Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polski kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polski kryminał. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

"Kwestia winy" - Małgorzata Rogala [t. 8 ]

Autor: Małgorzata Rogala
Tytuł: Kwestia winy [t. 8]
Liczba stron: 336
Data wydania: 2021 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Niestety muszę się Wam do czegoś przyznać - powoli życie zawodowe zaczyna mnie przytłaczać - dlatego na moim blogu tak rzadko pojawiają się recenzje. Z jednej strony - chcę pisać, na pewno nie porzucę bloga, bo to cudowny kawał mojego życia; z drugiej zaś - spędzam ogromną ilość czasu przy komputerze (pracuję całkowicie zdalnie). Liczę, że w miarę czasu wszystko będę lepiej ogarniać, przecież mam do opisania tyyyyyyle przeczytanych książek, oczywiście też bestsellery (kajecik mówi, że jest ich ponad sto!!!).

Po powieść "Kwestia winy", którą otrzymałam w ramach współpracy z księgarnią Tania Książka.pl sięgnęłam z wielką przyjemnością. Już od dawna zaczytuję się w książkach Małgorzaty Rogali, a serię z Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem po prostu uwielbiam! Autorka doskonale prowadzi akcję, daje czytelnikowi poszlaki, wskazuje winę danej osoby, a później jakby nigdy nic - rzuca podejrzenia na kogoś innego. Nie wiem jak Wy, ale ja cenię sobie taki zabieg. Dodatkowo - na czytelników czekają przynajmniej dwie niespodzianki związane z wydarzeniami w życiu naszych bohaterów. Przyznam, że swędzą mnie palce by napisać o co chodzi, ale niestety nie mogę - nie będę Wam psuć radości z lektury.

W dziś opisywanej przeze mnie książce przeczytamy w jak bardzo wielkim stopniu jedno wydarzenie może wpłynąć na życie różnych osób. Będzie też co nieco o zaskakujących zbiegach okoliczności. Czy dowiemy się kto jest zabójcą osób, które były świadkami lub uczestniczyły w pewnym wypadku?

Na pewno sięgnę po następne tomy tego cyklu (mam nadzieję, że powstaną, ba! nie wyobrażam sobie, że miałoby nastąpić pożegnanie z naszymi bohaterami). A Wy ile przeczytaliście książek z tej serii?


poniedziałek, 22 marca 2021

"Miasteczko morderców" - Alek Rogoziński [t. 5? ]

Autor: Alek Rogoziński
Tytuł: Miasteczko morderców [ t. 5]
Liczba stron: 306
Data wydania: 2021 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Znów czuję się oszukana, niestety pretensje mogę mieć tylko do siebie. Uczulam również Was: uważnie czytajcie czy dana książka nie jest częścią jakiegoś cyklu. Coraz częściej, przyznaję się, z braku czasu, podczas wyboru lektury zdarza mi się wybrać ją ze względu na autora (przecież czytałam, znam, lubię itd). Wybierając - warto jednak przeczytać notkę wydawniczą, pozwoli to nie wpaść jak śliwka w kompot i nie sięgnąć po ostatni (do tej pory) wydany tom serii o pisarce Róży Krull. Brawo ja!
Cóż było robić - przeczytałam. Powieść, okazała się dość wciągająca, jednak chyba do mnie bardziej trafia inna seria (o teściowych). "Miasteczko morderców" , nowość wydana przez wydawnictwo Skarpa Warszawska, okazało się dla mnie zbyt ospałe, akcja biegła dosyć powoli, a wydarzeń mających wpływ na bieg wydarzeń było niezbyt wiele. Co ciekawe - w tej książce bohaterami dalszoplanowymi, o których tylko się wspomina są znani z innych książek Alka Rogozińskiego. Autor również w swojej powieści jako bohaterów obsadził osoby, które zna (osoby obserwujące autora wiedzą kim jest Pepe Kwiatek). Czy muszę mówić, że doskonale komentuje rzeczywistość i świat mediów, na przykład tych plotkarskich?
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości księgarni Tania Książka.pl, muszę pamiętać jednak by dokładnie sprawdzić, to, o czym pisałam wcześniej - czy dana powieść nie jest częścią cyklu. Mimo, że "Miasteczko morderców" jakoś da się przeczytać bez znajomości poprzednich, warto jednak nie zaczynać od tomu piątego, tylko od pierwszego.


poniedziałek, 25 stycznia 2021

"Teściowe w tarapatach"- Alek Rogoziński [t. 2]

Autor: Alek Rogoziński
Tytuł: Teściowe w tarapatach
Liczba stron: 336
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: W.A.B
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)



