Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maria Paszyńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maria Paszyńska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 września 2020

"Wiatr ze wschodu. Czas białych nocy"- Maria Paszyńska [t.1]

Autor: Maria Paszyńska
Tytuł: Wiatr ze Wschodu. Czas białych nocy [t.1 ]
Liczba stron: 408
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Książnica
Źródło: egzemplarz recenzencki


"Wiatr ze Wschodu. Czas białych nocy" nie jest pierwszą książką tej autorki, którą miałam okazję przeczytać. Przeciwnie- dobrze się "znamy"- jestem już po lekturze serii "Owoc grantu", którą oceniam bardzo dobrze i którą polecam czytelnikom mojego bloga. W kolejce czekają poprzednie powieści, które na pewno przeczytam.
"Wiatr ze wschodu" (także z piękną oprawą) to kolejna seria Marii Paszyńskiej, która trafiła w moje ręce. Jest związana z tematem wojennym, bohaterką jest młoda Ukrainka, Anastazja. W swoim życiu wiele przeszła- jej przybrani bracia dosatarczali tylko zgryzot. Jak potoczy się akcja? Co się wydarzy i jaki wpływ na jej życie pewien Polak? Zapraszam do lektury.
Ta powieść Marii Paszyńskiej zaskakuje. Początkowo sądziłam, że bardzo dużo miejsca poświęci się wątkowi Anastazji i jej rodziny, jednak moje przewidywania nie okazały się prawdziwe i wprowadzono inne wątki. Prawdziwa wielowątkowa powieść.
Tak naprawdę mam mieszane uczucia co do niej. Nie do końca przekonywały mnie decyzje przez nich podejmowane i tu nie chodzi o to, że były złe, ale nie do końca zrozumiałe- potęgowały nieporozumienia. 
W serii "Owoc granatu" Maria Paszyńska zabiera nas w piękny orientalny klimat, akcja serii "Wiatr ze wschodu" dzieje się w surowej Rosji. Czy spodoba się czytelnikom? Zachęcam do zapoznania i podzielenia się opinią.

sobota, 2 listopada 2019

"Owoc granatu. Powroty"- Maria Paszyńska [t.4]

Autor: Maria Paszyńska
Tytuł: Owoc granatu. Powroty [t.4]
Liczba stron: 304
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Książnica
Źródło: egzemplarz recenzencki


Jak to już koniec? To koniec serii, która dostarczyła mi dość dożo wrażeń bo z jednej strony- czytało się ją przyjemnie, z drugiej- pojawiały się momenty, kiedy jednak aż tak ciekawie nie było I o ile taka sytuacja miała miejsce w trzech tomach- tak czwarty, ostatni okazał się petardą.
W "Owoc granatu. Powroty" akcja zaczyna się latach 70-tych XX wieku. Elżbieta wraz z córką trafiają do Paryża, a później do Polski. Czy wreszcie siostry wyjaśnią sobie nieporozumienia i pogodzą się?
Cóż... Mimo, że serię będę polecać to nie podobało mi się, że niektóre sprawy spadały na mnie nieoczekiwanie i nie mogłam sobie przypomnieć, kiedy na przykład miało miejsce pewna rozmowa sióstr. Czy to moja zła pamięć?
Również niektóre wydarzenia dość mocno mnie zniesmaczyły- miałam w pamięci siłę i hart ducha bohaterek, ale nie spodziewałam się takiego rozwinięcia spraw.
Za to ogromnie podobał mi się wątek dotyczący Stefanii i Anny i ten, który pojawił się na końcu- wątek pewnego powrotu.
Z przyjemnością sięgnę po kolejne powieści Marii Paszyńskiej (myślę, że ucieszy Was wiadomość, że są w przygotowaniu).
Podsumowując: seria "Owoc granatu" to gwarancja przyjemnie spędzonego czasu. Dzięki niej możemy też powrócić do tych, dawniejszych, wojennych.

piątek, 18 października 2019

Słów kilka o serii Marii Paszyńskiej "Owoc granatu" [3 tomy z 4]

Boże! Ile czasu minęło od momentu gdy sięgnęłam po pierwszą część "Owocu granatu". Przede wszystkim- treść powieści była dla mnie trochę zaskoczeniem. Bo o tym, że będzie to powieść sięgająca dawnych czasów- wiedziałam, ale nie myślałam, że akcja będzie rozgrywać się w różnych miejscach świata. Jest więc polska wieś, Syberia i... Iran.
Bohaterki powieści są dwie- Elżbieta i Stefania- siostry bliźniaczki. Już na samym początku na czytelnika czekają wzruszenia. Dowiadujemy jak wielki wpływ na życie człowieka może mieć małe niewinne kłamstwo. Bardzo ciekawi mnie zakończenie sagi (ostatni, czwarty tom sagi jeszcze przede mną choć mam nadzieję szybko go nadrobić).
"Owoc granatu. Dziewczęta wygnane" to moc wzruszeń i chyba najtrudniejszy tom. To w nim nasze siostry przeżywają piekło wygnania i śmierci. Piekło syberyjskiego wygnania i walki o przeżycie, jedzenie.
"Owoc granatu. Kraina snów" to druga część perypetii naszych znajomych sióstr. Wydawać by się mogło, że po syberyjskiej tułaczce odnalazły wreszcie swoje miejsce na ziemi w Iranie. Czy tak się stało? Czy wreszcie zaczęło im się układać?
Tom trzeci to "Owoc granatu. Świat w płomieniach" to opowieść o dalszym irańskim życiu naszych bohaterek. Tym razem wszystko odbywa się w cieniu zmian ustrojowych w latach 70-tych XX w. Czy Halszka po raz kolejny będzie
musiała szukać swojego miejsca na ziemi?
Na początku wspomniałam, że treść powieści z serii "Owoc granatu" były dla mnie zaskoczeniem. Było to między innymi związane z relacją między siostrami. Okazała się być mocno burzliwa (a być może i tak to mało powiedziane). Książki dostarczyły mi również ciekawych doznań czytelniczych: sięgając po każdą pozycję na początku czytałam ze znużeniem, z chęcią dotarcia do końca a po jakimś czasie następowało wydarzenie, które wszystko zmieniało, które sprawiało, że czytelnikowi szybciej zaczęło bić serce.
Serię z przyjemnością przeczytałam i myślę, że mogę Wam ją polecić.