Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Amber. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 listopada 2019

"Odprysk"- Sebastian Fitzek

Autor: Sebastian Fitzek
Tytuł: Odprysk
Liczba stron: 352
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na świeżo, chwilę po przeczytaniu książki chciałabym się z Wami podzielić opinią.
Zacząć muszę, że przez jakiś czas nie do końca się mogłam w niej odnaleźć, a ty, co spotykało głównego bohatera było cokolwiek... dziwne.
Mark Lucas to młody mężczyzna, który niedawno przeżył tragedię- w wypadku samochodowym stracił żonę i synka. Jak wiele osób w takiej sytuacji marzył by o wszystkim zapomnieć, nie pamiętać tego co się wydarzyło. Gdy widzi ogłoszenie zachęcające do udziału w eksperymencie związanym z pamięcią zgadza się na udział w nim. A to dopiero początek! Co wydarzy się dalej- nie zdradzę, ale zachęcam do sięgnięcia po powieść.
Początek mojej recenzji wskazywać może, że pozy0cja nie do końca przypadła mi do gustu- bo niby dłuższy czas zajęło mi się przekonanie do "Odprysku". Nieprawda! Z twórczością Sebastiana Fitzka spotkałam się już dawno temu, przy okazji "Pasażera 23" i od razu wiedziałam, że to, co wyjdzie spod jego pióra jest absolutnie warte przeczytania. Tym razem jego powieść dotyczy pamięci i przeżytych traum. Rozwiązanie zagadki, zakończenie jest zaskakujące. Autor nie boi się poruszać trudnych tematów. Z pewnością sięgnę też po inne jego książki- wiem, że warto.

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

"Zanim zniknęła"- Jane Shemilt

Autor: Jane Shemilt
Tytuł: Zanim zniknęła
Liczba stron: 352
Data wydania: 12 stycznia 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
Źródło: egzemplarz recenzencki


Często sięgam po powieści sensacyjne czy thrillery znajdujące się w ofercie Wydawnictwa Amber. Muszę przyznać, że wiele z nich jest naprawdę godnych polecenia (na przykład te napisane przez Sebastiana Fitzka czy Johna Katzenbacha). "Zanim zniknęła" od dziś również będę zaliczać do tej grupy.
Już sama okładka przykuwa wzrok. Gdy zagłębimy się w akcję- trudno będzie powrócić do świata realnego. Nadrzędnym celem stanie się rozwiązanie zagadki.
Książka pisana jest z perspektywy matki, która musi zmierzyć się z emocjami, problemami, jakie pojawiają się po zniknięciu córki.
Naomi jest nastolatką, która przed mamą nie ma tajemnic. Jej pasją jest teatr. Pewnego dnia znika... Rodzice Naomi poruszają niebo i ziemię by odnaleźć córkę.
W toku śledztwa na światło dzienne wychodzi wiele rzeczy. Okazuje się, że można nie znać osoby, z którą dzieliło się życie przez wiele lat oraz, że rodzice nie znają swoich dzieci, nic nie wiedzą o ich sprawach (choć na pierwszy rzut oka wydaje się inaczej).
Powieść pokazuje, jak łatwo można ulec manipulacji, stworzyć fałszywy obraz sytuacji.
"Zanim zniknęła" to relacja odbywająca się w różnych płaszczyznach czasowych: z wydarzeń przed zniknięciem, w dniu zaginięcia i kilka dni po oraz dziejące się rok po tym traumatycznym przeżyciu, które spotkało rodzinę.
Będę szczera- nie lubię gdy czas akcji zmienia się ciągle, jednak w przypadku tej powieści wcale mi to nie przeszkadzało.
Polecam!

czwartek, 11 sierpnia 2016

"Dziewczynka, która przestała mówić"- Casey Watson

Autor: Casey Watson
Tytuł: Dziewczynka, która przestała mówić
Liczba stron: 232
Data wydania: 22 września 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
Źródło: egzemplarz recenzencki


