Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 kwietnia 2020

"Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych)- Justyna Bednarek

Autor: Justyna Bednarek
Tytuł: Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i 6 lewych)
Liczba stron: 160
Data wydania: 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Poradnia K
Źródło: egzemplarz recenzencki


Dziś kolejna, druga już pozycja przesłana do recenzji przez wydawnictwo Poradnia K. Niedawno na blogu pojawiła się recenzja książki Anny Sakowicz "Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer". Dziś postaram się opowiedzieć jednej z lektur szkolnych czyli o "Niesamowitych przygodach dziesięciu skarpetek (4 prawych i 6 lewych). Zapraszam do przeczytania.
Nie wstydzę się czytać książek dziecięcych. Nie mam dzieci, ale zdarza mi się sięgnąć po lektury dziecięce- zarówno z moich lat dziecięcych jak i nowo wydanych. O tej pozycji, o której piszę słyszałam wiele dobrych słów, postanowiłam się przekonać czy są one prawdą.
"Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek" to bardzo ciekawa propozycja dla dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Wiele razy zastanawialiście się gdzie po praniu giną skarpetki, że zostaje tylko jedna z pary? Otóż, dzięki opowieściom Justyny Bednarek już wiemy. Możemy przeczytać też jakie przygody przeżyło 10 skarpetek. By nie zdradzać zbyt wiele powiem, że książka została podzielona na rozdziały, każdy z nich dotyczy przygody jednej skarpetki. I tak jest taka, która później została politykiem, uratowała kotka czy została detektywem!
Pozycja, oprócz interesującej treści jest jeszcze ładnie zilustrowana- szata graficzna jest zdecydowanie na plus. W książkach dziecięcych jest to ważne bowiem dzieci zwracają uwagę nie tylko na treść, ale też na obrazki.
Zdecydowanie polecam. Co ja mówię, bardzo, bardzo polecam i cieszę się, że "Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek" znalazły się w kanonie lektur. To ogromne wyróżnienie.
Z tą pozycją wiążę się mała anegdotka. Otóż, jak wiecie jestem stałą bywalczynią targów książek (Warszawskich i Krakowskich). Czytuję też książki związane z miłością i sensacją. Jakiś czas temu trafiłam na serię "Ogród Zuzanny" autorstwa Jagny Kaczanowskiej i Justyny Bednarek. Niestety dopiero po którymś spotkaniu na Targach dotarło do mnie, że Justyna Bednarek, współautorka serii o której wspominam wyżej to ta sama Justyna Bednarek od "Niesamowitych...". Należy się medal dla mnie za szybkie kojarzenie, prawda?

poniedziałek, 9 marca 2020

"Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer"- Anna Sakowicz

Autor: Anna Sakowicz
Tytuł: Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer
Liczba stron: 159
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Poradnia K
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na tę książkę bardzo długo czekałam. Niedawno nawet byłam bliska jej zakupu, jednak ostatecznie dotarła do mnie na początku, mam nadzieję, że owocnej, współpracy z wydawnictwem "Poradnia K".
Tę książkę powinien przeczytać każdy: i dziecko i dorosły. Porusza ona bardzo ważny społecznie temat- pozycja dotyczy choroby Alzheimera.
"Listy do A.." to opowieść pisana z perspektywy małej dziewczynki. Narratorką jest kilkuletnia dziewczynka, której pewnego dnia zmienia świat. Do tej pory to ona odwiedzała babcię, to babuni mogła powierzyć wszelkie sekrety. Nagle staruszka staje się dziwna, przestaje pamiętać i zachowuje się jak dziecko. Czy rodzicom uda wytłumaczyć się Anielce co się dzieje, czy dziewczynka zrozumie czym jest Alzheimer?
Książka jest niesamowita i bardzo potrzebna. To idealna pozycja, dobry wstęp na rozmowę z dzieckiem gdy ktoś w rodzinie zacznie chorować na wyżej wspomnianą chorobę. Oczywiście dzięki "Listom do A. " poruszymy nie tylko temat choroby Alzheimera, ale również innych, znanych nam przypadłości wieku starczego. Ta książka to też dobry wstęp do rozmowy o tym co nieuniknione i spotka każdego z nas: o śmierci.
Bardzo, bardzo polecam tę pozycję. Jest ogromnie wzruszająca i wciągająca. Wiem, że autorka w jakimś stopniu na papier przelała swoje odczucia. Napisała o trudach opieki nad osobą chorą nie upiększając niczego, pokazując jak to wygląda w rzeczywistości. Oprócz walorów czytelniczych ma też inne. Jest przepięknie wydana: pismo i papier jak w pamiętniku, śliczne obrazki.

wtorek, 3 marca 2020

Słów kilka o rodzinie Wafelków czyli małe co nieco powieściach Joanny Krzyżanek

Autor: Joanna Krzyżanek
Tytuł: Porady na dziecięce sprawy. Rodzina Wafelków.
Liczba stron:
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Centrum Edukacji Dziecięcej
Źródło: egzemplarz recenzencki



















