Autor: Iwona Czarkowka
Tytuł: Bosonoga bogini
Liczba stron: 336
Data wydania: 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki
"Bosonoga bogini" to część trzecia przygód Alicji. Czy ostatnia? Nie mogę sobie przypomnieć, ale było by szkoda, gdyby trzeba było się rozstać. Zdążyłam już zżyć się z bohaterami, a i humor w niej umieszczony odpowiada mi.
Tym razem przyjaciółki Alicji postanawiają zająć się jej życiem uczuciowym. Robią to na swój sposób- potajemnie wysyłają zgłoszenie do miłosnego reality show. Nie muszę chyba mówić, że będziemy świadkiem zagadkowych wydarzeń oraz omyłek.
Co się wydarzy? Czy Alicja w programie pozna swoją drugą połówkę? Nie odpowiem na to pytanie- zapraszam do lektury książki.
Trudno recenzować kolejne tomy sagi. Wiele już napisano. W końcu- gdyby nie było interesująco- nikt nie zdecydowałby się na lekturę, a dalsze części nie powstały by.
Zapewniam, było tak samo interesująco jak wcześniej. Bardzo ciekawym pomysłem okazało się Autor: umieszczenie akcji w zamku oraz szukanie miłości w reality show.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwona Czarkowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwona Czarkowska. Pokaż wszystkie posty
piątek, 31 sierpnia 2018
środa, 27 czerwca 2018
"Panna z monidła"- Iwona Czarkowska
Autor: Iwona Czarkowska
Tytuł: Panna z monidła
Liczba stron: 352
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki
Jeśli czarny humor to tylko Iwona Czarkowska i jej seria opowieści o Zuzannie czy Alicji (no dobrze, może nie tylko, bo jest jeszcze kilku świetnych autorów tego gatunku, ale tę panią polecam zawsze i wszędzie).
Jakoś tak się zdarzyło, że przypadkiem trafiłam na jedną z powieści wyżej wspomnianej autorki- "Słomiana wdowa"- i od tego czasu staram się czytać wszystko, co wyszło spod jej pióra.
Dziś recenzja "Panny z monidła" czyli drugiego tomu w którym główne skrzypce gra Alicja, Zuzanna zaś jest tłem (którego, jak już pisałam wcześniej, przy okazji recenzji "Wesołej rozwódki", I tomu- wcale się nie spodziewałam.
I tym razem nasza główna bohaterka oraz jej znajoma (Zuzanna) staną się uczestniczkami czegoś dziwnego. A jak to się zaczęło? Przeprowadzką!
Alicja w momencie gdy rozwodziła się z mężem wiele wsparcia dostała od przyjaciółki. Dlatego gdy zostaje poproszona o zajęcie się jej mieszkaniem podczas wyjazdu- zgadza się. Nie spodziewa się jakie to będzie mieć skutki i co się wydarzy.
Już na samym początku pojawia się zaskoczenie- wraz z nimi w pięknym domu zamieszkuje również apodyktyczna i dziwna gosposia. W ferworze przeprowadzki Alicja nie słyszy również radiowej informacji o kradzieży obrazu z muzeum. Kto zgadnie co dalej?
Ach! Lektura była przyjemnością. Czytało się lekko, miło. Książka wesoła i warta polecenia. Co wydarzy się w kolejnym tomie? Ja już nie mogę się doczekać tego aż się dowiem.
Tytuł: Panna z monidła
Liczba stron: 352
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki
Jeśli czarny humor to tylko Iwona Czarkowska i jej seria opowieści o Zuzannie czy Alicji (no dobrze, może nie tylko, bo jest jeszcze kilku świetnych autorów tego gatunku, ale tę panią polecam zawsze i wszędzie).
Jakoś tak się zdarzyło, że przypadkiem trafiłam na jedną z powieści wyżej wspomnianej autorki- "Słomiana wdowa"- i od tego czasu staram się czytać wszystko, co wyszło spod jej pióra.
Dziś recenzja "Panny z monidła" czyli drugiego tomu w którym główne skrzypce gra Alicja, Zuzanna zaś jest tłem (którego, jak już pisałam wcześniej, przy okazji recenzji "Wesołej rozwódki", I tomu- wcale się nie spodziewałam.
