Autor: Nadia Hashimi
Tytuł: Kiedy księżyc jest nisko
Liczba stron: 416
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)
Miałam już okazję przeczytać "Arabską perłę". To była pierwsza książka tej autorki, która trafiła do mnie i której poświęciłam dłuższą chwilkę. Muszę powiedzieć, że bardzo różnią się moje odczucia co do nich. "Arabska perła" bardzo mnie zmęczyła, ciężko mi było ją czytać i co tu będę kłamać, straciłam na nią trochę czasu (choć czy tak naprawdę straciłam skoro temat mnie zainteresował?).
Ta, dziś recenzowana przeze mnie książka jest zupełnie inna. Praktycznie od samego początku nie mogłam się od niej oderwać. Przedstawiona historia porusza.
Temat jest na czasie. Któż z nas nie słyszał o problemach z ludnością, która dociera do Europy z krajów Bliskiego Wschodu. Wielu z nich poszukuje schronienia, nadziei na lepsze jutro. Niestety wśród nich znajdują się radykaliści, ludzie, którzy chcą krzywdy innych. Dla nich ważny jest socjal oraz narzucenie swoich poglądów innym. Niestety słyszymy głównie o tej grupie. Nie podoba mi się takie wsadzanie wszystkich do jednego worka, jednak domyślam się, że rządy różnych państw nie mają możliwości oraz narzędzi by sprawdzić kto ma czyste zamiary, a kto nie. Od dawna słyszy się krytyczne słowa wobec osób wyznających islam, ludzie boją się ich i nie mają ochoty na wspólną egzystencją. Nie powinno tak być jednak można zrozumieć obawy Europejczyków- coraz częściej docierają do mediów informacje o narzucaniu swoich poglądów innym, molestowaniu. Sprawcami zamachów terrorystycznych bardzo często są obywatele o pochodzeniu muzułmańskim, radykaliście.
Wracając jednak do "Kiedy księżyc jest nisko"- Feriba doskonale wie co to wojna. Szczęśliwy związek z Mahmudem kończy się gdy do władzy dochodzą talibowie. Wtedy mężczyzna, który jest inżynierem staje się celem nowego systemu. Zostaje zamordowany. Nasza bohaterka nie ma zbyt wiele czasu na rozpacz (której nie może okazać ze względu na dzieci). Musi walczyć o lepsze jutro dla nich. Postanawia wyruszyć w podróż, dotrzeć do Wielkiej Brytanii i zamieszkać u siostry.
Książka bardzo porusza, pokazuje problemy zwykłych ludzi, o których tak naprawdę mało myśli się czytając najnowsze doniesienia z prasy.
Polecam! Warto przeczytać, poszerzyć swoją wiedzę na te trudne tematy. Zakończenie dla mnie nie jest zbyt jasne- czy będzie druga część?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nadia Hashimi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nadia Hashimi. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 19 czerwca 2016
piątek, 22 stycznia 2016
"Afgańska perła. Historia dwóch kobiet, które zmieniły swoje przeznaczenie"- Nadia Hashimi
Autor: Nadia Hashimi
Tytuł: Afgańska perła. Historia dwóch kobiet, które zmieniły swoje przeznaczenie
Liczba stron: 480
Data wydania: 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki
Ciężko czytało mi się tę książkę. Nie chodzi o to, że mi się nie podobała, lecz bardzo przeszkadzała mi mala czcionka (co przyznam, dziwi mnie, bo czasami zdarza się, że trafiam na pozycje drukowane jeszcze mniejszym rozmiarem). Być może jest to związane z moim wybitnie złym wzrokiem (mimo wady wzroku okulary mi przeszkadzają, nie mogę się do nich przyzwyczaić ani dobrać idealnych, w tej kwestii jestem niereformowalna... choć z tym walczę). Ale na szczęście udało mi się dotrzeć do końca i mogę się podzielić z Wami wrażeniami.
Do sięgnięcia po książkę zachęca okładka- piękny widok pustyni, wyraziste kolory. Treść też jest ciekawa, choć zdarzyło mi się czytać lepsze książki. Tę określiłabym jako poprawną, dosyć wciągającą.
Na samym początku myślałam, że będzie inaczej niż zwykle- bez problemów małżeńskich ani dominacji mężczyzny nad kobietą (co jest główną cechą literatury arabskiej). Moje nadzieje zostały rozwiane po kilku stronach: ojciec Rahimy zabronił jej chodzić do szkoły ponieważ ona i jej siostry zostały zaczepione przez chłopców, co po prostu nie uchodzi. Nie chcę zdradzać zbyt wiele fabuły, powiem tylko, że dalej wiodła życie podobne do tego jakie miała matka i inne afgańskie kobiety.
Książka nie jest jednak opowieścią jak bohaterka biernie poddaje się "tradycji". Pod wpływem usłyszanej z ust ciotki historii o Szekib wstępuje w nią duch walki: postanawia choć spróbować zmienić swoje życie.
Jak to się skończy? Czy Rahima będzie szczęśliwa? Sprawdźcie.
Tytuł: Afgańska perła. Historia dwóch kobiet, które zmieniły swoje przeznaczenie
Liczba stron: 480
Data wydania: 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki
Ciężko czytało mi się tę książkę. Nie chodzi o to, że mi się nie podobała, lecz bardzo przeszkadzała mi mala czcionka (co przyznam, dziwi mnie, bo czasami zdarza się, że trafiam na pozycje drukowane jeszcze mniejszym rozmiarem). Być może jest to związane z moim wybitnie złym wzrokiem (mimo wady wzroku okulary mi przeszkadzają, nie mogę się do nich przyzwyczaić ani dobrać idealnych, w tej kwestii jestem niereformowalna... choć z tym walczę). Ale na szczęście udało mi się dotrzeć do końca i mogę się podzielić z Wami wrażeniami.
Do sięgnięcia po książkę zachęca okładka- piękny widok pustyni, wyraziste kolory. Treść też jest ciekawa, choć zdarzyło mi się czytać lepsze książki. Tę określiłabym jako poprawną, dosyć wciągającą.
Na samym początku myślałam, że będzie inaczej niż zwykle- bez problemów małżeńskich ani dominacji mężczyzny nad kobietą (co jest główną cechą literatury arabskiej). Moje nadzieje zostały rozwiane po kilku stronach: ojciec Rahimy zabronił jej chodzić do szkoły ponieważ ona i jej siostry zostały zaczepione przez chłopców, co po prostu nie uchodzi. Nie chcę zdradzać zbyt wiele fabuły, powiem tylko, że dalej wiodła życie podobne do tego jakie miała matka i inne afgańskie kobiety.
Książka nie jest jednak opowieścią jak bohaterka biernie poddaje się "tradycji". Pod wpływem usłyszanej z ust ciotki historii o Szekib wstępuje w nią duch walki: postanawia choć spróbować zmienić swoje życie.
Jak to się skończy? Czy Rahima będzie szczęśliwa? Sprawdźcie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