                                       



                                

    Autor: Joanna Krzyżanek
Tytuł: Dobre maniery dla dzieci. Rodzina Wafelków.
Liczba stron: 144
                                                       Data wydania: 2019
                                                       Forma: książka papierowa
                                 Wydawnictwo: Centrum Edukacji Dziecięcej
                                                        Źródło: egzemplarz recenzencki

Bywają blogi, które skupiają się na tylko jednym gatunki literatury: na przykład na fantastyce lub na książkach dziecięcych. I może u mnie brak tego pierwszego gatunku bo niestety z nim mi po prostu nie po drodze, ale za to po książki dziecięce sięgam często. Nie dlatego, że jestem mamą (życie ułożyło się tak, że jestem ciocią, dzieciaki mają 7 i 5 lat). U mnie jest inaczej. Ja po prostu lubię czasem sięgnąć po książki dziecięce (przeczytać nowość lub powrócić do tej przeczytanej lata temu).
Po "Rodzinę Wafelków" sięgnęłam z dużym zaciekawieniem. Pierwszym co przyciągnęło mój wzrok była okładka oraz format, a także kolorystyka. Jednak to wszystko wydaje się (tylko wydaje się) być mniej ważne jeśli weźmiemy pod uwagę treść.
Nie będę ukrywać i napiszę od razu: te książki warto przeczytać! Są napisane prostym językiem, ciekawe, pięknie zilustrowane. Po prostu bajka!
"Porady na dziecięce sprawy" to pierwszy tom opowieści o rodzinie Wafelków. Tu poznajemy Filipa i Lusię oraz ich nietuzinkową rodzinę. Autorka w tej książce porusza bardziej praktyczne tematy jak na przykład dobór plecaka, zdrowe odżywianie czy noszenie odblasków. Każdy rozdział zakończono krótkim poradnikiem, edukacją dzieci.
Drugi tom w konstrukcji oraz ilustracji nie różni się od poprzedniego. Są wcześniej wspomniane podsumowania, podział na rozdziały czy poruszanie ważnych dla dzieci tematów. Jednak tu bardziej skupiono się na savoir vivre dla dzieci, edukowaniu o tym jak należy się zachowywać w trudniejszych dla dzieci sytuacjach, jakie błędy można popełnić i- jak je naprawić.
Jak już wyżej wspomniałam- serdecznie polecam tę książkę. Warto przeczytać, choćby ze względy na walor edukacyjny.

sobota, 18 maja 2019

"50 historii o księżniczkach. Opowieści pełne miłości, czaru i piękna", "Bracia Grimm. Baśnie znane i nieznane"

Tytuł: 50 historii o księżniczkach. Opowieści pełne miłości, czaru i piękna
Liczba stron: 512
Data wydania: 2013 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Jedność
Źródło: egzemplarz recenzencki


















Tytuł: Bracia Grimm. Baśnie znane i nieznane
Liczba stron: 512
Data wydania: 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Jedność
Źródło: egzemplarz recenzencki














Całkiem przypadkiem trafiłam na prawdziwe perełki wśród książek dla dzieci. W moim przypadku książka o księżniczkach przeznaczona była dla siostrzenicy, zaś baśnie Braci Grimm- dla siostrzeńca. Jednak tak naprawdę każdą z nich mogą czytać przeciwne płcie. Nie ma przeszkód by dziewczynki czytały baśnie, a chłopcy- opowieści o księżniczkach. To w naszych głowach jest zakodowane co wypada dziewczynkom, co chłopcom, podziały na zajęcia męskie i niemęskie. Często takie myślenie może być szkodliwe.
"50 historii o księżniczkach" to pozycja niesamowita. Pięknie ilustrowana, z brokatową okładką. Książka podzielona jest na na 5 rozdziałów: "Najpiękniejsze z pięknych", "Zaczarowane przygody", "Odwaga i rycerskość", "Najbogatsze i najbiedniejsze", "I żyli długo i szczęśliwie". W każdym zz nich znajdziecie baśnie znane wszystkim i te mniej popularne. Zaskoczyło mnie, że dużej części w ogóle ne znałam.
"Bracia Grimm. Baśnie znanie i nieznane" to bardzo dobra pozycja. To zbiór dużej ilości opowieści napisanych przez dwóch braci, Wilhelma i Jacoba Grimm. Pierwotnie były pełne okrucieństwa, niekoniecznie przeznaczone dla dzieci, jednak w miarę upływu lat łagodzono je. To prawda, jest w nich śmierć, ale jest to dostosowane do wieku dziecka i bez drastycznych szczegółów.
Tę książkę również podzielono na rozdziały. Również jest ich pięć: "Czary i zaklęcia", "Chłopcy i dziewczęta", "Podania ludowe", "Nikczemne wiedźmy", "Długo i szczęśliwie".
Jak już wyżej pisałam- te pozycje z bajkami serdecznie polecam.