Dziś mam przyjemność napisać kilka słów na temat najnowszej książki Alka Rogozińskiego, którą, nawiasem mówiąc, otrzymałam z księgarni  To drugi tom opowieści o teściowych (o tematyce zresztą tytuł odrobinę wskazuje). Czy jest tak samo dobra jak poprzednia?
Przyznaję się, niewiele przeczytałam książek tego autora- raptem trzy (z dziś opisywaną). Dlatego nie do końca podoba mi się pomysł wprowadzenia jako bohaterów dalszoplanowych na przykład Róży Krull. Dla wielu osób seria z teściowymi może być tą pierwszą.
Niestety uważam, że "Teściowe w tarapatach" są mniej wciągające niż tom pierwszy. Zagadka kryminalna nie okazała się zbyt ciekawa.
Jednak jest coś, co uwielbiam w tej serii Alka Rogozińskiego. To bezbłędne kreacje głównych bohaterek. Autor jest doskonałym obserwatorem, toteż jego bohaterki są różne jak ogień i woda. Maja- uczestniczka marszy równości, bywalczyni spa, lubiąca aktywność fizyczną, Kazimiera- katoliczka z krwi i kości, przeciwniczka wszelkich marszy, słuchająca radia katolickiego i niechętna zmianom osoba. Tu na pewno będzie iskrzyć! To właśnie one dwie sprawiają, że książka jest tak wciągająca, ciekawa. Tym razem nasze dwie teściowe przeżyją niezapomniany wakacyjny wyjazd. Nie zabraknie morderstw!
Myślę, że mimo wszystko mogę polecić tę książkę. Z pewnością przeczytam kolejny tom, który mam nadzieję, powstanie.Nie jest to bestseller, ale po prostu książka, która dobrze się czyta i na dodaek jest ciekawa.  Poczucie humoru autora naprawdę mnie ujęło, a jego obserwacje niestety są prawdziwe, w tym momencie kraj jest podzielony na dwie części...

środa, 13 stycznia 2021

"Śreżoga"- Katarzyna Puzyńska [ t. 12 ]

Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Śreżoga [t. 12]
Liczba stron: 864
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


 

"Śreżoga" to kolejna powieść z cyklu Policjanci z Lipowa. To już dwunasty tom. Serię darzę ogromnym sentymentem- to już 6 lat od premiery pierwszego tomu!
Podczas lektury zerknęłam, a robię to rzadko, na opinie w internecie. Zrobiłam to by przekonać się czy inni mają podobne przemyślenia do moich. Nie czytałam tzw spojlerów, nie odbierałam sobie radości z lektury, ale dowiedziałam się przynajmniej jednego: nie jestem osamotniona w przemyśleniach.
W dwunastym tomie nie jest mniej ciekawie, jednak- przez długi czas niewiele się dzieje. Dopiero po około trzystu stronach zaczyna się więcej i szybciej dziać...
Książkę podzielono na dwie płaszczyzny- pokazano śledztwo (oraz jej przemyślenia zawodowe i prywatne) Emilii Strzałkowskiej z 2018 r. oraz aktualne prowadzone czynności policyjne w spraw śmierci kolejnych trzech osób. Czy one się łączą? Co ustalą policjanci?
Jak już wyżej wspomniałam- początkowo książka może odrobinę znużyć, lecz potem jest tylko lepiej. Zaciekawiły mnie prowadzone śledztwo, byłam ciekawa czy i tym razem uda ustalić się winnego tych zbrodni. Autorka nie zawiodła mnie i tym razem: podejrzenia rzucane były na coraz to inne osoby: mimo, że wiedziałam, że w tym gronie, o którym się wspomina jest i zabójca.
W "Śreżodze" zostanie również rozwiązana sprawa z poprzedniego tomu, po której, co trzeba przyznać wbiło mnie w fotel. Zastanawiałam się jak zostanie dalej poprowadzona akcja bez pewnego bohatera. Przyznam, że na razie nie mogłam jeszcze tego zobaczyć w pełnej odsłonie ponieważ ta osoba się w opisywanym dziś tomie.
Podsumowując: czas spędzony z książką nie był stracony.. Z przyjemnością sięgnę po kontynuację cyklu, która, mam nadzieję się pojawi.

poniedziałek, 11 stycznia 2021

"W cieniu prawa"- Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: W cieniu prawa
Liczba stron: 536
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na moim blogu często pojawiają się recenzje książek Remigiusza Mroza. Najczęściej chyba te, które dotyczą serii "Chyłka & Zordon". W ramach nadrabiania zaległości (mam nadzieję, że ni nudzę Was zbytnio tym tematem) postanowiłam przeczytać wszystko co mam na półkach. I tak dziś zapraszam do przeczytania kilku słów na temat powieści "W cieniu prawa".
Przyznaję się- miałam do niej dwa podejścia. Nie dlatego, że była nudna- za pierwszym razem sięgnęłam po nią u siostry gdy "niespodziewanie" skończyłam inną. Po powrocie wzięłam zapomniałam o tym i tak ta pozycja musiała dość długo poczekać aż do niej wrócę.
"W cieniu prawa" to opowieść sięgająca początków XX wieku. Młody czyścibut Erik Landon zaczyna pracę na austriackim dworku. Nie cieszy się dobrą opinią, toteż gdy w miejscu gdzie zamieszkał wydarza się tragedia jest on pierwszym podejrzanym. To na Erika spadają podejrzenia, że jest on winny śmierci  dziedzica. Czy uda mu się uniknąć skazania i śmierci? Czego nowego dowie się o sobie i swojej rodzinie?
Im częściej sięgam po książki Remigiusza Mroza tym bardziej mam wrażenie, że są pisane na jedno kopyto i w dodatku prowadzi akcję tak, jak mi nie do końca odpowiada. Lubię tajemnice, których wyjaśnienie następuje dopiero na końcu. Dodatkowo- wielu innych autorów dąży do tego by pokazać, że ich bohaterowie nie są winni zarzucanych im czynów, a jak to jest u wyżej wspomnianego autora, o którego książce dziś opowiadam.
Powieść "W cieniu prawa" doczekała się wznowienia. Cieszę się jednak, że miałam okazję przeczytać i mieć na półce stare wydanie. Jego okładka jest dla mnie bardziej przystępna, pasująca.
Nie przeczytałam jeszcze wszystkich książek Remigiusza Mroza, ale czuję, że swoje serce oddałam seriiz Chyłką i Zordonem. Po raz kolejny jest tak, że w jego książkach coś mi przeszkadzam, coś dziwi.

