Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 sierpnia 2023

"Martwiec", "Żadanica", "Zgłoba" - Katarzyna Puzyńska [t.13], [t.14], [t.15]

Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: "Martwiec", "Żadanica", "Zgłoba" [t.13], [t.14], [t.15]
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki 

Zawsze z wielką przyjemnością sięgam po twórczość Katarzyny Puzyńskiej, choć, nie ukrywam, zdarza i się czytać także niepochlebne opinie na temat jej książek. Ja z powieściami tej autorki mam miłe wspomnienia, sięgające pierwszego tomu, dlatego bez wahania sięgam po kolejne tomy!

Czytelnik towarzyszy bohaterom w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. W powieściach o Lipowie nie ma nudy - zawsze coś się dzieje. Nigdy też nie wiadomo, kto dokładnie zabił - mimo przypuszczeń, że już wie się o kim mowa - za chwilę pojawiają się kolejne tropy wskazujące na zupełnie inną osobę. To trochę jak zabawa w kotka i myszkę, lecz nie przeczę, z mojej perspektywy dość przyjemna.

Interesujące jest także życie prywatne osób, które występują w książkach, a które często w jakiś sposób wiąże się z prowadzonym śledztwem. Ma także na nie duży wpływ. Dużą ciekawostką jest, że w miarę upływu czasu liczba osób, które zostają dopuszczone do działań mających na celu złapanie przestępcy, lub działających prywatnie - zwiększa się z każdym tomem.

Uprzedzam - na początku tomu piętnastego pojawia się wydarzenie, które z pewnością wbije każdego w fotel. To, jak akcję poprowadziła autorka niektórych z pewnością zdenerwuje, innym się nie spodoba: mimo to trzeba przyznać, dzięki temu nie było czasu na nudę.

Spojler! Na ostatnich kartach książki pojawia się informacja, że to koniec serii w obecnym kształcie. Co to oznacza dla czytelników? Jeszcze nie wiadomo, z pewnością przekonamy się niebawem. Podejrzewam, że pojawi się coś zupełnie nowego! Z mojej strony w tym miejscu pojawia się zapewnienie, sięgnę po kolejną książkę autorki, o ile nie będzie to coś z gatunku wierzeń słowiańskich lub fantastyki. Marzy mi się kolejna interesująca seria...

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

"Kwestia winy" - Małgorzata Rogala [t. 8 ]

Autor: Małgorzata Rogala
Tytuł: Kwestia winy [t. 8]
Liczba stron: 336
Data wydania: 2021 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Niestety muszę się Wam do czegoś przyznać - powoli życie zawodowe zaczyna mnie przytłaczać - dlatego na moim blogu tak rzadko pojawiają się recenzje. Z jednej strony - chcę pisać, na pewno nie porzucę bloga, bo to cudowny kawał mojego życia; z drugiej zaś - spędzam ogromną ilość czasu przy komputerze (pracuję całkowicie zdalnie). Liczę, że w miarę czasu wszystko będę lepiej ogarniać, przecież mam do opisania tyyyyyyle przeczytanych książek, oczywiście też bestsellery (kajecik mówi, że jest ich ponad sto!!!).

Po powieść "Kwestia winy", którą otrzymałam w ramach współpracy z księgarnią Tania Książka.pl sięgnęłam z wielką przyjemnością. Już od dawna zaczytuję się w książkach Małgorzaty Rogali, a serię z Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem po prostu uwielbiam! Autorka doskonale prowadzi akcję, daje czytelnikowi poszlaki, wskazuje winę danej osoby, a później jakby nigdy nic - rzuca podejrzenia na kogoś innego. Nie wiem jak Wy, ale ja cenię sobie taki zabieg. Dodatkowo - na czytelników czekają przynajmniej dwie niespodzianki związane z wydarzeniami w życiu naszych bohaterów. Przyznam, że swędzą mnie palce by napisać o co chodzi, ale niestety nie mogę - nie będę Wam psuć radości z lektury.

W dziś opisywanej przeze mnie książce przeczytamy w jak bardzo wielkim stopniu jedno wydarzenie może wpłynąć na życie różnych osób. Będzie też co nieco o zaskakujących zbiegach okoliczności. Czy dowiemy się kto jest zabójcą osób, które były świadkami lub uczestniczyły w pewnym wypadku?

Na pewno sięgnę po następne tomy tego cyklu (mam nadzieję, że powstaną, ba! nie wyobrażam sobie, że miałoby nastąpić pożegnanie z naszymi bohaterami). A Wy ile przeczytaliście książek z tej serii?


poniedziałek, 22 marca 2021

"Miasteczko morderców" - Alek Rogoziński [t. 5? ]

Autor: Alek Rogoziński
Tytuł: Miasteczko morderców [ t. 5]
Liczba stron: 306
Data wydania: 2021 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Znów czuję się oszukana, niestety pretensje mogę mieć tylko do siebie. Uczulam również Was: uważnie czytajcie czy dana książka nie jest częścią jakiegoś cyklu. Coraz częściej, przyznaję się, z braku czasu, podczas wyboru lektury zdarza mi się wybrać ją ze względu na autora (przecież czytałam, znam, lubię itd). Wybierając - warto jednak przeczytać notkę wydawniczą, pozwoli to nie wpaść jak śliwka w kompot i nie sięgnąć po ostatni (do tej pory) wydany tom serii o pisarce Róży Krull. Brawo ja!
Cóż było robić - przeczytałam. Powieść, okazała się dość wciągająca, jednak chyba do mnie bardziej trafia inna seria (o teściowych). "Miasteczko morderców" , nowość wydana przez wydawnictwo Skarpa Warszawska, okazało się dla mnie zbyt ospałe, akcja biegła dosyć powoli, a wydarzeń mających wpływ na bieg wydarzeń było niezbyt wiele. Co ciekawe - w tej książce bohaterami dalszoplanowymi, o których tylko się wspomina są znani z innych książek Alka Rogozińskiego. Autor również w swojej powieści jako bohaterów obsadził osoby, które zna (osoby obserwujące autora wiedzą kim jest Pepe Kwiatek). Czy muszę mówić, że doskonale komentuje rzeczywistość i świat mediów, na przykład tych plotkarskich?
Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości księgarni Tania Książka.pl, muszę pamiętać jednak by dokładnie sprawdzić, to, o czym pisałam wcześniej - czy dana powieść nie jest częścią cyklu. Mimo, że "Miasteczko morderców" jakoś da się przeczytać bez znajomości poprzednich, warto jednak nie zaczynać od tomu piątego, tylko od pierwszego.


