Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beata Ostrowicka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beata Ostrowicka. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 kwietnia 2015

"Franuś gdzie ty masz głowę? i inne opowiadania"- Beata Ostrowicka

Autor: Beata Ostrowicka
Tytuł: Franuś gdzie ty masz głowę? i inne opowiadania
Liczba stron: 144
Data wydania:
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura

Ten, kto często zagląda na mojego bloga wie, że jestem zachwycona twórczością Beatay Ostrowickiej. Pisze ona książki zarówno dla dzieci, jak i młodzieży. Dotychczas miałam kontakt tylko z tą drugą literaturą, dla trochę starszych.
"Franuś gdzie ty masz głowę? i inne opowiadania" to zbiór opowiadań, krótkich historyjek dla najmłodszych. Niektóre dla mnie ( a myślę, że i dla dzieci) są za krótkie- ot, strona, dwie i koniec. Na duży plus zasługuje szata graficzna: ładne ilustracje spodobają się dziecku, a twarda oprawa sprawi, że książka nie zniszczy się szybko.
Prawdą jest również, że dorośli mają mniejszą wyobraźnię niż pociechy. Nie potrafiłam całkowicie zatopić się w lekturze, przeniknąć do świata marzeń, czytanek. Może to dlatego nie do końca podobała mi się ta książka?
Nie będę jednak nikomu jej odradzać. Napisałam tylko o swoich odczuciach, a nie jestem grupą docelową tej książki.
Może akurat spodoba się Twojemu dziecku?

piątek, 6 lutego 2015

"Świat do góry nogami"- Beata Ostrowicka

Autor: Beata Ostrowicka
Tytuł: Świat do góry nogami
Liczba stron: 224
Data wydania: 2014
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura

Książki Beaty Ostrowickiej polecić mogę właściwie każdemu. Dorośli mogą zainteresować się problemami w niej poruszanymi, a młodzież, która w sumie jest grupą docelową- wciągną bez reszty.
Pozycje z serii "Plus minus 16" w mojej biblioteczce zawsze będą mieć szczególne miejsce, będę też poszukiwała innych egzemplarzy z tej kolekcji.
"Świat do góry nogami" sprawił, że na chwilę świat przestał dla mnie istnieć, byłam tylko ja i książka. Wciągnęła mnie bez reszty (znacie mnie już troszeczkę i wiecie, że lubię różne książki, nie pogardzam nawet literaturą dziecięco- młodzieżową).
Bohaterką "Świata..." jest Ola, dziewczyna, której świat się zawalił, którą spotkała tragedia. Ja wiem, że to wyświechtany frazes, często używa się go nieadekwatnie do sytuacji, ale w przypadku Aleksandry te słowa są prawdą. Pijany kierowca pozbawił Olę i jej rodzeństwo matki. Po tym wydarzeniu dziewczyna musi się szybko "pozbierać" by zająć się domem i młodszym rodzeństwem: wchodzącą w okres dojrzewania siostrą i 7- letnim bratem. Czy naprawdę jej się to uda?
Ola od wielu osób otrzymuje dobre rady: by dalej żyć, nie przejmować się bo ból po stracie mia. Tylko, że tak naprawdę to łatwo mówić tym, którzy nie przeżyli straty kogoś bliskiego. Szesnastolatka to jeszcze dziecko, które w obliczu tragedii potrzebuje się wypłakać, a tymczasem to ona przed rodzeństwem powinna być jak skała, pocieszać ich i zajmować się  domem jak dorosły. I jeszcze chodzić do szkoły i mieć dobre oceny.
Wprawdzie nasza bohaterka bardzo stara się by podołać obowiązkom, jednak nie zawsze się jej to udaje. Chce też jak każda dziewczyna w jej wieku znaleźć miłość, zakochać się. Czy poznany u koleżanki Mateusz będzie dla niej kimś więcej? A może będzie tylko przyczyną rozczarowań?
Powiem jedno: mimo, że "Świat do góry nogami" to książka, a Ola jest postacią fikcyjną ( być może inspirowaną) to ja ją podziwiam. Podziwiam, to że szesnastolatka starała się stworzyć namiastkę domu dla młodszego rodzeństwa.

