Autor: Katy Colins
Tytuł: Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek Chile
Liczba stron:
Data wydania: 14 czerwca 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo HarperCollins
Źródło: egzemplarz recenzencki
To już trzecia książka z serii "Biuro Podróży Samotnych Serc". Pomyśleć, że jeszcze jakiś czas temu (dokładniej mówiąc- przy pierwszej części) byłam zniechęcona. Bardzo się cieszę, że w miarę czytania coraz bardziej mi się podobało i teraz gdy nie widziałam zapowiedzi kolejnej książki poczułam smutek. Mam nadzieję, że moje domysły są błędne i my, czytelnicy doczekamy się kontynuacji.
Georgia zwiedziła już Tajlandię lecząc złamane serce) i Indie. Propozycja wyjazdu do Chile choć spada nieoczekiwanie to jest jakby prezentem od losu. Tym rzem wycieczka nie jest związana z pracą zawodową Georgii i Bena. Para wyjeżdża wspólnie na nagranie do programu. Kobieta chce zastanawia się nad uczuciami jakie ich łączą, Ben zaś... a nie zdradzę! Nie będzie wyjścia- trzeba przeczytać książkę.
Bardzo polubiłam serię książek o sympatycznej kobiecie, której życie nie rozpieszczało. Mimo różnych wydarzeń, mimo tego, że zdarza jej się popełniać gafy (oj! często) to zachowuje pogodę ducha i pokazuje siłę.
Do Chile wraz z naszymi bohaterami wyrusza też kilka innych par biorących udział w rywalizacji. Kto wygra? Co się stanie? Trzeba powiedzieć, że inwencja twórcza osób wymyślających konkurencje jest duża.
Książka może wydawać się lekka, lecz tak naprawdę taka nie jest. Porusza mnóstwo ważnych i niełatwych tematów. Uczy o tym, że w związku należy rozmawiać, mówić o swoich oczekiwaniach. Serdecznie polecam całą niesamowicie interesującą serię "Biuro Podróży Samotnych Serc".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katy Colins. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katy Colins. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 17 lipca 2017
niedziela, 26 lutego 2017
"Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek: Indie"- Katy Colins
Autor: Katy Colins
Tytuł: Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek: Indie
Liczba stron: 320
Data wydania: 15 lutego 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo HarperCollins
Źródło: egzemplarz recenzencki
Czasem bywa tak, że by poznać coś dobrego trzeba przełamać swoją niechęć. W moim przypadku niechęcią nie można nazwać niechęcią reakcji, jaką wywołała pierwsza książka Katy. Nie był to też wielki zachwyt. Rzekłabym, że "Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek: Tajlandia" to powieść należąca do gatunku "przeczytać i zapomnieć". Dlaczego więc zdecydowałam się poświęcić swój czas recenzowanej dziś powieści? Powodów jest kilka. Po pierwsze- często staram się sięgać po kontynuacje chociażby po to żeby sprawdzić czy dana powieść nadal nie wywołuje we mnie większych emocji. Po drugie- lubię być na bieżąco, zwłaszcza w przypadki serii.
Jaka jest więc moja opinia na temat książki "Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek: Indie"? Cóż... Nie spodziewałam się, że będzie tak dobrze. Poprzednia pozycja odrobinę mnie znudziła, a teraz? Teraz po prostu nie mogłam się oderwać! Okładka zachwyca kolorami, a treść wciąga, oj bardzo wciąga...Jak już wiemy z poprzedniej książki- główna bohaterka założyła biuro podróży, z którego usług mają osoby samotne. Jako że biznes dopiero się rozkręcał- Georgia wpadła w wir pracy. Tu Mała dygresja: rodzina i przyjaciele mają jej za złe, że wiele czasu i energii poświęca na życie zawodowe. Dla mnie nie jest to dziwne. Rozumiem ją i prawdę mówiąc kibicowałam jej by wszystko się udało.
Skąd Indie? Otóż po przeczytaniu negatywnej recenzji jednej z wycieczek przez nią organizowanych Georgia postanawia sprawdzić skąd taka opinia i czy naprawdę jej klienci są źle traktowani oraz niezadowoleni z wyjazdów. W tym celu sama wybiera się w podróż. Co z tego wyniknie?
Podsumowując: jestem ogromnie zaskoczona, że tak mi się podobała ta powieść (cały czas mając w pamięci poprzedni tom). Nie mogę się doczekać kolejnej pozycji z serii "Biuro Podróży Samotnych Serc" (którego tematyką będzie podróż do Chile). Już się na to cieszę!
Bardzo zaciekawił mnie wątek relacji Georgii i Bena. Nie, stop, wszystkie wątki były interesujące. Chyba nie potrafiłabym wybrać tego jednego, najważniejszego.
Polecam jako pozycję idealną na odpoczynek, odstresowanie się po ciężkim dniu.
Tytuł: Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek: Indie
Liczba stron: 320
Data wydania: 15 lutego 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo HarperCollins
Źródło: egzemplarz recenzencki
Czasem bywa tak, że by poznać coś dobrego trzeba przełamać swoją niechęć. W moim przypadku niechęcią nie można nazwać niechęcią reakcji, jaką wywołała pierwsza książka Katy. Nie był to też wielki zachwyt. Rzekłabym, że "Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek: Tajlandia" to powieść należąca do gatunku "przeczytać i zapomnieć". Dlaczego więc zdecydowałam się poświęcić swój czas recenzowanej dziś powieści? Powodów jest kilka. Po pierwsze- często staram się sięgać po kontynuacje chociażby po to żeby sprawdzić czy dana powieść nadal nie wywołuje we mnie większych emocji. Po drugie- lubię być na bieżąco, zwłaszcza w przypadki serii.