poniedziałek, 25 stycznia 2021

"Teściowe w tarapatach"- Alek Rogoziński [t. 2]

Autor: Alek Rogoziński
Tytuł: Teściowe w tarapatach
Liczba stron: 336
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: W.A.B
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)



Dziś mam przyjemność napisać kilka słów na temat najnowszej książki Alka Rogozińskiego, którą, nawiasem mówiąc, otrzymałam z księgarni  To drugi tom opowieści o teściowych (o tematyce zresztą tytuł odrobinę wskazuje). Czy jest tak samo dobra jak poprzednia?
Przyznaję się, niewiele przeczytałam książek tego autora- raptem trzy (z dziś opisywaną). Dlatego nie do końca podoba mi się pomysł wprowadzenia jako bohaterów dalszoplanowych na przykład Róży Krull. Dla wielu osób seria z teściowymi może być tą pierwszą.
Niestety uważam, że "Teściowe w tarapatach" są mniej wciągające niż tom pierwszy. Zagadka kryminalna nie okazała się zbyt ciekawa.
Jednak jest coś, co uwielbiam w tej serii Alka Rogozińskiego. To bezbłędne kreacje głównych bohaterek. Autor jest doskonałym obserwatorem, toteż jego bohaterki są różne jak ogień i woda. Maja- uczestniczka marszy równości, bywalczyni spa, lubiąca aktywność fizyczną, Kazimiera- katoliczka z krwi i kości, przeciwniczka wszelkich marszy, słuchająca radia katolickiego i niechętna zmianom osoba. Tu na pewno będzie iskrzyć! To właśnie one dwie sprawiają, że książka jest tak wciągająca, ciekawa. Tym razem nasze dwie teściowe przeżyją niezapomniany wakacyjny wyjazd. Nie zabraknie morderstw!
Myślę, że mimo wszystko mogę polecić tę książkę. Z pewnością przeczytam kolejny tom, który mam nadzieję, powstanie.Nie jest to bestseller, ale po prostu książka, która dobrze się czyta i na dodaek jest ciekawa.  Poczucie humoru autora naprawdę mnie ujęło, a jego obserwacje niestety są prawdziwe, w tym momencie kraj jest podzielony na dwie części...

środa, 13 stycznia 2021

"Śreżoga"- Katarzyna Puzyńska [ t. 12 ]

Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Śreżoga [t. 12]
Liczba stron: 864
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


 

"Śreżoga" to kolejna powieść z cyklu Policjanci z Lipowa. To już dwunasty tom. Serię darzę ogromnym sentymentem- to już 6 lat od premiery pierwszego tomu!
Podczas lektury zerknęłam, a robię to rzadko, na opinie w internecie. Zrobiłam to by przekonać się czy inni mają podobne przemyślenia do moich. Nie czytałam tzw spojlerów, nie odbierałam sobie radości z lektury, ale dowiedziałam się przynajmniej jednego: nie jestem osamotniona w przemyśleniach.
W dwunastym tomie nie jest mniej ciekawie, jednak- przez długi czas niewiele się dzieje. Dopiero po około trzystu stronach zaczyna się więcej i szybciej dziać...
Książkę podzielono na dwie płaszczyzny- pokazano śledztwo (oraz jej przemyślenia zawodowe i prywatne) Emilii Strzałkowskiej z 2018 r. oraz aktualne prowadzone czynności policyjne w spraw śmierci kolejnych trzech osób. Czy one się łączą? Co ustalą policjanci?
Jak już wyżej wspomniałam- początkowo książka może odrobinę znużyć, lecz potem jest tylko lepiej. Zaciekawiły mnie prowadzone śledztwo, byłam ciekawa czy i tym razem uda ustalić się winnego tych zbrodni. Autorka nie zawiodła mnie i tym razem: podejrzenia rzucane były na coraz to inne osoby: mimo, że wiedziałam, że w tym gronie, o którym się wspomina jest i zabójca.
W "Śreżodze" zostanie również rozwiązana sprawa z poprzedniego tomu, po której, co trzeba przyznać wbiło mnie w fotel. Zastanawiałam się jak zostanie dalej poprowadzona akcja bez pewnego bohatera. Przyznam, że na razie nie mogłam jeszcze tego zobaczyć w pełnej odsłonie ponieważ ta osoba się w opisywanym dziś tomie.
Podsumowując: czas spędzony z książką nie był stracony.. Z przyjemnością sięgnę po kontynuację cyklu, która, mam nadzieję się pojawi.

