Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jodi Picoult. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jodi Picoult. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 kwietnia 2021

"Księga Dwóch Dróg" - Jodi Picoult

Autor: Jodi Picoult
Tytuł: Księga dwóch dróg
Liczba stron: 520
Data wydania: 2021 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


 

Dawno, dawno temu zakochałam się w twórczości Jodi Picoult. Jako, że w momencie gdy zaczęłam czytać jej powieści gdy kilka było już wydanych - nagromadziły się zaległości, które kiedyś nadrobię.
"Księga Dwóch Dróg" to nowość, powieść wydana w 2021 r. Cieszę się, że udało mi się ją przeczytać w miarę szybko, w momencie gdy tylko pojawiła się na półkach księgarń.
Niestety - nadal tęsknię za stylem i konstrukcją jej dawniejszych książek. Do tych nowych nie do końca mogę się przekonać...
Dziś opisywana powieść jest interesująca... Porusza bardzo, bardzo trudny temat. Główna bohaterka jest doulą. Kojarzy się to dobrze, przecież kobiety pracujące w tym zawodzie pomagają w porodach prawda? Dawn jednak pracuje jako doula umierania - towarzyszy ludziom podczas śmierci.  Przyznam - pierwszy raz słyszałam o takiej pracy (dopiero po lekturze "Księgi dwóch dróg" zdarzyło się, że trafiłam na tą tematykę po raz kolejny).
Towarzyszymy Dawn nie tylko w pracy, ale również w życiu osobistym. Jest ono dosyć zawirowane. Akcja powieści dzieje się w Ameryce - gdzie mieszka z rodziną oraz w Egipcie - gdzie nasza bohaterka wyrusza by odnaleźć mężczyznę z przeszłości. Czy się uda? Czy decyzje, które podejmie okażą się
Książka okazała się dla mnie trudna. Nudził mnie wątek związany z Egiptem, bardzo ciekawił - amerykański. Ostatecznie - wystawiam  ocenę dobrą - Jodi Picoult zawsze na końcu potrafi zaskoczyć!

 

czwartek, 15 stycznia 2015

"Już czas"- Jodi Picoult

Autor: Jodi Picoult
Tytuł: Już czas
Liczba stron: 512
Data wydania: 21 października 2014 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Książki Jodi Picoult uwielbiam i z zadowoleniem przyjęłam fakt, że w październiku ukazała się jej najnowsza książka. Jak już wiecie- miałam duże zaległości i dopiero teraz udało mi się przeczytać tę książkę.
Pewna, że autorka po raz kolejny stworzyła arcydzieło książkę zostawiłam na sam koniec by móc się nią jak najdłużej delektować.
Tym, którzy nie znają twórczości Jodi Picoult przybliżę troszkę tematykę jej powieści. Każda książka to odrębny problem, trudny do rozwiązania, często część akcji ma miejsce w sądzie. Problemy, z którymi muszą poradzić sobie bohaterzy jej książek są złożone: "Krucha jak lód" opowiada o chorej dziewczynce, której kości są tak słabe, że przy najprostszych czynnościach życiowych się łamią' "Dziewiętnaście minut"- to o problemie braku akceptacji w gronie rówieśników i powszechnym dostępie do broni; "Bez mojej zgody"- o problematyce i przeżyciach związanymi z przeszczepami narządów i wiele innych).
Czytelnik więc sięgając po "Już czas" spodziewa się kolejnej niesamowitej i bardzo wzruszającej, wyciskającej łzy opowieści. Jednak moim zdaniem (w sumie nie tylko moim, bo z tego co czytam na innych blogach również nie jest oceniana najlepiej) nie jest to najlepsza książka Jodi Picoult. Nie spodoba się również osobom, które twardo stąpają po ziemi nie lubią zdarzeń paranormalnych.
Ale nie będę tu pisać tylko negatywów. Mimo, że przez dłuższy czas nudziłam się, to jednak koniec był bardzo zaskakujący i wynagrodził mi wszystko.
Miłość silniejsza niż śmierć? Tak uważa trzynastoletnia Jenna Metcalf,dziewczyna wychowywana przez babcię, usilnie poszukująca swojej matki, która zaginęła 10 lat temu. Na ojca liczyć nie może gdyż ten po zaginięciu żony przeszedł załamanie nerwowe i znajduje się w zakładzie zamkniętym. Stara się za wszelką cenę dowiedzieć co się z stało z Alice, wydaje się nawet być pogodzona z możliwością, że kobieta nie żyje. W rozwiązaniu zagadki pomaga jej wróżka Serenity i pewien pan detektyw. Jak się wszystko skończy? Zdradzić tylko mogę, że to właśnie zakończenie uważam za najciekawsze. O tym co się dziej dowiadujemy się z relacji poszczególnych uczestników akcji.
Muszę też przyznać, że nudziły mnie zbyt długie opisy zwyczajów słoni, o których opowiada Alice. Z jednej strony to było dość ciekawe, z drugiej- za bardzo rozwlekłe.
"Już czas" to kolejna powieść wydana w ramach klubu "Kobiet to czytają". Ma bardzo ciekawą okładkę, która bardzo mi się podoba.

