknięte chorobą mają wielką pogodę ducha i walki. Co więcej- zarażają nią osoby, które są w ich otoczeniu. Joanna- chcąc pomóc organizuje festyn, wydaje książki z bajkami i prowadzi akcję promocyjną związaną z uświadamianiem szerokiego grona osób na temat oddawania szpiku.
Serdecznie polecam książki, są naprawdę warte przeczytania!

czwartek, 16 czerwca 2016

"Układ"- Elle Kennedy

Autor: Elle Kennedy
Tytuł: Układ
Liczba stron: 464
Data wydania:  29 lutego 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki (loteria blogerów na Warszawskich Targach Książki)


Dziś kolejna recenzja książki otrzymanej w ramach loterii blogerów na Warszawskich Targach Książki.
Czaiłam się na nią już jakiś czas, dlatego duża była moja radość, gdy z Warszawy powróciłam właśnie z "Układem". Podświadomość mówiła mi, że może być ciekawie, a usłyszane opinie utwierdzały mnie w tym.
Książkę możemy zaliczyć do nowego typu literatury: New Adult. Zawsze mam z nim problem, nie wiem co mogę o nim powiedzieć- jest to po prostu dla mnie nowość. Czym jest New Adult? Opisuje przeżycia uczniów szkół czy studentów- ogólnie rzecz biorąc, upraszczając- książka młodzieżowa.
Hannah nie ukrywa, że w przeszłości została skrzywdzona. Pogodziła się z tym (na ile można pogodzić się z traumą). Uczy się bardzo dobrze, pracuje, realizuje pasje- czyli robi to co kocha. Razem z nią w grupie jest Garret. Pasjonat hokeja, kapitan drużyny. Trochę gorzej idzie mu z nauką. Gdy staje "pod ścianą" jedynym wyjściem są dla niego korepetycje, usilnie namawia swoją bohaterkę by poświęciła mu czas. W zamian proponuje układ... Jaki? Zapraszam do przeczytania powieści- niesamowicie lekka w czytaniu, lecz niech Was to nie zwiedzie- tak naprawdę ma w sobie to coś, co do niej przyciąga i porusza.
Książka porusza różne tematy: od problemów rodzinnych po sposoby radzenia sobie z traumą. Krok po kroku opisuje etapy zauroczenia wplatając je pomiędzy historię szkolną, pasje i to co ważne dla bohaterów. 
Niedługo na rynku wydawniczym pojawi się kolejna powieść Elle Kennedy. Już dziś wiem, że koniecznie będę musiała ją przeczytać- bardzo spodobał mi się styl pisania autorki, a wydarzenia przez nią opisane- wciągnęły. Przy "Układzie" zdarzyło mi się zarwać noc.

czwartek, 9 czerwca 2016

"Nigdy cię nie zapomniałam", "Nigdy nie pozwolę ci odejść"- Marta W. Staniszewska

Autor: Marta W. Staniszewska
Tytuł: Nigdy cię nie zapomniałam
Liczba stron: 312
Data wydania: 22 sierpnia 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Psychoskok
Źródło: loteria blogerów na Warszawskich Targach Książki












Autor: Marta W. Staniszewska
Tytuł: Nigdy nie pozwolę ci odejść
Liczba stron: 355
Data wydania: sierpień 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Psychoskok
Źródło: loteria blogerów na Warszawskich Targach Książki














Nareszcie moje oczekiwania zostały zaspokojone. Życzyłam sobie erotyku, w którym autorka nie będzie się bała używać słownictwa związanego z seksem (i nie będzie ono infantylne). Znalazłam taki. Marta W. Staniszewska w swoich książkach nie waha się użyć słowa "cipka", a zaobserwowałam, że w polskich powieściach uchodzi ono, za takie, którego nie warto używać, wulgarne. Moim zdaniem wulgarnie by było gdyby co i rusz go używano, a oprócz tego przekleństwa byłyby traktowane jako przerywnik, przecinek, a nie środek wyrazu.
Dla mnie książka jest autentyczna. Nie owija się w bawełnę, opisy uciech cielesnych działają na wyobraźnię. Oprócz wątku, o którym wspomniałam w książkach dziś przeze mnie recenzowanych znajdziemy wątek sensacyjny oraz.. miłosny.  Sophie i Aleks po latach spotykają się ponownie. W ich pamięci ciągle jest to, co się wtedy wydarzyło: przeżyli razem fascynujące chwile i tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego nie kontynuowali związku. Czas jednak leci, więc nie tracąc go angażują się w ponowny związek. Czy wreszcie będą razem? Czy wezmą ślub i będą mieli gromadkę dzieci? Przeczytajcie!
Tak naprawdę brakowało mi jednej rzeczy. Erotyk napisany przez polską autorkę przypadł mi do gustu, jednak cały czas zastanawiam się, dlaczego wciąż bohaterami są osoby z Ameryki, a co za tym idzie- z imionami charakterystycznymi dla tego państwa. Spotkałam się z zarzutem, że polskie imiona są brzydkie i nie pasują, że głupio by kobieta w chwili uniesienia wołała "Stasiu, Włodku, Antku itd". Ja się pytam- dlaczego? W życiu codziennym jakoś istnieją one i mimo upływu czasu są nadawane. A jeśli się komuś wspomniane wcześniej imiona nie podobają to jest pełna dowolność- jest tyle pięknych, nowych. Trzeba tylko chcieć.
Powieść jest w dwóch częściach, każda po troszkę ponad 200 stron. Bardzo szybko się czyta i muszę przyznać, że to bardzo przyjemne doświadczenie. Książki Marty W. Staniszewskiej oceniam bardzo dobrze, rzekłabym, że uplasowały się dość wysoko w rankingu polskich powieści erotycznych.
Egzemplarze, o których dziś piszę otrzymałam w ramach loterii na spotkaniu blogerów odbywającego się na Warszawskich Targach Książki w Warszawie. Dziękuję bardzo organizatorkom i Wydawnictwu Psychoskok.