wtorek, 15 września 2020

"To nie jest mój mąż"- Olga Rudnicka

Autor: Olga Rudnicka
Tytuł: To nie jest mój mąż
Liczba stron: 408
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Ależ się Olga Rudnicka rozpisała! Dziś z przyjemnością napiszę słów kilka drugiej w tym roku książce tej autorki.
Wcześniej bohaterką kilku pozycji tej autorki była Emilia Przecinek. Od poprzedniej książki mamy nową bohaterkę, która przyciąga kłopoty- Matyldę Dominiczak. Jej przeżycia są ciekawe.
Jak wiemy- Matylda marzyła o byciu detektywem. Dziś już wiem, że spełniła swoje marzenie, jesteśmy świadkami jej pierwszego śledztwa. Czy uda się jej rozwikłać zagadkę zniknięcia pewnego mężczyzny?
Powieść jak zwykle jest czarną komedią- Matyldę spotykają różne dziwne sytuacje, o ona sama ma talent do popełniania gaf. Jak się zakończy prowadzona sprawa? Z czym się wiąże?
Nasza bohaterka stara się bardzo wykazać, pokazać, że nie zawiedzie zaufania, którym ją obdarzono. Początkowo wszystko wydaje się proste, łatwe do rozwiązanie. Znalezienie dowodów na zdradę mężczyzny Matylda i jej szefowa traktują priorytetowo. Czy jednak w sprawie jest drugie dno?
Uwielbiam książki pisane przez Olgę Rudnicką. Towarzyszą mi już od wielu lat, niemal od momentu w którym założyłam bloga. Czarne komedie czasem rozśmieszają- bohaterowie kreowani przez autorkę to zawsze ciekawe, nietuzinkowe osobowości.
Olga Rudnicka, z tego co pamiętam dość rzadko wyraźnie dawała znać, że pojawi się kontynuacja losów danych bohaterów. Po rozwiązaniu niektórych kryminalnych zagadek dowiadujemy się, że niebawem pojawi się kolejna książka dotycząca konkretnej sprawy. Z pewnością po nią sięgnę.
Tymczasem cóż... wielbicielom czarnych komedii polecam powieść "To nie jest mój mąż"/

Książkę można zakupić na stronie: https://inverso.pl/kryminal-9/p-to-nie-jest-moj-maz


środa, 22 lipca 2020

"Oddaj albo giń"- Olga Rudnicka

Autor: Olga Rudnicka
Tytuł: Oddaj albo giń
Liczba stron: 416
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Zawsze z przyjemnością sięgam po powieści Olgi Rudnickiej. Myślę, że pisałam Wam o tym już niejednokrotnie przy innych książkach, ale powtórzę po raz kolejny: powieści Olgi Rudnickiej to gwarancja mile spędzonego czasu, a dodatkowo- świetne remedium na smutki. Autorka specjalizuje się w czarnych komediach i trzeba przyznać, że świetnie jej to wychodzi- o czym świadczy jej niesłabnąca popularność oraz premiery kolejnych książek.
Tematyka "Oddaj albo giń", jest, jeśli można to tak powiedzieć, szczególnie bliska. Akcja bowiem dzieje się  między innymi w bibliotece, a to, jak już pewnie kiedyś Wam wspominałam- mój mały raj na ziemi- prywatny i zawodowy.
Główną bohaterką jest Matylda Dominiczak, kobieta pracująca jako bibliotekarka. Znając życie biblioteczne choć trochę można zdawać sobie sprawę, że miejsca te borykają się z osobami, które nie zdają książek w terminie uniemożliwiając innemu czytelnikowi ich wypożyczenie. By ich zdyscyplinować Matylda stworzyła naprawdę ciekawe zakładki do książek z hasłem "Oddaj albo giń". Można to uważać za świetny pomysł, mogę powiedzieć tak ja czy Ty czytelniku, jednak dyrektor biblioteki miał zupełnie inne zdanie. Na szczęście nasza bohaterka zdążyła włożyć zakładki dopiero jednej nagminnie przetrzymującej książki osobie.
Można by się spodziewać, że wszystko będzie dobrze, że być może Matyldzie się upiecze, jednak wtedy pojawia się trup. Tak, dobrze czytacie- trup w bibliotece, a dokładniej rzecz ujmując- w archiwum. Czy policji uda się dojść skąd on się tam wziął? Czy sprawa zostanie pomyślnie rozwiązana? Jaki udział będzie w niej mieć Matylda? Pytań jest wiele, a odpowiedzi na nie znajdziecie w książce.
Zachęcam by sięgnąć po "Oddaj albo giń". Oprócz tego, że jak już wyżej wspominałam to idealna pozycja na poprawienie humoru- przy niej grożą niekontrolowane wybuchy śmiechu to ma jeszcze jedną ważną funkcję. Wielu osobom wydaje się, że biblioteka to nudne miejsce gdzie się nic nie dzieje- Olga Rudnicka udowodniła, że jednak może zdarzyć się tam coś zupełnie nieoczekiwanego.

niedziela, 26 stycznia 2020

"Klątwa"- Max Czornyj

Autor: Max Czornyj
Tytuł: Klątwa
Liczba stron: 368
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia (Mroczna Strona)
Źródło: egzemplarz recenzencki


