Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 grudnia 2020

"Jakimowicz. Życie jak film" - Jarosław Jakimowicz

Autor: Jarosław Jakimowicz
Tytuł: Jakimowicz. Życie jak film
Liczba stron: 270
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Oficyna 4eM
Źródło: egzemplarz recenzencki


O Jarosławie Jakimowiczu ostatnio słychać coraz więcej. Skąd to się wzięło? Zapraszam do przeczytania recenzji.
Wiele powstaje książek autobiograficznych. Sama dosyć często czytuję biografie (i autobiografie) różnych osób. Dotyczą one najczęściej polityków, aktorów, piosenkarzy, członków rodzin królewskich czy osób ocalałych z holokaustu. Dziś na tapetę biorę, jak widzicie aktora (tak chciałabym mówić) Jarosława Jakimowicza.
Opisywać takie książki jest trudno ponieważ nie nam oceniać czyjeś życie oraz jego wybory. To dana osoba ponosi konsekwencje swojego postępowania. Można zapytać- dlaczego więc powstają dane książki. Powód jest prosty (nie mówię tylko o dziś opisywanej książce)- niektórych po prostu interesuje życie innych ludzi oraz- dla celebrytów (świadomie użyłam tego słowa) to sposób na zwrócenie na siebie uwagi.
Autobiografię przeczytałam z przyjemnością- okazała się dosyć ciekawa. Jarosław Jakimowicz znany między innymi z "Młodych wilków" oraz "Big Brothera". Występował w teledyskach oraz zajmował się prowadzeniem różnych programów.
Czytając "Życie jak film" dowiadujemy się o wielu wyskokach po alkoholu (i nie tylko). Nie mówię, że mamy go potępiać, jednak nie uważam, że jest to powód do chwalenia się.
W książce znajdziemy również różne fotografie: domowe i z podróży. Myślę, że niektórym może się spodobać.

czwartek, 17 września 2020

"Miłość w Auschwitz"- Francesca Paci

Autor: Francesca Paci
Tytuł: Miłość w Auschwitz
Liczba stron: 208
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Sięgając po "Miłość w Auschwitz" nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. Czy będzie to opowieść o miłości w obozie koncentracyjnym w formie powieści czy suche fakty. Wiadomo za to było, że jest to historia autentyczna. Na tylnej stronie okładki natomiast znajduje się zdanie: "Ta historia jest prawdziwa - gdyby wyszła spod pióra pisarza, z pewnością krytykowano by go za zbyt wybujałą wyobraźnię."
Dziś, już po lekturze, wiem, że jest to książka dla bardziej wymagającego czytelnika, który jest pasjonatem historii. Innych, spodziewających się powieści (bo przecież w obecnych czasach powstaje bardzo wiele powieści o tematyce obozowej) mogą znudzić.
Francesca Paci- dziennikarka śledcza poświęciła wiele czasu by zebrać materiały do tej książki. Dzięki jej wysiłkom czytelnik poznaje historię miłości żydówki Mali Zimetbaum i polskiego mechanika Edwarda Galińskiego. Czy mimo warunków niesprzyjających uczuciu okaże się ono szczęśliwe? Czy Mali i Edkowi uda się opuścić obóz?
Bardzo zaciekawiła mnie ta historia. Dzięki relacji autorki (oraz jej współpracy z pracownikami Muzeum w Oświęcimiu) bohaterskie czyny wyżej wspomnianej dwójki nie pozostaną zapomniane- pozna je szersze grono osób.

Książkę można zakupić na: https://inverso.pl/biografie-i-wspomnienia-4/p-milosc-w-auschwitz


piątek, 21 sierpnia 2020

"Seryjne zabójczynie. Najsławniejsze morderczynie w dziejach"- Tori Telfer

Autor: Tori Telfer
Tytuł: Seryjne zabójczynie
Liczba stron: 418 s.
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Poradnia K
Źródło: egzemplarz recenzencki

Rzadko czytuję książki związane z historią. Nie jest po prostu moim ulubionym gatunkiem literackim. Gdy decyduję się na taką pozycję wiadomo jest, że coś mnie do niej przyciąga.
W przypadku "Seryjnych zabójczyń" wpływ na moją decyzję miały dwie rzeczy. Pierwsza to ciekawa, tajemnicza okładka: obraz kobiety z dawnych lat (co można poznać po ubiorze) z zakrwawionym nożem.
Druga- tytuł, który w jakimś stopniu zdradza co czeka czytelnika, pokazuje, że nie ma miejsca na domysły.
"Seryjne zabójczynie" to książka podzielona na rozdziały, każdy z nich dotyczy innej osoby, innych zbrodni. Poznajemy najsłynniejsze seryjne morderstwa popełniane na przestrzeni wieków. Ta książka to kawał historii: przeczytamy na przykład o zabójczyni sprzed XV w, ale też z z połowy XX w. Nie znajdziemy natomiast sylwetek kobiet, które seryjnie zadały śmierć pod koniec XX w. i w czasach nam aktualnych. By poszerzyć swoją wiedzę na ten temat trzeba sięgnąć po inną pozycję.
Tori Telfer wykonała dobrą robotę. Pokazała świat seryjnych zbrodni popełnianych przez kobiety. Dzięki tomu dowiadujemy się, że najczęściej (choć nie tylko) do nich używany był arszenik, rzadziej- siła.
Książka zdecydowanie nie jest dla osób wrażliwych na krew, okrucieństwo i krzywdę ludzką. Jeśli nie czytuje się kryminałów- sięgnięcie po tę pozycję dobrze się nie skończy.
Ja ze swojej strony ogromnie polecam "Seryjne zabójczynie". To książka ciekawa, pokazująca jak na przestrzeni wieków zmienia się świat i popełnianie zbrodni. Dzięki niej dowiemy się czy osoby odpowiedzialne za zbrodnie poniosły karę i dlaczego popełniały zbrodnie.