piątek, 26 września 2014

"Zła dziewczyna"- Beata Ostrowicka

Autor: Beata Ostrowicka
Tytuł: Zła dziewczyna
Liczba stron: 208
Data wydania: 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura

Miło mi poinformować, że recenzowana dziś książka jest pierwszą otrzymaną w ramach niedawno rozpoczętej współpracy z Wydawnictwem Literatura. Książki Beaty Ostrowickiej mimo tego, że nie jestem nastolatką już jakiś czas bardzo lubię, a akurat wspomniane wydawnictwo ma bardzo dobrą ofertę książek dla młodzieży (i nie tylko).
Marcysia jest tytułową złą dziewczyną. Tak określa ją najbliższa rodzina i ciotka. Ja jednak myślę, że jej zachowanie i to co myśli wynika z poczucia braku miłości. Bardzo mi się nie spodobało jak nazywa ciotkę jędzą.Wiem, że nie do końca się dogadywały, ale myślę, że choć trochę powinna zrozumieć drugiego człowieka, starszego, który nie jest już taki sprawny i ma prawo dziwnie się zachowywać (co nie znaczy, że wszystko co mówi i jak mówi ma być tolerowane".
"Zła dziewczyna" to niesamowicie prawdziwa książka. Opisuje realia życia osób, które mieszkają na wsiach. Każdy na pewno zna takie osoby jak rodzice Marcysi, które patrzą na pieniądze i na to co inni ludzie powiedzą, ale belki w swoim oku nie widzą. Kasa i tylko kasa jest ważna, a no i jeszcze picie (dla jej ojca). Najbardziej podobał mi się wątek stypy po "jędzy". Szkoda, że książka skończyła się tak szybko i w taki sposób. Nie lubię zakończeń, gdzie nie wszystko zostało powiedziane i nie wprost.

poniedziałek, 21 października 2013

"Misia rządzi"- Beata Ostrowicka

Autor: Beata Ostrowicka
Tytuł: Misia rządzi
Liczba stron: 176
Data wydania: 2011
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura

Kolejna książka dla nastolatek, którą przeczytałam ostatnim czasem. Kolejna, która mi się podobała. Chociaż zwykle bohater ma za zadanie wzbudzić sympatię, do tego stopnia, że będzie mu się kibicowało" i liczyło, że wszystko pójdzie po jego myśli.
"Nasza" Misia jest inna. Wredna, irytująca, nie wzbudzająca sympatii, zimna i wyrachowana. Bo jak nazwać osobę, która zrobi wszystko, żeby osiągnąć cel, wysługuje się innymi ludźmi, kłamie, a od siebie nic nie daje? Tu nie czekałam, aż wszystko się dobrze skończy, chciałam tylko, żeby Michalina dostała nauczkę za traktowanie ludzi. No kurcze! Ja rozumiem skłamać w błahych sprawach, raz na jakiś czas, ale nie ciągle! Książka pokazuje też, jak wyrachowani mogą być ludzie, jak nie patrzeć na drugiego człowieka (a właściwie to patrzeć z góry). Czy ktoś, kto nie ma takiego gustu jak bohaterka i nie interesuje się tym samym co nasza bohaterka jest gorszy? Michalina kłamie każdemu i na każdy temat. Manipuluje ludźmi, wymyśla przeróżne wymówki, aby tylko wyszło na "jej". Mamie wmawia, że jest u koleżanki, z którą znajomość jest tylko dlatego, żeby uzyskać alibi (bo która matka nie puści corki do koleżanki- wzorowej uczennicy i dobrej córki?), koleżance, że babcia chora, a mama nie rozmawia z babcią bo się bardzo nie lubią i nie pozwala jej chodzić. No nie, dla mnie to za dużo- ja staram się myśleć, że na świecie jest mało takich Michalin, a jeśli są to ich postępowanie kiedyś się na nich zemści.
Niemniej- książka ciekawa, polecam przeczytać- zwłaszcza nastolatkom. Z książki wypływa nauka, że nie zawsze, jak ktoś mówi, że jest twoim przyjacielem, naprawdę nim jest.