sobota, 8 lutego 2014

"Pół życia"- Jodi Picoult

Autor: Jodi Picoult
Tytuł: Pół życia
Liczba stron: 464
Data wydania: 6 listopada 2012
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Cóż... ostatnio dużo książek tej autorki zdarzyło mi się przeczytać. Przez to powoli mam problem z napisaniem recenzji. Bo co napisać o dziesiątej książce tego autora, którą się przeczytało. Ja mam wrażenie, że można się skupić na treści.
To trudna książka, wywołująca wiele emocji i powodująca wiele dyskusji. Problem w niej zawarty jest ponadczasowy. Głównym pytaniem w niej zawartym jest to: czy można decydować kiedy ktoś ma umrzeć?
Ale do rzeczy. Pewnego dnia Luke przywozi córkę z wypadu do koleżanki. Mają wypadek. Młoda Cara wychodzi prawie bez szwanku, o ile nie liczyć problemów z barkiem. Piszę, że są lekkie bo są niczym w porównaniu z problemami Luke'a. Lekarze orzekają, że mężczyzna po urazie mózgu jest w stanie wegetatywnym, nigdy się nie obudzi i należy go odłączyć od aparatury.
Sytuacja rodzinna pana Warrena jest na tyle skomplikowana, że niewiele osób może podejmować decyzje na temat jego zdrowia:  córka jest niepełnoletnia, żona rozwiodła się z nim bo interesował się wilkami bardziej niż nią ( był fascynatem tych zwierząt do tego stopnia, że na dwa lata opuścił rodzinę i pojechał je badać) i jest teraz byłą żoną, a syn opuścił go i nienawidzi przez wzgląd na wydarzenia z przeszłości. Jednak pewne jest, że każdy chce dla niego dobra, z tym, że dla każdego dobro est inaczej postrzegana. Początkowo decyzje może podejmować Edward, ale w wyniku rodzinnych problemów sprawa zostaje skierowana do sądu i to sąd decyduje,, na kogo spadnie to trudne zadanie kto będzie mógł podejmować decyzje.
Książki Jodi Picoult są trochę do siebie podobne. Bezpardonowa walka w sądzie, a potem zaskakujący wyrok sądu. Zwykle też wychodzi na jaw wiele skrywanych sekretów, które mają duży wpływ na życie osób występujących w książce.
Jedyne co nie podobało mi się w książce to ta fascynacja wilkami i opowieści o nich. Oczywiście to moja subiektywna opinia, ja nie do końca lubię takie klimaty.