Byłam przerażona. Nie książką lecz moim pierwszym spotkaniem z Maxem Czornyjem. Jakiś czas temu sięgnęłam po nowo wydany zbiór opowiadań kryminalnych pt "Balladyna". I choć w ogólnym rozrachunku pozycja trafiła w mój gust czytelniczy to były też opowiadania, które odłożyłabym bez czytania. Jednym z nich było to napisane właśnie przez Maxa Czornyja. Wspaniały początek, prawda? Dlatego bardzo obawiałam się mojego kolejnego spotkania z tym autorem to postanowiłam zaryzykować. Czy ryzyko się opłaciło?
"Klątwa" to nie pierwsza książka Maxa Czornyja. Z tego co kojarzę- czwarta albo piąta. Przed decyzją i przesłaniem egzemplarza recenzenckiego postanowiłam zapytać czy można tę powieść przeczytać bez znajomości poprzednich. Otrzymałam odpowiedź twierdzącą dlatego dziś możecie usłyszeć ode mnie kilka słów na jej temat. Przede wszystkim- tak, da się ją czytać bez poznania innych książek, jednak ciągle w głowie kołatała mi myśl- co działo się wcześniej? Myślę też (bo przecież pewna na razie być nie mogę), że są nawiązania do poprzednich wydarzeń. To o czym teraz wspominam to jednak mały minusik, naprawdę maleńki.
Książkę bardzo polecam. Jest niesamowicie wciągająca i zagadkowa. Autor droczy się z czytelnikami, podrzuca co rusz nowe tropy, rzuca podejrzenia na różne osoby. Przez długi czas nie jest możliwe odgadnięcie kto dopuścił się morderstw. Tłem jest górska miejscowość oraz hotel.
Bohaterowie to kilkoro ludzi, którzy otrzymali zaproszenie na krótki wyjazd. Jak zareagują gdy dowiedzą się, że biorą udział w makabrycznym spektaklu, a ich życie może się w kazdej chwili skończyć?
Z pewnością sięgnę po poprzednie tomy by nadrobić zaległości. Powieść okazała się swietnym krymnałem, a ja cieszę się, że nie poprzestałam na jednym krótkim opowiadaniu i daŁam autorowi drugą szansę.

piątek, 13 grudnia 2019

"Balladyna"

Tytuł: Balladyna
Liczba stron: 434
Data wydania: 2019
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Patrząc na tytuł można spodziewać się, że dziś zaprezentuję Wam jeden z najpopularniejszych polskich dramatów, lekturę szkolną. Wielu czytelników może być zdziwiona, że nie będzie tu mowy o "Balladynie" Juliusza Słowackiego. W książce znajdziemy kilka opowiadań kryminalnych popularnych polskich autorów.
Tematyką jest zło i śmierć. Autorzy w ciekawy sposób zaprezentują swoje swoje wersje opowieści o Balladynie i Alinie.
Muszę przyznać się, że zastanawiałam się w jaki sposób zostanie to zrobione, jak nastąpi adaptacja. Z niektórymi twórcami spotkałam się już wcześniej, z innymi dopiero pierwszy raz. W tym zestawieniu lepiej wypadają ci mi znani. Ze wszystkich opowiadań najbardziej przypadło mi do gustu napisane przez Małgosię Rogalę. Ogromnie interesujące, wciągające- dokładnie w jej stylu czyli takie jak lubię. Jak do tej pory- przeczytałam tylko jedną książkę Alka Rogozińskiego, jednak po opowiadaniu zamieszczonym w Balladynie i opisującym życie pewnej rodziny- wiem, że nie ostatnią.
Z kolei- nie miałam jeszcze styczności między innymi z Robertem Małeckim (choć książki posiadam, oczywiście do tej pory nieprzeczytane...)- i tu również spędziłam czas z przyjemnością. Z Maxem Czornyjem również, jednak gdybym była osobą, która po jednym i to dość krótkim utworze zraża się do całej twórczości autora to z pewnością nie sięgnęłabym po inne jego powieści. Nie do końca do gustu przypadło mi też opowiadanie Gai Grzegorzewskiej, której twórczość zdążyłam już poznać wcześniej.
Podsumowując- są ciekawsze i te mniej opowiadania. Zachęcam do samodzielnego wyrobienia sobie zdania na ich temat. Dla miłośników kryminałów "Balladyna" to ciekawa propozycja.

czwartek, 28 listopada 2019

"Las zły"- Grek

Autor: Grek
Tytuł: Las zły
Liczba stron: 241
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na początku muszę uprzedzić, że opisywana dziś przeze mnie powieść nie jest dla wszystkich. Na pewno nie spodoba się osobom strachliwym, bojaźliwym oraz bojącym się obrzydliwości. Niestety, bo książka jest po prostu fantastyczna. Dawno nie zdarzyło się by jakikolwiek kryminał zainteresował mnie aż w takim stopniu jak ten. Prawie 250 stron przeczytałam w trzy godziny. A jeśli w taki czas- to coś naprawdę musiało mnie wciągnąć.
Obawiałam się tej powieści, lecz powodów dla czego nie wyjawię bowiem... po prostu ich nie znam. Na pewno okładka  nie zachęcała mnie do lektury, a i krótki opis na jej tylnej stronie wskazywał, że książka może nie być za bardzo w moim guście.
Tymczasem pozycja okazała się świetna- ciekawa i bardzo, ale to bardzo wciągająca. Zastosowano pewien ciekawy zabieg, który mógł odstraszyć mnie od lektury: od razu wiedzieliśmy, kto jest winny haniebnych czynów. Książka była dla mnie niespodzianką od wydawnictwa, toteż nie musiałam po nią sięgać od razu i skupić się na tych pilniejszych. Co ciekawe- wielokrotnie miałam ją w rękach, jednak czytając opis nie decydowałam się na jej przeczytanie. Dziś z jednej strony żałuję- wiecie, to była naprawdę interesująca pozycja, która, co ciekawe, powstała na faktach, niektóre sytuacje w niej opisane naprawdę się wydarzyły. Autor pisze pod pseudonimem, a materiał do książki to historie zasłyszane podczas kilkuletniego pobytu w więzieniu.
Tematem są zaginięcia młodych kobiet. Policja podejrzewa, że wyjechały za granicę ponieważ ich ślad urywa się blisko granicy polsko- niemieckiej. Jaka jest prawda? Zajrzyjcie do książki!
Morderstwa to nie jedyny poruszany w powieści trudny temat. Można dowiedzieć się co nieco o dzieciństwie Zbyszka- policjanta i jego przyjaciela.
Czy zdecydujecie się przeczytać tę trudną, ale fascynującą książkę?