wtorek, 19 maja 2020

"Bibliotekarka z Auschwitz"- Antonio González Iturbe

Autor: Antonio González Iturbe
Tytuł: Bibliotekarka z Auschwitz
Liczba stron: 464
Data wydania: 2020
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Źródło: egzemplarz recenzencki


Przeglądając mój blog wydawać by się mogło, że w tym roku mam pecha i nie trafiam na dobre lektury. Mogę też wydawać się marudna. Jaka więc jest moja opinia o "Bibliotekarce.."?
Nie wstydzę się tego napisać- i choć w przypadku takiej literatury trudno używać takich słów- książka jest fenomenalna. Autor wykonał ogromną pracę by czytelnicy mogli poznać losy Edity Kraus.
Jak było w czasach wojny- każdy wie. Dzięki takim osobom jak Antonio González Iturbe pamięć o tragicznych wydarzeniach sprzed lat nie zaniknie.
Bohaterką "Bibliotekarki z Auschwitz" jest młodziutka Dita, nastolatka osadzona w obozie koncentracyjnym. Jej odwaga jest ogromna- jest osobą pomocną, odważną. Mimo strachu stara się udzielać ppmocy tym, którzy jej potrzebują. Oprócz tego jest też  bibliotekarką- dostarcza w obozie książki, mimo iż te są zakazane, a ich posiadanie może być karane śmiercią. Oprócz tradycyjnych egzemplarzy są też książki żywe, czyli osoby, które streszczają różne dzieła. Osobyy te, jak już wspominałam ryzykowały swoje życie.
Bardzo cieszę się, że książka powstałam w formie powieści, a nie suchej biogafii bo wiem, że wiele osób o wiele chętniej sięgnie właśnie po powieść (ja czytuję oba gatunki).
Uważam, że ta książka jest bardzo potrzebna. Dzięki niej zainteresowałam się postacią Dity Kraus. Jak już wyżej wspomniałam, autor wykonał ogromną pracę. Oprócz części właściwej znajdziemy również rozdział opisujący losy po wojnie. Tego właśnie brakuje w wielu podobnych pozycjach, zaoszczędzono czas czytelnika (zawsze można chwilę więcej poświęcić na czytanie kolejnej książki). Jest też rozdział dotyczący kontaktów autora z Ditą, która, z tego co wiem, żyje do dziś.
Ogromnie polecam tę pozycję, jest naprawdę warta przeczytania. Dziś już wiem, że nie spędzi u mnie dużo czasu- będę ją pożyczać znajomym i starać się by jak najwięcej ludzi się z nią zapoznało.

wtorek, 17 września 2019

"Na ostrzu skalpela. 50 lat z życia chirurga"- Robert T. Morris

Autor: Robert T. Morris
Tytuł: Na ostrzu skalpela. 50 lat z życia chirurga
Liczba stron: 448
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Czasami lubię sięgnąć po książkę związaną z medycyną. Nigdy nie jest to jednak książka popularnonaukowa, tylko poradnik lub opowieść o postępie tej dziedziny. Zresztą- to nie pierwsza pozycja, na ten temat, którą zdarzyło mi się przeczytać- na moim blogu znajdziecie również recenzję książki "Ginekolodzy" Jürgena Thorwalda.
Sięgając po "Na ostrzu skalpela..." w pamięci miałam wyżej wspomnianą pozycję mając nadzieję, że czeka na mnie coś podobnego. Jednak dziś opisywana książka to biografia znakomitego chirurga żyjącego na przełomie wieków (dokładniej rzecz biorąc- XIX i XX).
To bardzo ciekawa pozycja, jednak odrobinkę mnie rozczarowała. Zabierając się za lekturę miałam nadzieję, że dużo miejsca poświęci się opisowi przypadków chorobowych i temu jak sobie z nimi radzono, jednak niestety- pierwsze skrzypce grały wydarzenia z życia sławnego chirurga, kolejne- postęp medycyny, a dopiero na końcu- wyżej wspomniane choroby.
Z jednej strony- trudno dziś uwierzyć, jak dawniej zajmowano się choroby oraz jak ogromna rewolucja dokonała się w ciągu ostatniej setki lat. Ciężko czytać o tym co musieli przeżywać Ci ludzie oraz jak wielu ich zginęło wykrwawiając się lub nie otrzymując pomocy co wynikało z braku wiedzy. Z drugiej strony- z zaciekawieniem czytałam o tym powolnym rozwoju medycyny, o operacjach wyrostka robaczkowego czy jajowodów, które już nie były wyrokiem na śmierć,a tylko- przypadkiem medycznym. Wielką rolę odgrywały promienie X- dzięki temu można było dokładnie obejrzeć między innymi złamania (czy nie ma odprysków kostnych uniemożliwiających prawidłowy zrost kości). Pozycja została podzielona na XVII rozdziałów, które dotyczyły między innymi honorariów za zabiegi czy pracy doświadczalnej.
Jako, że jest to książka z elementami biografii, w dodatku posiadająca wiele stron (438)- spodziewałam się, że jej lektura zajmie mi dłuższy czas. Co mnie zaskoczyło- wcale się tak nie stało, czytało się ją lekko i przyjemnie. Był tylko malutki minus- jej waga.

