Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacek Skowroński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jacek Skowroński. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 maja 2017

"Tylko milion"- Maria Ulatowska, Jacek Skowroński

Autor: Maria Ulatowska, Jacek Skowroński
Tytuł: Tylko milion
Liczba stron: 440
Data wydania: 25 kwietnia 2017 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Raz. Dwa. Trzy. Mówi się, że do trzech razy sztuka. To by się zgadzało. Chyba jestem masochistką, bo mimo tego, że nie do końca mogłam się odnaleźć w książkach Marii Ulatowskiej pisanych wraz z Jackiem Skowrońskim. Wprawdzie gdy autorką była tylko pani Maria (ma już na koncie kilka książek) byłam pochłonięta i nie ukrywam, zachwycona każdą powieścią, którą do tej pory przeczytałam (wcześniej czy później mnie to dopadało). Czasami dojście do takiego stanu rzeczy trwało.
Próbowałam raz. Nie udało się. Próbowałam drugi. Też nie. Trzeci raz. Nareszcie. Powieścią "Tylko milion" jestem wręcz zachwycona! Nie mogłam się od niej oderwać- dostarczyła mi wielu wrażeń i emocji. Być może odejście obojga autorów od kryminału dało taki efekt. Ta powieść miesza ze sobą różne wątki. To prawdziwy misz-masz. Jest wątek miłosny. Sensacyjny. Przygodowy.
Zadam Wam pytanie. Jak zareagowalibyście na wiadomość o niespodziewanym spadku i o tym, że w ciągu miesiąca musicie wydać milion? Dla Matyldy i Janusza ta informacja była wielkim zaskoczeniem. Zapis, który mówi, że by otrzymać resztę spadku muszą wydać wspomniany milion w miesiąc dość mocno komplikuje im życie. Naszym bohaterom sprawia to nie lada problem.
Czy im się uda? Podczas lektury towarzyszyły mi różne pytania w głowie. Czy to naprawdę takie trudne? Jak ja bym sobie z tym poradziła? Chciałoby się powiedzieć- dajcie mi milion, ja już sobie z nim poradzę!
Cóż- jak widzicie- interesująca książka. Wywołuje ciekawe reakcje.
Polecam.

poniedziałek, 5 października 2015

"Pokój dla artysty"- Maria Ulatowska, Jacek Skowroński

Autor: Maria Ulatowska, Jacek Skowroński
Tytuł: Pokój dla artysty
Liczba stron: 456
Data wydania: 17 września 2015 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


"Autorkę" pokochałam, niestety na "Pokoju dla artystów" bardzo się zawiodłam. To nie pierwsza książka Pani Marii, którą czytam (ostatnią, pisaną w duecie również miałam okazję poznać). Autorzy bardzo wysoko postawili sobie poprzeczkę i niestety, nie udało im się stworzyć czegoś podobnego.
Ale uwaga: to nie znaczy, że powieść nie jest ciekawa. Najbardziej interesująco jest mniej więcej w połowie, gdy wszystko się wyjaśnia powoli, bohaterowie się spotykają. Wcześniej- każdy sobie, każda historia oddzielnie. Przyznam, że byłam odrobinkę zła, że nie prowadzono dalej niektórych wątków, nagle przerywano i pojawiała się nowa opowieść.
Ale zacznę od początku. Marta i Jasza w pięknym dworku postanawiają stworzyć jedyne w swoim rodzaju miejsce dla artystów. Miejsce, w którym mogliby tworzyć, mieszkać i spotkać podobnych sobie. Wielkim nakładem sił i środków udaje im się doprowadzić przedsięwzięcie do końca i goszczą różne sławy.
Malarz, reżyserzy, aktorki, pisarz- śmietanka towarzyska, sławy. Lecz zaczynają się dziać dziwne rzeczy...
Temu, kto się spodziewa cukierkowej opowieści, romansu, lekkości, na którą wskazuje cudna, jesienna okładka powiem tylko, że się myli. Bardzo. W powieści jest mnóstwo tajemnic, niewyjaśnionych spraw z przeszłości, a nawet duchów. Nie obywa się również od śmierci, ba! jest jej dużo.
Bardzo ciekawił mnie wątek Ewy i jej rodziny oraz relacji z policjantem Piotrem Zawadą. I jeszcze jeden z dawnych lat: Ernesta, jego śmierci.
Podsumowując- nie uważam, że jest to książka słaba, powtórzę: pierwszą powieścią duet Ulatowska- Skowroński przyzwyczaili nas do wielkich emocji.
I jeszcze jedno: cudownie jest czytać o miejscach bliskich sercu pani Marii. Pięknie pisała o Toruniu, o ulicy Kruczej w Warszawie, a teraz o urokliwym, uzdrowiskowym Nałęczowie.

