Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Poznańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Poznańskie. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 września 2020

"Kobiety Holocaustu"- Zoe Waxman

Autor: Zoe Waxman
Tytuł: Kobiety Holocaustu
Liczba stron: 288
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Źródło: egzemplarz recenzencki


Uczciwie przyznaje, że rzadko zdarza mi się kupować książki. Powód jest prozaiczny: wydawnictwa z którymi prowadzę współpracę recenzencką wydają tak ciekawe książki (różnych gatunków), że niemożliwe jest przeczytanie ich wszystkich. Kupowanie książek, żeby tylko stały na półce nie jest dobre (pierwszeństwo oczywiście mają egzemplarze recenzenckie). Czasem jednak złamię i wydam parę groszy na nowości i nie tylko, na różne kontynuacje.
Tak było z "Kobietami holocaustu". Kupiona na promocji jakiś czas temu, przeczytana dość szybko. Jak widać z recenzji na moim blogu- dość mocno interesuje mnie wątek holokaustu- czytuję więc pozycje naukowe oraz powieści.
Dziś opisywana przeze mnie książka jest z tego pierwszego gatunku. Zoe Waxman napisała rozprawę naukową o kobietach żyjących w obozach koncentracyjnych.
Pozycja została podzielona na cztery rozdziały: pierwszy dotyczy życia i funkcjonowania kobiet w gettach, drugi- kobiety ukrywających się, trzeci- przetrwaniu kobiet w obozach koncentracyjnych, czwarty, ostatni- próba rekonstrukcji losów tych pań, którym udało się przeżyć te trudne wojenne czasy.
Na końcu umieszczona jest naprawdę obszerna bibliografia. Autorka wykonała wielką robotę zbierając materiały do tej pozycji.
To już kolejna, warta przeczytania książka dotycząca holokaustu. Dzięki nim tamte trudne czasy ocalamy od zapomnienia. W obecnym czasie powstaje dużo pozycji związanych z tym tematem.


środa, 16 września 2020

"Nie jesteśmy uchodźcami. Życie w cieniu konfliktów zbrojnych"- Agus Morales

Autor: Agus Morales
Tytuł: Nie jesteśmy uchodźcami. Życie w cieniu konfliktów zbrojnych
Liczba stron: 327
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Źródło: zakup


"Nie jesteśmy uchodźcami" to bardzo ważna książka, choć nie każdemu przypadnie do gustu. Dotyczy ona sytuacji, jaka miała miejsce między innymi w 2015 r- o migracjach imigrantów.
To bardzo trudny temat. Przeczytana książka jeszcze bardziej utwierdziła mnie w zajmowanym stanowisku związanym z przyjmowaniem uchodźców do innych krajów.
Agus Morales w swojej książce przedstawia historie ludzi, którzy zdecydowali się opuścić swój kraj w poszukiwaniu lepszego życia. Kraj, który bardzo często ogarnięty był wojną dodajmy.
Autor pisze o zwykłych ludziach szukających schronienia, rozprawia się z różnymi mitami, pokazuje jak Ci, którym się udało opuścić swój kraj mieszkają w obozach dla uchodźców między innymi w Grecji. Z kart książki bije ogromne cierpienie- Morales pisze też o tych, którym nie udało się dotrzeć do celu, zmarli marząc o lepszym jutrze.
Dlatego zupełnie nie rozumiem słów "Prawdziwych Polaków", którzy nie zgadzają się na przyjmowanie uchodźców, często będących rasistami, i mówiących o osobach innych od siebie per ciapaty, kozojebca, kitajec, czarnuch, brudas. Skąd w ludziach bierze się taka nienawiść (mam pewne podejrzenia)? Mimo, że jestem młodą osobą wiem, że należy szanować ludzi. Wiem też co działo się te 80 lat temu. Podczas II wojny światowej to Polacy potrzebowali pomocy i często otrzymywali ją od osób, które wyciągały pomocną dłoń nierzadko ryzykując swoje życie i rodziny również. Czy historia nic nas nie nauczyła?


wtorek, 29 marca 2016

"Rewizja"- Remigiusz Mróz [recenzja przedpremierowa]

