Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Olszanowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Olszanowska. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 września 2018

"Miłość na dziesiątej wsi"- Agnieszka Olszanowska

Autor: Agnieszka Olszanowska
Tytuł: Miłość na dziesiątej wsi (t. 3)
Liczba stron: 360
Data wydania: 2 sierpnia 2018 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Ze zdumieniem zanotowałam fakt, że na rynku wydawniczym pojawiają się kolejne tomy książek Agnieszki Olszanowskiej. Za każdym razem miałam wrażenie, że to już koniec. Skąd mi się to brało- nie wiem, zwłaszcza, że powieści autorki naprawdę mnie zaciekawiły i bardzo cieszyłam się z każdego spotkania z bohaterami i ich rodziną.
Tym razem przenieśliśmy się w przeszłość. To ona zajęła większość miejsca w książce. Większość, ale nie całe bo jest również co nieco o Beacie i Kubie oraz Pawle, który zawładnął sercem Beaty.
W opisie książki jest napisane "Wiele lat później w Zwierzyńcu pojawia się Róża, australijska prawnuczka Sary. Dziewczyna za wszelką cenę chce zbliżyć się do rodziny Cichych. Jej przybycie na zawsze odmieni życie potomków Jana, którzy choć kochają mocno i prawdziwie, to jednak nie potrafią być szczęśliwi.". Mam wrażenie, że tu przypisuje się Róży większe zasługi i wpływ na rodzinę niżli naprawdę miała. To prawda, to jej prababkę kochał Jan Cichy, ale wydaje się mi, że i bez jej przybycia rozwiązano by pewien problem rodzinny. O samej Róży jest niewiele, a na pewno nie jest główną bohaterką.
Tym razem to chyba naprawdę koniec... Wiele rzeczy zostało wyjaśnionych, lecz czy Beata znajdzie wreszcie szczęście?
Cieszę się, że poznałam historię rodziny Cichych, że miałam okazję towarzyszyć w smutkach i radościach. Dodatkowo- powieść jest tak realna, z opowieści naszych starszych krewnych wiemy jak to dawniej bywało, że aranżowano małżeństwa. Z książki widać jakim szacunkiem darzono rodziców, nie sprzeciwiano się im w żadnych sprawach choćby miały one przynosić smutek i choćby się nie zgadzali z ich wyborem. Czy dziś tak jest? Nie. Młodzi biorą w swoje ręce biorą życie, decydują sami o sobie. Z jednej strony to dobrze, z drugiej zaś- zwiększa się liczba rozwodów (które dawniej były nie do pomyślenia), spłycają się relacje, nie próbuje się rozwiązywać problemów tylko rozstaje się (oczywiście w wielu przypadkach, nie we wszystkich).
Polecam, warto mieć na uwadze tę serię.