poniedziałek, 11 lutego 2019

"Magiczne drzewo. Czas robotów"- Andrzej Maleszka

Autor: Andrzej Maleszka
Tytuł: Magiczne drzewo. Czas robotów
Liczba stron: 448
Data wydania: 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Czasem udaje mi się  przeczytać książkę kiedy jeszcze należy do kategorii " nowości "! Przykładem jest "Magiczne Drzewo. Czas robotów".
Na każdych książkowych targach, na których spotkanie autorskie ma Andrzej Maleszka ustawia się nieprawdopodobnie wielka kolejka. Dzieci stoją niekiedy po 3 godziny by móc choćby przez chwilę porozmawiać z twórcą ulubionych książek. Absolutnie się temu nie dziwię (p.s. też udało mi się zdobyć podpis!).
Z serią "Magiczne drzewo" pierwszy kontakt miałam kilka lat temu przy okazji premiery "Świata Ogromnych". Mimo, że nie była to pierwsza powieść w tej serii zapewniono mnie, że mogę poświęcić się lekturze bez znajomości poprzednich. I okazuje się to prawdą, mimo, że są nawiązania do poprzednich wydarzeń to czytelnik bez problemu poradzi sobie- jest króciutkie streszczenie.
Kiedy zaproponowano mi recenzję "Czasu robotów" zgodziłam się z radością. Wiedziałam, że nie będzie to czas zmarnowany- i oczywiście- nie pomyliłam się. Wiecie... nie mogłam oderwać się od książki dopóki jej nie skończyłam. Mimo lat 30 (kto powiedział, że literatura dziecięca jest tylko dla dzieci? :) ) zauroczyłam się w serii napisanej przez Andrzeja Maleszkę.
Tym razem autor przenosi nas do Włoch. To tam Android ma władzę nad Alikiem i Idą, tam próbuje podporządkować sobie cały świat żądając od dzieci posłuszeństwa (udaje mu się to za pomocą czaru) i tworząc stalowe osy zmieniające ludzi w roboty. Czy mu się to uda? Jaką rolę odegra Budyń i Julka- niesamowicie gadatliwa pięcioletnia dziewczynka? Czy dzieci uratują świat?
Książkę polecam wszystkim dzieciom. Akcja jest biegnie szybko, dużo się dzieje. Dziecięce pomysły czasem zaskoczą. Warto wspomnieć o szacie graficznej. Nie jest może wysokich lotów- nie są to ilustracje- rysunki, a kadry jak z filmu. Ich autorem jest sam Andrzej Maleszka.

piątek, 4 maja 2018

"Cudowny chłopak i ja. 3 cudowne historie"- R. J. Palacio

Autor: R. J. Palacio
Tytuł: Cudowny chłopak i ja. 3 cudowne historie
Liczba stron: 400
Data wydania: 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Tytuł książki wydawał mi się znajomy, zdecydowałam więc, że poproszę o możliwość jej zrecenzowania. To był dobry wybór, mimo, że domyśliłam się, że jest to druga część. Trochę przeszkadzała mi owa nieznajomość pierwszego tomu, ale zawsze można to nadrobić, prawda? Dodatkowo- o poprzednich wydaniach wspomina się również i tu.
Na czytelnika czekają trzy historie, każdą opowiada kto inny. Pierwszy jest Julian, później Christopher, a na końcu- Charlotte. Każde z dzieci ma jakiś kontakt z Andym- cudownym chłopakiem. Christopher to jego przyjaciel, Charlotte- zwykła koleżanka, a Julian- prześladowca. Dlaczego ten ostatni chłopiec tak postępuje? Co się wydarzy?
Podoba mi się, że pokazano nam wydarzenia oczami Juliana, powiedziano dlaczego postępował tak, a nie inaczej i co z tego wynikło.
Książka porusza w czytelniku różne emocje, uczy tolerancji. Pokazuje, że osoby niepełnosprawne są wokół nas i wcale nie są inne, nie trzeba się bać kontaktu z nimi.
Ale "Cudowny chłopak..." to nie tylko historia o niepełnosprawności. Jest też opowiadanie o dawnych czasach, o II wojnie światowej. To mocno mnie zaskoczyło, jak i sama treść, bo okładka wskazuje, że czytelnik ma oczekiwać czegoś lekkiego, nieskomplikowanego, zwykłej literatury dziecięco - młodzieżowej. Zapewniam, że jest zupełnie inaczej, a wybór tej akurat nowości stał się doskonałym pomysłem..
Na pewno mogę polecić tę pozycję- myślę, że przeczytać ją muszą nie tylko dzieci, ale również dorośli. Tymczasem ja muszę nadrobić zaległości...

wtorek, 13 czerwca 2017

"Wszystkie dżinsy M."- Teresa Monika Rudzka

Autor: Teresa Monika Rudzka
Tytuł: Wszystkie dżinsy M.
Liczba stron: 95
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Poławiacze Pereł
Źródło: egzemplarz recenzencki