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Rewizja
Liczba stron: 624
Data wydania: 30 marca 2016 r. [recenzja przedpremierowa]
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na okładce każdej książki Mroza powinno być ostrzeżenie: Czytasz na własną odpowiedzialność! Autor nie odpowiada za brak obiadu czy zarwanie nocy.  Nie odpowiada za to, że nie możesz oderwać się od jego książki i zapominasz o całym świecie.
Od dłuższego czasu na Facebooku czytam wpisy pochwalne, same dobre słowa na temat powieści Remigiusza Mroza. Wywoływało to u mnie zupełnie odwrotne zachowanie: irytowało mnie to,że tyle mówi się na jego temat i to tylko same dobre rzeczy. Bo jak to tak, wszystkim się podoba? Niemożliwe.
Kolejna rzecz: nie lubię podążać za modą, to co popularne odpycha mnie. To wcale nie jest dobre bowiem może mnie ominąć wiele. No i nie warto się uprzedzać.
Skoro wyjaśniłam już wam, jak bardzo myliłam się w ocenie powieści Remigiusza to powiem kilka słów o "Rewizji". Przepadłam. Nie spodziewałam się, że aż tak bardzo będę czekać na kolejne tomy opowieści o wyrazistych prawnikach. Chyłka i Zordon mimo, że czasem zdarza im się postępować wbrew prawu to ludzie, którzy dla dobra pomyślnego wyniku rozprawy są skłonni zrobić wiele.
"Zaginięcie" skończyło się mocnym akcentem, w "Rewizji" mamy kontynuację wątku pracy Joanny. Tym razem wydarzy się coś, czego czytelnik absolutnie się nie spodziewał i co wydaje się niemożliwe. Chyłka i Zordon zajmują się tą samą sprawą, tyle że... kobieta jest obrońcą, zaś Konrad Oryński- stoi po drugiej stronie barykady.
Sprawa, nad którą oboje pracują z pozoru jest prosta. Otóż gra toczy się o polisę na życie. Na torowisku zostają znalezione zmasakrowane zwłoki dwóch osób: kobiety i młodej dziewczyny. Ojciec i mąż szaleje z rozpaczy. Nie jest dane przeżyć mu żałoby w taki sposób jak należy bowiem zostaje aresztowany pod
zarzutem zabójstwa. Wpływ na to miały na pewno uprzedzenia kulturowe (był to Rom) i dowód uznany za mocny (naskórek pod paznokciem). Czy jednak jest to prawda? Czy kobiety zostały zabite tylko po to by wypłacono polisę?
Książka jest nieprawdopodobnie wciągająca. Wprawdzie momentami denerwowałam się na Joannę Chyłkę, na to jej popijanie w każdej sytuacji ale to tylko wzmagało moją ciekawość, zastanawiałam się, czy uda się jej poradzić z problemami.
Już dziś wiem- kolejny tom znów zaskoczy! Ehh... Premiera "Rewizji za chwilę, a ja już myślę o kolejnym tomie mojego ulubionego thrillera prawniczego.

niedziela, 7 lutego 2016

"Jeszcze raz, Nataszo"- Karolina Wilczyńska

Autor: Karolina Wilczyńska
Tytuł: Jeszcze raz, Nataszo
Liczba stron: 14 listopada 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Początkowo nie zachwyciła mnie ta książka. Pomyślałam,że brakuje jej tego lekkiego stylu, który poznałam i pokochałam w "Stacji Jagodno". Później jednak przyszło opamiętanie, świadomość, dlaczego tak jest. Otóż powieść "Jeszcze raz, Nataszo" to próba rozliczenia się z życiem, poukładania wspomnień.
Nataszę poznajemy w momencie gdy rozstaje się z mężem. Samo nasuwa się na myśl, że książka będzie o poszukiwaniu kolejnej miłości, o poradzeniu sobie z samotnością. Być może będzie tak w następnym, mającym się ukazać niedługo tomie, lecz " recenzowana dziś przeze mnie pozycja prawie w całości dotyczy tego, co działo się w przeszłości.
Natasza opowiada nam o wszystkim co przeżyła. Mimo, że pochodzi z szanowanej i majętnej rodziny nie była rozpieszczana, przeciwnie, do tego co osiągnęła musiała dojść sama. Rezygnując z kariery lekarza, sprzeciwiła się rodzicom, musiała więc ponieść konsekwencje.
Czy poznany na studiach Darek okaże się tym jednym, na całe życie? Czy zbudują trwały związek? Zapraszam do lektury. Zapewniam, że warto! Pomimo, że na początku odrobinkę się rozczarowałam to książkę odbieram pozytywnie, jestem bardzo ciekawa dalszych losów bohaterki.
Natasza opowiada o sobie, nie szczędząc szczegółów otaczającego ją świata. Mówi o życiu ludzi w momencie przełomowych wydarzeń w Polce: czyli po roku 1989 oraz w nowym tysiącleciu. Poznajey jej przyjaciół, towarzyszymy w radościach i smutkach.