środa, 4 lipca 2018

"Kajto. Jadę po swoje"- Kajetan Kajetanowicz, Krzysztof Pyzia

Autor: Kajetan Kajetanowicz, Krzysztof Pyzia
Tytuł: Kajto. Jadę po swoje
Liczba stron: 336
Data wydania: 10 października 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Czymś zwyczajnym i codziennym stał się fakt pisania biografii przez osoby sławne. Pojawiają się książki pisane przez celebrytów, gwiazdki, aktorów czy sportowców. Dziś zapraszam do przeczytania recenzji związanej z najbardziej rozpoznawalnym kierowcą rajdowym. Chodzi oczywiście o Kajetana Kajetanowicza- ten człowiek ma na koncie sporo sukcesów.
Dzięki "Kajto" laik (taki jak ja) dowiaduje się sporo nowych rzeczy dotyczących samych rajdów, uczestnictwa, przygotowania do nich. Mówi też o ich kosztach czy nawet o tabu, o sytuacjach, o których się głośno nie mówi, wstyd napisać.
Kajetan Kajetanowicz rozprawia się ze stereotypem rajdowców samochodowych, tego że jest to prosta sprawa i duże pieniądze. Dzięki rozmowie z Kajetanem dowiadujemy się jakie są koszty samochodu radowego (oraz przygotowania do imprez rajdowych, wyścigów). Mówi o czasach obecnych i przeszłości.
"Kajto" to biografia sportowca napisana w przystępny sposób, w formie wywiadu. Rozmowa, którą Krzysztof Pyzia przeprowadza z Kajetanem Kajetanowiczem jest ciekawa, z dużą dozą humoru.
Polecam.

wtorek, 20 lutego 2018

"Wszystkie pieniądze świata"- John Pearson

Autor: John Pearson
Tytuł: Wszystkie pieniądze świata
Liczba stron: 384
Data wydania: 24 stycznia 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo HarperCollins
Źródło: egzemplarz recenzencki


Bywają książki, do których podchodzi się, potocznie mówiąc- "jak pies do jeża". To znaczy- mimo chęci pojawiają się objawy dotyczące lektury. Biografie to ciężki orzech do zgryzienia. W takich pozycjach nie znajdziemy akcji, która pędzi, nagłych zwrotów akcji. Nie znajdziemy bo to nie powieść. Jak więc oceniam dziś recenzowaną pozycję?
Wbrew pozorom i moim obawom- bardzo dobrze. Ktoś powie- biografie są nudne. I ma rację! Nie, właściwie też nie ma racji. Bo bywają takie, które czyta się z zapartym tchem, nie czując gatunku.
O nich też trudno pisać- bo każda z nich jest podobna, opisuje czyjeś życie: czasami skupia się na jednej osobie, często są też mówi się nie tylko o bohaterze, ale też o jego rodzinie.
Tak też było i tutaj. "Wszystkie pieniądze świata" to opowieść o marzeniach, o drodze do nich. Pokazano, że dla wielu ludzi ważne są pieniądze, czasami przesłaniały relacje rodzinne. Historia rodu Gettych pokazuje, że wcale szczęścia nie dają. Ich pokręcone losy pokazują to dosyć wyraźnie.
Na wspomnienie zasługuje fakt, że dziadek posiadający fortunę nie chciał zapłacić okupu (wnuk został porwany. Jak to się zakończy? Czy chłopak zostanie uwolniony?
Potwierdza się, że osoby, którym nie brakuje rzeczy materialnych brakuje uwagi, wsparcia, zwykłej rozmowy. 
Do kin wchodzi film "Wszystkie pieniądze świata". Wybierzecie się? Ja raczej nie (fundusze nie pozwalają), jednak z niecierpliwością będę oczekiwać gdy pojawi się w telewizji. Zwykle najpierw czytam książkę, dopiero potem ekranizacja. Trzymam się tej zasady, boję się, że gdybym najpierw zobaczyła film nie miałabym radości z lektury...

poniedziałek, 8 stycznia 2018

"Pod jednym niebem"- Joseph Kim, Stephan Talty

Autor:  Joseph Kim, Stephan Talty
Tytuł: Pod jednym niebem
Liczba stron: 432
Data wydania: 12 lipca 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Książka przeczytana już dawno, a ja dopiero dziś zebrałam się do napisania recenzji. Nie będę ukrywać, że wywarła na mnie bardzo duże wrażenie.
To opowieść o życiu w Korei Północnej. Wszyscy mniej więcej wiemy jakie ograniczenia w nim panują oraz jak bardzo mieszkańcy podporządkowani są dyktatorom nim rządzącym
Historia naszego bohatera ściska serce.
Joseph Kim opisuje swoje szczęśliwe, do czasu, dzieciństwo. Dlaczego piszę do czasu? Otóż chłopiec musiał szybko dorosnąć gdy jego ojczyznę dotknęła epidemia głodu. Nauczył się walczyć o swoje, stał się, jak wielu jego rodaków- bezdomnym. My tego nie rozumiemy, ale gdy Koreę Północną trawił głód wielu ludzi zostało odartych  z człowieczeństwa- całkowicie zrozumiałe jest, że liczyło się dla nich zaspokojenie własnych potrzeb.
Ci, którzy zdążyli mnie poznać- wiedzą, że lubię taką tematykę, kraje Dalekiego Wschodu fascynują mnie do tego stopnia, że staram się poznać ich kulturę oraz historię.
Po cichutku zdradzę, że spodziewałam się rozszerzenia pewnego wątku. To nie nastąpiło, ale nic... I tak lektura była mocno pouczająca.