Nie wiem dlaczego, ale sięgając po najnowszą, mającą niedawno premierę powieść Teresy Moniki Rudzkiej spodziewałam się lektury prostej, lekkiej, łatwej i przyjemnej. Skąd takie przeczucie nie wiem. Tak nie było. Nie było ani lekko, ani prosto, ani przyjemnie. W tym momencie muszę Was przeprosić i uprzedzić, że zamierzam zdradzić dość istotny szczegół.
Wracając- nie możemy możemy mówić o powyższych odczuciach gdy tematem powieści jest śmierć. Główna bohaterka, nastoletnia Michalina musi zmagać się z wiedzą o chorobie mamy, później z emocjami po jej śmierci. Mimo, że mama dziewczyny pogodziła się z tym, co ją czeka, prosiła też by rodzina nie przejmowała się tak bardzo jej odejściem, starała się żyć dalej to jej prośby były, przepraszam, naiwne. Nie da się przygotować na śmierć, nie myśleć o niej, nie tęsknić.
Teresa Monika Rudzka napisała książkę niesamowitą. Idealnie oddała emocje targające osobą, która straciła kogoś bliskiego (w innej swojej książce pisze o stracie córki, "Zawsze będę cię kochać" to powieść również działająca na emocje).
To, co przeżyła Michalina jest takie prawdziwe. Myślę, że wielu z nas miało takie myśli jak ta mała dziewczynka. Czy czas leczy rany? Na pewno, choć śmierć kogoś kochanego to koniec świata i trudno się po tym pozbierać.
Podsumowując- mimo, że jest to cieniutka książeczka to jest pełna emocji. Przeznaczona niby dla nastolatków, ja jednak polecam ją wszystkim. Nie zapomnijcie jednak zaopatrzyć się w chusteczki...

poniedziałek, 12 czerwca 2017

"Banda Michałka powraca"- Ewa Karwan- Jastrzębska

Autor: Ewa Karwan- Jastrzębska
Tytuł: Banda Michałka powraca
Liczba stron:  256
Data wydania: 6 czerwca 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


I znów nie czytałam pierwszej części, a mimo to zdecydowałam się sięgnąć po nią. Robiłam to z obawą, że będzie dużo odniesień do poprzedniej książki. Na szczęście moje obawy nie sprawdziły się. Czytało się lekko i przyjemnie. Oczywiście w planach mam nadrobienie braków, jak zawsze zresztą, ale cóż, nie będę oszukiwać, że to dosyć odległe w czasie bo planów czytelniczych mam aż nadto.
Michałek to sympatyczny chłopak, uczeń szkoły podstawowej. Zarówno w szkole jak i po lekcjach spędza czas ze swoimi przyjaciółmi. Jego "paczka" liczy 8 osób- to 7 chłopaków i jedną dziewczyna. Razem uczą się, bawią, ale też robią dobre uczynki. W pamięć szczególnie zapadł mi jeden rozdział, w którym banda Michałka postanowiła zorganizować zbiórkę pieniędzy na operację oczu sąsiadki. Czy im się uda?
To rzecz jasna nie jedyny dobry uczynek, nie jedyny interesujący wątek. Jest też co nieco o miłości.
Czy tę książkę można porównać do znanego i kochanego Mikołajka? Zastanawiałam się trochę nad tym i doszłam do wniosku, że Mikołajek jest tylko jeden, nie do podrobienia. Bardziej przychodzi mi na myśl nasza rodzima seria o Filipku.
Michał i jego koledzy to dzieci, które empatyczne, spostrzegawcze. Najbardziej podobał mi się rozdział dotyczący kradzieży w sklepie kosmetycznym.
Tę książkę czytałam z przyjemnością. Cieszę się, że mogę ją Wam polecić. To dobra propozycja dla dzieciaków wkraczających w wiek nastoletni.

wtorek, 25 kwietnia 2017

"LEGO® DUPLO®. Bawimy się"




Z tą książeczką dla dzieci miałam problem. Była tylko jedna, a chętnych do kolorowania dwoje. Na szczęście obyło się bez większych kłótni, a dzieciaki doszły do porozumienia, kolorowały jedno po drugim. Jednak nie jest to pozycja dla nich. Jedno jest za małe, drugie.. za duże…
Adam z racji wieku (2 lata i 8 miesięcy) dopiero zaczyna swoją przygodę z kolorowaniem. A co za tym idzie- każdą stronę na razie pokrywają maziaje, kolorowe kreski. Kolorowankę z chęcią zachowałabym na później jak już nauczy się tej sztuki, jednak nie ważne gdzie ją schowam- ten mały urwis bez problemu ją znajdzie. Choć wiek zgadza się z tym, który napisany jest na książce to jednak wydaje mi się, że lepiej ją dać starszemu dziecku, które umie już kolorować.
Z kolei Wiktoria, pięciolatka jest na nią trochę za duża. Wydaje mi się, że najbardziej sprawdzi się dla dzieci 3,5- 4 letnich, które już nauczyły się kolorować, idzie im dobrze. Dobra rzecz do treningu umiejętności.
Podobają mi się obrazki. Są po prostu piękne, nasycone kolorami, a co ważne- duże.