niedziela, 17 listopada 2019

"Powtórka", "Mgnienie", "Otchłań"- Marcel Woźniak

Autor: Marcel Woźniak
Tytuł: Powtórka [t. 1]
Liczba stron: 164
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki

Autor: Marcel Woźniak
Tytuł: Mgnienie [t.2]
Liczba stron:
Data wydania: 2017
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki










Autor: Marcel Woźniak
Tytuł: Otchłań [t.3]
Liczba stron:
Data wydania: 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona





Jak to ostatnio u mnie często bywa- cykl książek o Leonie Brodzkim przeleżał u mnie trochę czasu zanim zdecydowałam się na lekturę. Dlaczego? Tradycyjnie- trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie, jednak zapewniam, że powieści warte są przeczytania.
Głównym bohaterem jest Leon Brodzki, policjant który właśnie przechodzi na emeryturę. Jak można się spodziewać- niedługo będzie się nią cieszył bowiem będzie musiał się zająć sprawą morderstwa młodej dziewczyny... Nie będzie to jednak prosta sprawa- zabójca będzie starał się udowodnić, że to Brodzki jest wszystkiemu winny!
Seria napisana przez Marcela Woźniaka odrobinę różni się od innych związanych z policjantami. U pana Woźniaka jest trochę inaczej, kolejne tomy to nie nowe śledztwa tylko kontynuacja: przez trzy tomy nasz główny bohater będzie próbował udowodnić swoją niewinność. Trochę to potrwa, prawda? Czy mu się uda?
W powieściach, o których dziś mówię nic nie jest jasne. Rzuca się podejrzenie z jednej osoby na drugą, nie do końca też wiadomo czy naprawdę Leon Brodzki jest niewinny. W książce pojawia się wiele śmierci.

Tłem jest Toruń i jego ulice. Dzięki powieści można mieć wrażenie, że jest się w tym mieście.
Bardzo podobały mi się okładki. Proste, nieprzekombinowane, w  jednym stylu i od razu widać, ż dane pozycje należą do serii.

wtorek, 5 listopada 2019

"Pokrzyk"- Katarzyna Puzyńska [t.11]

Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Pokrzyk [t. 11]
Liczba stron: 608
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: książka z biblioteki/ egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Niedawno wspominałam, że na blogu pojawi się recenzja  11-tego tomu serii Katarzyny Puzyńskiej. Dziś słowo ciałem się stało i zapraszam Was do przeczytania kilku słów o "Pokrzyku".
Jestem rozdarta psychicznie. Z jednej strony nie chcę by seria o lipowskich policjantach zakończyła się, cóż, autorka trafiła w mój czytelniczy gusty, a ja z bohaterami zdążyłam się zżyć, z drugiej zaś... czuję się odrobinę zmęczona, a momentami i zniesmaczona. Zmęczona bo bo to już 11 tom, a zniesmaczona... Cóż, nie za bardzo podoba mi się, że w miarę upływu czasu główni bohaterowie stają się zupełnie inni niż byli na początku. Nie chodzi o zwykłe zmiany, lecz o to, że ich charaktery się zmieniają. Dodatkowo zastanawiają mnie też rzeczy związane z pracą w policji. Jako, że nie jest to mój zawód, nie wiem czy autorka nie rozmija się z prawdą. Weźmy choćby moment przesłuchania rodziny Orłowskich-  mimo, że nie ma do tego prawa to Daniel Podgórski przepytuje rodzinę.
Kolejna rzecz- książki mają swoją funkcję. Poruszają ważne społeczne tematy. Czy w taakim razie dobrym jest, że pokazuje się jak wiele ukrywają policjanci?
Uwielbiam lipowską serię mimo wszystko. Czym tym razem będą zajmować się policjanci z lipowskiego posterunku? Zabójstwem między innymi, choć na początku nic na to nie wskazuje. Sprawa dotyczy rodziny Orłowskich. Najpierw umiera mąż Leokadii i ojciec dorosłych dzieci, potem sama Leokadia. Kto dopuścił się tego czynu?
Oczywiście to nie jest ostatnia śmierć w powieści. Wzorem poprzednich tomów- następuje plątanina wydarzeń, w których rolę odgrywa na przykład Klementyna Kopp czy wspomniana w poprzednim tomie dziennikarka.
A na koniec... Na koniec Katarzyna Puzyńska przyszykowała dla czytelników prawdziwą petardę. Sama nie wierzę w to, co czytam... Bardzo jestem ciekawa jak potoczy się dalej akcja i z wielką niecierpliwością czekam na kolejny, dwunasty już tom.
Polecam-jeśli chodzi o bestsellery- to naprawdę warto przeczytać!