poniedziałek, 11 stycznia 2021

"W cieniu prawa"- Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: W cieniu prawa
Liczba stron: 536
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na moim blogu często pojawiają się recenzje książek Remigiusza Mroza. Najczęściej chyba te, które dotyczą serii "Chyłka & Zordon". W ramach nadrabiania zaległości (mam nadzieję, że ni nudzę Was zbytnio tym tematem) postanowiłam przeczytać wszystko co mam na półkach. I tak dziś zapraszam do przeczytania kilku słów na temat powieści "W cieniu prawa".
Przyznaję się- miałam do niej dwa podejścia. Nie dlatego, że była nudna- za pierwszym razem sięgnęłam po nią u siostry gdy "niespodziewanie" skończyłam inną. Po powrocie wzięłam zapomniałam o tym i tak ta pozycja musiała dość długo poczekać aż do niej wrócę.
"W cieniu prawa" to opowieść sięgająca początków XX wieku. Młody czyścibut Erik Landon zaczyna pracę na austriackim dworku. Nie cieszy się dobrą opinią, toteż gdy w miejscu gdzie zamieszkał wydarza się tragedia jest on pierwszym podejrzanym. To na Erika spadają podejrzenia, że jest on winny śmierci  dziedzica. Czy uda mu się uniknąć skazania i śmierci? Czego nowego dowie się o sobie i swojej rodzinie?
Im częściej sięgam po książki Remigiusza Mroza tym bardziej mam wrażenie, że są pisane na jedno kopyto i w dodatku prowadzi akcję tak, jak mi nie do końca odpowiada. Lubię tajemnice, których wyjaśnienie następuje dopiero na końcu. Dodatkowo- wielu innych autorów dąży do tego by pokazać, że ich bohaterowie nie są winni zarzucanych im czynów, a jak to jest u wyżej wspomnianego autora, o którego książce dziś opowiadam.
Powieść "W cieniu prawa" doczekała się wznowienia. Cieszę się jednak, że miałam okazję przeczytać i mieć na półce stare wydanie. Jego okładka jest dla mnie bardziej przystępna, pasująca.
Nie przeczytałam jeszcze wszystkich książek Remigiusza Mroza, ale czuję, że swoje serce oddałam seriiz Chyłką i Zordonem. Po raz kolejny jest tak, że w jego książkach coś mi przeszkadzam, coś dziwi.

piątek, 11 grudnia 2020

"Teraz zaśniesz"- C.L. Taylor

Autor: Cally Taylor/ C.L. Taylor
Tytuł: Teraz zaśniesz
Liczba stron: 400
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Źródło: ?



Bardzo często jestem pod wrażeniem plastyczności opisów znajdujących się z tyłu na okładce. Książkę, o której dziś mowa przedstawia się jako ogromnie przerażającą, powodującą problemy ze snem. Owszem, jest to pozycja nie dla wszystkich, nie dla osób, które nie lubią się bać, jednak nie jest wybitnie straszna. Jest za to ogromnie wciągająca!
Jak to się często u mnie zdarza- powieść musiała poczekać w kolejce na przeczytanie, wielokrotnie przesuwana na półce. Dziś myślę, że było to zrządzenie losu- czas na nią okazał się idealny (sierpień..), a mi nie pozostaje innego jak napisać tych kilka pozytywnych słów.
Główna bohaterka, Ann przeżyła ogromną traumę- miała wypadek samochodowy, była kierowcą samochodu. Był on na tyle poważny, że dwóch pasażerów zginęło, trzeci został sparaliżowany. Ann nie może poradzić sobie z przytłaczającym poczuciem winy, ze swoją obecnością w mediach- to oraz trauma sprawia, że postanawia zmienić miejsce zamieszkania. Jej wybór pada na szkocką wyspę Rum.
Akcja, jak już wcześniej wspominałam, jest wciągająca oraz nieskomplikowana. Narratorów jest kilku, między innymi Ann, jej chłopak Alex czy sparaliżowany mężczyzna.
Ciekawe jest to, że nasza bohaterka zdecydowała się wyjechać i podjąć pracę w dosyć trudnym miejscu- wyspie, na której nie mieszka wiele osób, a podczas deszczowej aury może być odcięta od świata. Pracując jako recepcjonistka jest w centrum wydarzeń, poznaje tajemnice mieszkańców hotelu. Siedmioro ludzi, tyle samo tajemnic. Okaże się też, że i Ann dogoni przeszłość? Co się wydarzy?
Przy "Teraz zaśniesz" towarzyszyły mi różne emocje. Przede wszystkim jednak pragnęłam dowiedzieć się co ukrywają mieszkańcy hotelu oraz kto stoi za pewnymi wydarzeniami...
Zachęcam do przeczytania książki! Z pewnością, w miarę możliwości sięgnę po inne powieści tej autorki.

sobota, 28 listopada 2020

"Maraton do szczęścia", "Sprintem do marzeń". "Biegiem po miłość"- Marta Radomska




Autor: Marta Radomska
Tytuł: Maraton do szczęścia [t. 1]
Liczba stron: 456
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki



Autor: Marta Radomska
Tytuł: Sprintem do marzeń [t. 2]
Liczba stron: 400
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki

 


















Autor: Marta Radomska
Tytuł: Biegiem po miłość [t.3]
Liczba stron: 362
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki





Uczciwie się przyznaję: książki na swoją kolej czekały długo. Bardzo długo. Coś mnie od nich odpychało. Okazało się, że dobrze, że nie uległam pierwszemu wrażeniu, wtedy nie poznałabym bohaterów oraz ciekawej fabuły.
O książce "Maraton do szczęścia" było dosyć głośno za sprawą okładki. Zdjęcie na niej pokazane pobrano z bazy obrazów (to jeszcze złe nie jest). Uważni czytelnicy, ceniący sobie polskie powieści szybko dopatrzyli się, że jest ona bardzo podobna do okładki książki "Koniec świata" Izabelli Frączyk (pierwszego wydania). W internecie, na facebookowych grupach wydawniczych pojawiły się dyskusje na ten temat, wtedy, te kilka lat temu jeszcze niezbyt znany czytelnikom. Osobom, które rozmawiały na ten temat nie podobało się zmiany wprowadzone w okładce: zmieniono kilka niewielkich szczegółów i tło. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Jak powinny postępować wydawnictwa? Czy powinno prowadzać daleko idące zmiany?
Dziś opisywane powieści to książki wielotematyczne:  jest romans, wątek kryminalny i związany z tajemnicami z przeszłości. Nie ukrywam- troszkę mi to przeszkadzało, bo w powieści oczekuję realizmu, a tam, w pewnym wątku, było go mało. Już tłumaczę o co chodzi: w każdym tomie dowiadywaliśmy się o kolejnych tajemnicach Łukasza. Gdyby wszystko było tak jak trzeba to gdy pierwsza tajemnica, niedomówienie wyszło na jaw pojawiła by się rozmowa na ten temat i wyjaśnienie tego, co było w przeszłości i może mieć wpływ na teraźniejszość i przyszłość. Miało by to zapobiec wszystkim kłótniom. Niestety- tu tak nie było.
Być może z mojej recenzji wynika, że seria nie jest godna uwagi. Nie jest może idealna, ale powiedziałabym, że po prostu dobra i z przyjemnością przeczytam inne książki Marty Radomskiej (kilka ich już wyszło). Są wciągające, kreacje bohaterów i wątki ciekawe. Akcję Marta Radomska umieściła między innymi w siłowni- okazało się to bardzo dobrym pomysłem. Tak samo- można zazdrościć głównej bohaterce, Aleksandrze przyjaciół, na których może liczyć w każdej chwili. Tajemnice, o których wspominałam wcześniej zaskakują.

P.s. Na początku napisałam kilka słów na temat okładki. Poniżej wstawiam dwie byście mieli pogląd na to o czym mówiłam.




poniedziałek, 19 października 2020

"Dom węży"- Mateusz Lemberg




Autor: Mateusz Lemberg
Tytuł: Dom węży
Liczba stron: 336
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Od deski do deski
Źródło: egzemplarz recenzencki (egzemplarz od autora)


Z powieściami Mateusza Lemberga miałam już wcześniej styczność. Przez wielu czytelników uznawane są za bardzo kontrowersyjne, niezdatne do czytania. Moje zdanie jest trochę inne, a i spotkałam osoby, którym powieść "Dom węży" przypadła do gustu.

Niestety, jak to często u mnie bywa- najpierw książka musiała się naczekać na swoją kolej na tak zwanym "stosie wstydu". Ból i wstyd tym większy, ponieważ jest to egzemplarz od autora, z autografem. Sytuację tę można jednak traktować dwojako: można wstydzić się tego, albo tak jak ja- uznać za zrządzenie losu. Dlaczego? Być może książka lepiej "smakowała" gdy odleżała swoje.
Powieść okazała się niesamowicie wciągająca, nie mogłam się wcale od niej oderwać. Nie dało się tego zrobić, nastąpiło to dopiero w momencie przeczytania ostatniej strony.
Sama treść jest ciekawa. Bohaterką jest Alicja, którą poznajemy w momencie gdy postanawia opuścić swoje dotychczasowe życie i męża, który nie waha się przed jej krzywdzeniem. Nie spodziewa się, co ją spotka...
"Dom węży" to nie powieść dla wszystkich. Osoby nie lubiące kryminałów na pewno nie powinny tego wybierać. Jest to książka, w której sypią się przekleństwa i pojawia się brudny świat, jest też niestety okrucieństwo wobec zwierząt.
Mateusz Lemberg stworzył powieść, która, jak już pisałam, nie pozwala odłożyć się dopóki nie przeczytamy ostatniej strony. Mimo wszystko porusza ważne tematy: przemocy psychicznej wobec kobiet (dla wielu- podobno mniej bolesnej niż fizyczna), dziwnych fantazji seksualnych- dziwnych dla nas.
Wydawnictwo Od deski do deski wykonało ogromnie dobrą robotę. Książka, którą trzymamy dziś w rękach ma fenomenalną okładkę, nie dość, że mroczną, pasującą idealnie do treści to i w dotyku przyjemną.
"Dom węży" polecam- wielbiciele soczystych kryminałów- coś dla Was! Także jeśli macie chęć na coś niesamowitego- sięgnijcie po tę powieść.

wtorek, 15 września 2020

"To nie jest mój mąż"- Olga Rudnicka

Autor: Olga Rudnicka
Tytuł: To nie jest mój mąż
Liczba stron: 408
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Ależ się Olga Rudnicka rozpisała! Dziś z przyjemnością napiszę słów kilka drugiej w tym roku książce tej autorki.
Wcześniej bohaterką kilku pozycji tej autorki była Emilia Przecinek. Od poprzedniej książki mamy nową bohaterkę, która przyciąga kłopoty- Matyldę Dominiczak. Jej przeżycia są ciekawe.
Jak wiemy- Matylda marzyła o byciu detektywem. Dziś już wiem, że spełniła swoje marzenie, jesteśmy świadkami jej pierwszego śledztwa. Czy uda się jej rozwikłać zagadkę zniknięcia pewnego mężczyzny?
Powieść jak zwykle jest czarną komedią- Matyldę spotykają różne dziwne sytuacje, o ona sama ma talent do popełniania gaf. Jak się zakończy prowadzona sprawa? Z czym się wiąże?
Nasza bohaterka stara się bardzo wykazać, pokazać, że nie zawiedzie zaufania, którym ją obdarzono. Początkowo wszystko wydaje się proste, łatwe do rozwiązanie. Znalezienie dowodów na zdradę mężczyzny Matylda i jej szefowa traktują priorytetowo. Czy jednak w sprawie jest drugie dno?
Uwielbiam książki pisane przez Olgę Rudnicką. Towarzyszą mi już od wielu lat, niemal od momentu w którym założyłam bloga. Czarne komedie czasem rozśmieszają- bohaterowie kreowani przez autorkę to zawsze ciekawe, nietuzinkowe osobowości.
Olga Rudnicka, z tego co pamiętam dość rzadko wyraźnie dawała znać, że pojawi się kontynuacja losów danych bohaterów. Po rozwiązaniu niektórych kryminalnych zagadek dowiadujemy się, że niebawem pojawi się kolejna książka dotycząca konkretnej sprawy. Z pewnością po nią sięgnę.
Tymczasem cóż... wielbicielom czarnych komedii polecam powieść "To nie jest mój mąż"/