"Barbie™. 500 naklejek", "Kraina Lodu"




Te dwie pozycje to idealne propozycje dla małych dziewczynek. Na pewno nie znajdzie się dużo osób nielubiących od popularnej od dawna „Barbie™” czy „Krainy lodu”.
Jeśli mam być szczera (a powinnam…) To mi bardziej do gustu przypadła „Barbie™”. To gruba książeczka. Znajdziemy w niej kolorowanki, ale też dużo innych rzeczy: naklejki, zadania. Jest ładnie wydana, na dobrej jakości papierze. Okładka oraz ilustracje w niej zamieszczone (oraz naklejki) są w ulubionym kolorze małych dziewczynek, różowym. Ja, dorosła nie odczuwam przesytu tą barwą co znaczy, że nie jest jeszcze tak źle :) .
Druga pozycja, którą umieszczę w dzisiejszej recenzji to „Kraina lodu”. Również spotkała się z zachwytem mojej Wiktorii (jest ona wielką fanką tej disneyowskiej bajki). Do książeczki dołączono zmywalny długopis (strony są do niego specjalnie przystosowane, śliskie). Spieszę z zapewnieniami, że to nie jest chwyt marketingowy, a prawda. On naprawdę działa, w co nie chciało mi się wierzyć. Zadania są ciekawe, starsze dziecko poradzi sobie bez problemu, młodsze… również, potrzeba tylko kogoś do czytania poleceń.
Obie pozycje są godne polecenia. Są na tzw. czasie, dotyczą ulubionych dziewczęcych bohaterek bajkowych. Dla rodzica to sposób na spędzenie wspólnego czasu z pociechą lub przeciwnie, czas wolny, który można spożytkować na wypicie kawy, pracę czy odpoczynek.

poniedziałek, 12 września 2016

"Camilla niezbyt szczupła księżniczka"- Carolina Zanotti

Autor: Carolina Zanotti
Tytuł: Camilla niezbyt szczupła księżniczka
Liczba stron: 24
Data wydania: 6 czerwca 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
Źródło: egzemplarz recenzencki

 
Jako, że moi siostrzeńcy uwielbiają spędzać czas na czytaniu książek cały czas poszukuję dla nich nowych, a przede wszystkim ciekawych tytułów.
Prezentowana dziś przeze mnie książka nie jest dla maluchów, a dla trochę starszych dzieci (myślę, że dla 4-5 latka będzie idealna).
Wiele sobie po niej obiecywałam, jednak spotkało mnie rozczarowanie. Nie spodobało mi się porównanie Camilli do kulki tłuszczu nie mieszczącej się w T-shircie. Uważam, że w książce dla dzieci nie powinno dawać się takich pomysłów na docinki. Dzieci w dzisiejszych czasach pozwalają sobie na coraz więcej, nie do końca wiedzą co można, a czego nie. Nie mają też świadomości, że słowa mogą ranić.
Na końcu oczywiście okazuje się, że Camilla była najlepszą kandydatką na żonę dla księcia Kuskusa.
Oczywiście- z książki płyną też pozytywne nauki: że prostota to dobra rzecz, a nadwaga to nic złego.
Podsumowując: bardzo mi przykro, ale nawet całkiem ładne ilustracje nie przekonały mnie do tej pozycji.

"Kopciuszek". "Królewna Śnieżka"- książeczki dźwiękowe

Tytuł: Królewna Śnieżka
Liczba stron: 10
Data wydania: 27 czerwca 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
Źródło: egzemplarz recenzencki

Tytuł: Kopciuszek
Liczba stron: 10
Data wydania: 27 czerwca 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
Źródło: egzemplarz recenzencki













To miała być najgorsza recenzja w historii mojego blogowania. Miałam napisać, że zapowiadane dźwięki są marne i na pewno nie zainteresują dzieci.
Tak było do momentu gdy nie usiadłam do książeczek, a opierałam się jedynie na pierwszym wrażeniu. Mam nauczkę bo moja recenzja jest jak najbardziej pozytywna.
Co ja mówię... Ta pozycja jest zachwycająca! Wiem, jestem po prostu pewna, że spodoba się młodym czytelnikom, którzy po nią sięgną.
Nakładem Wydawnictwa Olesiejuk w serii "Czytaj, dotykaj, słuchaj" ukazały się dwie książeczki: "Kopciuszek" oraz "Królewna Śnieżka". To klasyczne baśnie, które zna każdy. Dlaczego więc warto zakupić te pozycje?
Po pierwsze- są w przystępnej cenie. 30 zł może wydawać się drogo, jednak uwierzcie mi- spotkałam się z jeszcze droższymi książeczkami dźwiękowymi.
Piękna kolorystyka i ciekawa treść na pewno przyciągną uwagę dziecka, a bajkowe dźwięki wypełnią czas. Pociecha na dłuższy czas zajmie się zabawą z "Kopciuszkiem" czy "Królewną Śnieżką", a rodzice znajdą chwilę na kawę i odpoczynek (albo inne przyjemne zajęcie, na które zwykle brakuje czasu).
Kolejnym plusem, dobrym rozwiązaniem jest zainstalowanie włącznika dźwięku. Pozwala to na oszczędność baterii i przy okazji sprawia, że dźwięk nie włączy się w niepożądanym momencie.
Polecam!