środa, 30 października 2019

"Rodzanice"- Katarzyna Puzyńska [t. 10]

Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Rodzanice [t. 10]
Liczba stron:  560
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: wypożyczona z biblioteki





Na moment przed wydaniem kolejnej części trafiły do mnie "Rodzanice". W końcu zaległości, tym bardziej miłe trzeba nadrobić, prawda? No właśnie.

"Rodzanice" trzymają poziom. Być może mogą wydawać się przekombinowane, a nie oszukujmy się- wiele pomysłów na kreacje bohaterów autorka wykorzystała w poprzednich tomach. Często zdarza się, że przy każdym kolejnym poziom spada, tymczasem u Katarzyny Puzyńskiej tego nie zauważyłam. jest tak dobrze jak wcześniej.
Dobrze jest gdy pozycja wywołuje emocje, jednak czy niechęć do głównych bohaterów jest dobra? Trochę żałuję, że poszło akurat w tę stronę, że z Daniela zrobiono policjanta, który sam nie wie czego chce, rani ludzi.
Życie osobiste lipowskich policjantów biegnie obok prowadzonych śledztw, nie raz i nie dwa pojawiają się ciężkie wybory. Dodatkowo- żona Podgórskiego całkiem przypadkiem jest powiązana z zagadkami kryminalnymi.
Rodzanice to miejsce niedaleko Lipowa, gdzie mieszka niewiele osób. Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły (bo wtedy nie ma przyjemności z czytania), ale w niej wydarzyło się wiele złego- zarówno w przeszłości, jak i w czasie rzeczywistym dla książki. Pojawiają się różne tematy: molestowanie seksualne, pedofilia czy związane z wilkami.
W "Rodzanicach", jak w żadnej innej książce do tej pory występuje nagromadzenie tajemnic. Nagle wszyscy ukrywają coś przed sobą, mają przed sobą tajemnice. Dodatkowo- mieszkańcy Lipowa są przestraszeni ponieważ w ich miejscowości ma się wydarzyć coś złego...
Czy wszystko się wyjaśni? Czy zabójca zostanie złapany? Zapraszam do lektury książki, a już niedługo na blogu będzie można przeczytać co nieco o 11 części o lipowskich policjantach czyli o "Pokrzyku".

wtorek, 24 września 2019

"Nieodnaleziona", "Nieodgadniona"- Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Nieodnaleziona [t.1]
Liczba stron: 400
Data wydania: 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki












Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Nieodgadniona [t.2]
Liczba stron: 400
Data wydania: 2019
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki



Coraz częściej zastanawiam się, czy nie pozostać przy jednej serii Remigiusza Mroza czyli przy przygodach Zordona i Chyłki. Opisywana dziś przeze mnie książka nie jest zła, przeciwnie, wciąga, ale zakończenie mnie rozczarowuje ponieważ jestem z typu czytelników, którzy chcą happy jasnych sytuacji i nieskomplikowanych śledztw.
Damian Werner to mężczyzna, który musiał zmierzyć się z traumatycznym wydarzeniem- zaginięciem swojej dziewczyny. Wydaje się, że po latach pogodził się z tym, że jej więcej nie zobaczy, jednak pewnego dnia na facebook'owym fanpage'u widzi zdjęcie kobiety łudząco podobnej do swojej ukochanej. Czy to ona? Czy zostanie odnaleziona? A może przeciwnie- ktoś zrobił sobie ponury żart z bohatera?
Bohaterką "Nieodgadnionej" jest Kasandra, ofiara męża tyrana, kobieta, która jak prawie każda matka, dla swojego dziecka zrobi wszystko. Co będzie ją łączyć z Damianem Wernerem? Jaki będzie mieć wpływ na sprawę zaginięcia Ewy?
Książki są warte przeczytania: autor prowadzi nas przez szczegółowe śledztwo, by zapamiętać kto, co, gdzie i z kim trzeba poświęcić naprawdę dużo uwagi. To nie pozycja z gatunku: przeczytam i zapomnę, tu, by się orientować w akcji trzeba uważać.
Podoba mi się, że Remigiusz Mróz w swoich książkach nie stroni od nowoczesnych technologii łącząc je z tym co było wcześniej. Bohater korzysta więc z Facebooka, odwiedza profile spotted, ale też wie co nieco o kasetach VHS.
Bardzo cenię sobie powieści Remigiusza Mroza, "Nieodnalezioną"  "Nieodgagnioną" przeczytałam z przyjemnością, jednak wiem, że nie będą to moje ulubione powieści tego autora.