I tym razem nasza główna bohaterka oraz jej znajoma (Zuzanna) staną się uczestniczkami czegoś dziwnego. A jak to się zaczęło? Przeprowadzką!
Alicja w momencie gdy rozwodziła się z mężem wiele wsparcia dostała od przyjaciółki. Dlatego gdy zostaje poproszona o zajęcie się jej mieszkaniem podczas wyjazdu- zgadza się. Nie spodziewa się jakie to będzie mieć skutki i co się wydarzy.
Już na samym początku pojawia się zaskoczenie- wraz z nimi w pięknym domu zamieszkuje również apodyktyczna i dziwna gosposia. W ferworze przeprowadzki Alicja nie słyszy również radiowej informacji o kradzieży obrazu z muzeum. Kto zgadnie co dalej?
Ach! Lektura była przyjemnością. Czytało się lekko, miło. Książka wesoła i warta polecenia. Co wydarzy się w kolejnym tomie? Ja już nie mogę się doczekać tego aż się dowiem.
czwartek, 28 września 2017
"Wesoła rozwódka"- Iwona Czarkowska [t.1]
Autor: Iwona Czarkowska
Tytuł: Wesoła rozwódka [t.1]
Liczba stron: 352
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki
Bardzo polubiłam książki Iwony Czarkowskiej i kiedy na Warszawskich Targach Książki od samej autorki usłyszałam, że już koniec z serią o Zuzannie Roszkowskiej byłam niepocieszona. Dowiedziałam się też, że trwają prace nad nowym projektem.
"Wesoła rozwódka" to powieść, która ukazała się dosyć niedawno- na początku sierpnia 2017-ego roku. Od samego początku miałam ochotę na jej przeczytanie. Zdążyłam się już przekonać, że coś, co wychodzi spod pióra Iwony Czarkowskiej- jest naprawdę warte przeczytania. Czuję się tylko odrobinę "oszukana" ponieważ nie sądziłam, że w powieści pojawi się wyżej wspomniana Zuzanna. To nie tak, że tego nie chciałam, ale sądziłam, że to coś zupełnie nowego, a tymczasem Zuza to jedna z bohaterek dalszego planu.
Historia Alicji jest banalna. Mąż zdradził ją z koleżanką z pracy. Teraz on czeka na dziecko, a ona musi wyprowadzić się ze wspólnego domu... Ile razy o tym czytałam?
Na pewno takie historie czytaliście tysiące razy. Więc co wyróżnia tę książkę, tę konkretną historię. Co sprawia, że warto sięgnąć po "Wesołą rozwódkę"? Przede wszystkim humor, ten specyficzny, wyróżniający Iwonę Czarkowską spośród innych autorów styl. Ważna jest też fabuła, a przy tej książce naprawdę nie można się nudzić.
Jeśli chcecie wiedzieć, jak Alicja poradzi sobie ze zdradą męża i z nowym, samodzielnym życiem- musicie przeczytać tę powieść.
Ja ze swojej strony bardzo ją polecam i z niecierpliwością oczekuję na kolejny tom.
Tytuł: Wesoła rozwódka [t.1]
Liczba stron: 352
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki
Bardzo polubiłam książki Iwony Czarkowskiej i kiedy na Warszawskich Targach Książki od samej autorki usłyszałam, że już koniec z serią o Zuzannie Roszkowskiej byłam niepocieszona. Dowiedziałam się też, że trwają prace nad nowym projektem.
"Wesoła rozwódka" to powieść, która ukazała się dosyć niedawno- na początku sierpnia 2017-ego roku. Od samego początku miałam ochotę na jej przeczytanie. Zdążyłam się już przekonać, że coś, co wychodzi spod pióra Iwony Czarkowskiej- jest naprawdę warte przeczytania. Czuję się tylko odrobinę "oszukana" ponieważ nie sądziłam, że w powieści pojawi się wyżej wspomniana Zuzanna. To nie tak, że tego nie chciałam, ale sądziłam, że to coś zupełnie nowego, a tymczasem Zuza to jedna z bohaterek dalszego planu.
Historia Alicji jest banalna. Mąż zdradził ją z koleżanką z pracy. Teraz on czeka na dziecko, a ona musi wyprowadzić się ze wspólnego domu... Ile razy o tym czytałam?