wtorek, 10 października 2017

"Opowieści z angielskiego dworu. Karol"- Magdalena Niedźwiedzka

Autor: Magdalena Niedźwiedzka
Tytuł: Opowieści z angielskiego dworu. Karol.
Liczba stron: 384
Data wydania: 8 sierpnia 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki

Dwudziesta rocznica śmierci Diany, żony angielskiego księcia sprawiła, że na rynku wydawniczym zaczęły pojawiać się książki związane z jej osobą. Są to głównie biografie, jednak nasza rodzima autorka postanowiła pójść o krok dalej i oto mamy okazję trzymać w rękach sfabularyzowaną wersję opowieści z angielskiego dworu. Bohaterem pierwszej części jest książę Karol
Z jednej strony to dobrze, wielu ludzi nie sięga po biografie z obawy przed nudą, więc taka wersja może się spodobać, z drugiej zaś... Cóż, trochę dziwna to pozycja. Zdaje się, że autorka wniknęła w umysły bohaterów, dopowiada, co myślą. Oczywiście, poświęciła wiele pracy by przedstawić nam te opowieść. Musiała zagłębić się w historię rodziny królewskiej, zebrać wiele materiałów.
Niestety- w tej powieści książę Karol nie zyskał mojej sympatii (a może wcześniej nie zwróciłam uwagi na jego podwójne życie?). Okazał się tchórzem bojącym się prawdy i osobą wyrachowaną. W jakiejś części na pewno tak było, jednak powinniśmy powstrzymać się od osądów, a naprawdę trudno to w tym przypadku zrobić.
To pierwszy tom opowieści o miłości księcia, o trójkącie, w którym uwikłany był brytyjski monarcha. Nie sądziłam, że to powiem, ale z ciekawością sięgnę po kolejny tom, chociażby po to by dowiedzieć się do jakiego wydarzenia dotrze akcja, czy autorka opowie o śmieci Diany i reakcjach na to, że zginęła z kochankiem.

czwartek, 21 września 2017

"Ostatnie dni Stalina"- Joshua Rubenstein

Autor: Joshua Rubenstein
Tytuł: Ostatnie dni Stalina
Liczba stron: 320
Data wydania: 18 lipca 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Czasami lubię sięgać po takie książki, ale często robię to z obawami. Jakimi? Zastanawiam się na przykład czy dam radę ją przeczytać, czy ilość szczegółów (które chciałam poznać) mnie nie przytłoczy.
Co do "Ostatnich dni Stalina"- nie sądziłam, że aż tak mnie to zainteresuje. Mimo, że lubię historię - jak wyżej wspomniałam- często mam obawy, że dana książka nie spełni moich oczekiwań.
Na szczęście okazało się inaczej. Trafiłam na książkę, która opisuje, co działo się Rosji po śmierci Stalina (oraz kilka dni przed nią). Pierwszy rozdział poświęcony został okolicznościom zgonu oraz wydarzeń na chwilę przed nią. Dowiadujemy się, że dyktator od jakiegoś czasu chorował, co jednak było utrzymywane w tajemnicy. Odszedł w otoczeniu rodziny i pracowników.
Opisano przygotowania do pogrzebu, to, jak zareagował lud i co tu dużo mówić- świat.
Pokazano też wpływ tych wydarzeń na politykę oraz współpracowników.
To bardzo dobrze, rzetelnie przygotowana pozycja, warto się z nią zapoznać. Do Was należy decyzja, czy zdecydujecie się z nią zmierzyć.

