Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edyta Świętek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edyta Świętek. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 stycznia 2021

"Pokłosie przekleństwa"- Edyta Świętek [ t. 5.]



Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Pokłosie przekleństwa [t. 5]
Seria: Grzechy młodości
Liczba stron: 448
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Jak często przy okazji lektury sag rodzinnych napisanych przez Edytę Świętek zadaję sobie pytanie: jak to, już koniec? To po prostu nie do uwierzenia, jak wciągające są powieści tej autorki, jak dzięki nim zżywamy się z bohaterami. Przyznam, że rzadko miewam takie stany, gdzie czuję autentyczną przykrość z rozstań z kimś, kto towarzyszył (choćby tylko fikcyjnie) kilka lat.
"Pokłosie przekleństwa" to finałowy tom sagi "Grzechy młodości". To klamra spinająca wszystkie wydarzenia. W powieści opisane jest jak doszło do pewnych wydarzeń, światło dzienne ujrzały również niektóre tajemnice.
Wielu czytelników sięgających po kolejne tomy sagi zadaje sobie pytanie o losy Marysi vel Mirelli. Jeżeli szukacie odpowiedzi- nie znajdziecie jej w moim tekście. Zachęcam do sięgnięcia po książkę0 zapewniam, że warto! Znajdziecie w niej odpowiedź czy Mirella zmieniła swoje postępowanie, czy stała się bardziej ciepła.
Powieść jest ogromnie wciągająca. Czytając sagę (czyli, jak wiadomo 5 tomów) zarwałam kilka nocy. Książki nie da się ot tak odłożyć, wydarzenia w niej opisane są tak interesujące, że trudno wyważyć moment, w którym mówimy sobie dość!
Świat przedstawiony w książce jest bardzo realistyczny, a w postaciach wielu ludzi żyjących dziś w jesieni życia może odnaleźć siebie.
Serdecznie polecam tę serię napisaną przez Edytę Świętek (już kolejną). Jestem bardzo ciekawa co dla czytelników szykuje autorka, czy powstanie kolejna saga?

niedziela, 23 sierpnia 2020

"Szczyty chciwości"- Edyta Świętek [t.4]

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Szczyty chciwości [t.4]
Liczba stron: 448
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Niebawem premiera ostatniego tomu najnowszej sagi jednej z moich ulubionych polskich autorek, a na moim blogu dopiero pojawia się kilka słów o czwartej, przedostatniej części... Zdecydowanie powinnam się poprawić, zdecydowanie, zwłaszcza, że wzorem poprzednich- "Szczyty chciwości" zostały połknięte w jedną noc, nie było możliwości by przerwać czytanie.
Nie pierwszy raz wspominam, że ciężko pisać o kolejnych tomach serii- wiele rzeczy zostało już napisanych, a samo sięgnięcie, powrót do niej jest najlepszą recenzją, pokazaniem, że warto się zapoznać z twórczością danego autora.
Sagi Edyty Świętek są ogromnie wciągające, niejednokrotnie przez nie zarwałam noc. Czytanie do momentu skończenia to dla mnie znak rozpoznawczy tych powieści.
"Szczyty chciwości" to, jak już wspominałam przedostatni tom bydgoskiej sagi, której akcja dzieje się w II połowie XX w. Powoli zbliżamy się do końca, tajemnice wychodzą na jaw, co się jeszcze wydarzy?
Z niecierpliwością czekam na mającą się ukazać niebawem ostatnią część sagi mocno zainteresowana czym zaskoczy Edyta Świętek oraz jak zostanie zakończony wątek jednej z bohaterek,, czy życie nauczy jej pokory.
Książkę polecam.

piątek, 27 marca 2020

"Cień zbrodni"- Edyta Świętek [t.3]

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Cień zbrodni [t.3]
Liczba stron:  448
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Do sag Edyty Świętek wracam z największą przyjemnością. Cóż poradzić, to naprawdę świetna autorka, a tematy poruszane w jej książkach są ponadczasowe. Ciekawy jest też powrót do dawnych czasów, w tym przypadku do późnych lat PRL-u.
Bardzo ciężko jest pisać o kolejnych tomach serii. Myślę, że domyślacie się dlaczego. Wiele rzeczy zostało już napisanych, wiele wątków poruszonych, a powtarzać się nie jest w dobrym guście. No i cóż dopisać, jeśli wydarzenia są naturalnym biegiem spraw? Jak widać- da się.
"Cień zbrodni" to trzeci tom sagi "Grzechy młodości". Czas biegnie nieubłaganie. Z czym będą musieli zmierzyć się nasi bohaterowie? Czy Agata Kost poukłada swoje życie, co wydarzy się w rodzinie Kazimierza i Tymoteusza? Niektóre osoby wywołują we mnie różne emocje, niekonieczne dobre. Ciekawa też jestem rozwiązania niektórych wątków. Smuci mnie, że tak niewiele miejsca poświęcono seniorom rodu.
Lektura tej sagi dostarczyła mi dużo przyjemności. Uwielbiam taki typ literatury, a jeśli jeszcze jest dobrze napisana... Po raz kolejny Edyta Świętek udowadnia, że potrafi zainteresować czytelnika. I jak tu czekać na kolejny tom, który według moich informacji ma ukazać się dopiero za ponad trzy miesiące.
Bardzo podobają mi się okładki, chyba jeszcze bardziej od tych sagi "Spacer Alei Róż".