Jaka jest więc moja opinia na temat książki "Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek: Indie"? Cóż... Nie spodziewałam się, że będzie tak dobrze. Poprzednia pozycja odrobinę mnie znudziła, a teraz? Teraz po prostu nie mogłam się oderwać! Okładka zachwyca kolorami, a treść wciąga, oj bardzo wciąga...Jak już wiemy z poprzedniej książki- główna bohaterka założyła biuro podróży, z którego usług mają osoby samotne. Jako że biznes dopiero się rozkręcał- Georgia wpadła w wir pracy. Tu Mała dygresja: rodzina i przyjaciele mają jej za złe, że wiele czasu i energii poświęca na życie zawodowe. Dla mnie nie jest to dziwne. Rozumiem ją i prawdę mówiąc kibicowałam jej by wszystko się udało.
Skąd Indie? Otóż po przeczytaniu negatywnej recenzji jednej z wycieczek przez nią organizowanych Georgia postanawia sprawdzić skąd taka opinia i czy naprawdę jej klienci są źle traktowani oraz niezadowoleni z wyjazdów. W tym celu sama wybiera się w podróż. Co z tego wyniknie?
Podsumowując: jestem ogromnie zaskoczona, że tak mi się podobała ta powieść (cały czas mając w pamięci poprzedni tom). Nie mogę się doczekać kolejnej pozycji z serii "Biuro Podróży Samotnych Serc" (którego tematyką będzie podróż do Chile). Już się na to cieszę!
Bardzo zaciekawił mnie wątek relacji Georgii i Bena. Nie, stop, wszystkie wątki były interesujące. Chyba nie potrafiłabym wybrać tego jednego, najważniejszego.
Polecam jako pozycję idealną na odpoczynek, odstresowanie się po ciężkim dniu.
niedziela, 4 września 2016
"Biuro Podróży Samotnych serc. Kierunek Tajlandia"- Katy Colins
Autor: Katy Colins
Tytuł: Biuro Samotnych Serc. Kierunek Tajlandia
Liczba stron: 304
Data wydania: 17 sierpnia 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: HarperCollins
Źródło: egzemplarz recenzencki
Nie wiedzieć czemu, w przypadku książki "Biuro Samotnych Serc" mam problem z przelaniem myśli, podzieleniem się moimi wrażeniami po przeczytaniu.
Nie potrafię tego zrozumieć, jednak wiem, że czasem tak bywa, a do napisania recenzji można zbierać się przez długi czas. Ja jednak nie mogę pozwolić sobie na jakiekolwiek przestoje
Książka nie jest zła, przeciwnie, z przyjemnością poświęciłam się lekturze i śledziłam losy bohaterki.
Miał być welon, biała suknia i ślub marzeń, jednak my poznajemy Georgię na wycieczce z przyjaciółką. Nie jest to podróż marzeń- Georgia wolny czas poświęca na rozpamiętywanie zawodu miłosnego (Alex poznał nową miłość, a z kilkuletnią partnerką zerwał na chwilę przed ślubem).
Wiedziona impulsem bohaterka postanawia poświęcić czas swojej pasji- podróżowaniu. W podjęciu decyzji pomógł fakt, że została zwolniona z pracy.
Będziemy jej towarzyszyć na wycieczce po Tajlandii (o której ja skrycie marzę). Poznaje nowych ludzi, zwiedza kraj.
Czy ten wyjazd naprawdę był potrzebny? Czy będzie przełomowy i zmieni postrzeganie świata?
A może Georgia spotka prawdziwą miłość?
To idealna powieść na wakacje- szata graficzna nie kłamie, a treść upewnia nas w tym jeszcze bardziej.
Tytuł: Biuro Samotnych Serc. Kierunek Tajlandia
Liczba stron: 304
Data wydania: 17 sierpnia 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: HarperCollins
Źródło: egzemplarz recenzencki
Nie wiedzieć czemu, w przypadku książki "Biuro Samotnych Serc" mam problem z przelaniem myśli, podzieleniem się moimi wrażeniami po przeczytaniu.
Nie potrafię tego zrozumieć, jednak wiem, że czasem tak bywa, a do napisania recenzji można zbierać się przez długi czas. Ja jednak nie mogę pozwolić sobie na jakiekolwiek przestoje
Książka nie jest zła, przeciwnie, z przyjemnością poświęciłam się lekturze i śledziłam losy bohaterki.
Miał być welon, biała suknia i ślub marzeń, jednak my poznajemy Georgię na wycieczce z przyjaciółką. Nie jest to podróż marzeń- Georgia wolny czas poświęca na rozpamiętywanie zawodu miłosnego (Alex poznał nową miłość, a z kilkuletnią partnerką zerwał na chwilę przed ślubem).
Wiedziona impulsem bohaterka postanawia poświęcić czas swojej pasji- podróżowaniu. W podjęciu decyzji pomógł fakt, że została zwolniona z pracy.
Będziemy jej towarzyszyć na wycieczce po Tajlandii (o której ja skrycie marzę). Poznaje nowych ludzi, zwiedza kraj.
Czy ten wyjazd naprawdę był potrzebny? Czy będzie przełomowy i zmieni postrzeganie świata?
A może Georgia spotka prawdziwą miłość?
To idealna powieść na wakacje- szata graficzna nie kłamie, a treść upewnia nas w tym jeszcze bardziej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)