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

"Autorka"- Maria Ulatowska, Jacek Skowroński

Autor: Maria Ulatowska, Jacek Skowroński
Tytuł: Autorka
Liczba stron: 424
Data wydania: 5 sierpnia 2014
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

A gdy się zejdą, raz i drugi, kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością, powstaje wspólna powieść, nie obyczajowa, charakterystyczna dla Marii Ulatowskiej, i nie czysta sensacja, typowa dla Jacka Skowrońskiego. Powieść, która łączy oba gatunki.
To książka, na którą najbardziej czekałam w tym miesiącu (a na drugim miejscu "Dla Ciebie wszystko" Katarzyny Michalak). Książki pani Marii wprost uwielbiam, a książka pisana w duecie z Jackiem Skowrońskim to nie lada gratka i bardzo ciekawe doznanie czytelnicze. No bo nie oszukujmy się, napisać coś samemu, i to tak, żeby podobało się odbiorcom jest bardzo trudno, pisać z kimś.. cóż- uważam, że jest to bardzo trudne.
"Autorka" ma niesamowity klimat: aż pachnie książkami i tym co z nimi związane choć to powieść kryminalna. Bohaterką jest Justyna, autorka kilku książek. I choć w życiu zawodowym układa jej się bardzo dobrze, to prywatnie jest ciut gorzej. Właśnie rozwiodła się z mężem, na razie nie ma ochoty na nowy związek więc rzuca się w wir pracy. Prowadzi spotkania autorskie, zaczyna pisać kolejne książki. Ale uwaga! Grasuje seryjny morderca, który widać ma ochotę zniszczyć jej życie. Morduje kobiety, które były na spotkaniach autorskich i osoby w jakiś sposób z nią związane (służbowo czy prywatnie- nie ma zasady).
Gdy już wiadomo, że te kilka zabójstw to nie przelewki, że są w jakiś sposób ze sobą połączone i popełnia je jedna osoba do akcji wkracza Piotr Zawada i jego koleżanka Katarzyna Z. zwana Katiuszą. Proszą sympatyczną, jak to mówią profilerką Ewelinę (która jest również psychologiem) o przygotowanie na podstawie danych portretu psychologicznego zabójcy.
"Autorka" to naprawdę niesamowita książka. Nie sposób się od niej oderwać dopóki nie dotrzemy do ostatniej strony. A gdy już to zrobimy to czeka nas rozczarowanie. Ja też zastanawiałam się dlaczego to się tak skończyło? Zupełnie się tego nie spodziewałam. No ale w sumie taka jest natura kryminałów. Ale takie zakończenie jest równie ciekawe. Zupełnie nie spodziewałam się, że tak to się skończy, moja intuicja nie zadziałała. Bardzo polubiłam Ewelinę i Piotra, wiedziałam, że coś może między nimi być. Spodziewałam się, że wątek kłopotów córki Piotra Magdy zostanie poprowadzony dalej bo był ciekawy, ale niestety, tylko przelotnie o nim wspomniano.
W tej książce podobało mi się, że jako tła użyto dzisiejszych rozwiązań czyli Facebooka. Przecież mówi się, że jeśli ktoś nie ma Facebooka to nie istnieje (to stwierdzenie niezmiennie wywołuje uśmiech na mojej twarzy). Dlaczego więc nie wykorzystać tego w książce? Coraz popularniejsze są profile autorów na tym portalu społecznościowym, dzięki czemu można wyrazić swoją opinię na temat książki. Pokazuje to, że pisarz to normalna osoba, która ma swoje życie prywatne, ale też, prowadzi promocję swojej osoby na Facebooku. Dziś bardzo wielu autorów można spotkać na Facebooku np panią Marię Ulatowską, Jacka Skowrońskiego, Annę Klejzerowicz, Hannę Cygler, Martę Fox, Magdalenę Witkiewicz, Katarzynę Puzyńską i naprawdę wielu, wielu innych.
Oprócz komputerowych spraw przenosimy się też w świat bibliotek, listów czyli technika, postęp łączy się z tradycją.
Czytałam wiele pozytywnych opinii o książce. Są w pełni zasłużone. Naprawdę. Duet Skowroński- Ulatowska stworzył coś naprawdę ciekawego i już wiem, że oprócz "Motylka" Katarzyny Puzyńskiej to będzie mój drugi ulubiony kryminał polskiego pisarza (a wierzcie mi, jakoś nie do końca lubię kryminały napisane przez naszych rodzimych autorów).
Książkę naprawdę polecam. Jest warta przeczytania, już sama okładka, która mi się bardzo, ale ro bardzo podoba zachęca by pójść do księgarni (albo odpalić internet) i dokonać zakupu "Autorki.