wtorek, 7 stycznia 2020

Saga "Grzechy młodości"- t.1 i t.2


 Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Rzeka kłamstw t.1.
Liczba stron: 432
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki











Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Echa niewierności t.2
Liczba stron: 448
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki
























Jeszcze się chyba nie zdarzyło bym odłożyła bez czytania (lub przerwała w połowie) powieść Edyty Świętek. Czy teraz będzie ten pierwszy raz?
Nie! Dla mnie powieści Edyty Świętek to gwarancja ciekawej lektury. Tym razem też tak było. Przeczytałam je niemal jednym tchem. Mimo, iż można dostrzec podobieństwo z poprzednią sagą- to jednak tu nie można się nudzić.
W pierwszym tomie, czyli "Rzeka kłamstw" zostajemy wprowadzeni w życie rodziny Trzeciaków. Tyn razem przenosimy się do Bydgoszczy, a akcja ma miejsce w latach 70-tych XX wieku. Tak jak i poprzednio tak i tu na początku znajdujemy drzewo genealogiczne by lepiej się orientować w koligacjach rodzinnych. Są też seniorzy rodu dbający o swoje dorosłe dzieci i wspierający je w każdej chwili, niezależnie od ich postępowania- Franciszka i Leon. A muszę Wam powiedzieć, że u młodych trzeciaków dzieje się wiele. Kazimierz to policjant, Tymoteusz bawidamek i kobieciarz choć ma żonę i dzieci, a Gienek- sprawia bratu milicjantowi kłopot bowiem jest, jak to się kiedyś mówiło- elementem wywrotowym, walczy z systemem. Ma też narzeczoną, z którą panuje ślub.
"Grzechy młodości" to drugi tom, kontynuacja sagi. Sięgając po tę książkę dowiemy się jak zakończyła się dramatyczna sytuacja z końca wcześniejszego tomu oraz czy Gienek porzucił swoje wcześniejsze ideały. O Kazimierzu, milicjancie niewiele się mówi.
Każda z książek tej sagi niesamowicie wciąga.  Dochodzę do wniosku, że właśnie takie książki najprzyjemniej się czyta. Opisują życie rodzinne w różnych czasach, pokazują jak wtedy się żyło, co było ważne. Jest też duży przekrój społeczny- w tej powieści wspomniane jest o biznesmenie, o milicjancie i o pracującym w fabrykach.
Tymczasem premiera kolejnej części sagi pt "Cień zbrodni" już niedługo, 20 lutego. Nie mogę się doczekać momentu gdy będę mogła przeczytać tę powieść. Chyba mam słabość do twórczości Edyty Świętek...

środa, 26 czerwca 2019

"Dom lalek"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Dom lalek
Liczba stron: 368
Data wydania: 28 maja 2019
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na Warszawskich Targach Książki w oczy rzucała się promocja najnowszej książki Edyty Świętek. Na stoisku repliki powieści umieszczono obok przepięknego domku z lalkami. Nie tylko oczy przyciągała okładka, ale też właśnie sposób promocji- cieszył oko, choć i bez tego wiedziałam, że po poprzednich miłych wspomnieniach sięgnę po tę powieść.
Książka jest bardzo ciekawa- porusza tematy trudne. Szczerze mówiąc- trochę zawiodłam się ponieważ sądziłam, że temat siostrzanej relacji będzie dużo bardziej rozbudowany. Główną bohaterką jest Anita- trenerka fitness, której życie ciągle rzuca kłody pod nogi. W dzieciństwie czuła się odpowiedzialna za siostrę, która wskutek komplikacji okołoporodowych ma problemy ze zdrowiem psychicznym. Jako dorosła- po nieudanym małżeństwie rzuciła się w wir pracy równocześnie starając sobie poradzić z przeżyciami z lat szkolnych.
Czy poznanie Mikołaja to najlepsze co spotka ją w życiu? Czy stworzą udaną parę i będą ze sobą już zawsze?
W "Domu lalek" głównym tematem wcale nie jest miłość. Dużo miejsca poświęca się, jak wyżej wspomniałam- relacji siostrzanej oraz... pewnej zagadce. Nie można nazwać jej kryminalną bo nikt nie ucierpiał (na szczęście!), ale ktoś jednak winny jest podrzucania lalek barbie Anicie, kradzieżom w klubie fitness, w którym ona pracuje czy śledzeniu jej. Czy uda się odgadnąć kto stoi za tymi czynami? Zapraszam do lektury!
Mimo, że książkę czytałam z wypiekami na twarzy, mimo, że okazała się ogromnie ciekawa to na końcu poczułam rozgoryczenie. O pierwszym powodzie wspomniałam wyżej, drugi zaś dotyczy zakończenia. Otóż okazało się bardzo proste do przewidzenia, aż się dziwię, że na początku o nim nie pomyślałam.