środa, 14 sierpnia 2019

"Nagranie"- Małgorzata Falkowska

Autor: Małgorzata Falkowska
Tytuł: Nagranie
Liczba stron: 304
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Tę autorkę "na oku" miałam już od dłuższego czasu. Jednak nie sądziłam, że na pierwszy rzut pójdzie powieść kryminalna- bo jednak na początku przyglądałam się książkom z gatunku obyczajowych. Wierzę, że uda mi się je kiedyś przeczytać bo tytuł  "To nie jest twoje dziecko" przyciąga, "Paleta marzeń" również. Niedawno ukazała się też powieść "Zaskocz mnie" pisana w duecie przez Małgorzatę Falkowską i Darię Skibę.
"Nagranie" było dobrym wyborem jak na "mój pierwszy raz" z panią Falkowską. Kto wie, może gdybym trafiła na obyczaj to nie byłoby tak dobrze, a pierwsze spotkanie okazałoby się też ostatnim?
Kryminał, który dziś recenzuję jest naprawdę warty przeczytania. Akcja dzieje się przed wigilią, a tematem są porwania młodych mężczyzn. O osobie, która dopuściła się wyżej wspomnianych porwań policja nic nie wie, jedynym śladem są nagrania, które przychodzą do rodzin zaginionych i które wskazują, że stało się najgorsze, a dalsze śledztwo w niektórych przypadkach dotyczyć będzie już morderstw.
Ale nie tylko te jest tematem powieści. Dużo miejsca poświęcono też życiu prywatnemu życiu Macieja Gorczyńskiego, toruńskiego policjanta oraz dziennikarki, doradcy uczuciowego w kobiecym czasopiśmie i policyjnego jasnowidza- Sylwii Trojanowskiej. Co łączy tych dwoje? Co się wydarzy? Zapraszam do lektury.
Tłem powieści jest między innymi Toruń i Bydgoszcz. Autorka wspomina o niesnaskach między mieszkańcami obu miast.
W książce pokazano, że w życiu podejmujemy bardzo trudne decyzje oraz to, że można spojrzeć na nią z różnych punktów widzenia. Czasem dla osób postronnych coś wydaje się nie do pomyślenia, naganne moralnie, a tak naprawdę można o kimś niewiele wiedzieć.
Bardzo polecam tę powieść- to gwarancja mile spędzonego czasu oraz zaskakujących zwrotów akcji.

wtorek, 26 lutego 2019

"Nora"- Katarzyna Puzyńska [t.9]

Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: "Nora" [t.9]
Liczba stron: 816
Data wydania: 17 kwietnia 2018 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Miała być recenzja przedpremierowa... Widać, jak się wyrobiłam, prawda. Serce mnie boli, że tyle musieliście czekać na recenzję kolejnego tomu opowieści o Lipowie. Książkę przeczytałam już dawno, jeszcze przed jej premierą... Teraz zabieram się za jeszcze cieplutką nowość spod pióra Katarzyny Puzyńskiej- "Rodzanice".
Zaskakujące jest, że coraz częściej natykam się na negatywne opinie dotyczące twórczości Katarzyny Puzyńskiej. Dziwi mnie to- jej powieści są naprawdę dobre, a sprzedaż (i powstawanie kolejnych tomów) mówi chyba za siebie? Książki, które pisze są wciągające, realne, nie ma w nich niedociągnięć. Autorka dużo czasu poświęca na tzw research.
Tom numer dziewięć rozpoczyna się zaginięciem pewnej zbuntowanej nastolatki, której ciało zostaje znalezione jakiś czas potem. /To rzecz jasna wzorem poprzednich powieści, nie ostatnie morderstwo-  policjanci zajmują się również śmiercią pacjentki szpitala psychiatrycznego. Czy uda im się rozwikłać obie zagadki?
Kolejna książka i paradoksalnie- jeszcze lepsza od poprzednich. Złożoność zagadki kryminalnej, obecność w śledztwie ojca pewnego policjanta wzmaga ciekawość. Mogłoby se wydawać, że im dłużej coś trwa, tym gorszy warsztat, większe znudzenie. Nic z tego! Od momentu przeczytania ostatniego słowa "Nory" czekam na kolejny tom, spodziewajcie się więc niedługo (mam nadzieję!). recenzji "Rodzanic".
Polecam! Książka wciąga bez reszty, a autorka bawi się czytelnikiem (i z czytelnikiem) rzucając podejrzenia na kolejne osoby. Mimo, że chciałam być "super" i sama rozwikłać zagadkę- nie udało  mi się to...

czwartek, 22 listopada 2018

"Śnierć kolekcjonera"- Agnieszka Pietrzyk

Autor: Agnieszka Pietrzyk
Tytuł: Śmierć kolekcjonera
Liczba stron: 319
Data wydania: 13 kwietnia 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na "Śmierć kolekcjonera" trafiłam przypadkiem, mimo, że to egzemplarz recenzencki. Na pewno planowałam ją przeczytać, jednak w innym, późniejszym terminie.  Los chciał inaczej, i co tu dużo mówić, dziękuję mu za to.
Dzięki temu trafiłam na ciekawą powieść i autorkę, której książki postaram się przeczytać jeszcze nie raz.
"Śmierć kolekcjonera" to dla mnie pasmo zaskoczeń: tematyka nie do końca "moja" (kryminał sobie cenię, ale te związane z kolekcjonerstwem- nie do końca).
Tematem powieści, jak podaje tytuł, jest śmierć osoby związanej z kolekcjonerstwem, która dzień przed morderstwem wygrała licytację. Nie jest to jedyna śmierć w powieści- umiera też para staruszków i młoda dziewczyna.
W nim cenię sobie to, że nic nie jest oczywiste, a podejrzenia rzuca się na coraz to inne osoby.
Czy te wszystkie wydarzenia są ze sobą powiązane? Jakie jest rozwiązanie zagadek?
Cieszę się, że w kolejce czeka kolejna powieść Agnieszki Pietrzyk. Jednocześnie zastanawiam się- czy mnie zainteresuje?