wtorek, 12 września 2017

"Moja droga do nowego życia"- Dominika Gwit

Autor: Dominika Gwit
Tytuł: Moja droga do nowego życia
Liczba stron: 240
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Dominika Gwit to mocno wyróżniająca się aktorka młodego pokolenia (jest w moim wieku). Dla wielu znana jest niestety tylko z powodu tuszy: najpierw jako gruba osoba, później rozgłos zyskała podczas diety odchudzającej. Przykro widzieć, że dla wielu nie są ważne osiągnięcia tylko wygląd. Tak zdecydowanie nie powinno być. Człowieka nie powinna definiować tusza- to jak wygląda, jak się z tym czuje to głównie jego sprawa.
Cieszę się, że książka musiała jakiś czas poczekać na swoją kolej. Dzięki temu mam lepszy pogląd na to, co działo się w życiu Dominiki.
Dominika zadebiutowała w filmie "Galerianki". Potem było jeszcze trochę przygód z aktorstwem. Skończyła studia dziennikarskie oraz miała staż w PAP.
Jednak tak naprawdę głośno zrobiło się o niej gdy w 2014 r. pozbyła się kilkudziesięciu kilogramów. Uznano ją za ekspertkę w odchudzaniu.
Książka powstała ponieważ Dominika dostawała wiele pytań o dietę odchudzającą, wiele osób wyrażało swój podziw.
Z jednej strony- to dobrze, że coś takiego powstało, można dowiedzieć się wiele przydatnych rzeczy, przeczytać co skłoniło autorkę do rozpoczęcia diety.
Z drugiej zaś- autorka wykorzystała chwilę sławy i wycisnęła z niej co się da. Nie przewidziała tylko, że "cudowna" dieta może wywołać efekt jojo. Przez to wszystko, co napisała staje się niewiarygodne, stawia ją to w złym świetle.
Jest tylko jedno "ale". To, że wystąpił ogromny efekt jojo to nie jest jej wina. Więc czyja? Bardzo ubogiej diety. Sama korzystałam z tej samej diety i niestety- po kilku miesiącach wszystko się popsuło. Zaczęło się kompulsywne jedzenie, podjadanie. Wierzę, że kiedyś i mi i Dominice uda się pokonać tę chorobę jaką jest otyłość.
Czy polecam tę książkę? Tak, to potężna dawka motywacji i wiedzy na temat psychiki osoby otyłej. No i jest biografia autorki. Od dawna uważałam Dominikę za sumpatyczną osobę i ta pozycja mnie w tym utwierdziła.
Książka powstała w momencie gdy autorka była bardzo zadowolona z wyników, ale widać że przeszła "pranie mózgu" specyficzne dla pewnej diety.

wtorek, 1 sierpnia 2017

"Małżeństwo doskonałe. Czy ty wiesz, że ja cię kocham..."- Wojciech Karolak, Krystyna Pytlakowska

 Autor: Wojciech Karolak, Krystyna Pytlakowska
Tytuł: Małżeństwo doskonałe. Czy ty wiesz, że ja cię kocham...
Liczba stron:
Data wydania: 13 czerwca 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Maria Czubaszek zmarła 12 maja 2016 r. Trudno uwierzyć, że już minęło ponad półtora roku odkąd nie ma jej z nami. Dla jednych- wspaniała satyryczka, autorka, inni patrzą na nią przez pryzmat wywiadu, w którym przyznała się do tego, że dwa razy poddała się zabiegowi aborcji.
Dziś przychodzę do Was z recenzją książki wyjątkowej. O miłości, o wspólnym życiu z Marią mówi Wojciech Karolak- jej długoletni mąż.
Oprócz wywiadem z panem Wojciechem w "Małżeństwie doskonałym" znajdziemy wspomnienia osób ze świata artystów, które znały Marię Czubaszek: przyjaźniły się lub współpracowały z nią.
Z jednej strony- książkę przeczytałam z przyjemnością, z zaciekawieniem, od samego początku gdy dowiedziałam się, że pojawi się na rynku wydawniczym byłam przekonana, że wcześniej czy później po nią sięgnę.
Z drugiej strony- czy naprawdę musiała powstać? Czy są nam potrzebne intymne szczegóły z życia małżeństwa doskonałego? Czułam się trochę jak intruz, my czytelnicy nie powinniśmy i tym wszystkim wiedzieć...
Ze wspomnień Wojciecha Karolaka bije miłość i smutek. Mimo, że od śmierci Marii minął rok jemu trudno przyzwyczaić się, ze jej już nie ma. Mówi o rzeczach zwykłych, o życiu z nią, przyzwyczajeniach. Dowiadujemy się wiele o Marysi Czubaszek, nawet o tym co lubiła jeść czy pić.
Dla nas jej śmierć była ogromnym zaskoczeniem. Czy ona wiedziała, że odchodzi? Oprócz wzruszających wspomnień znajdziemy też zdjęcia z archiwum domowego. Jestem pewna, że fotografie lepiej wyglądają w książce niż w wersji elektronicznej (taką ja czytałam).
Polecam!

czwartek, 13 lipca 2017

"Wieczór panieński cała prawda"- Anna Bogusławska, Dawid Ozdoba

Autor: Anna Bogusławska, Dawid Ozdoba
Tytuł: Wieczór panieński cała prawda
Liczba stron: 256
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Edipresse Polska
Źródło: egzemplarz recenzencki


O striptizerach słyszy się trochę. Zdania o ich pracy są podzielone: od zachwytów po wielką krytykę, odsądzanie od czci. Wiele osób nie może poradzić sobie z tym, że ta praca nie jest zgodna z wiarą (w Polsce podobno dominujący jest katolicyzm..). Druga sprawa- przy okazji tej recenzji podzielę się moimi przemyśleniami. Z moich obserwacji wynika, że kobieta pracująca na wieczorach kawalerskich (i nie tylko), rozbierająca się i tańcząca za pieniądze nazywana jest prostytutką (używa się też innych brzydkich określeń). Jak jest z mężczyznami? Są traktowani pobłażliwie, mówi się, że tańczą by zdobyć jak najwięcej kobiet, by móc pochwalić się potem zdobyczami (choć i tu są wyjątki). Dawid Ozdoba opowiada o przygotowaniach do pracy. Nie od dziś wiadomo, że mężczyzna bardzo dbający o swój wygląd to... ciota (przepraszam za wyrażenie), na pewno gej. Takie szufladkowanie jest krzywdzące, trzeba z nim walczyć.
Nasz bohater obnaża prawdę, mówi o tym co naprawdę dzieje się na wieczorach panieńskich. Często kobiety chcące uchodzić za niemal święte, na codzień "grzeczne", na zabawie- po alkoholu i w towarzystwie przystojnych mężczyzn wstępuje w nie diabeł. Nie należy się temu dziwić, łudzić, że w przypadku mężczyzn jest inaczej. Kobiece piękne ciało mocno na nich działa. Z tym, że oni się z tym nie kryją.
Nie będę ukrywać, że ta książka dostarczyła mi niesamowitych wrażeń. Jest mocno pieprzna, seksu w niej dużo. Nie jest to powieść erotyczna, a biografia. Czyta się świetnie, przyjemnie i lekko.
Nie każę wszystkim czytać książki, nie każdemu może się podobać. Ja tylko mogę polecić, co czynię. Polecam!