Po raz kolejny przeżyłam interesujące spotkanie z Casey Watson, wierzę, że nie ostatnie. Lsiążki przez nią pisane oparte są na faktach- to zapis przeżyć, opowieść o życiu osób, z którymi Casey styka się w pracy.
Jest opiekunką społeczną, każda historia naładowana jest emocjami, które nie oszukujmy się, nie każdy może unieść.
Książki tego typu nie są po prostu dla osób, które "mają oczy w mokrym miejscu".
Tym razem nie jesteśmy świadkami jak Casey tworzy rodzinę zastępczą. 90% akcji odbywa się w szkole, gdzie nasza bohaterka prowadzi zajęcia dla dzieci z trudnościami. Ma swoją małą grupkę. Lekcje z nią są zawsze ciekawe.
Pewnego dnia trafia do niej trzynastolatka, która zmieniła szkołę i z którą trudno się porozumieć. Nie, to nie ze względu na nieśmiałość, czy przeciwnie- zbytnią pewność siebie. Imogena cierpi na mutyzm wybiórczy- odzywa się w miejscach, w których czuje się pewnie. Szkoła niestety taki miejscem nie jest.
Zadaniem Casey jest przygotować do współżycia w placówce, kontaktowania się z rówieśnikami i skłonić ją do mówienie.
Opiekunowie społeczni zdają sobie sprawę, że całą sytuację zapoczątkowało jakieś traumatyczne wydarzenie i starają się pomóc i dać dziewczynce wsparcie, sprawić, że się otworzy.
Casey Watson ujęła mnie soją życzliwością i chęcią pomocy innym.


poniedziałek, 11 lipca 2016

Kolorowanki dla dorosłych.

Oprócz czytania mam również inne pasje.
Dziś wspomnę o dwóch. Lubię zajmować się rękodziełem. W moim pokoju stoi pudełko, a w nim cekiny, szpilki i styropianowe kule. Powstają z nich bombki, I tylko żal, że jest to zajęcie bardzo czasochłonne bo teraz większość wolnego czasu poświęcam na nadrobienie zaległości książkowych.
Drugi "pożeracz czasu" to kolorowanki.
Bardzo lubię kolorować, mam sporą kolekcję książek do tego celu. Tu już udaje mi się częściej przysiąść i pomalować bowiem jest to jedno z ulubionych zajęć mojej czteroletniej siostrzenicy. Siadamy sobie często i rysujemy (to idealny sposób na zajęcie jej czasu, znalezienie zajęcia). Muszę Wam zdradzić, że podbiera mi kolorowanki i zapełnienie ich kolorami naprawdę nieźle jej wychodzi.
Z kolorowaniem jest problem. Otóż mnóstwo osób uważa je za zajęcie dla dzieci. To krzywdząca opinia, zwłaszcza, że dziś wiele dorosłych odkrywa radość z kolorowania.
Książki wydane przez Wydawnictwo Olesiejuk są moim zdaniem godne uwagi i zastanowienia się nad zakupem. Mimo, że przez papier lekko przebijają flamastry (jeszcze nie znalazłam takiej, przez którą nie byłoby tego widać) to więcej wad nie widzę. Znajdziemy w niej proste i nieskomplikowane wzoru, dzięki czemu zapełnimy je kolorem szybko. To dobre rozwiązanie dla osób któe nie mogą poświęcić wiele czasu na kolorowanie. W książce "365 dni bez stresu" znajdziemy mnóstwo ciekawych cytatów. Nie liczyłam ich, ale zgaduję, że jest ich 365, po jednym na każdy dzień. Z kolei w "Kobiecie i jej sekretach" jest miejsce na notatki. To ciekawe rozwiązanie.
Podobnie sprawa ma się z kolorowanką "Kolorowanie na bezsenność dla dorosłych:. Piękne i ciekawe wzory na pewno sprawią, że czas przy niej spędzony nie będzie stracony W porównaniu do wyżej opisanych pozycji w przypadku "Kolorowania na bezsenność" potrzebne jest wiele cierpliwości by skończyć choć jeden obrazek. Dużo szczegółów, duży format. Mimo to bardzo mi się podoba i zamierzam do niej jeszcze nieraz wrócić.

"Kobieta i jej sekrety"









"365 dni bez stresu":














"Kolorowanie na bezsenność dla dorosłych":










"Wysłuchane modlitwy"- Danielle Steel

Autor: Danielle Steel
Tytuł: Wysłuchane modlitwy
Liczba stron: 320
Data wydania: 13 sierpnia 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
Źródło: egzemplarz recenzencki