poniedziałek, 18 września 2017

"Nie myśl, że znikną"- Marcin Grygier

Autor: Marcin Grygier
Tytuł: Nie myśl, że znikną
Liczba stron: 448
Data wydania: 20 lipca 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Marcin Grygier zadebiutował jakiś czas temu powieścią "Nie patrz w tamtą stronę". Dziś przychodzę do Was z recenzją kolejnej, która ukazała się dwa miesiące temu.
"Nie myśl, że znikną" to kolejny kryminał z serii o komisarzu Walterze.
Wszystko zaczyna się w momencie gdy wspomniany wyżej komisarz przenosi się z Warszawy na Śląsk. Pierwsza sprawa, którą musi wyjaśnić dotyczy zabójstwa bogatego biznesmena.
Jest ona trudna. Mimo, że pojawiają się tropy, pojawiają się też osoby, które za wszelką cenę chcą przeszkodzić w odkryciu kto stoi za morderstwami. Zdążyłam się już nauczyć, że w takich książkach musi być "ten zły" policjant, często też pojawia się korupcja i mataczenie na wyższych szczeblach władzy.
Tu poruszane są różne tematy: związków między ludźmi, miłości, biznesu.
Akcja toczy się szybko, nie można się nudzić.
Wydaje mi się, że "kropka nad i" nie została jeszcze postawiona i doczekamy się kontynuacji, kolejnego kryminału z Romanem Walterem w roli głównej.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

"Deniwelacja"- Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Deniwelacja
Liczba stron: 496
Data wydania: 10 maja 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki


Miał być koniec, sprawa Forsta miała zostać zakończona. Z zaskoczeniem przyjęłam fakt, że powstaje czwarty tom... Z jednej strony to dobrze, że pojawiło się coś nowego, z drugiej zaś jak koniec to koniec. Remigiusz Mróz nie przestaje zadziwiać.
Czy Bestia z Giewontu wróciła? Wszystko wydaje się na to wskazywać gdy policjanci pod topniejącym śniegiem znajdują ciała kilku kobiet. Rozpoczyna się żmudne śledztwo, w którym udział biorą między innymi Dominika Wadryś- Hansen i Edmund Osica, nasi "starzy" znajomi. Os początku jest trudn0- niewiele śladów, a jeśli się już już jakieś pojawią to mocno gmatwają sprawę.
Akcja dzieje się na dwóch płaszczyznach. W Polsce policja próbuje odkryć winnych morderstw, zaś w słonecznej Hiszpanii Forst... A, nie zdradzę Wan więcej, nie powiem czym zajmuje się Forst. Za to zachęcę do przeczytania książki. Dzieje się tak dużo, że dopiero po dłuższym czasie zorientowałam się, że wydarzenia z wyżej wspomnianych miejsc dzieli czas, dokładnie pół roku.
Podsumowując- Mróz potrafi zainteresować czytelnika. Na moim blogu znajdziecie niejedną jego powieść. Zawsze odbieram je pozytywnie.
Z książek tego autora widać, że wiele czasu spędził w górach, orientuje się dość dobrze w tym temacie.
Czekacie na kolejny tom z serii o komisarzu Forście? Ja tak, bardzo!

piątek, 2 czerwca 2017

"Czarne narcyzy"- Katarzyna Puzyńska [recenzja przedpremierowa]

Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Czarne narcyzy
Liczba stron: 640
Data wydania: 14 czerwca 2017 r. [recenzja przedpremierowa]
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Nie mogłam wytrzymać. Mimo, że rozpoczętych mam kilka książek (których jakoś skończyć nie mogę...) rzuciłam wszystko by móc zapoznać się z najnowszą powieścią Kasi Puzyńskiej. Nie będę ukrywać, że to dla mnie ogromne wyróżnienie móc przeczytać ją niemal dwa tygodnie przed oficjalną premierą. I tylko jeden minus- dłużej będę musiała czekać na 9 tom.
Jak już wspomniałam- nie liczyło się nic. Musiałam czytać, czytać! Poważnie obawiałam się, że "zarwę" noc i tak też się trochę stało. Nie było siły, która by mnie od niej oderwała. Ponad 600 stron przeczytałam w niecałą dobę.
Wprawdzie powieści Katarzyny Puzyńskiej na rynku wydawniczym pojawiają się dość często (dla spragnionego wrażeń czytelnika to wcale nie jest tak szybko) to jednak na każdą jedną warto czekać. Tak jak i za każdym poprzednim razem tak i teraz jestem ogromnie zachwycona tym, o czym czytam. Akcja poprowadzona jest świetnie, czyta się z zapartym tchem. Nie można się nudzić. Autorka doskonale przygotowuje się do tego, o czym pisze- przeprowadza rzetelny research, którego czasem u innych pisarzy brakuje. Przy jej poprzednich książkach pisałam już, ale po raz kolejny powtórzę: to, jak przerzuca winę z jednej osoby na drugą, to, co dzieje się po drodze- po prostu uwielbiam.
W szóstym i siódmym tomie sporo zadziało się w życiu głównego bohatera- Daniela Podgórskiego. Dodać trzeba, że ten sympatyczny policjant wiele stracił w oczach czytelników właśnie poprzez wspomniane wyżej życiowe zawirowania. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że przez nie sta się irytującą postacią...
Uwaga! Będę chwalić! "Czarne narcyzy" to książka niesamowita. Mnóstwo się dzieje. Trup (przepraszam za wydarzenie) ściele się gęsto. Kto jest winny zabójstw? Jedna czy więcej osób? Zdradzić mogę, że prawie do końca jesteśmy trzymani w niepewności. Uwielbiam ten stan, ten dreszczyk emocji.
Z przyjemnością po raz kolejny powrócę do Lipowa, do naszych, już można tak powiedzieć, starych znajomych: Weroniki, Emilii, Daniela i Marka. I do wielu innych.
Jeżeli nie czytaliście jeszcze serii o policjantach z Lipowa warto to nadrobić. Serdecznie polecam i obiecuję, że nie będziecie się nudzić.