wtorek, 6 września 2016

"Cristiano Ronaldo. Cudowny dzieciak"- Luis Miguel Pereira

Autor: Luis Miguel Pereira
Tytuł: Cristiano Ronaldo. Cudowny dzieciak
Liczba stron:  72
Data wydania: 18 maja 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Jak zapewne wiecie- w tym roku miały miejsce Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Było to dla nas wyjątkowe wydarzenie: udział w nich wzięła też polska drużyna. Wiele osób, dla których wspomniana wyżej dyscyplina mogła nie istnieć gromadziła się w gronie rodziny czy znajomych by wspólnie obejrzeć mecz i okazać wiarę w osiągnięcia i wsparcie naszej drużynie narodowej. Dotarliśmy do ćwierćfinałów!
Niespełna dwa tygodnie przed tym wydarzeniem do księgarń trafiła książka Luisa Miguela Pereiry o jednym z "bohaterów" mundialu. Cristiano Ronaldo zna każdy kto choć w niewielkim stopniu interesuje się piłką nożną. Wiele mówi się o jego grze aktorskiej podczas meczy. Zyskał sobie przezwisko "Kryśka".
Mimo, że nie za bardzo interesuję się sportem postanowiłam dać szansę tej książce, dowiedzieć się co nieco o Portugalczyku, którego zna cały świat.
Jest to pozycja przeznaczona głównie dla chłopców w wieku 7-15 lat. Znajdziemy w niej biografię piłkarza, jego przydomki, analizę goli, wywiady.
Jest pięknie wydana, kolory są wyraziste, a ilustracje przyciągają wzrok.
Jedynym mankamentem jest cena, może nie wydaje się zbyt wysoka (19.90 zł). jednak dla mnie jest uboga w strony. Dla chłopców może być idealna- wielu nastolatków nie lubi zbyt grubych pozycji, a radość czytania i chęć na taki sposób spędzania czasu może przyjść z czasem.
Oprócz wspomnianych wyżej wywiadów i ciekawostek młody fan otrzymuje kilkanaście naklejek (coś mi się zdaje, że może to być dla nich największa gratka).

sobota, 6 sierpnia 2016

"Skąd się wzięło pisklę w jajku. Historyjki dla ciekawskich dzieci"- Christian Dreller, Petra Maria Schmitt

Autor: Christian Dreller, Petra Maria Schmitt
Tytuł: Skąd się wzięło pisklę w jajku? Historyjki dla ciekawskich dzieci
Liczba stron: 129
Data wydania: 9 lutego 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Mimo, że dzieckiem już nie jestem od ładnych kilku lat- nie odmówię sobie lektury książki z serii "Historyjki dla ciekawskich dzieci". Cóż poradzić sobie, że je uwielbiam?
Christian Dreller i Petra Maria Schmitt po raz kolejny przygotowali książkę, która pomoże rodzicom w odpowiedzi na dość niecodzienne pytania. Wydaje mi się, że może wspomóc wychowanie dziecka i... zachęcić do sięgnięcia po książki.
W tej ciekawej książeczce dowiemy się wielu interesujących rzeczy. Czy wiecie dlaczego śmiejemy się gdy ktoś nas łaskocze? Dlaczego miejsce po ugryzieniu komara swędzi? Dlaczego zebra ma paski? Jeśli nie- sprawdźcie.
Młody czytelnik w poniższej pozycji znajdzie ciekawe historyjki. Bohaterami są dzieci, które poszukują odpowiedzi na różnego rodzaju problemy. W "Historyjkach dla ciekawskich dzieci" nie ma agresji, za to widzimy wszechobecny szacunek do ludzi: do starszych i do kolegów.
Co mi się w nich jeszcze podoba? Staranność wydania, piękna twarda oprawa, obrazki.
Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę z tej serii.

poniedziałek, 11 lipca 2016

"Najpiękniejsze baśnie"

Tytuł: Najpiękniejsze baśnie
Liczba stron: 232
Data wydania: 29 lutego 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
Źródło: egzemplarz recenzencki