Już od dłuższego czasu nie przeżyłam większej męczarni jak podczas czytania recenzowanej dziś przeze mnie książki pt "Wysłuchane modlitwy". Twórczość Danielle Steel uwielbiam, powieść też niczego sobie. Więc co było mi solą w oku? Otóż nie miałam pojęcia, że otrzymam wersję pocket. Na myśl przychodzi mi rozmiar mini, przypominający książeczkę do nabożeństwa. Naprawdę. Co za tym idzie- mikroskopijne litery. Dla mnie, osoby z poważną wadą wzroku to była katorga. Miałam ochotę zrezygnować z lektury i rzucić książkę w kąt.
Nie udało się to mi mi jednak- akcja za bardzo mnie wciągnęła. Danielle Steel poruszyła ciekawy temat. Pisze o spełnianiu marzeń, o problemach zwykłych ludzi, takich, które mogą spotkać również czytelnika.
Faith ma dobre życie: kochającego męża, dorosłe córki, które wprawdzie się wyprowadziły, ale dalej cenią sobie jej rady. Kobiecie smutno spędzać całe dni zajmując się domem (z pracy zawodowej zrezygnowała dawno temu). Postanawia zapisać się na kursy przygotowawcze oraz spróbować sił na studiach. Nie spodziewa się, jak bardzo zmieni się jej życie rodzinne i co niesie przyszłość.
Nasza bohaterka nosi w sobie tajemnicę, która rzuca cień na jej życie. Prozę dni wypełniają jej rozmowy z dawno niewidzianym przyjacielem, a właściwie pierwszą miłością.
"Wysłuchane modlitwy" to książka o marzeniach i o dążeniu do ich spełniania. Dowiadujemy się też, że czasem smutki odkładamy na bok, próbujemy znaleźć siły by walczyć o siebie, o marzenia.
Faith zrobiła wiele by ratować swoją rodzinę, paradoksalnie cieszę się, że dała szansę losowi, nie dążyła za wszelka cenę do naprawy małżeństwa. W pewnej sytuacji zachowała zimną krew.
Chwilami irytacja na postępowanie jednego bohatera była wielka. Trudno było trzymać emocje na wodzy i nie odłożyć książki.
Serdecznie polecam tę ciepłą opowieść.
Na koniec mała rada: przed zakupem sprawdzajcie jaki format ma dana książka. Pozwoli to uniknąć zaskoczeń (między innymi cenowych) i rozczarowań.

sobota, 9 lipca 2016

"Owieczki dobre, owieczki złe"- Joanna Cannon

Autor: Joanna Cannon
Tytuł: Owieczki dobre, owieczki złe
Liczba stron: 400
Data wydania: 26 kwietnia 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
Źródło: egzemplarz recenzencki


"Owieczki dobre, owieczki złe" to książka niespodzianka, którą wydawnictwo zdecydowało się dołączyć do przesyłki dla mnie. Takie niespodzianki są najlepsze, często można trafić dzięki temu na prawdziwe perełki (choć "Owieczek.." niestety nie mogę zaliczyć do tego grona).
Do przeczytania pozycji zachęca chociażby okładka. Prosta, nieskomplikowana, a mimo to przyciągająca wzrok.
Czas akcji to lata 70-te XX wieku. Bohaterami są dwie małe dziewczynki, które postanawiają odnaleźć zaginioną kobietę mieszkającą wcześniej w domu przy ich ulicy. W poszukiwaniach pomaga im... Bóg, bowiem są żywo zainteresowane tematem wiary. Bywają w kościele, pojawiają się nawet na pogrzebach. Prowadzą rozmowy na temat zaginięcia sąsiadki z innymi ludźmi, którzy mieszkają w okolicy. Liczą, że uda się im dowiedzieć prawdy.
Podczas lektury miałam wrażenie, że tylko im zależało na powrocie Margaret. Inni obawiali się tego ponieważ zaginiona posiadała informacje na temat wielu osób. Dodać należy, że były to informacje, które każdy wolałby zachować dla siebie. Nie chciano by ujrzały światło dzienne.
To ciekawe zjawisko. Na małej ulicy mieszkają ludzie, którzy z jednej strony są otwarci, życzliwi, z drugiej zaś dla innych, dla sąsiadów czy niekiedy nawet dla najbliższych stwarzają pozory, skrywają tajemnice. Z lektury wynika, że powrotu zaginionej może obawiać się wiele osób.
"Owieczki dobre, owieczki złe" to kwintesencja, typowy przykład literatury brytyjskiej. Komuś, kto ceni sobie taki gatunek literacki powieść może się spodobać. W moim przypadku sprawa wygląda odrobinę inaczej. Czasem przeczytam coś z powyższego gatunku, jednak jeszcze nigdy nie zdarzyło się bym całkowicie zatraciła się w tego typu lekturze.
Nie potrafię stwierdzić, dlaczego tak się dzieje, jednak mam swoje przypuszczenia. Być może to ze względu na specyficzność wydarzeń i ich małe prawdopodobieństwo wystąpienia.
Mimo wszystko- warto przeczytać ten kryminał filozoficzny.
"Owieczki dobre, owieczki złe" to książka, która już chwilę po wydaniu została nagrodzona w prestiżowym konkursie. Szybko trafiła na listy bestsellerów i prędko została uznana za jedną z najlepiej sprzedających się nowo wydanych powieści beletrystycznych w Anglii.