Książkę można zakupić na stronie: https://inverso.pl/kryminal-9/p-to-nie-jest-moj-maz


wtorek, 28 lipca 2020

"Mam na ciebie oko"- Marry Higgins Clark

Autor: Mary Higgins Clark
Tytuł: Mam na ciebie oko
Liczba stron: 288
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Uczciwie przyznaję- miałam długą przerwę w w czytaniu powieści Mary Higgins Clark. Nie wiem w sumie dlaczego lecz jedno jest pewne. Powrót do książek tej autorki okazał  się bardzo dobrym pomysłem.
"Mam na ciebie oko" to bardzo ciekawy kryminał. Głównym wątkiem okazuje się śmierć młodej dziewczyny. Kerry miała przed sobą całe życie, niestety została zamordowana po imprezie którą urządziła w swoim domu. Teraz jej rodzina ze wszelkich sił stara się doprowadzić do złapania zabójcy. Czy osobom prowadzącym oficjalne śledztwo oraz siostrze Kerry- Aline uda się rozwikłać tę trudną zagadkę?
Niestety- nie będzie łatwo. Okazuje się że podejrzanych jest kilku- chłopak z którym nastolatka pokłóciła się podczas imprezy czy niepełnosprawny intelektualnie sąsiad, który nie został zaproszony na zabawę?
Jak wspominałam- po jakimś czasie powróciłam do lektury książek Mary Higgins Clark. Był to powrót bardzo udany. Przypomniałam sobie jak bardzo cenię sobie powieści tej autorki. Jest ona dla mnie mistrzynią kryminału.
Powieść jest niesamowicie wciągająca. Autorka zgrabnie prowadzi akcję, sprawia, że czyta się z zapartym tchem. Do końca tak naprawdę nie wiadomo, kto dopuścił się niecnego czynu.
Bardzo ciekawy okazał się wątek Jamiego, wspomnianego sąsiada, który nie został zaproszony na imprezę. Czy byłby skłonny zrobić komuś krzywdę? Czy zachowanie Kerry sprawiło, że przestał się kontrolować i popełnił przestępstwo?
Jedno jest jasne: z całego serca polecam Wam kryminały Mary Higgins Clark. Z pewnością sięgnę po inne jej książki, których napisała naprawdę wiele.


środa, 22 lipca 2020

"Oddaj albo giń"- Olga Rudnicka

Autor: Olga Rudnicka
Tytuł: Oddaj albo giń
Liczba stron: 416
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Zawsze z przyjemnością sięgam po powieści Olgi Rudnickiej. Myślę, że pisałam Wam o tym już niejednokrotnie przy innych książkach, ale powtórzę po raz kolejny: powieści Olgi Rudnickiej to gwarancja mile spędzonego czasu, a dodatkowo- świetne remedium na smutki. Autorka specjalizuje się w czarnych komediach i trzeba przyznać, że świetnie jej to wychodzi- o czym świadczy jej niesłabnąca popularność oraz premiery kolejnych książek.
Tematyka "Oddaj albo giń", jest, jeśli można to tak powiedzieć, szczególnie bliska. Akcja bowiem dzieje się  między innymi w bibliotece, a to, jak już pewnie kiedyś Wam wspominałam- mój mały raj na ziemi- prywatny i zawodowy.
Główną bohaterką jest Matylda Dominiczak, kobieta pracująca jako bibliotekarka. Znając życie biblioteczne choć trochę można zdawać sobie sprawę, że miejsca te borykają się z osobami, które nie zdają książek w terminie uniemożliwiając innemu czytelnikowi ich wypożyczenie. By ich zdyscyplinować Matylda stworzyła naprawdę ciekawe zakładki do książek z hasłem "Oddaj albo giń". Można to uważać za świetny pomysł, mogę powiedzieć tak ja czy Ty czytelniku, jednak dyrektor biblioteki miał zupełnie inne zdanie. Na szczęście nasza bohaterka zdążyła włożyć zakładki dopiero jednej nagminnie przetrzymującej książki osobie.
Można by się spodziewać, że wszystko będzie dobrze, że być może Matyldzie się upiecze, jednak wtedy pojawia się trup. Tak, dobrze czytacie- trup w bibliotece, a dokładniej rzecz ujmując- w archiwum. Czy policji uda się dojść skąd on się tam wziął? Czy sprawa zostanie pomyślnie rozwiązana? Jaki udział będzie w niej mieć Matylda? Pytań jest wiele, a odpowiedzi na nie znajdziecie w książce.
Zachęcam by sięgnąć po "Oddaj albo giń". Oprócz tego, że jak już wyżej wspominałam to idealna pozycja na poprawienie humoru- przy niej grożą niekontrolowane wybuchy śmiechu to ma jeszcze jedną ważną funkcję. Wielu osobom wydaje się, że biblioteka to nudne miejsce gdzie się nic nie dzieje- Olga Rudnicka udowodniła, że jednak może zdarzyć się tam coś zupełnie nieoczekiwanego.