Książkę bardzo polecam! Warto przeczytać!

piątek, 31 maja 2019

"Przeminą smutne dni"- Edyta Świętek [t.2]

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Przeminą smutne dni [t.2]
Liczba stron:  2019
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Edyta Świętek nie zawodzi! Mimo, że w kolejce czekało dużo innych, tak amo ciekawych książek- nie odmówiłam sobie przeczytania jako pierwszej powieści tej tej autorki. Nie miałam szans- tak okropnie ciągnęło mnie do niej.
Muszę również powiedzieć, że losy rodziny Szymczaków ogromnie mnie wciągnęły, Takie sagi właśnie uwielbiam. W nich dzieje się dużo, a my bohaterom towarzyszymy w ich smutkach i radościach.
Nie będę również ukrywać, że recenzowanie książek wielotomowych jest trudne. Wiele przecież zostało już napisane- poznaliśmy już rodzinę Szymczaków i Pawłowskich, a przy okazji "Nowych czasów"- również ich dzieci i wnuki. Tu widać kunszt autorski Edyty Świętek- kiedy myślę, że już zostało niewiele rzeczy, które mnie zaskoczą bo przecież wydarzyło się tak wiele- wtedy autorka udowadnia, że tak naprawdę nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i w rodzinie naszych bohaterów następuje kolejne "trzęsienie ziemi". Tych ludzi los doświadczył mocno.
"Przeminą smutne dni" to, jak się niedawno dowiedziałam, ostatni tom sagi "Nowe czasy". Trudno ten fakt zaakceptować, jednak na Warszawskich Targach Książki usłyszałam coś, co mam nadzieję, że i Wam poprawi humor. Otóż- jest nadzieja na powrót Szymczaków! Czekam więc z niecierpliwością.
W dziś opisywanej przeze mnie książce wydarza się wiele. Niestety- nasi bohaterowie zmagają głównie ze smutkami i troskami. Czy pojawi się nadzieja na polepszenie losu?
Bardzo ciekawym okazał się wątek mojej imienniczki- Małgosi pokazujący, że pieniądze szczęścia nie dają, a samotność bywa niezauważalna. Drugim, który mnie zainteresował był ten dotyczący Wioli i jej braci.
Powieść jest niesamowita. Ogromnie wciąga i skłania do przemyśleń. Pokazuje jak ważna jest w rodzinie miłość, zrozumienie czy choćby zainteresowanie. Po przeczytaniu można zastanawiać się jak wiele rodzin takich jak Małgosi jest w naszym otoczeniu i czy ktoś nie potrzebuje pomocy.

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

"Tam, gdzie rodzi się miłość", "Tam, gdzie rodzi się zazdrość"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Tam, gdzie rodzi się miłość [t.1]
Liczba stron: 400
Data wydania: 2018  r.
Forma: książka papierowe
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki















 Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Tam, gdzie rodzi się zazdrość [t.2]
Liczba stron:
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Edyta Świętek to autorka, której powieści poruszają różne trudne tematy. Są takie, które są o miłości, ale też bardziej mroczne, w których pojawia się temat śmierci, zagadka kryminalna.
Książki, o których dziś wspominam to połączenie grupy pierwszej z drugą- przeczytamy o pięknej lecz trudnej miłości oraz o rodzinnych problemach, o śmierci i zagadce sprzed lat...
Daria to młoda kobieta, którą poznajemy gdy pracuje w rodzinnym hotelu w pięknych okolicznościach przyrody. Jak już na początku się dowiadujemy- jej życie nie było usłane różami.  Można powiedzieć, że jest trzymana pod kloszem, a rodzice i rodzeństwo stara się jej pilnować z powodu gróźb kuzyna ojca. Groźby te, jak się okazuje dotyczą urojonych krzywd. Czy jednak naprawdę będą miały aż taki wpływ na rodzinę naszej bohaterki?
Książka, zresztą jak inne Edyty Świętek, jest arcyciekawa. Trudno się od niej oderwać. Jak wspomniałam- porusza różne tematy- miłości zazdrości, śmierci oraz wsparcia rodzinnego. Podczas lektury czułam przyspieszone bicie serca oraz nadzieję, że mimo wszystko dobrze się skończy. W powieściach pojawiały się bardzo zaskakujące zwroty akcji,  dowodzi kunsztu pisarskiego autorki. Cieszę się, że miałam możliwość sięgnięcia po "Tam gdzie rodzi się miłość" i "Tam, gdzie rodzi się zazdrość"- książki, które doczekały się wznowienia.
Jak każdą powieść Edyty Świętek- polecam. Bardzo cenię tę autorkę i nie przejdę obojętnie obok żadnej jej książki.

"Nowe czasy. Nie pora na łzy"- Edyta Świętek [t.1]

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Nie pora na łzy [t.1]
Liczba stron: 336
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Po lekturze książki "Powiew ciepłego wiatru" byłam pewna, że pożegnaliśmy się z bohaterami, których tak dobre poznaliśmy. Wiedziałam jednocześnie, że autorka szykuje dla nas, czytelników kolejną ciekawą serię. Zaskoczeniem było dla mnie, że dotyczyć będzie ona kolejnego pokolenia rodziny Szymczaków. Zaskoczeniem i radością ponieważ czegoś mi brakuje gdy saga rodzinna kończy się niespodziewanie gdzieś w latach 50-tych czy 70-tych XX wieku. Lubię (i pewnie nie tylko ja) gdy akcja kończy się w czasach bardziej nam współczesnych.
Wydarzenia w "Nowych czasach..." mają miejsce w pierwszej połowie lat 90-tych. To czas, kiedy w naszym kraju nastąpiły wielkie zmiany ustrojowe, zaczęły pojawiać się pierwsze prywatne biznesy. Mogłoby się wydawać, że wszystko dobrze się układa, łatwiej zbić majątek. U naszych bohaterów również pojawiło się wiele zmian. Wiola i jej bracia bliźniacy osiągnęli pełnoletność, Małgosia została nastolatką, a jej ojciec gonił za pieniędzmi. Czy Paweł Szymczak wreszcie osiągnie sukces i stanie się bogaty? Czy zespół założony przez Wioletę, jej braci będzie popularny? Co jeszcze się wydarzy? Zapraszam do przeczytania książki, na pewno znajdziecie odpowiedź...
Jedno mogę powiedzieć- ta seria Edyty Świętek to po prostu petarda! Myślę, że w na odbiór moim przypadku wpływa fakt, że lata 90-te pamiętam, a wcześniejsze to była tylko znana z kart podręczników i opowieści rodzinnych abstrakcja. O wiele przyjemniej czyta się o czymś co znamy. Dodatkowo- ogromnie zaciekawiły mnie losy Wioli oraz zespołu oraz Małgosi. Powieść wzbudza we mnie duże emocje- pokazuje na przykład, że pieniądze to nie wszystko. Zwraca uwagę na to, że niektórzy w pogoni a bogactwem zaniedbują rodziny (nie mając o tym pojęcia). Nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po kolejny tom.
Serdecznie polecam.

piątek, 31 sierpnia 2018

"Powiew ciepłego wiatru"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Powiew ciepłego wiatru
Liczba stron: 496
Data wydania: 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Pożegnania czas nadchodzi już. Przy lekturze książek Edyty Świętek spędziłam kilkadziesiąt godzin. Nie są one zmarnowane, przeciwnie... będę żałować, że nie powrócę już do rodziny Szymczaków (chyba, że w zupełnie innej książce).
W tym tomie wyjaśniają się wszystkie sprawy z przeszłości. Jedną z bohaterek jest Wioletka- dziewczynka, która idzie do szkoły. Starsi odnajdą w niej siebie, młodsi dowiedzą się co nieco o tym, jak to się dawniej żyło, jak trudno było zorganizować różne przedmioty.
Nie mieszkam w Krakowie, mało go znam, w Nowej Hucie nigdy nie byłam. A mimo wszystko podczas czytania mogłam ją choć trochę poznać, przejść jej ulicami.
Wydaje się, że w pięciu tomach można wyczerpać temat, napisać wiele i... zanudzić czytelnika. Nic  tego. Chciałabym (choć wiem, że to nierealne) by akcję poprowadzono do czasów obecnych. Autorka wspomina, że niektóre wydarzenia oparte są na faktach, ciekawi mnie które...
Polecam zarówno sagę "Spacer Aleją Róż" (piękna nazwa! oraz oprawa graficzna) jak i inne książki Edyty Świętek. Naprawdę warto przeczytać, nie jedną, nie dwie lecz wszystkie. Mi zostało kilka do nadrobienia i na pewno to zrobię. Tylko potrzebny czas, czas, czas, którego zawsze brak.

