Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura dziecięca. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 lipca 2016

"Najpiękniejsze baśnie"

Tytuł: Najpiękniejsze baśnie
Liczba stron: 232
Data wydania: 29 lutego 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
Źródło: egzemplarz recenzencki


Baśni nigdy dość! To znaczy- ja z przyjemnością czytam różne wersje jednego utworu, lecz rozumiem, że dzieci mogą się znudzić. Dla milusińskich wybieramy wersje, w których nie ma przemocy ani czegoś, co mogłoby przerazić. Myślę, że tę książeczkę z powodzeniem można przekazać dzieciom.
Ale uwaga: nie ukrywa się przed dziećmi emocji i spraw trudnych- na przykład śmierć olbrzyma w bajce "Jaś i pnącze fasoli" czy zjedzenie babci i Czerwonego Kapturka.
Muszę bardzo pochwalić rozwiązanie, , jakie zastosowano w sprawie spisu treści. Umieszczono go na początku, dzięki czemu z łatwością możemy odnaleźć daną bajkę (zamiast kartkować w poszukiwaniu).
To klasyka baśni. A jakie tam znajdziemy?
Na przykład "Nowe szaty cesarza", "Trzy świnki", "Złotowłosa", "Roszpunka", "Żółw i zając" i inne.
Polecam!

niedziela, 10 lipca 2016

"Wiersze polskich poetów"

Tytuł: Wiersze polskich poetów
Liczba stron: 240
Data wydania: 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
Źródło: współpraca recenzencka


Uwielbiam pozycje wydawane przez Wydawnictwo Olesiejuk. Ktoś mógłby się zdziwić, że mi, osobie przed 30-tką nie nudzi się czytanie książek dla dzieci czy nudnych książek kucharskich (bo taki między innymi jest profil wyżej wspomnianego wydawnictwa). O! Albo kolorowanek. Dziś zamierzam opowiedzieć co nieco dlaczego do dziś zdarza mi się sięgać po taką literaturę.
Nie posiadam jeszcze własnych pociech. Mimo to na moim blogu często pojawiają się recenzje pozycji dla dzieci i młodzieży. Powody takiego stanu rzeczy są dwa: większość książeczek, o których piszę trafia do moich ukochanych siostrzeńców.
Drug powód jest równie ważny, o ile nie ważniejszy. Otóż ja sama lubię taką literaturę. Z przyjemnością wracam do czasów dziecinnych (za sprawą opowieści, bajek i wierszy). Poza tym jako bloger, osoba związana z literaturą powinnam wiedzieć "co w trawie piszczy", śledzić nowości wydawnicze różnych gatunków literackich.
Tak właśnie było z "Wierszami poetów polskich:. Zdecydowałam się by zrecenzować akurat tę pozycję ponieważ chciałam przypomnieć sobie czytane mi kiedyś przez rodziców wierszyki. To był udany powrót.
W książce znajdziemy wiersze znanych nam poetów: Aleksandra Fredry, Marii Konopnickiej, Juliana Tuwima, Ludwika Jerzego Kerna, Urszuli Kozłowskiej i Basi Szymanek. Całości, oprócz wspaniałej literatury dopełniają piękne kolorowe ilustracje.
Jestem pewna, że "Wiersze poetów polskich" spodobają się Waszym pociechom.

poniedziałek, 7 marca 2016

"Mały Chłopiec. Posłuchaj.", "Obrazki dla maluchów"- Emilie Beaumont, Nathalie Belineau, Christelle Mekdjian











Niezwykle trudno jest pisać recenzje książek dla dzieci. Jednak, jak zdążyliście zauważyć- na moim blogu często pojawia się taka literatura. Mimo, że lat mam już wiele to z przyjemnością czytam książeczki dla dzieci moim siostrzeńcom przy okazji zachwycając się nimi i dowiadując się, co jest teraz na "topie"..
Jak zapewne wiecie- dzieci lubią przedmioty, które wydają dźwięk. Dlatego idealnym zakupem wydają się być książeczki z serii "Mały chłopiec. Posłuchaj".
Nie dość, że sprawiają, że na jakiś czas dziecko zajmie się zabawą, to jeszcze pełnią funkcję edukacyjną. Młody "czytelnik" poznaje odgłosy maszyn, zwierząt, pojazdów. Uczy się również ich rozróżniania: wskazuje na wygląd.
W przypadku innych, wydanych przez Wydawnictwo Olesiejuk książeczek dźwiękowych występował problem z przesuwającym się panelem dźwiękowym, ta seria jest dla mnie "strzałem w dziesiątkę".
Pięknie wydana, duże przyciski- zachęcają dziecko do poznawania nowych rzeczy. Swoją prawdziwością i dokładnym odwzorowaniem zachwyci nawet dorosłego.
Solidne wykonanie to kolejna rzecz na plus- istnieje szansa, że nie ulegnie zniszczeniu, nie straszne jej dziecięce pomysły.

Może się wydawać, że jest to książka tylko dla chłopców. Otóż nieprawda- moja czteroletnia siostrzenica korzystała z książeczki równie chętnie co jej dwuletni brat.
Polecam!