"W głębi lasu"- Harlan Coben

Autor: Harlan Coben
Tytuł: W głębi lasu
Liczba stron:  432
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Recenzując książki od niemal dziesięciu lat, czytając je jeszcze dłuższy czas ze wstydem muszę przyznać, że do tej pory nie miałam okazji przeczytać żadnej książki Harlana Cobena, choć słyszałam o nich naprawdę wiele dobrego. Zupełnie nie wiem dlaczego- kryminały i książki sensacyjne bardzo sobie cenię i częsti po nie sięgam. A! Gdzieś z tyłu głowy kołacze się myśl, że może kiedyś, w czasach gimnazjalnych zdarzyło mi się przeczytać jakąś książkę Cobena, jednak było to tak dawno, że ledwo ten fakt pamiętam.
Dzięki uprzejmości księgarni Tania Książka miałam okazję spotkać się ze wznowieniem książki "W głębi lasu". Książka znajduje się na początku list bestsellerów, należy do nowości ponieważ powstał serial o tym samym tytule. Do rąk czytelników trafiło więc, jak już wspomniałam, wznowienie, w ciekawej, przyciągającej wzrok okładce.
Cieszę się, że mogłam przeczytać tę pozycję. Po pierwsze- naprawiłam swój błąd i zapoznałam się z twórczością autora. Po drugie- przyjemnie spędziłam czas bowiem akcja okazała się wartka i interesująca.
Głównym bohaterem jest Paul, samotny ojciec, prokurator. Jego życie nie było usłane różami, spotkało go wiele smutków. Jako nastolatek stracił siostrę- na obozie młodzieżowym, którego był uczestnikiem popełniono serię morderstw. Zabito jego przyjaciół oraz siostrę, jednak ciała tej ostatniej wciąż nie odnaleziono. Czy to się jednak zmieni? Czy Paul po raz kolejny będzie zmuszony rozgrzebywać rany z przeszłości.
Powieść, jak już wspomniałam, jest niesamowicie wciągająca. Pokazuje, że czasem jedna chwila może zaważyć na całym życiu. Paul zastanawiał się czy gdyby nie oddalił się od obozu ze swoją dziewczyną morderstwa nie zostały by dokonane. Myślę, że on czuł się trochę winny. Wydarzenia opisane w książce pokazują jak łatwo manipulować drugim człowiekiem, sprawić by postępował według planów.
A czy Wy czytaliście jakąś książkę autorstwa Harlana Cobena?
Ze swojej strony powiem jedno: może to pierwsza pozycja po ogromnie długim czasie, lecz na pewno nie ostatnia. Serdecznie polecam.

 

niedziela, 26 stycznia 2020

"Klątwa"- Max Czornyj

Autor: Max Czornyj
Tytuł: Klątwa
Liczba stron: 368
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia (Mroczna Strona)
Źródło: egzemplarz recenzencki


Byłam przerażona. Nie książką lecz moim pierwszym spotkaniem z Maxem Czornyjem. Jakiś czas temu sięgnęłam po nowo wydany zbiór opowiadań kryminalnych pt "Balladyna". I choć w ogólnym rozrachunku pozycja trafiła w mój gust czytelniczy to były też opowiadania, które odłożyłabym bez czytania. Jednym z nich było to napisane właśnie przez Maxa Czornyja. Wspaniały początek, prawda? Dlatego bardzo obawiałam się mojego kolejnego spotkania z tym autorem to postanowiłam zaryzykować. Czy ryzyko się opłaciło?
"Klątwa" to nie pierwsza książka Maxa Czornyja. Z tego co kojarzę- czwarta albo piąta. Przed decyzją i przesłaniem egzemplarza recenzenckiego postanowiłam zapytać czy można tę powieść przeczytać bez znajomości poprzednich. Otrzymałam odpowiedź twierdzącą dlatego dziś możecie usłyszeć ode mnie kilka słów na jej temat. Przede wszystkim- tak, da się ją czytać bez poznania innych książek, jednak ciągle w głowie kołatała mi myśl- co działo się wcześniej? Myślę też (bo przecież pewna na razie być nie mogę), że są nawiązania do poprzednich wydarzeń. To o czym teraz wspominam to jednak mały minusik, naprawdę maleńki.
Książkę bardzo polecam. Jest niesamowicie wciągająca i zagadkowa. Autor droczy się z czytelnikami, podrzuca co rusz nowe tropy, rzuca podejrzenia na różne osoby. Przez długi czas nie jest możliwe odgadnięcie kto dopuścił się morderstw. Tłem jest górska miejscowość oraz hotel.
Bohaterowie to kilkoro ludzi, którzy otrzymali zaproszenie na krótki wyjazd. Jak zareagują gdy dowiedzą się, że biorą udział w makabrycznym spektaklu, a ich życie może się w kazdej chwili skończyć?
Z pewnością sięgnę po poprzednie tomy by nadrobić zaległości. Powieść okazała się swietnym krymnałem, a ja cieszę się, że nie poprzestałam na jednym krótkim opowiadaniu i daŁam autorowi drugą szansę.

piątek, 13 grudnia 2019

"Balladyna"

Tytuł: Balladyna
Liczba stron: 434
Data wydania: 2019
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Filia Mroczna Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Patrząc na tytuł można spodziewać się, że dziś zaprezentuję Wam jeden z najpopularniejszych polskich dramatów, lekturę szkolną. Wielu czytelników może być zdziwiona, że nie będzie tu mowy o "Balladynie" Juliusza Słowackiego. W książce znajdziemy kilka opowiadań kryminalnych popularnych polskich autorów.
Tematyką jest zło i śmierć. Autorzy w ciekawy sposób zaprezentują swoje swoje wersje opowieści o Balladynie i Alinie.
Muszę przyznać się, że zastanawiałam się w jaki sposób zostanie to zrobione, jak nastąpi adaptacja. Z niektórymi twórcami spotkałam się już wcześniej, z innymi dopiero pierwszy raz. W tym zestawieniu lepiej wypadają ci mi znani. Ze wszystkich opowiadań najbardziej przypadło mi do gustu napisane przez Małgosię Rogalę. Ogromnie interesujące, wciągające- dokładnie w jej stylu czyli takie jak lubię. Jak do tej pory- przeczytałam tylko jedną książkę Alka Rogozińskiego, jednak po opowiadaniu zamieszczonym w Balladynie i opisującym życie pewnej rodziny- wiem, że nie ostatnią.
Z kolei- nie miałam jeszcze styczności między innymi z Robertem Małeckim (choć książki posiadam, oczywiście do tej pory nieprzeczytane...)- i tu również spędziłam czas z przyjemnością. Z Maxem Czornyjem również, jednak gdybym była osobą, która po jednym i to dość krótkim utworze zraża się do całej twórczości autora to z pewnością nie sięgnęłabym po inne jego powieści. Nie do końca do gustu przypadło mi też opowiadanie Gai Grzegorzewskiej, której twórczość zdążyłam już poznać wcześniej.
Podsumowując- są ciekawsze i te mniej opowiadania. Zachęcam do samodzielnego wyrobienia sobie zdania na ich temat. Dla miłośników kryminałów "Balladyna" to ciekawa propozycja.