środa, 27 czerwca 2018

"Szarość miejskich mgieł"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł:  Szarość miejskich mgieł
Liczba stron: 480
Data wydania: 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Raz, dwa, trzy... Tak, na moim blogu pojawiły się już wcześniej recenzje trzech tomów serii "Spacer Aleją Róż". Nieuchronnie zbliżam się do zapoznania z czwartym i piątym tomem czyli do końca... Nie ukrywam, że trochę się tego boję. Przez ostatni czas zdążyłam się zżyć z rodziną Szymczaków i teraz nachodzi mnie myśl: jak to będzie bez opowieści o nich?
Zastanawiałam się również jak zostanie poprowadzona akcja po zaskakujących i traumatycznych wydarzeniach z tomu trzeciego. Autorka pozostawiła nas w kluczowym momencie, w którym oczekiwanie na ciąg dalszy zdawało się być torturą.
W trzecim tomie również miały miejsce wydarzenia, które raz na zawsze odsunęły od nas niektórych bohaterów. Kto wypełni lukę po nich? Mnie wydawało się wręcz nierealne by akcja mogła dalej płynąć bez nich, bez tych, którym towarzyszyliśmy już jakiś czas.
Jak widzicie- miałam dużo pytań oraz rozterek. To, o czym pisałam wyżej okazało się bezzasadne bo Edyta Świętek jest (jak się już niejednokrotnie przekonałam) jest naprawdę dobrą pisarką, a więc na pewno nie będziemy się nudzić.
W tomie czwartym pojawiło się wiele ciekawych wątków, niektóre były niestety- odrobinę przewidywalne w swojej prostocie- to znaczy gdy się pojawił- mogłam spodziewać się co się dalej wydarzy.
Mimo to, bardzo, bardzo polecam każdemu tę serię- jest naprawdę warta przeczytania. Historia, saga rodzinna, opowieści o rodzinie i jej wsparciu w dawnych czasach- to coś, o czym warto poczytać.

piątek, 23 lutego 2018

"Drzewa szumiące nadzieją"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Drzewa szumiące nadzieją
Liczba stron: 496
Data wydania: 24 października 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Do serii "Spacer Aleją Róż" podchodziłam za każdym razem z innymi emocjami. Niby chciałam się spotkać z bohaterami, niby mnie zainteresowało, ale chyba pojawiło się też coś, co przeszkodziło mi czytać... Tak było w przypadku pierwszych tomów, dokładniej rzecz biorąc- dwóch.
Po "Drzewa szumiące nadzieją" sięgnęłam w czasie choroby, świąt oraz... świątecznych porządków. Mogłabym rzec- nieudolnej podróbki świątecznych porządków bowiem gdy przeczytałam kilkanaście stron książki... nie mogłam się od niej oderwać! Nie istniało dla mnie nic, nie sprzątałam, zarwałam noc. Wszystko po to by dowiedzieć co działo się u naszych dobrych przyjaciół.
A wierzcie- działo się bardzo dużo! Już nie tylko Julia i Bronek mieszkają w mieście, ale też kolejnych dwóch braci i siostra. W ich życiu rodzinnym na przemian pojawiają się szczęśliwe momenty i takie, o których mówi się, że oddało by się wszystko byle ich tylko nie przeżyć.
Edyta Świętek w swojej książce łączy fikcję literacką z wydarzeniami, które naprawdę miały miejsce. To daje niesamowity efekt i sprawia, że ciągle ma się ochotę na kontakt z bohaterami powieści. My towarzyszymy w życiu codziennym, i, wiem to na pewno, smutno będzie (co ja mówię, jest mi za każdym razem) gdy opuścimy ich na zawsze.
Czytać czy nie czytać. Nieczytanie odwleka moment pożegnania, ale jednocześnie jest tęsknota za światem przedstawionym w opowieści Edyty.
W sprzedaży jest już kolejny- czwarty tom serii "Spacer Aleją Róż". Już się nie mogę doczekać, gdy po nią sięgnę- jestem bardzo ciekawa jak poprowadzono akcję po wydarzeniach z "Drzew szumiących nadzieją".
Polecam! Bardzo, Bardzo polecam!

