Autor: Weronika Wierzchowska
Tytuł: W służbie miłości
Liczba stron: 424
Data wydania: 14 lipca 2016
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki
Wiele osób sięga po powieści historyczne pisane przez zagranicznych autorów nie zdając sobie sprawy, że i na naszym rynku wydawniczym można znaleźć perełki.
Nie pierwszy raz spotykam się z książką napisaną przez Weronikę Wierzchowską i przyznam, że mam trudny orzech do zgryzienia. Z jednej strony- warsztatowi pisarskiemu autorki nie można nic zarzucić, z drugiej zaś- moje odczucia nie do końca pozytywne. Po raz kolejny nie mogę się "zatopić" w lekturze.
Maja Au jest silną kobietą. Nie boi się wyzwań. Pomaga młodym kobietom rozwiązywać problemy w miłości. Podejmuje się też innych zleceń jak na przykład niedopuszczenie do małżeństwa księcia Józefa Poniatowskiego z Marią Augustą.
Książka dla miłośników nagłych zwrotów akcji. Tam naprawdę ciągle się coś dzieje! Czy Maja nie zapomni o sobie i na przykład spotka miłość?
Autorka, Weronika Wierzchowska, trzeba przyznać, pisze powieści dość różnorodne tematycznie. Pisze zarówno dotyczące ubiegłych stuleci jak i czasów teraźniejszych. A Wam, które bardziej przypadły do gustu?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weronika Wierzchowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weronika Wierzchowska. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 stycznia 2018
sobota, 1 sierpnia 2015
Ekstrakt z kwiatu orchidei"- Weronika Wierzchowska
Tytuł: Ekstrakt z kwiatu orchidei
Liczba stron: 376
Data wydania: 23 czerwca 2015 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Nidy nie spodziewałabym się, że w takim stopniu spodobają mi się powieści naszych rodzimych autorów. Tymczasem ostatnio zauważyłam, że na zakupach (głównie w księgarniach internetowych) kupuję dużo książek polskich pisarzy.
Patrząc na okładkę można pomyśleć, że to kolejny ckliwy romans, taki jakich teraz wiele. Cieszą się one popularnością, to prawda, bo i ja lubię czasem przeczytać powieść obyczajową. Jednak gdy trafiam na książkę taką, jak recenzowany przeze mnie "Ekstrakt z kwiatu orchidei" ogarnia mnie pełnia szczęścia. Są tam i historie miłosne, przyjaźń i nawet wątek sensacyjny. To co lubię, dużo się dzieje!
Bohaterek jest trzy: właścicielki firmy kosmetycznej, siostry Beata i Aneta oraz Dorota- ich znajoma, a jednocześnie pracownica.
Pewnego dnia, zupełnym przypadkiem w firmie zostaje odkryty tajemniczy pokój. Ale to nie koniec! Okazuje, się, że w owym miejscu ktoś ukrył zwłoki. Jednak śledztwo w tej sprawie schodzi na dalszy tor w obliczu problemów osobistych bohaterek. Beata rozstaje się z mężem, Aneta również czuje, że jej małżeństwo się sypie. Dorota musi stawić czoła niechcianemu adoratorowi, który osacza ją, śledzi, słowem- rbi wszystko by utrzymać z nią związek, nie pozwolić odejść.
Gdzieś między zagadką tajemniczego pokoju, problemami osobistymi znalazło się jeszcze miejsce na walkę o przetrwanie fabryki. Problemy narastają do tego stopnia, że firmie grozi bankructwo.
Książkę będę polecać wszystkim. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Mnie w "Ekstrakcie z kwiatu orchidei" urzekły dialogi (książka napisana z humorem), wciągająca treść. Podobały mi się też bohaterki- nietuzinkowe silne babeczki, na które można liczyć (piszę tu o zarówno o Beacie, Anecie i Dorocie, jak i tych paniach, o których mało się mówi).
Polecam!
środa, 27 sierpnia 2014
"Szukaj mnie"- Weronika Wierzchowska
Tytuł: Szukaj mnie
Liczba stron: 408
Data wydania: 19 sierpnia 2014 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Niewątpliwie jest to bardzo ciekawa książka. Pewnego dnia Julia dowiaduje się, że zmarła dawno niewidziana ciotka i że kobieta zostawiła jej spadek. Z ciekawością jedzie na pogrzeb. Spadek okazuje się być "kupą papierów" i zeszytem. Oj, kto pomyśli, że to bezwartościowe papiery powinien ugryźć się w język. Ten spadek to spuścizna rodziny Jasińskich. To historia miłosna, choć bardzo smutna. Sam sposób jej poznawania zasługuje na wyróżnienie. Julia nie miała wszystkiego podanego na tacy, musiała sama dojść. Nie było to mocno skomplikowane, jednak i nie łatwe. W szukaniu pomagają jej przyjaciółki i pewien hrabia.
Ania, Ola i sama Julia są niesamowicie zainteresowane losami Józefiny. Nawet i ja co nieco wciągnęłam się w tę historię. Najprzyjemniej spodobało mi się opowieść o trudnej i nieszczęśliwej miłości Józi do Fiodora. Nie sposób zapomnieć też o osobie, która miała bardzo duży wpływ na to, co się stało. To właśnie kniahini Anna trzymała rękę na pulsie, szukała dla syna kogoś godnego niego i starała się nie dopuścić do mezaliansu.
Julię i Józefę dzieli przepaść czasowa, technologiczna, jednak okaże się, że ta silna, żyjąca w XIX wieku kobieta będzie miała bardzo duży wpływ na życie praprawnuczki. Julia, o tym jeszcze nie wie, ale spadek stanie się początkiem wielkich zmian w jej życiu.
Warto sięgnąć po tę książkę i zanurzyć się w historii...
Subskrybuj:
Posty (Atom)