Na pewno takie historie czytaliście tysiące razy. Więc co wyróżnia tę książkę, tę konkretną historię. Co sprawia, że warto sięgnąć po "Wesołą rozwódkę"? Przede wszystkim humor, ten specyficzny, wyróżniający Iwonę Czarkowską spośród innych autorów styl. Ważna jest też fabuła, a przy tej książce naprawdę nie można się nudzić.
Jeśli chcecie wiedzieć, jak Alicja poradzi sobie ze zdradą męża i z nowym, samodzielnym życiem- musicie przeczytać tę powieść.
Ja ze swojej strony bardzo ją polecam i z niecierpliwością oczekuję na kolejny tom.
wtorek, 4 kwietnia 2017
"Dama z kotem"- Iwona Czarkowska
Autor: Iwona Czarkowska
Tytuł: Dama z kotem
Liczba stron: 320
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki
Buzia mi się uśmiechnęła gdy dotarła do mnie książka "Dama z kotem". Przecież ja Zuzannę Roszkowską oraz jej styl bycia i jej styl życia i perypetie wprost uwielbiam! Chciałabym powiedzieć, że jest to powieść w każdym calu idealna, jednak nie mogę tego zrobić. Od razu w oczy rzuca się okładka- zupełnie inna niż poprzednie. Nie pasuje zupełnie do tej serii, choć muszę przyznać- jest ładna.
Od razu zapewnię, że ten "mankament", o którym wspominam wyżej skutecznie rekompensuje treść. Zawsze dobrze się bawię przy lekturze książek Iwony Czarkowskiej. Za każdym razem tkwię w przekonaniu, że lepiej już być nie może, a tu okazuje się co innego. Może i nawet jest.
Pozycja, o której mowa działa na wyobraźnię (bo to, czego jesteśmy świadkami jest jednak trochę nie do uwierzenia).
Zuzanna to bohaterka wyrazista, a jej perypetie (choć nie powinny) bawią i wywołują uśmiech. Nie sposób się nie śmiać czytając o detektywie- amatorze, który na głowie ma dom i opiekę nad wszędobylskimi dziećmi. A wszystko zaczyna się od przeprowadzki do Bangladeszu, wsi położonej kawałek drogi od ich dawnego miejsca zamieszkania. Zuzanna musi zmierzyć się z tajemnicą zaginięcia gospodyni pensjonatu.
Prowadzi śledztwo. Czy uda jej się odkryć prawdę?
Przyznam, że momentami było bardzo tajemniczo. Scena z pojawiającym się i znikającym jedzeniem może mrozić krew i nie oszukujmy się- wywoływać strach.
Czy chcecie poznać Zuzannę i jej rodzinę? A może już znacie i jesteście ciekawi, jak potoczyły się ich losy? W takim razie zapraszam do lektury.
Tytuł: Dama z kotem
Liczba stron: 320
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki
Buzia mi się uśmiechnęła gdy dotarła do mnie książka "Dama z kotem". Przecież ja Zuzannę Roszkowską oraz jej styl bycia i jej styl życia i perypetie wprost uwielbiam! Chciałabym powiedzieć, że jest to powieść w każdym calu idealna, jednak nie mogę tego zrobić. Od razu w oczy rzuca się okładka- zupełnie inna niż poprzednie. Nie pasuje zupełnie do tej serii, choć muszę przyznać- jest ładna.
Od razu zapewnię, że ten "mankament", o którym wspominam wyżej skutecznie rekompensuje treść. Zawsze dobrze się bawię przy lekturze książek Iwony Czarkowskiej. Za każdym razem tkwię w przekonaniu, że lepiej już być nie może, a tu okazuje się co innego. Może i nawet jest.
Pozycja, o której mowa działa na wyobraźnię (bo to, czego jesteśmy świadkami jest jednak trochę nie do uwierzenia).
Zuzanna to bohaterka wyrazista, a jej perypetie (choć nie powinny) bawią i wywołują uśmiech. Nie sposób się nie śmiać czytając o detektywie- amatorze, który na głowie ma dom i opiekę nad wszędobylskimi dziećmi. A wszystko zaczyna się od przeprowadzki do Bangladeszu, wsi położonej kawałek drogi od ich dawnego miejsca zamieszkania. Zuzanna musi zmierzyć się z tajemnicą zaginięcia gospodyni pensjonatu.