czwartek, 28 września 2017

"Łąki kwitnące purpurą"- Edyta Świętek [2]

 Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Łąki kwitnące purpurą
Seria: Spacer Aleją Róż [2]
Liczba stron: 384
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


1Dziś na blogu powrót do rodziny Szymczaków czyli recenzja "Łąk kwitnących purpurą".
Już na samym początku, przy pierwszym tomie wiedziałam, że nie ma siły, która sprawi, że nie zdecyduję się na porzucenie tej serii. Losy tej rodziny zainteresowały mnie na tyle, że planuję przeczytać wszystkie planowane tomy (na dzień dzisiejszy- mowa jest o 5).
Dowiedzieliśmy się, że Bronek i Julia musieli zamieszkać w Nowej Hucie. Jak im się tam wiedzie? Czy wszystko dobrze? Dowiecie się, jeśli sięgniecie po książkę, ale zdradzę, że ich życie nie jest łatwe. Mieszkańcom wsi (na przykład jednej z sióstr Szymczak) wydaje się, że w mieście wszystko idzie prosto, łatwo i bez wysiłku. Czy skuszona takim życiem zapragnie go zakosztować?
Było dużo ciekawych wątków, nie potrafię wybrać "tego jedynego". Zaciekawiła mnie sytuacja związana z zaginięciem pewnego mężczyzny i jego czynami.
Książka pokazuje, że Bronek i jego siostry to rodzina, która nie tylko "dobrze wychodzi na zdjęciach", ale też w realnym życiu mogą na siebie liczyć. To bardzo ważne.
Bardzo lubię sagi rodzinne, a seria "Spacer Aleją Róż" jest godna uwagi. Zastosowano w niej bardzo fajne rozwiązanie: zanim rozpocznie się akcja czytelnik może zapoznać się z króciutkim wstępem, który jest przypomnieniem tego, co wydarzyło się w poprzednich tomach. To bardzo pomocna rzecz.
Już niebawem trzeci tom serii, który mam nadzieję przeczytać i zrecenzować. Wierzę, że po raz kolejny nie rozczaruję się i nie zaznam nudy. W końcu wiele już zostało napisane i choć bardzo cenię Edytę Świętek to uważam, że o przekombinowanie czasami nie jest trudno.

poniedziałek, 31 lipca 2017

"Cień burzowych chmur"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Cień burzowych chmur
Liczba stron: 352
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Dla czytelników ceniących sobie powieści Edyty Świętek mam wspaniałą informację. Otóż na rynku wydawniczym pojawi się bardzo ciekawa seria: "Spacer Aleją Róż". Pierwszy tom- "Cień burzowych chmur" mam właśnie przyjemność recenzować. Tak, przyjemność- bo jego lektura to bardzo mile spędzony czas.
Ostatnimi czasy niezbyt często zdarza mi się spotykać książki, które są wciągające do tego stopnia, że czyta się je jednym ciągiem, bez przerwy, nie myśli się o czym innym. Tak, tej powieści nie sposób odłożyć.
To saga rodzinna, taka jakie lubię. Dzieje się dużo. Akcja rozpoczyna się kilka lat po wojnie. Bohaterowie czyli Bronek i jego rodzeństwo mieszkają w małej wsi. Ich codzienność to praca oraz proza życia. Bronek po śmierci ojca czuje się w obowiązku dbać o rodzinę, jako najstarszy staje się jej głową, zastępcą taty.
Szymczaków nie oszczędzał los. Tragiczne wydarzenia sprawiły, że główny bohater, a później i jego siostra zmuszeni są wyprowadzić się ze wsi, w której mieszkali i zamieszkać w mieście.
Co jeszcze spotka tę rodzinę?
Bardzo się cieszę, że miałam okazję przeczytać tę książkę. Edytę Świętek i jej powieści bardzo lubię. Wiem, że wspominałam już o tym nie raz, ale warto o tym przypominać...
Dziś recenzja powieści "Cień burzowych chmur", a niebawem na moim blogu pojawi się recenzja kolejnego tomu pt "Łąki kwitnące purpurą", przesyłka jeszcze świeżutka otrzymana raptem tydzień temu.
Cała seria "Spacer Aleją Róż" ma liczyć 5 tomów. Z jednej strony to dobrze- bo dużo, z drugiej-  czekanie na kolejne premiery- oj... będzie ciężko, zwłaszcza przy takich zakończeniach...
Książka, jak napisano we wstępie to po części fikcja literacka, a po części inspiracja wydarzeniami z życia rodziny autorki.