czwartek, 16 stycznia 2014

"Linia życia"- Jodi Picoult

Autor: Jodi Picoult
Tytuł: Linia życia
Liczba stron: 544
Data wydania: 12 maja 2011
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Która to z kolei książka Jodi Picoult, którą przeczytałam? Nie wiem, chyba straciłam rachubę, myślę że z dziesięć ich było. Jednocześnie powiem, że na pewno nie jest to najlepsza i najciekawsza książka tej autorki. Tak naprawdę temat nie przypadł mi do gustu. O czym była? W skrócie to historia miłości Nicholasa i Paige. On bogaty, ona biedna. On ma kochających rodziców, ona musi żyć z przeszłością i tym, że została porzucona przez matkę, która pewnego dnia odeszła. Cały czas żyje w przekonaniu, że jest taka sama jak matka, że jest złą matką. Postanawia więc zmierzyć się ze wspomnieniami i ją odnaleźć. Niestety, wiąże się to z zostawieniem małego synka pod opieką ojca. Ale nie byłoby akcji, gdyby nasza bohaterka powiedziała wszytko szczerze mężowi. Tajemnica rodzi tajemnicę, Paige zostawia synka i wyrusza na poszukiwanie matki, poszukiwanie samej siebie.
Czy Paige wróci do synka? Czy wszystko się dobrze ułoży? Czy małżonkowie wrócą do siebie? Jest tylko jedno wyjście aby się przekonać- przeczytać książkę. Choć mnie troszeczkę rozczarowała- jedynie jakieś 100 ostatnich stron było ciekawe i wciągające.

niedziela, 22 grudnia 2013

"Drugie spojrzenie"- Jodi Picoult

Autor: Jodi Picoult
Tytuł: Drugie spojrzenie
Liczba stron:504
Data wydania: 5 października 2010 r.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Nie raz, nie dwa wspominałam na blogu, że bardzo lubię twórczość Jodi Picoult i jej książki po prostu połykam. Taką nadzieję miałam i w przypadku tej książki. Po przeczytaniu pierwszych stron byłam skłonna uznać, że się pomyliłam i ze jest to jej najgorsze dzieło. Ale na szczęście gdy coraz bardziej zagłębiałam się w lekturę, tak gdzieś około dwusetnej strony stwierdziłam, że to ja się pomyliłam. Jednak nie uznaję jej za moją ulubioną, są inne, które po przeczytaniu wywołują o wiele większe emocje.
Jodi Picoult w "Drugim spojrzeniu" poruszyła temat duchów i genetyki. Pewne miasteczko nawiedza seria niespodziewanych zdarzeń, można powiedzieć, że to wszystko za sprawą pewnej firmy deweloperskiej, którą nie obchodzą protesty mieszkańców i która decyduje się wybudować centrum handlowe na miejscu pochówku Indian Abenaki. Te zdarzenia nie są straszne ani przerażające: z nieba spadają płatki róż,  mimo gorącego lipca ziemia zamarza, a w powietrzu czuć zapach owoców leśnych.
No, ale jeśli są duchy to wypada się ich jakoś pozbyć, prawda? O pomoc w tym zostaje poproszony Ross, łowca duchów, a prywatnie mężczyzna mocno doświadczony przez życie. Mówi o sobie, że szuka śmierci, ale mu się nie udaje. Coś w tym jest: w wypadku ginie jego dziewczyna, jemu udaje się przeżyć, później zostaje porażony piorunem Nie ceni swojego życia, podejmuje się rzeczy wyglądających na niemożliwe do zrealizowania. Po prostu igra ze śmiercią nie chcąc żyć bez ukochanej. To, co Ross odkrywa prowadzi do pewnej tajemnicy z przeszłości, która ma bezpośredni związek z ziemią pod centrum handlowym i z mężczyzną, który ją sprzedał.
W książce podobało mi się kilka wątków, choć na początku miałam ochotę ją odłożyć. Akurat sama sprawa z duchami mnie nie wciągnęła, ale z zainteresowaniem czytałam o Ethanie, chłopcu, który jest uczulony na słońce czy historię Cissy, która żyła blisko wiek temu. To ciekawa pozycja też ze względu na historię o przodkach, która wciąga i nie powiem, skłania o przemyśleń, że być może my mało wiemy o naszej rodzinie. Może kogoś to skłoni do tego aby zajrzał do kart historii i prześledzil życie przodków? Czasami mogą wyjść niesamowite i nieprzewidziane rzeczy.
Pierwsze strony to poznawanie bohaterów, których było dość dużo, ale w miarę czytania wszystko układało się w całość.
Przepiękna okładka, bardzo mi się podoba, ale nie do końca pasuje mi do tej książki.