Baśni nigdy dość! To znaczy- ja z przyjemnością czytam różne wersje jednego utworu, lecz rozumiem, że dzieci mogą się znudzić. Dla milusińskich wybieramy wersje, w których nie ma przemocy ani czegoś, co mogłoby przerazić. Myślę, że tę książeczkę z powodzeniem można przekazać dzieciom.
Ale uwaga: nie ukrywa się przed dziećmi emocji i spraw trudnych- na przykład śmierć olbrzyma w bajce "Jaś i pnącze fasoli" czy zjedzenie babci i Czerwonego Kapturka.
Muszę bardzo pochwalić rozwiązanie, , jakie zastosowano w sprawie spisu treści. Umieszczono go na początku, dzięki czemu z łatwością możemy odnaleźć daną bajkę (zamiast kartkować w poszukiwaniu).
To klasyka baśni. A jakie tam znajdziemy?
Na przykład "Nowe szaty cesarza", "Trzy świnki", "Złotowłosa", "Roszpunka", "Żółw i zając" i inne.
Polecam!

niedziela, 10 lipca 2016

"Wiersze polskich poetów"

Tytuł: Wiersze polskich poetów
Liczba stron: 240
Data wydania: 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
Źródło: współpraca recenzencka


Uwielbiam pozycje wydawane przez Wydawnictwo Olesiejuk. Ktoś mógłby się zdziwić, że mi, osobie przed 30-tką nie nudzi się czytanie książek dla dzieci czy nudnych książek kucharskich (bo taki między innymi jest profil wyżej wspomnianego wydawnictwa). O! Albo kolorowanek. Dziś zamierzam opowiedzieć co nieco dlaczego do dziś zdarza mi się sięgać po taką literaturę.
Nie posiadam jeszcze własnych pociech. Mimo to na moim blogu często pojawiają się recenzje pozycji dla dzieci i młodzieży. Powody takiego stanu rzeczy są dwa: większość książeczek, o których piszę trafia do moich ukochanych siostrzeńców.
Drug powód jest równie ważny, o ile nie ważniejszy. Otóż ja sama lubię taką literaturę. Z przyjemnością wracam do czasów dziecinnych (za sprawą opowieści, bajek i wierszy). Poza tym jako bloger, osoba związana z literaturą powinnam wiedzieć "co w trawie piszczy", śledzić nowości wydawnicze różnych gatunków literackich.
Tak właśnie było z "Wierszami poetów polskich:. Zdecydowałam się by zrecenzować akurat tę pozycję ponieważ chciałam przypomnieć sobie czytane mi kiedyś przez rodziców wierszyki. To był udany powrót.
W książce znajdziemy wiersze znanych nam poetów: Aleksandra Fredry, Marii Konopnickiej, Juliana Tuwima, Ludwika Jerzego Kerna, Urszuli Kozłowskiej i Basi Szymanek. Całości, oprócz wspaniałej literatury dopełniają piękne kolorowe ilustracje.
Jestem pewna, że "Wiersze poetów polskich" spodobają się Waszym pociechom.

czwartek, 5 maja 2016

"Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela. 50 opowiastek z ekonomią w tle (plus jedna)"- Grzegorz Kasdepke

Autor: Grzegorz Kasdepke
Tytuł:  Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela. 50 opowiastek z ekonomią w tle (plus jedna)
Liczba stron: 228
Data wydania: 22 lutego 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki

Obok opowieści Grzegorza Kasdepke nie potrafię przejść obojętnie. Stara jestem, nie należę do grupy docelowej, dla której pisze autor, a mimo to przepadam za jego twórczością.
Między innymi dlatego zdecydowałam się sięgnąć po "Zaskórniaki i inne dziwadła z krainy portfela". Temat książki jest daleki od moich zainteresowań, lecz byłam okropnie ciekawa tych opowieści oraz sposobu, w jaki zostanie przekazana wiedza z dziedziny ekonomii.
Nie zawiodłam się. Młody czytelnik otrzymuje wiele interesujących opowieści związanych z zagadnieniami ekonomicznymi. Dowiaduje się między innymi co to jest popyt, podaż, akcje, bezrobocie. To tylko kilka z tematów poruszanych w tej edukacyjnej książeczce.
"Zaskórniaki..." podzielone są na dwie części. Pierwsza z nich to "Ogród dziwnych stworów", druga: "Cyrk". Bohaterami obu są te same osoby: Pan Rysio, Dozorca, Bileter i Praktykantka. To właśnie oni pracują w Ogrodzie Dziwnych Stworów. Ich zadaniem jest opieka nad eksponatami oraz... zwierzętami. Jak sama nazwa mówi- w ogrodzie mieszkają dziwne stwory czyli wspomniane wyżej akcje, popyt, podaż, bezrobocie i tak dalej. Pojęć jest naprawdę mnóstwo, także trzeba przyznać, że dzieci dużo się nauczą.
Ciekawostka: autorem komentarzy jest Ryszard Petru.
W przypadku tej książki zwróciłam uwagę nie tylko na jej wartość merytoryczną, ale również na jej wydanie, grafikę. Jest pięknie wydana: w twardej oprawie, strony to dobry gatunkowo papier, materiałowe zakładki. Są też piękne ilustracje. No cudo po prostu...
Polecam tę książkę. Myślę, że powinna spodobać się zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom. Młodzi czytelnicy docenią ciekawe opowieści, rodzice zaś- jej wartość edukacyjną. Sprawdza się więc powiedzenie: "Dla każdego coś dobrego.".