czwartek, 8 grudnia 2016

"Miód na serce"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Miód na serce
Liczba stron: 320
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


I kolejna. I jeszcze kolejna. W książkach Edyty Świętek mogłabym się zaczytywać ciągle, nieprzerwanie.
Uwielbiam tę autorkę i dążę do przeczytania wszystkiego, co wyszło spod jej pióra. Jest co nadrabiać (i przy okazji złościć się na siebie,  że tak późno sięgnęło się po jej książki).
W przesyłce z powieścią czekała mnie niespodzianka. Otóż w ramach promocji tego "smakowitego" tytułu wydawnictwo dodało specjalne mieszadełko/ przyrząd do nakładania miodu. (wybaczcie, nie znam jego nazwy...).
Bohaterka książki od lat zmaga się z następstwami wypadku samochodowego, w którym zginęli jej rodzice. Ma wsparcie u babci, która ich śmierci poświęciła się opiece nad nastolatką, zajęła się jej rehabilitacją. Marzeniem dziarskiej staruszki jest wydać wnuczkę za mąż.
Również Eliza marzy o tym by ktoś wreszcie ją pokochał nie zważając na jej tajemnicę sprzed lat. Z zewnątrz to stanowcza, ale miła pani doktor; wewnątrz: kobieta doświadczona przez los, smutna. Czy znajdzie się ktoś, komu ona zaufa?
Drugim bohaterem jest postać nietuzinkowa. Znamy go tylko pod przezwiskiem "Ciaputek". To mężczyzna jakich wiele: uważający, że wychowanie dzieci to domena kobiet (on niezdara zrobi córce krzywdę), zaś praca i zapewnienie bytu materialnego: męskie zajęcie. Sytuacja sprawia, że musi szybko dorosnąć, wziąć sprawy w swoje bowiem czeka go duże wyzwanie i odpowiedzialność.
Przecudna opowieść! Nie mogłam się od niej oderwać. Czytałam z zapartym tchem myśląc o tym jakie życie jest przewrotne.

poniedziałek, 24 października 2016

"Wszystkie kształty uczuć"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Wszystkie kształty uczuć
Liczba stron: 384
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo recenzenckie
Źródło: egzemplarz recenzencki


Dla książek Edyty Świętek zrobię wiele. Na pewno odłożę wszystkie inne pozycje by móc cieszyć się tymi napisanymi przez tę autorkę. Okropnie się cieszę, że będę miała okazję zrecenzować tę najnowszą, która swoją premierę miała kilka dni temu i jest już w moich rękach!
Uwielbiam te realistyczne historie rodzinno- miłosne. Tę właśnie cechę najbardziej w nich cenię.
"Wszystkie kształty uczuć" wywołały we mnie różne emocje: zaciekawienie, smutek, a nawet irytację. Do odczuwania tego ostatniego znalazło się kilka powodów.
Przede wszystkim- główny wątek. Była to opowieść o życiu Klaudii i Dawida, najpierw oddzielnie, potem wspólna historia. Żeby nie było prosto: połączyło ich uczucie, lecz oni o tym nie wiedzieli. Strach przed odrzuceniem spowodował kuriozalną sytuację, kiedy oboje coś do siebie czuli, ale żadne się z tym nie zdradziło. Klaudia postanawia więcej nie smucić się, wziąć życie w swoje ręce i poślubia kogo innego.
Bywa i tak. Czy to dobry wybór?
Powieść Edyty Świętek porusza bardzo ważny temat: wspomnień, traum z czasów dzieciństwa.
Klaudia przeżyła wiele: jako dziecko szukała miłości ojca, ciotki, która miała zastąpić jej mamę. Oprócz uczucia w jej rodzinie brakowało też jedzenia.
Dala wielu osób wszelkie zespoły DD (np DDA Dorosłe Dzieci Alkoholików) to jakieś wymysły, fikcja. Ja widzę tu realny problem, osoby zmagają się z traumami powinny uzyskać pomoc psychologa.
Niestety- wpływ takich wspomnień na dorosłe życie, na rodzinę bywa ogromny.
I jeszcze jedno! Nie zgadzam się z takim zakończeniem! Absolutnie. Miałam nadzieję, że będzie kontynuacja, ba! bardzo ucieszyłabym się z tego, jednak dowiedziałam się bezpośrednio od autorki, że książka to zamknięta całość.
"Wszystkie kształty uczuć" bardzo, bardzo polecam.

wtorek, 13 września 2016

"Noc perseidów"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Noc Perseidów
Liczba stron: 320
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Źródło: egzemplarz recenzencki