czwartek, 28 listopada 2019

"Las zły"- Grek

Autor: Grek
Tytuł: Las zły
Liczba stron: 241
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na początku muszę uprzedzić, że opisywana dziś przeze mnie powieść nie jest dla wszystkich. Na pewno nie spodoba się osobom strachliwym, bojaźliwym oraz bojącym się obrzydliwości. Niestety, bo książka jest po prostu fantastyczna. Dawno nie zdarzyło się by jakikolwiek kryminał zainteresował mnie aż w takim stopniu jak ten. Prawie 250 stron przeczytałam w trzy godziny. A jeśli w taki czas- to coś naprawdę musiało mnie wciągnąć.
Obawiałam się tej powieści, lecz powodów dla czego nie wyjawię bowiem... po prostu ich nie znam. Na pewno okładka  nie zachęcała mnie do lektury, a i krótki opis na jej tylnej stronie wskazywał, że książka może nie być za bardzo w moim guście.
Tymczasem pozycja okazała się świetna- ciekawa i bardzo, ale to bardzo wciągająca. Zastosowano pewien ciekawy zabieg, który mógł odstraszyć mnie od lektury: od razu wiedzieliśmy, kto jest winny haniebnych czynów. Książka była dla mnie niespodzianką od wydawnictwa, toteż nie musiałam po nią sięgać od razu i skupić się na tych pilniejszych. Co ciekawe- wielokrotnie miałam ją w rękach, jednak czytając opis nie decydowałam się na jej przeczytanie. Dziś z jednej strony żałuję- wiecie, to była naprawdę interesująca pozycja, która, co ciekawe, powstała na faktach, niektóre sytuacje w niej opisane naprawdę się wydarzyły. Autor pisze pod pseudonimem, a materiał do książki to historie zasłyszane podczas kilkuletniego pobytu w więzieniu.
Tematem są zaginięcia młodych kobiet. Policja podejrzewa, że wyjechały za granicę ponieważ ich ślad urywa się blisko granicy polsko- niemieckiej. Jaka jest prawda? Zajrzyjcie do książki!
Morderstwa to nie jedyny poruszany w powieści trudny temat. Można dowiedzieć się co nieco o dzieciństwie Zbyszka- policjanta i jego przyjaciela.
Czy zdecydujecie się przeczytać tę trudną, ale fascynującą książkę?

niedziela, 17 listopada 2019

"Powtórka", "Mgnienie", "Otchłań"- Marcel Woźniak

Autor: Marcel Woźniak
Tytuł: Powtórka [t. 1]
Liczba stron: 164
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki

Autor: Marcel Woźniak
Tytuł: Mgnienie [t.2]
Liczba stron:
Data wydania: 2017
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki










Autor: Marcel Woźniak
Tytuł: Otchłań [t.3]
Liczba stron:
Data wydania: 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona





Jak to ostatnio u mnie często bywa- cykl książek o Leonie Brodzkim przeleżał u mnie trochę czasu zanim zdecydowałam się na lekturę. Dlaczego? Tradycyjnie- trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie, jednak zapewniam, że powieści warte są przeczytania.
Głównym bohaterem jest Leon Brodzki, policjant który właśnie przechodzi na emeryturę. Jak można się spodziewać- niedługo będzie się nią cieszył bowiem będzie musiał się zająć sprawą morderstwa młodej dziewczyny... Nie będzie to jednak prosta sprawa- zabójca będzie starał się udowodnić, że to Brodzki jest wszystkiemu winny!
Seria napisana przez Marcela Woźniaka odrobinę różni się od innych związanych z policjantami. U pana Woźniaka jest trochę inaczej, kolejne tomy to nie nowe śledztwa tylko kontynuacja: przez trzy tomy nasz główny bohater będzie próbował udowodnić swoją niewinność. Trochę to potrwa, prawda? Czy mu się uda?
W powieściach, o których dziś mówię nic nie jest jasne. Rzuca się podejrzenie z jednej osoby na drugą, nie do końca też wiadomo czy naprawdę Leon Brodzki jest niewinny. W książce pojawia się wiele śmierci.

Tłem jest Toruń i jego ulice. Dzięki powieści można mieć wrażenie, że jest się w tym mieście.
Bardzo podobały mi się okładki. Proste, nieprzekombinowane, w  jednym stylu i od razu widać, ż dane pozycje należą do serii.

środa, 30 października 2019

"Rodzanice"- Katarzyna Puzyńska [t. 10]

Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Rodzanice [t. 10]
Liczba stron:  560
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: wypożyczona z biblioteki





Na moment przed wydaniem kolejnej części trafiły do mnie "Rodzanice". W końcu zaległości, tym bardziej miłe trzeba nadrobić, prawda? No właśnie.

