Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hanna Bakuła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hanna Bakuła. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 sierpnia 2018

"Świat Hani Bani"- Hanna Bakuła

Autor: Hanna Bakuła
Tytuł: Świat Hani Bani
Liczba stron: 288
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Edipresse
Źródło: egzemplarz recenzencki


Oj, jak ja uwielbiam Hanię Banię! Ogromnie podoba mi się klimat książki. Hanna Bakuła akcję umieściła w PRL. Ostatnio w mojej głowie pojawiło się pytanie: czy to książka o niej samej? To autobiografia? Tak... bardzo wcześnie skojarzyłam fakty. Raptem przy drugiej czy trzeciej książce.
Nieważne czy bohaterką jest Hanna Bakuła czy Hania Bania to fikcja literacka- i tak jest pozycja jest ogromnie ciekawa. Polubiłam tę dziewczynkę piszącą o swoich przeżyciach (w tej książce  jest siedmiolatką idącą do szkoły). "Świat Hani Bani" napisany jest prostym językiem, a obserwacje Hani- takie prawdziwe, szczere. Główna bohaterka jest dziewczynką rezolutną, mądrą, umiejącą postawić na swoim. Tego co zrobi tytułowa Hania Bania każdy się obawia. A gdy dochodzi fakt, że Hania jest ciągle głodna... cóż, żadne jedzenie się przed nią nie uchowa. Ona wszystko znajdzie. A jak wiecie- czas akcji to PRL czyli czas, w którym o wiele rzeczy było trudno.
Na pewno sięgnę po inne książki Hanny Bakuły. Trudno rozstać się z Hanią, a lektura dostarcza wiele śmiechu. To idealna książka do terapii śmiechem,gdy dzień jest kiepski, a wszystko sprzysięga się przeciw nam.

czwartek, 19 października 2017

"Singielka i Otello"- Hanna Bakuła

Autor: Hanna Bakuła
Tytuł: Singielka i Otello
Liczba stron:  192
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Edipresse
Źródło: egzemplarz recenzencki


Hanna Bakuła. Już samo imię i nazwisko autora jest najlepszym powodem by sięgnąć po książkę. A jeśli zna się choćby jedną z poprzednich pozycji napisanych przez panią Bakułę- staje się to koniecznością.
"Hania Bania" bardzo mi się podobała więc i tym razem spodziewałam się podobnych wrażeń. Niestety- nie mogłam się w tej książce zatopić, przepaść całkowicie. Coś mi w tym przeszkadzało. Mogę się tylko domyślać, ale obstawiam postać głównej bohaterki, która romansowała z żonatym mężczyzną. Nie jestem fanką takiego lekkiego stylu życia. Od powieści oczekuję wzruszeń, humoru lub szybkiej, napiętej akcji. W recenzowanej dziś- jest tylko to drugie, niestety- dla mnie nie na tyle dobry by "udźwignąć" całą powieść.
Bez obaw! Po książki /Hanny Bakuły sięgnę na pewno jeszcze nieraz. Coś mnie do nich ciągnie.
Na sam koniec wspomnę o czymś, co mnie ogromnie zniesmaczyło. Rozumiem ilustracje na zakładkach mogą nie pokrywać się z tematyką powieści. Jestem jeszcze w stanie to zrozumieć, że z Maxigrą. Ale na boga!  o w książce robi reklama środka na męską potencję? Jestem na nie. Jestem bardzo na nie. Bardzo mi się to nie podoba, zwłaszcza, że jest przyklejone do wewnętrznej strony obwoluty i nie można się tego pozbyć.
Wszystko mi się w tej książce nie podoba... Nie! Są ciekawe ilustracje, rysunki autorstwa Hanny Bakuły. Uwielbiam je.

czwartek, 23 kwietnia 2015

"Hania Bania. Tornado seksualne"- Hanna Bakuła

Autor: Hanna Bakuła
Tytuł: Hania Bania. Tornado seksualne.
Liczba stron: 304
Data wydania: 2010 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA

Gdzieś, w największym zakamarku pamięci obija mi się informacja, że dane Hanna Bakuła brzmią znajomo. Nie mogę tylko sobie przypomnieć skąd, mimo sprawdzenia informacji o niej. Wiem, że jest znaną scenarzystką, autorką wielu książek, ale mam wrażenie, że to ciągle nie to.
Książka ta to dla mnie zupełny przypadek, impuls, spojrzenie na autora. Bałam się jej, zwłaszcza, gdy po jej otwarciu zorientowałam się, że nie ma dialogów. Nie lubię takich pozycji, nudzą mnie i męczą. Spieszę jednak Wam powiedzieć, że z "Hanią Banią" jest inaczej, z czego się cieszę.
Ta arcyciekawa powieść jest nie tylko dla młodzieży. Akcja dzieje się w PRL-u, pod koniec lat 60-tych. Hania jest normalną 13-latką, wstępującą w okres dojrzewania. Zaczynają się rozmowy o chłopakach, pierwsze randki. Celem dziewczyny jest znalezienie miłości, to temu podporządkowywuje swoje życie. Hania nieustannie ma pecha, jej występki wychodzą na jaw. A swoje za uszami ma, stwarza tylko pozory grzecznej. Dla mnie to kompendium wiedzy na temat życia zwykłych ludzi. Opowiada o sprawach miłości, prezentuje różne punkty widzenia . Podam przykład: w tamtych czasach panowało przekonanie, że chociażby mąż pił, bił czy zdradzał to do końca życia trzeba się go trzymać, jak czyniła ciocia Hani. Z drugiej strony: jej mama zrobiła odwrotnie: w czasach gdy rozwodów było mało, były wstydem i ostatecznością jej rodzice postanowili się rozstać. Mama Hani poznała nowego partnera, tata- panią. Byli więc szczęśliwi.
To dość niepozorna książka. Nic nie zwiastuje tego, co znajdziemy w środku. Jest pełna humoru, ale i wzrusza. Opisuje proces dorastania młodej dziewczyny w czasach gdy interesowanie się ciałem i seksualnością było tabu.
Biorąc książkę do ręki wydawać by się mogło, że została wydana lata temu, a papier pożółkł ze starości. Tymczasem nic bardziej mylnego, wydano ją w 2010 roku, a wszystko to zabiegi wydawnicze.
Na pewno nie jest to moja ostatnia książka o sympatycznej Hani Bani. Będę starała się dotrzeć do innych książek Hanny Bakuły.
Podsumować chcę zdaniem, które znalazłam na portalu Lubimy Czytać: "Kto Hanię Banię przeczyta to i pokocha".