Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MG. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 maja 2016

"Pod Wędrownym Aniołem"- Joanna M. Chmielewska

Autor: Joanna Maria Chmieleska
Tytuł: Pod wędrownym aniołem
Liczba stron:  304
Data wydania: 13 stycznia 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
Źródło: egzemplarz recenzencki ( księgarnia Tania Książka)


Jak to jest, że nawet najciekawsze książki czasem ciężko się czyta?
"Pod Wędrownym Aniołem" uważam za udaną lekturę, nie mam poczucia straconego czasu a mimo to na tę książkę poświęciłam bardzo dużo czasu (jak na mnie). 3 dni czytania, już nie wspomnę ile razy zdarzyło mi się przy niej zdrzemnąć ;-).
To druga książka Joanny M. Chmielewskiej, którą miałam okazję przeczytać. Dwie książki- dwa całkowicie różne odczucia, a mimo wszystko- ciekawa lektura.
Recenzowana dziś przeze mnie książka to biografia, ale zapewniam, że czyta się ją jak najlepszą powieść. Autorka w ciekawy sposób łączy opis swoich przeżyć oraz opowiada o pięknie Szklarskiej Poręby, zabytkach i ludziach kultury kiedyś w niej mieszkających. Podąża ich śladem, chce poznać losy.
Joanna wraz z rodziną postanowiła zmienić swoje życie, przeprowadzić się. Rodzina Chmielewskich stawia wszystko na jedną kartę: sprzedają dom, działkę i w nowym miejscu postanawiają zająć się agroturystyką, przyjmować gości.
Zmian w jej życiu było więcej: równocześnie ze sprawami remontowymi, budową autorka zajmuje się również pisaniem swojej pierwszej książki: "Poduszka w różowe słonie".
Każdy z nas widzi zbieżność imienia oraz nazwiska z TĄ Joanną Chmielewską, autorką "Lesia" i innych powieści. Joaasia M. Chmielewska opowiada o tym, jak wielokrotnie mylono te dwie panie. Czytając o wizycie na jej pierwszych targach wprawdzie miałam na twarzy uśmiech jednak drugiej strony czułam rozczarowanie i zmieszanie: jak można nie sprawdzić danych autora, jego powieści. Nie chcę myśleć jak czuła się autorka.
Joannę Chmielewską miałam okazję poznać osobiście. To bardzo sympatyczna osoba, ciekawie opowiada. Do dziś mam w głowie opowieści o Szklarskiej Porębie, o właśnie wydawanej książce ("Pod Wędrownym Aniołem"). Tak sobie myślę: bardzo ciekawe życie ma ta nasza autorka- często mówi się, że losy niektórych ludzi to pomysł na książkę.
Podsumowując- polecam, naprawdę warto sięgnąć po tę książkę.


P.s. Księgarnia Tania Książka obchodzi swoje 10-te urodziny!

czwartek, 7 stycznia 2016

"Mąż zastępczy"- Joanna M. Chmielewska

Autor: Joanna M. Chmielewska
Tytuł: Mąż zastępczy
Liczba stron: 272
Data wydania: 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
Źródło: egzemplarz recenzencki


Cóż za książka! Od poprzedniej recenzji minęła zaledwie chwila, a ja przychodzę z kolejną bo książkę czyta się naprawdę błyskawicznie. Nadal jestem pełna emocji bo to naprawdę powieść- hit, taka, która nie powinna schodzić z list bestsellerów.
Bohaterką jest kobieta. Nie spodziewała się, że jej wyjazd za granicę do pracy stanie się przyczyną rozpadu jej małżeństwa. Trudno się jej po tym wszystkim pozbierać.
Brzmi znajomo, prawda? Taka jest fabuła dużej ilości polskich powieści. Lecz nic z tego! Joanna Chmielewska stworzyła coś oryginalnego, niesztampowego. I na dodatek, oczywiście moim zdaniem, bez wad. Bohaterem recenzowanego przeze mnie dziś "Męża zastępczego" Piotr- młody i dobry człowiek, który przeżył wielkie rozczarowanie. Zarabiając na życie poza krajem nie spodziewał się, że niedługo otrzyma cios w serce. Po powrocie dowiaduje się, że jego żona odchodzi, chce rozwodu i... ma romans z jego szefem. Za jednym zamachem traci rodzinę i pracę. Czy się podźwignie i choćby w niewielkim stopniu uda mu się posklejać rozsypane kawałki życia?
Nie doceniacie Piotra! Nasz bohater szukając pracy przypadkiem wpada na pomysł by być tytułowym "mężem zastępczym". Nie chodzi jednak o świadczenie usług seksualnych, towarzyskich lecz o pomoc kobietom w domu przy czynnościach wymagających mężczyzny, fachowca- słowem- złotej rączki. Czy ktoś taki jest potrzebny, a pieniądze zarobione w ten sposób pozwolą przeżyć naszemu bohaterowi?
Okazuje się, że tak- otrzymuje on wiele telefonów z prośbami o pomoc, a przy okazji przeżywa wiele przygód. Czym na przykład się zajmował? Ratował kota uwięzionego na drzewie, pomagał damie w opresji- która w sylwestrową noc została uwięziona w lochach zamku, pomagał pisać książkę był Mikołajem. Wykonywał również drobne naprawy typu skręcanie mebli, wieszanie półek czy malowanie.
Wrodzony urok naszego bohatera sprawiał, że ludzie lgnęli do niego, a dzięki poczcie pantoflowej miał coraz więcej zleceń.
Książka jest naprawdę niesamowita. Jest pełna optymizmu i taka inna od wszystkich. Trzeba przyznać, że niewiele jest powieści obyczajowych, w których bohaterem jest mężczyzna i to jeszcze taki, którego życie jest w rozsypce.
Dopiero początek roku, a mi już udało się przeczytać kilka niezłych powieści? A tyle jeszcze mnie czeka...
Bardzo dziękuję Joannie Chmielewskiej za możliwość przeczytania "Męża zastępczego. Cieszę się, że mogłam poznać osobiście tak miłą osobę. Na pewno sięgnę po inne jej książki, a i Wam polecam- bo naprawdę warto!