niedziela, 17 kwietnia 2016

"Pachnące opowieści. Księżniczka Malina"- Raffaella Bertagnolio

Autor: Raffaella Bertagnolio
Tytuł: Pachnące opowieści. Księżniczka Malina
Liczba stron: 28
Data wydania: 28 lutego 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
Źródło: egzemplarz recenzencki


Jakiś czas temu trafiła do mnie bardzo ciekawa książeczka dla dzieci.
Pięknie wydana, kolorowa. Już od samego patrzenia nabiera się chęci na jej przeczytanie. Na okładce wyróżnia się napis "książeczka zapachowa", zaś na tyle i w środku przeczytamy "instrukcję obsługi" czyli "potrzyj i powąchaj. Szczerze mówiąc lekturę wybrałam ze względu na tytuł, wiedząc, że opowieść może spodobać się mojej siostrzenicy. Nie bardzo wierzyłam w okładkowe zapewnienia, że po potarciu głowy księżniczki uaktywni się zapach.
Nastąpiło jednak miłe zaskoczenie. W przypadku "Księżniczki Maliny" wyczujemy piękną woń malin i ... cebuli, trzeba przyznać, intensywną i drażniącą.
W serii "Pachnące opowieści" dostępnych jest jeszcze kilka innych tytułów. Jestem strasznie ciekawa tych książeczek zapachowych. Mam nadzieję, że w niedługim czasie uda nam się skompletować i przeczytać wszystkie (nam, to znaczy mi i Wiktorii).
Oprócz pięknej szaty graficznej książka zawiera również interesującą treść. Nie od dziś wiadomo, że dzieci przepadają za baśniami.
"Księżniczkę Malinę" przedstawia się jako osobę miłą, grzeczną słuchającą rodziców. Pewnego dnia zła wiedźma rzuca na nią klątwę: gdy nadejdzie wiosna zostanie zjedzona przez smoka (lub co gorsza, będzie musiała go poślubić). Jak potoczą się losy lubianej przez wszystkich dziewczynki?
Jest jeszcze coś, co może zachęcić do zakupu książek z serii "Pachnące opowieści". To niska cena. Na stronie Wydawnictwa Olesiejuk można zobaczyć, że kosztuje zaledwie 14.99. To naprawdę atrakcyjna cena.
Serdecznie polecam! Malina stała się ulubienicą Wiki, a książeczka czytana jest raz po raz.

środa, 27 stycznia 2016

"Beki, smarki, pierdy, czyli co się dzieje w moim ciele"- Emma Dodson [recenzja przedpremierowa]

Autor: Emma Dodson
Tytuł: Beki, smarki, pierdy, czyli co się dzieje w moim ciele
Liczba stron: 16
Data wydania: 17 lutego 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza SA
Źródło: Egzemplarz recenzencki

Odbiór tej książki tak naprawdę zależy od naszego poczucia humoru czy estetyki oraz od tego czy potrafimy bez ogródek mówić o wszystkim. Nie raz i nie dwa spotkałam się z ludźmi, którzy sprawy związane z ciałem uważają za temat tabu, taki, którego w ogóle nie można poruszać. Nie podoba mi się takie podejście, uważam, że z dzieckiem warto rozmawiać o wszystkim oraz cierpliwie i w miarę możliwości odpowiadać na wszystkie pytania. To procentuje późniejszym zaufaniem oraz pewnością, że można na nas liczyć.
"Beki, smarki..." to pięknie wydana książka. W środku młody czytelnik znajdzie modele 3D, elementy, które można wysunąć lub otworzyć, czy przekręcić oraz wiele informacji na tematy, które bardzo interesują małego człowieka. W jednej z recenzji zdążyłam już wspomnieć, że ulubionym tematem wielu dzieciaków tematy związane z czynnościami fizjologicznymi, a często używane słowa to "kupa, g...o, dupa i ich wszelkie pochodne". Na szczęście taka "fascynacja" trwa krótko.
Emma Dodson swoją książkę podzieliła na rozdziały. Jest ich siedem: gile, smarki, gluty; bo zwymiotuję!, bąki, pruki, pierdy; wydzielina: pot i ślina; ekstrementy czyli kupa; krwawa jatka, moz, siuku, siuśki.
Jak widać: autorka nie pominęła niczego. Oto przykładowe zagadnienia z recenzowanej przeze mnie pozycji: kto dłubie w nosie, ile trwał najdłuższy atak kichania; co mówią naukowcy na temat puszczania bąków, po co człowiekowi ślina? - oraz wiele innych.
Myślę, że mogę polecić tę pozycję.
Wcześniej nie wspomniałam o tym, ale książka jest droga- cena okładkowa to 49,99, w księgarniach internetowych można zakupić ją za niższą cenę (np. na stronie muza.com.pl cena to 32,44 zł). To tak naprawdę jedyny minus.