wtorek, 26 stycznia 2016

"A potem przyszła wiosna"- Agnieszka Olejnik

Autor: Agnieszka Olejnik
Tytuł: A potem przyszła wiosna
Liczba stron: 389
Data wydania: 21 października 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Nowa powieść, nowe wydawnictwo i nowe doznania czytelnicze. Tak w skrócie mogę opisać tę powieść. Z książkami Agnieszki Olejnik miałam styczność już wcześniej. Byłam zachwycona jej opowieściami wydanymi przez Wydawnictwo Literackie.
"A potem przyszła wiosna" to druga powieść tej autorki, która ukazała się nakładem wydawnictwa Czwarta Strona (dla mnie jest pierwszą, którą miałam okazję czytać i recenzować). Nie od razu wciągnęłam się, na początku nie spodobała mi się. Być może to przesyt tematem: to ostatnimi czasy kolejna powieść, której bohaterką jest aktorka.
Paula Gajda zyskała popularność grając w serialu. Wydaje się też, że ma poukładane życie: pracę, partnera, mieszkanie. Nie spodziewa się tego, co dla niej naszykowało życie. Ogromnym zaskoczeniem jest, że Grzegorz porzuca ją dla innej kobiety. Sposób, w który aktorka się o tym dowiedziała też pozostawia wiele do życzenia: news, artykuł na portalu plotkarskim.
Pola jest odrobinę zdziwiona swoją reakcją: po tym wszystkim postanowiła rozstać się z życiem. Znalazła się jednak osoba, która podała jej pomocną dłoń. Był to paparazzi, który miał za zadanie ją śledzić, czatować na jak najlepsze zdjęcia.
Konrad, bo tak ma na imię jej wybawiciel, zabiera ją na wieś, pozwala u siebie mieszkać. Dba o nią. Dopiero w towarzystwie mężczyzny i jego ojca Pola odżywa, godzi się z losem. Kolejne dni sprawiają, że kobieta dochodzi do wniosku, że to właśnie na wsi jest jej miejsce.
Czytając książkę nasuwają się następujące pytania: jaki cel w śledzeniu ma Kondrad? Jakie tajemnice skrywa Pola, a właściwie Kasia.
"A potem przyszła wiosna" to powieść zaskakująca, ale ciepła i wzruszająca. Nie spodziewałam się takiego zakończenia, a wyjawienie tajemnicy ma zbawienny wpływ na bohaterów. Takie zbawienne oczyszczenie.
Chciałabym spotkać takiego mężczyznę, jak nasz bohater- dlatego dziwiłam się jego związkowi z twardą i zasadniczą Anetą- kobietą twardą i zasadniczą, skupioną na pracy.
Polecam- pozycja warta zakupu. Podoba mi się również okładka- idealnie pasuje do tej historii.





środa, 20 stycznia 2016

"Angielskie lato"- Małgorzata Mroczkowska

Autor: Małgorzata Mroczkowska
Tytuł: Angielskie lato
Liczba stron: 357
Data wydania: 20 maja 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Angielskie lato. Każdy wie, jak wygląda. Jest kapryśne, często zmienia się pogoda. Mówi się też, że jest deszczowo. W takiej scenerii rozgrywa się akcja powieści.
Anna i Walter są długoletnim, wydaje się, że kochającym małżeństwem. Anna wspiera męża w najtrudniejszych chwilach. Jedną z takich jest śmierć jego matki i pogrzeb. Został po niej dom, który mężczyzna zamierza sprzedać z powodu niemiłych wspomnień z dzieciństwa.
Z tego powodu telefon od dawnej przyjaciółki okazuje się być w odpowiednim momencie. Helena ma prośbę do koleżanki- pyta czy może polecić jej syna, świeżo upieczonego studenta komuś znajomemu do pracy. Jak już wcześniej pisałam- zamierzają sprzedać dom, lecz przed tym trzeba wykonać w nim prace porządkowo- remontowe i posprzątać. Idealnym kandydatem wydaje się Wojtek, chłopak nie ma doświadczenia i nie pracował, lecz na remontach się zna.
Anna odbiera z lotniska Wojtka, który do Anglii przyjechał wraz z dziewczyną, która również miała pracować. Razem spędzili wakacje- można powiedzieć, że się zaprzyjaźnili. Zwiedzali miasto, pracowali- to zacieśniło ich relacje.
Nie wiem, czy tak chętnie przeczytałabym tę książkę, gdyby nie sytuacja na początku. Autorka zdradziła rąbek tajemnicy na temat tego, co się wydarzyło, lecz na odkrycie prawdy musieliśmy poczekać. Zwykle o głównych bohaterkach mówi się dobrze, ja dziś troszeczkę odbiegnę od tego schematu. Jest kobietą po czterdziestce, wiedzącą co to miłość, powinna więc nie być naiwna za to mądrzejsza. Nie zawsze też rozumiałam jej postępowanie.
Książka jest przyjemna w odbiorze, jednak taka... zwykła, być może dlatego ciekawa. Wystarczyło dwie godziny bym ją przeczytała. Niestety, polskie autorki przyzwyczaiły mnie do powieści z "fajerwerkami", z drżeniem serca.