wtorek, 10 października 2017

"Tajemnica dziesiątej wsi"- Agnieszka Olszanowska

Autor: Agnieszka Olszanowska
Tytuł: Tajemnica dziesiątej wsi
Liczba stron: 304
Data wydania: 16 marca 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Mnogość cudownych premier sprawia, że mimo szczerych chęci nie daję rady przeczytać książki w okolicy premiery. Boleję nad tym bardzo.
Po drugą książkę Agnieszki Olszanowskiej sięgnęłam z wielkim zainteresowaniem. Wiedziałam, że będzie to miły czas. W końcu "Listy dziesiątej wsi" bardzo mi się spodobały. Tym razem byłam pewna, że nie będę żałować czasu poświęconego na "Tajemnice".
Jeśli liczycie na podobne wrażenia co przy "Listach dziesiątej wsi" oraz na kontynuacje wątków w niej poruszanych to możecie możecie się odrobinę zawieść.
Recenzowana dziś przeze mnie książka dotyczy wątku jak nietrudno się domyśleć- tajemnic wioski, do której trafiła Beata. O niej samej, o jej przeżyciach jest niewiele, co mnie zaskoczyło. Poprzednia część dotyczyła głównie jej problemów, więc sądziłam, że i tym razem tak będzie.
O nie! Tym razem skupiono się na postaci Pawła Zarządcy i jego rodziny. Dowiadujemy się co nieco o trudnym życiu mężczyzny oraz jego przyjaźni z Kubą, bratem Beaty.
Bardzo podoba mi się ta książka- opisuje sytuacje, dzięki którym robi się ciepło na sercu. Mowa tu pomocy bez oczekiwania rekompensaty za nią. Miło się czyta, że istnieją ludzie, którzy pomagają stanąć na nogi. Kto wie, co jak potoczyły by się losy Pawła gdyby nie rodzina Cichych czyli Tadeusz, jego żona i Kuba. Dali mu moc wsparcia.
Gdybym miała powiedzieć, która część mi się bardziej podobała to chyba nie potrafiłabym wybrać. W pierwszej części zainteresowała mnie historia Beaty, w kontynuacji zaś- Pawła. Wychodzi więc na to, że w obu- wygrała współczesność, zaś przeszłość zeszła na dalszy plan.
Polecam!

poniedziałek, 13 lutego 2017

"Listy z dziesiątej wsi"- Agnieszka Olszanowska

Autor: Agnieszka Olszanowska
Tytuł: Listy z dziesiątej wsi
Liczba stron: 296
Data wydania: 7 lipca 2016 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Bywa, że nie zwróci się uwagi na coś dopóki ktoś inny nas nie nakieruje. W natłoku obowiązków recenzenckich na "Listy z dziesiątej wsi: rzuciłam pobieżnie okiem  obiecując sobie, że zaraz ją przeczytam. To "zaraz" "odrobinę" się przeciągnęło, a ja przypomniałam sobie o niej za sprawą koleżanki, zapalonej książkoholiczki, takiej jak ja. Teraz pluję sobie w brodę, że zrobiłam to tak późno.
Książka niesamowicie mnie wciągnęła. Beata, główna bohaterka wraca wraz z dziećmi do rodzinnego domu. Życie jej nie oszczędzało- na wieś przyjeżdża po zdradzie męża. Obszedł się z nią strasznie, a co gorsza- uznał, że to "dobra okazja" by i z dziećmi się nie kontaktować (i nie płacić alimentów).
Początkowe dni są trudne- Beata zmaga się z załamaniem po odejściu  męża. Jak wiemy- kobiety są silne, a więc w miarę upływu czasu rany się zabliźniają (choć nie znikają całkiem), życie zaczyna biec normalnym torem. Główna bohaterka znajduje nawet pracę. Z szefem, który jest w jej wieku zaczynają łączyć ją przyjacielskie stosunki. Czy wydarzy się między nimi coś więcej?
Od samego początku zastanawiałam się skąd tytuł. Przez długi czas nie było to wyjaśnione. Później zaś zostaliśmy świadkami gdy Brata i Paweł czytali listy, które babcia bohaterki wymieniała z pewnym księdzem. To był bardzo ciekawy wątek, a ja czułam się trochę jak intruz podczas lektury wyżej wspomnianych listów.
Ale w moim przypadku recenzja by nie była recenzją gdyby nie pojawił się chociaż jeden minus. Na koniec spotkało mnie ogromne rozczarowanie. Przerwano w takim momencie, że byłabym bardzo zła gdyby nie było kontynuacji. Bardzo zła... Na szczęście premierę kolejnej książki Agnieszki Olszanowskiej, "Tajemnica dziesiątej wsi" na półkach księgarń pojawi się już za miesiąc, 16 marca.
Zawsze musi być jakieś "ale", prawda? Tym razem, mimo, że książka wciągająca to postać i postępowanie brata Beaty trochę mnie denerwowało. Wiem jednak, że wiele rzeczy robił z miłości do siostry..
Polecam.