Prowadzi śledztwo. Czy uda jej się odkryć prawdę?
Przyznam, że momentami było bardzo tajemniczo. Scena z pojawiającym się i znikającym jedzeniem może mrozić krew i nie oszukujmy się- wywoływać strach.
Czy chcecie poznać Zuzannę i jej rodzinę? A może już znacie i jesteście ciekawi, jak potoczyły się ich losy? W takim razie zapraszam do lektury.
czwartek, 30 kwietnia 2015
"Słomiana wdowa"- Iwona Czarkowska
Tytuł: Słomiana wdowa
Liczba stron: 196
Data wydania: 2009 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
To nie pierwsza książka Iwony Czarkowskiej, którą przeczytałam (Recenzja TU). Mam z nimi same pozytywne przeżycia, więc gdy tylko w bibliotece zobaczyłam "Słomianą wdowę", wiedziałam, że musi być moja. "Kobieta do zadań specjalnych" wydawała mi się nie do końca realistyczna, tu już nie miałam takiego wrażenia
Zuzanna i Michał to młode, kochające się małżeństwo. Życie jednak sprawia,że mężczyzna musi przez jakiś czas pracować za granicą, dokładniej mówiąc, jako lekarz w Londynie. Pozostawia więc naszą bohaterkę, zapewniając, że rozłąka jest tylko chwilowa.
Zuzanna zapewnia, że bardzo tęskni, ja odniosłam wrażenie, że jest inaczej. Ona nie miała kiedy tęsknić wpadając w wir pracy i tego szczególnego pecha, z którego ją znamy. Gdybym miała wybrać najciekawszy wątek- nie potrafiłabym.
Cała książka jest cudowna, pełna niespodziewanych zdarzeń. Jest też pozycją tak pełną humoru, że nie sposób się nie roześmiać w głos.
Było już o życiu prywatnym bohaterki i o różnych jej przeżyciach, więc teraz napiszę troszeczkę o jej pracy Zuzanna jest agentką nieruchomości, a w "Słomianej wdowie" zajmuje się sprawą sympatycznego małżeństwa oraz mężczyzny, który chce kupić kamienicę.
Zdradzę tylko, że nie spodziewałam się tego, jak zakończy się książka.
Mam nadzieję, że Iwona Czarkowska napisała więcej książek, a jeśli tak jest to na pewno będę ich szukać.
Będę też je polecać bo uważam, że trudno dziś o książki, przy których można aż tak się pośmiać.
Muszę też Wam powiedzieć, że trudno się od niej oderwać więc mój wieczór z książką zakończył się o 2 w nocy...
wtorek, 22 października 2013
"Kobieta do zadań specjalnych"- Iwona Czarkowska
Tytuł: Kobieta do zadań specjalnych
Liczba stron: 232
Data wydania: 2010
Wydawnictwo: Replika
Z całą szczerością muszę powiedzieć, że do przeczytania książki zachęciła mnie... okładka. Nie patrzyłam, co jest napisane na odwrocie, nie patrzyłam kto napisał książkę. Już przed samą lekturą, albo na pierwszej stronie i po zerknięciu na opis fabuły stwierdziłam, że może być ciężko i nieciekawie. I że to kolejna zwykła książka o mężu, który porzuca żonę i postanawia wyjechać do Londynu. O, jakże się myliłam!
"Kobieta do zadań specjalnych" to niezwykle humorystyczna książka pełna zbiegów okoliczności i pomyłek. Podczas czytania trudno się nie śmiać, a nie uśmiechnąć się to rzecz całkiem niemożliwa.
Główną bohaterką jest Zuzanna, osoba niezwykle roztargniona, pechowa i mająca zdolność wpadania w różne nieprawdopodobne sytuacje. Pewnego dnia zostaje wysłana na delegację no i tam dopiero się zaczyna! Ale to książka nie tylko o Zuzannie, ale i o jej siostrze, mężu i znajomych. Wszyscy są zwariowani- jednak ona najbardziej. Spodziewałam się, że będzie to książka o przeżyciach, które jednak coś takiego, raczej nie mogło się zdarzyć
Dawno nie czytałam tak wesołej książki. Na pewno sięgnę po inne książki autorki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