"Kobiety z Ravensbrück. Życie i śmierć w hitlerowskim obozie koncentracyjnym dla kobiet"- Sarah Helm

Autor: Sarah Helm
Tytuł:  Kobiety z Ravensbrück. Życie i śmierć w hitlerowskim obozie koncentracyjnym dla kobiet
Liczba stron: 928
Data wydania: 20 kwietnia 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Takie książki jak ta wymagają "przetrawienia". Nie da się skończyć i od razu przejść do czegoś innego, może wesołego, o nie! To taka pozycja, która mocno działa na psychikę, więc trzeba usiąść, pomyśleć,a a po przeczytaniu pozwolić by emocje odrobinę opadły i dopiero "przelać myśli na papier".
Autorka sporym nakładem pracy pokazuje jak żyli ludzie w obozach pracy takich jak Ravensbrück, Auschwitz, Majdanek czy innych. O tym pierwszym mówi się bardzo dużo, jak tytuł wskazuje- cała pozycja jest mu poświęcona. O Auschwitz mówi się tylko trochę, a o reszcie zaledwie wspomina.
Czy jest ktoś, kto nie powinien sięgać po tę książkę? Tak- nie polecam jej osobom słabo odpornym na okrutności. Jednocześnie rekomenduję- każdy powinien ją przeczytać ponieważ to część historii, także naszej. "Kobiety z Ravensbrück..." to opowieść o życiu uwięzionych w bloku kobiet oraz na specjalnym oddziale, gdzie więźniarki były poddawane eksperymentom medycznym.
Z jednej strony- dobrze jest poznać historię, z drugiej zaś- ogrom bólu, smutku jest czasem naprawdę nie do przekroczenia. Momentami można nie dać rady opanować płaczu.
Książka to biografie kobiet, listy przez nie pisane do domów oraz opowieści o obozowym życiu. Można się naprawdę wiele dowiedzieć.
Podsumowując- to pozycja naprawdę warta przeczytania lecz, jak już wspominałam, trzeba się do niej psychicznie przygotować.


czwartek, 6 lipca 2017

"Bliżej nieba, bliżej ludzi"- Iwona, Beata i Krzysztof Demscy

Autor: Iwona, Beata i Krzysztof Demscy
Tytuł: Blisko ziemi, blisko nieba
Liczba stron: 240
Data wydania: 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zwierciadło
Źródło: egzemplarz recenzencki


Oj, długo naczekała się ta książka na to bym wreszcie ją zrecenzowała. Tak naprawdę to ogarnia mnie wstyd, jak o tym pomyślę.
To bardzo niepozorna książeczka. Mała, cienka, ale bardzo ładnie wydana. Z jej kart wylewa się morze szacunku, jaki do księdza Twardowskiego czują jego przyjaciele.
Dawno temu miałam okazję przeczytać tomiki wierszy przez niego napisanych. Później- jego biografię. Teraz recenzowana książka jest idealnym ukoronowaniem, podsumowaniem. Od czasu mojego pierwszego "spotkania" z księdzem Janem sięgam po różne opracowania.
I choć jego nie ma z nami już od dekady to nadal jest w sercach wielu osób. To z ich wspomnień powstała dziś opisywana przeze mnie pozycja.
To dlatego jest taka niesamowita, wyjątkowa- bo znajdziemy wdzięczność i szacunek dla tego zwykłego- niezwykłego księdza. Dla wielu był prawdziwym ojcem, drogowskazem w życiu. Przy lekturze można poczuć wzruszenie czy ściśnięte serce.
To bardzo mała książeczka, cienka, ale jej wnętrze jest jak najbardziej warte uwagi.
Czy jest minus? Tak, cena! Za to fotografie w niej zamieszczone: piękne i wzruszające.
Polecam!

poniedziałek, 29 maja 2017

"Barbie i Ruth"- Robin Gerber

Autor:  Robin Gerber
Tytuł: Barbie i Ruth
Liczba stron: 336
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki


Szczerość to podstawa, dlatego w tajemnicy powiem Wam, że boję się sięgać po takie książki jak ta dziś przeze mnie recenzowana.
Dlaczego? Po prostu obawiam się, że mi się po prostu nie spodoba i będę miała rozterki i trudny wybój, który może okazać się sytuacją bez wyjścia: czy odłożyć książkę i nie wywiązać się z powierzonego zadania (na które sama się zdecydowałam) czy czytać tylko z poczucia obowiązku z wiedzą, że to dla nas strata czasu.
Na szczęście w przypadku "Barbie i Ruth" taka sytuacja nie miała miejsca. Czytało się przyjemnie i nawet szybko mimo, że to biografia i mnóstwo szczegółów do spamiętania. Dałam radę!
Tak właściwie to nie wiem, czego się spodziewałam. Zaskoczyło mnie to, że o Barbie, ukochanej przez dzieciaki lalce jest tak mało mówione. Z drugiej strony, jak się zastanowić to nie wiem co można by więcej napisać. Od razu powiem, że wiedziałam, że to biografia i głównym tematem jest postać twórczyni Barbie.
Życie Ruth- kobiety, której determinacja  doprowadziła do stworzenia tej popularnej zabawki jest bardzo interesujące.
Autorka przeprowadza nas przez dzieciństwo Ruth, pisze o miłości i dzieciach, jednak najwięcej miejsca poświęcono, jak się można domyślić- pracy i tworzeniu zabawek, fabryce. Czy i Wy jesteście ciekawi w jakich okolicznościach stworzono Barbie?
Książka opowiada o odwadze i determinacji młodej kobiety w czasie gdy ich praca nie była jeszcze czymś normalnym i akceptowalnym (powinny one siedzieć w domu z dziećmi, gotować i usługiwać mężowi, no i oczywiście nie mieć swojego zdania, nie wypowiadać się na ważne tematy).
Mam mieszane uczucia co do okładki. Co prawda jest ładna, ale nijak ma się do treści. Przecież Ruth zastanawiała się czy lalka o proporcjach kobiety przyjmie się, a tu? Nie wiem nawet jak to skomentować- okładka jest koloru landrynkowego różu, nie wygląda więc na zwyczajną kobietę. Ten róż powala, za dużo go.
Czy sięgniecie po ten bestseller?

poniedziałek, 8 maja 2017

"Chajzerów dwóch"- Filip Chajzer, Zygmunt Chajzer [recenzja przedpremierowa]

Autor: Filip Chajzer, Zygmunt Chajzer
Tytuł: Chajzerów dwóch
Liczba stron: 432
Data wydania: 9 maja 2017 r. [recenzja przedpremierowa]
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na to czekałam, choć sama o tym nie wiedziałam. Chajzerów dwóch czyli Filipa i Zygmunta cenię już od lat. Dużym zaskoczeniem dla mnie było to, że zostaje wydana książka. Bardzo się z tego cieszę, uwielbiam ich poczucie humoru, a więc lektura była dla mnie przyjemnością i niesamowitym przeżyciem. Przepraszam za być może zbyt duże rozemocjonowanie, ale jak pisałam- przepadłam. Książka niesamowicie się mi podobała. Jestem, jak się już zdążyłam przyzwyczaić, dość oryginalną osobą (delikatnie mówiąc) więc powrót do PRL-u i czasów późniejszych przyjęłam z radością.
Nic nie poradzę, lubię wspominać, jestem też ciekawa jak to kiedyś było.
Ze swojej strony opowiedziałabym trochę o tym co działo się u schyłku lat dziewięćdziesiątych i na początku nowego tysiąclecie. To były piękne czasy, lata młodzieńcze, szkoła. Ale dziś też jest pięknie.
Filip Chajzer wraz z ojcem Zygmuntem w szczerej rozmowie mówią o wszystkim co przyjdzie im do głowy. O tym, co się czytało, czego słuchają. Rozmawiają o wielu rzeczach.
Od książki trudno się oderwać. Na początku czytamy krótki wstęp czyli kilka słów do czytelników od Zygmunta Chajzera. Koniec (i epilog należy do Filipa. Znajdziemy też dużo zdjęć, mam nadzieję, że z archiwum domowego obu panów.
Żeby nie było, że tylko słodzę- miałam problem z jedną rzeczą. Nie wiem czy to tylko moja wyobraźnia, ale momentami miałam wrażenie jakby zanikało spokrewnienie pomiędzy panami i że nie była to rozmowa ojca z synem, tylko, że były to oddzielnie przeprowadzone wywiady. Co nie zmienia faktu, że wspaniale spędziłam czas i chcę więcej, więcej!
Liczę, że Filip i Zygmunt Chajzerowie napiszą kolejną wspólną książkę.
Zdradzę też Wam moje najbliższe plany. Otóż we wtorek wybieram się na spotkanie autorskie promujące recenzowaną dziś przeze mnie książkę. Kto będzie gośćmi- nietrudno się domyślić.
To jednak nie wszystko, nie wybaczyłabym sobie gdybym nie odwiedziła ich na Warszawskich Targach Książki, gdzie również się pojawią.

piątek, 7 kwietnia 2017

"Odrodzić się z popiołów"- Akiko Mikamo

Autor: Akiko Mikamo
Tytuł: Odrodzić się z popiołów
Liczba stron: 256
Data wydania: 15 listopada 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


O wojnie napisano już wiele. Były relacje więźniów obozów koncentracyjnych, oficerów, rodzin essesmanów, lub przeciwnie, bohaterów, którzy oddali życie za drugiego człowieka lub za ojczyznę.
Dlatego książka "Odrodzić się z popiołów' jest niezwykła. To opowieść o życiu podczas wojny, w czasie gdy zrzucono bomby atomowe na wyspy Hiroszimę i Nagasaki. Nasz bohater był uczestnikiem tych wydarzeń, w wybuchy został poparzony.
Książka to głos trzech córek Shinjego Mikamo. Doktor Akiko Mikamo od lat dziecięcych marzyła by pracować na rzecz pokoju na świecie i obrony ludzi. Myślę, że wpływ na to na pewno miały przeżycia jej rodziców.
Shinji Mikamo różnił się od innych. Nie czuł nienawiści do armii amerykańskiej, nie widział w niej wroga, a ludzi, którzy również walczyli dla swojej ojczyzny (tak jak Japończycy).
Przejmujących momentów (takich, w których mogą pojawić się łzy w oczach) było wiele. Mi w pamięci utkwiło kilka, a w szczególności ten dotyczący Shinjego i jego ojca po wybuchu bomby i odniesieniu ran. Syn i ojciec mieli w sobie oparcie, łączyła ich szczególna więź.