Ależ się naczekałam na tę książkę! Jednak dziś już wiem po stokroć było warto.
Edytę Świętek miałam okazję spotkać na Warszawskich Targach Książki, które odbyły się w maju tego roku. Tym bardziej cieszę się, że mogę poznawać jej kolejne powieści.
najpierw były "Cienie przeszłości". Już wtedy wiedziałam, że sięgnę po każdą każdziutką książkę pani Edyty. Co tu dużo mówić- kupiła mnie!
O akcji nie napiszę wiele ponadto, że to, czego jesteśmy świadkami to po prosty samo życie. Emilka i Tomek są parą od dłuższego  czasu, od lat wiadomo było, że kiedyś wezmą ślub. Dzielił ich status majątkowy (kto dziś na to patrzy...) oraz zainteresowania. Dziewczyna była prostą sprzedawczynią w wiejskim sklepie spożywczym, domatorką niechętną zmianom. Tomek studiował prawo, pracował w kancelarii. Poznajemy go w momencie gdy postanawia oświadczyć się Emilce. Mogło by się wydawać, że to wydarzenie radosne, lecz my, czytelnicy wiemy więcej niż inni. Jesteśmy  świadkami rozdarcia wewnętrznego bohatera, jego wątpliwości. Czy mimo wszystkim młodym się ułoży, a zaręczyny i ślub dojdą do skutku?
Bardzo polubiłam powieści napisane przez Edytę Świętek. Traktują o sprawach codziennych,  o tym czeg świadkiem może być czytający powieść, jakie problemy czyhają w dzisiejszym świecie. Prosta, nieskomplikowana, acz wciągająca i wzruszająca. Trudna do odłożenia.
Mam wrażenie, że autorka chciała nas przekonać, że Tomek to negatywna postać. Jeśli tak- to ze mną się nie udało- dla mnie to człowiek pogubiony, który tak naprawdę nie chciał nikogo skrzywdzić. Wierzę, że bywają kobiety modliszki takie jak jedna z bohaterek.
Pani Edyta trafnie opisała stosunki w niektórych rodzinach. Szczególnie ubawiła mnie kłótnia z bezosobową formą: "Proszę mnie nie denerwować", "Proszę podać talerz" itd
Z chęcią przeczytałabym kontynuację "Nocy Perseidów".
Oprócz treści urzekła mnie też okładka.

niedziela, 2 sierpnia 2015

"Cienie przeszłości"- Edyta Świętek

Autor: Edyta Świętek
Tytuł: Cienie przeszłości
Liczba stron: 364
Data wydania: 2014 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika, Virtualo


Już jakiś czas temu chciałam przeczytać tę książkę. Jej recenzje pojawiały się na różnych blogach i serwisach literackich wzbudzając moją ciekawość. Zapytacie- co z zakupem? Ciągle przypominało się coś innego, odkładałam jej kupienie na później. Dziś dzięki uprzejmości portalu Virtualo zapraszam na recenzję debiutanckiej powieści Edyty Świętek.
Początkowo nie byłam zachwycona, zastanawiałam się skąd te zachwyty. Jednak już w połowie pierwszego rozdziału wiedziałam, że na czytelnika czeka wciągająca opowieść.
Karinę poznajemy w najtragiczniejszym momencie jej życia. Zostaje napadnięta, cudem uniknęła gwałtu, straciła pamięć- słowem- nie pamięta kim jest, nie wie kompletnie nic. Pomyśleć można, że wykorzystała limit pecha. Niestety- dowiaduje się, że napaść została zaplanowana, bandyci wynajęci.
Ale, ale! To nie koniec "niespodzianek"- Karina nadal otrzymuje anonimy, ktoś demoluje jej mieszkanie.
Książka pokazuje jedną sytuację, problem z różnych punktów widzenia. Widać też, jaki wpływ na osobę dorosłą mogą mieć wydarzenia z lat dziecięcych. Powieść jest odrobinę przewidywalna, choć może nie jest to dobre słowo... Powiedzmy, że na początku podejrzewałam o nękanie Kariny jedną osobę, jednak później autorka skutecznie odwróćiła moją uwagę.
Widać, że nasza bohaterka wiele przeżyła, trudne, a właściwie niemożliwe jest sobie wyobrazić jakie to uczucie nic nie pamiętać, nie wiedzieć kim się jest- mieć w głowie czystą kartkę, która powoli się zapełnia.
Jest coś, co odstrasza mnie w książkach. Nie lubię gdy jednym z bohaterów jest autor książki.
Polecam! Na pewno sięgnę po inne książki Edyty Świętek, będę je też polecać. Polscy autorzy są "the best", najlepsi!