"Rodzanice" trzymają poziom. Być może mogą wydawać się przekombinowane, a nie oszukujmy się- wiele pomysłów na kreacje bohaterów autorka wykorzystała w poprzednich tomach. Często zdarza się, że przy każdym kolejnym poziom spada, tymczasem u Katarzyny Puzyńskiej tego nie zauważyłam. jest tak dobrze jak wcześniej.
Dobrze jest gdy pozycja wywołuje emocje, jednak czy niechęć do głównych bohaterów jest dobra? Trochę żałuję, że poszło akurat w tę stronę, że z Daniela zrobiono policjanta, który sam nie wie czego chce, rani ludzi.
Życie osobiste lipowskich policjantów biegnie obok prowadzonych śledztw, nie raz i nie dwa pojawiają się ciężkie wybory. Dodatkowo- żona Podgórskiego całkiem przypadkiem jest powiązana z zagadkami kryminalnymi.
Rodzanice to miejsce niedaleko Lipowa, gdzie mieszka niewiele osób. Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły (bo wtedy nie ma przyjemności z czytania), ale w niej wydarzyło się wiele złego- zarówno w przeszłości, jak i w czasie rzeczywistym dla książki. Pojawiają się różne tematy: molestowanie seksualne, pedofilia czy związane z wilkami.
W "Rodzanicach", jak w żadnej innej książce do tej pory występuje nagromadzenie tajemnic. Nagle wszyscy ukrywają coś przed sobą, mają przed sobą tajemnice. Dodatkowo- mieszkańcy Lipowa są przestraszeni ponieważ w ich miejscowości ma się wydarzyć coś złego...
Czy wszystko się wyjaśni? Czy zabójca zostanie złapany? Zapraszam do lektury książki, a już niedługo na blogu będzie można przeczytać co nieco o 11 części o lipowskich policjantach czyli o "Pokrzyku".

wtorek, 24 września 2019

"Nieodnaleziona", "Nieodgadniona"- Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Nieodnaleziona [t.1]
Liczba stron: 400
Data wydania: 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki












Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Nieodgadniona [t.2]
Liczba stron: 400
Data wydania: 2019
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki



Coraz częściej zastanawiam się, czy nie pozostać przy jednej serii Remigiusza Mroza czyli przy przygodach Zordona i Chyłki. Opisywana dziś przeze mnie książka nie jest zła, przeciwnie, wciąga, ale zakończenie mnie rozczarowuje ponieważ jestem z typu czytelników, którzy chcą happy jasnych sytuacji i nieskomplikowanych śledztw.
Damian Werner to mężczyzna, który musiał zmierzyć się z traumatycznym wydarzeniem- zaginięciem swojej dziewczyny. Wydaje się, że po latach pogodził się z tym, że jej więcej nie zobaczy, jednak pewnego dnia na facebook'owym fanpage'u widzi zdjęcie kobiety łudząco podobnej do swojej ukochanej. Czy to ona? Czy zostanie odnaleziona? A może przeciwnie- ktoś zrobił sobie ponury żart z bohatera?
Bohaterką "Nieodgadnionej" jest Kasandra, ofiara męża tyrana, kobieta, która jak prawie każda matka, dla swojego dziecka zrobi wszystko. Co będzie ją łączyć z Damianem Wernerem? Jaki będzie mieć wpływ na sprawę zaginięcia Ewy?
Książki są warte przeczytania: autor prowadzi nas przez szczegółowe śledztwo, by zapamiętać kto, co, gdzie i z kim trzeba poświęcić naprawdę dużo uwagi. To nie pozycja z gatunku: przeczytam i zapomnę, tu, by się orientować w akcji trzeba uważać.
Podoba mi się, że Remigiusz Mróz w swoich książkach nie stroni od nowoczesnych technologii łącząc je z tym co było wcześniej. Bohater korzysta więc z Facebooka, odwiedza profile spotted, ale też wie co nieco o kasetach VHS.
Bardzo cenię sobie powieści Remigiusza Mroza, "Nieodnalezioną"  "Nieodgagnioną" przeczytałam z przyjemnością, jednak wiem, że nie będą to moje ulubione powieści tego autora.

piątek, 20 września 2019

"Kiedy Ciebie nie ma"- Lisa Jewell

Autor: Lisa Jewell
Tytuł: Kiedy Ciebie nie ma
Liczba stron: 384
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Edipresse
Źródło: egzemplarz recenzencki


Sięgając po "Kiedy Ciebie nie ma" spodziewałam się, jakby to nazwać, pospolitego kryminału (tytuł nie wskazuje na ten gatunek, jednak szata graficzna już tak).
Do rąk czytelnika trafia powieść ciekawa, ale, nie ukrywajmy- dziwna. Jedną z głównych narratorek jest Laurell- i to ona opowiada o traumatycznym wydarzeniu. Jej życie toczy się dalej mimo, że 10 lat wcześniej zaginęła jej córka. Pomimo upływu czasu w sercu matki nadal tli się odrobina nadziei, że nastąpi powrót młodej dziewczyny.
Czy dowiemy się jak to się stało, że grzeczna uczennica uciekła z domu? Czy powróci?
Na początku wspomniałam, że książka jest dość... dziwna. Teraz, starając się nie zdradzać zbyt wiele z fabuły powiem słów kilka dlaczego tak uważam. Otóż często bywa, że po trudnych wydarzeniach małżeństwa rozpadają się. Zarówno mąż Laurell, jak i ona sama starają się spróbować żyć normalnie. Laurell poznaje mężczyznę, którego córka... jest podobna do Ellie. O ile wcześniej pogodziła się z tym, że jej zaginiona córka najprawdopodobniej nie żyje, tak to wydarzenie sprawia, że rozpoczyna własne śledztwo które ma na celu wyjaśnić skąd tak uderzające podobieństwo.
Książka pokazuje, że serce matki to potężna rzecz. Siła miłości sprawia, że nawet najbardziej absurdalne scenariusze mogą okazać się prawdziwe. Matka dla swojego dziecka zrobi wszystko, a książka "Kiedy Ciebie nie ma" nas w tym utwierdza".
Początkowo nie do końca byłam zainteresowana tym co się dzieje, miałam nawet ochotę odłożyć książkę nie kończąc jej. Dziś myślę, że dobrze, że tego nie zrobiłam.