środa, 5 kwietnia 2017

"Niewidzialne życie Iwana Isajenki"- Scott Stambach

Autor: Scott Stambach
Tytuł: Niewidzialne życie Iwana Isajenki
Liczba stron: 360
Data wydania: 15 listopada 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Książka, którą dziś recenzuję to bardzo ciekawa pozycja. To zapis z pamiętnika znalezionego przez reportera. Tytułowy Iwan Isajenko to niespełna osiemnastoletni chłopak, który całe swoje życie spędził w szpitalu dziecięcym na Białorusi.
Jego ciało jest mocno zdeformowane jednak młodzieniec ma w sobie dużo siły by walczyć z ograniczeniami. Szczerze podziwiam go za hart ducha i walkę.
Na myśl przychodzi mi uwielbiana przeze mnie (i przez miliony czytelników) powieść "Oskar i pani Róża". Jest troszeczkę podobieństw między nimi. Obie książki opowiadają o godzeniu się z nieuniknionym- czyli chorobą i śmiercią przyjaciół oraz o radzeniu sobie z ograniczeniami wynikającymi ze stanu zdrowia, niepełnosprawności.
"Niewidzialne życie Iwana Isajenki" to opowieść gorzka. Została osadzona, jak już pisałam, w realiach szpitala dziecięcego na Białorusi. Mając choć niewielkie pojęcie jak dziś wygląda sytuacja w tym kraju możemy się tylko domyślać, co działo się tam ponad dekadę temu.
Serce ściska smutek gdy czytamy o mieszkańcach szpitala, o dzieciach, które dla wielu są "potworami", porzucono je i nikt ich nie odwiedza.
Iwan pisze o swoich uczuciach do koleżanki chorującej na białaczkę. Niczego nie upiększa dlatego to o czym przeczytamy jest takie szczere, "niewinne". Jeśli wiemy na co choruje Polina- nieuniknionym jest to, że prędzej czy później przegra walkę z chorobą  (przykro mi to mówić pisać- zawsze trzeba mieć nadzieję, że się uda). Uprzedzę- my czytelnicy niemal na samym początku zostaliśmy odarci ze złudzeń.
Powieść napisana dosadnym językiem. Pojawiają się przekleństwa, opisy różnych sfer życia Iwana. Nie każdemu może się to podobać, ja jednak zachęcam do przeczytania książki. Warto.Naprawdę.

poniedziałek, 6 marca 2017

"Królestwo za mgłą"- Michał Wójcik, Zofia Posmysz

Autor:  Michał Wójcik, Zofia Posmysz
Tytuł: Królestwo za mgłą
Liczba stron: 320
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak
Źródło: egzemplarz (księgarnia Tania Książka)


To moje pierwsze spotkanie z Zofią Posmysz. Czy ostatnie? Szczerze mówiąc nie wiem, ale mam nadzieję, że nie.
Recenzowana dziś przeze mnie książka to należy do bestsellerów, to biografia. Z ponad dziewięćdziesięcioletnią panią Zofią rozmawia Michał Wójcik, historyk. Tu, muszę przyznać, bardzo ciekawe rozmowy. Odbyło się ich piętnaście.
To ciężka i obciążająca psychikę pozycja. Mimo, że nie dałam rady przeczytać jej dosyć szybko to nie żałuję, że po nią sięgnęłam.
O czym są rozmowy, o których wcześniej wspomniałam? To wspomnienia Zofii z lat wojennych i z pobytu w Auschwitz Birkenau. Serce się ściska na myśl ile zła doświadczali ci, którzy się w nim znaleźli, jak trudne warunki mieli. Czasem niewiele trzeba było by stracić życie czy zostać skatowanym. Kobieta bez cenzury opowiada o swoim pobycie w obozie czasem czasem używając bardzo trafnych metafor. Weźmy chociażby tytuł. "Królestwo za mgłą" to nic innego jak obóz, zaś mgłę tworzył dym z kominów krematoryjnych...
Zofia opisuje swoje życie, pisze o pracy i obozowej codzienności, zasadach, które panowały w Auschwitz.
Jak sama mówi- ma świetną pamięć. Potwierdza się to w miarę czytania: dostajemy całą masę szczegółów, nawet wiersze czy piosenki, które śpiewano w tych trudnych czasach jakimi była pierwsza połowa XX wieku.
Polecam tę pozycję, jednak musicie się przygotować, że książka wymęczy Was psychicznie. JA mimo tego nie zamierzam rezygnować z książek traktujących o obozowym życiu. Uważam, że są potrzebne, że to nasza historia, nasze dziedzictwo. Dziś jeszcze o tym co wydarzyło się dowiemy się od naocznych świadków, niedługo już niestety nie będzie takiej możliwości.