Autor: Sally Hepworth
Tytuł: Słodkie sekrety
Liczba stron: 400
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)
Mimo, że na moim blogu często pojawiają się recenzje polskich powieści to nie jest tak, że stronię od tych pisanych przez zagranicznych autorów. Po prostu nasza rodzima literatura ostatnimi czasy osiągnęła bardzo wysoki poziom. Dobre i polskie, a ja kocham ten krajowy rynek wydawniczy i to na nim się głównie skupiam.
Mam jednak swoich ulubionych autorów zagranicznych. Ostatnio do "listy" dopisałam Sally Hepworth. Jej książek nie da się tak po prostu odłożyć- mega wciągają. A przy okazji poruszają ważny temat. I wzruszają.
Neva pracuje jako położna. Kultywuje rodzinną tradycję- w tym zawodzie pracuje jej mama, a babcia, ze względy na wiek już nie praktykuje, a dziel się swoją wiedzą w szkole rodzenia. Pewnego dnia na rodzinę Nevy spada wiadomość- bomba. Okazuje się, że młoda dziewczyna jest w 30 tygodniu ciąży. Narodziny dziecka, powiększenie rodziny to piękna rzecz, taka z której należy się cieszyć. jednak bohaterka nie chce zdradzić, kto jest ojcem jej dziecka. Nie pomaga przekonywanie jej matki, Neva nie powie.
Jak już wspomniałam- książki Sally Hephworth bardzo lubię i chwalę, jednak przy tej poczułam się odrobinę rozczarowana. Główny wątek okazał się przesadzony- spodziewałam się sama nie wiem czego, ogromnej tajemnicy, zaś prawda okazała się banalna. Za to ten dotyczący pracy jako położnej oraz sekretów rodzinnych- to było coś! Tu wprost nie mogłam się oderwać.
Autorka pięknie opisuje tę pracę, emocje podczas przychodzenia dziecka na świat.
Do przeczytania zachęca też okładka- jest nieskomplikowana, tajemnicza, nieszablonowa. Cieszę się, że udało mi się przeczytać tę nowość.
Polecam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hepworth. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sally Hepworth. Pokaż wszystkie posty
środa, 13 września 2017
czwartek, 1 grudnia 2016
"To, co nam zostaje"- Sally Hepworth
Autor: Sally Hepworth
Tytuł: To, co nam zostaje
Liczba stron: 420
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)
Trudno jest mi powiedzieć, czego spodziewałam się po tej książce. Jedno jest pewne- na pewno nie takich emocji jakie otrzymałam. Muszę przyznać, że to bardzo ciężka tematycznie książka, ale jakże potrzebna.
Tłem jest dom spokojnej starości, w którym kilkunastu pensjonariuszy otoczonych opieką w ostatnich chwilach. Są to osoby chore na Alzheimera, dotkniętymi zanikami pamięci.
Anna, jedna z bohaterek dość mocno wyróżnia się wśród innych- to niemal czterdziestoletnia osoba również chora na to schorzenie, które dotyka głównie ludzi w podeszłym wieku. Jest tam też pewien młody człowiek, z którym nasza bohaterka zacznie czuć się i rozumieć zadziwiająco dobrze. O wydarzeniach dowiadujemy się z perspektywy Evie i Anny.
Tu pojawia się problem i jednocześnie główny temat książki. Czy osobie cierpiącej na zaniki pamięci można pozwolić w jakimś stopniu na podejmowanie decyzji? Czy zgodzić się bliską relację takiej osoby z drugim człowiek mając świadomość, że będzie to również relacja seksualna. To bardzo złożony problem dotyczący różnych sfer.
Bardzo podobał mi się ten wątek, ale nie tylko. Był jeszcze jeden, który mnie "kupił", psychicznie wymęczył (w dobrym znaczeniu). Oby więcej takich powieści.
Drugą bohaterką jest Evie. Gdy ją poznajemy- rozpoczyna pracę w ośrodku, w którym przebywa m. in Anna. Evie nie boi się ciężkiej pracy, do tej pory miała dobrą sytuację materialną. Wszystko zmieniło się z powodu jednej decyzji jej męża. O tym, co ją spotkało dowiadujemy się stopniowo.
Jak już wspominałam- to piękna powieść. O pamięci, o sposobach radzenia sobie z problemami, o tym jak słowa mogą ranić i o rozmowach na "dorosłe" tematy przy dzieciach.
Tytuł: To, co nam zostaje
Liczba stron: 420
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)
Trudno jest mi powiedzieć, czego spodziewałam się po tej książce. Jedno jest pewne- na pewno nie takich emocji jakie otrzymałam. Muszę przyznać, że to bardzo ciężka tematycznie książka, ale jakże potrzebna.
Tłem jest dom spokojnej starości, w którym kilkunastu pensjonariuszy otoczonych opieką w ostatnich chwilach. Są to osoby chore na Alzheimera, dotkniętymi zanikami pamięci.
Anna, jedna z bohaterek dość mocno wyróżnia się wśród innych- to niemal czterdziestoletnia osoba również chora na to schorzenie, które dotyka głównie ludzi w podeszłym wieku. Jest tam też pewien młody człowiek, z którym nasza bohaterka zacznie czuć się i rozumieć zadziwiająco dobrze. O wydarzeniach dowiadujemy się z perspektywy Evie i Anny.
Tu pojawia się problem i jednocześnie główny temat książki. Czy osobie cierpiącej na zaniki pamięci można pozwolić w jakimś stopniu na podejmowanie decyzji? Czy zgodzić się bliską relację takiej osoby z drugim człowiek mając świadomość, że będzie to również relacja seksualna. To bardzo złożony problem dotyczący różnych sfer.
Bardzo podobał mi się ten wątek, ale nie tylko. Był jeszcze jeden, który mnie "kupił", psychicznie wymęczył (w dobrym znaczeniu). Oby więcej takich powieści.
Drugą bohaterką jest Evie. Gdy ją poznajemy- rozpoczyna pracę w ośrodku, w którym przebywa m. in Anna. Evie nie boi się ciężkiej pracy, do tej pory miała dobrą sytuację materialną. Wszystko zmieniło się z powodu jednej decyzji jej męża. O tym, co ją spotkało dowiadujemy się stopniowo.
Jak już wspominałam- to piękna powieść. O pamięci, o sposobach radzenia sobie z problemami, o tym jak słowa mogą ranić i o rozmowach na "dorosłe" tematy przy dzieciach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)