Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brittainy C. Cherry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brittainy C. Cherry. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 lutego 2020

"Eleanor & Grey"- Brittainy C. Cherry

Autor: Brittainy C. Cherry
Tytuł: Eleanor & Grey
Liczba stron: 472
Data wydania: 2019 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki


Mam zagwozdkę. Otóż książka znajduje się w kategorii "książki dla kobiet". Mam mieszane uczucia co do umieszczenia jej w tej kategorii. Sklasyfikowałabym ją raczej jako "young adult" czyli opowieść o młodych ludziach uczących się, kończących szkołę czy rozpoczynających nowe życie.  Do książek dla kobiet zaliczyłabym już powieści o kobietach bardziej dojrzałych, pracujących czy zmagającymi się innymi problemami.
Ale, ale! Ten krótki wstęp nie miał na celu Was zniechęcić! Przeciwnie. Ostatnimi czasy zorientowałam się, że pozycje pisane przez Brittainy C. Cherry to gwarancja mile spędzonego czasu. Sięgając po książki tej autorki wiem, że się w nich zatracę oraz niestety- szybko skończę (z "Eleanor i Grey'em" spędziłam tylko jeden wieczór). Są naprawdę niesamowite, z niezwykłą przyjemnością i ciekawością oddaję się lekturze powieści pani Cherry.
Może wydawać się, że takich książek napisano już wiele, że są sztampowe i mało odkrywcze. Zaczynając ma się wrażenie, że podobną opowieść już czytaliśmy. Na szczęście jest ono krótkotrwałe.
Eleanor i Graysona poznajemy w momencie gdy są jeszcze nastolatkami. Ona- zamknięta w sobie miłośniczka Harry'ego Pottera, on- popularny w szkole. Czy tak różne charakterem osoby porozumieją się? Czy to co ich łączy ma szanse przetrwać lata?
O tej powieści napisać można wiele, jednak muszę opanować tę chęć by nie zdradzać Wam zbyt wiele i nie odbierać radości z lektury. Zapewnić mogę, że jest to książka niesamowicie wciągająca, poruszająca trudne tematy, między innymi śmierć oraz sposoby radzenia sobie po stracie kogoś bliskiego.
Jest po prostu warta przeczytania. Gdybyśmy jednak odeszli od treści, a skupili się na okładce to użyto tu bardzo ładnych kolorów. Zachęca do sięgnięcia po nią.

środa, 6 września 2017

"Woda, która niesie ciszę"- Brittainy C. Cherry [3]

Autor: Brittainy C. Cherry
Tytuł: Woda, która niesie ciszę [3]
Liczba stron: 428
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


To nie pierwsza książka Brittainy C. Cherry, którą miałam okazję czytać. Przeczytałam wszystkie książki z serii "Żywioły", które dotychczas się ukazały. Nie wiem co o nich myśleć. Każda powieść jest inna. Jedna pochłonęła mnie bez reszty. Jedna mi się podobała. I w jednej "kupił mnie" raptem jeden wątek i to nie ten dotyczący głównych bohaterów.
Jak myślicie, do której grupy należy "Woda, która niesie ciszę"? Miło mi poinformować, że  nowość, o której mowa- jest w tej pierwszej. Już od samego początku nie mogłam się od niej oderwać, po prostu przepadłam. Tym razem Brittainy C. Cherry poruszyła temat traumy. Wiele osób zachowanie Maggie może uznawać za przesadzone czy dziecinne. Gdy "to" się wydarzyło nasza bohaterka była dzieckiem pełnym tej dziecięcej wiary w to, że każdy na świecie jest dobry. Pewnego dnia, w dniu jej "ślubu" z przyjacielem brata nie mogąc się go doczekać idzie poszukać spóźniającego się przyszłego męża. Z dala od ludzi jest świadkiem morderstwa. Zabójca dostrzega i ją, jednak Maggie udaje się uciec. To wydarzenie jednak odciska piętno na naszej bohaterce. Dziewczynka przestaje mówić, a terapie nie przynoszą poprawy. To wszystko ma ogromny wpływ na całą jej rodzinę. Czy stan zdrowia Maggie się poprawi? Czy dziewczynie mimo ograniczeń uda się być szczęśliwą?
Rzadko to mówię, a już w przypadku książek Brittainy C. Cherry- jeszcze się to nie zdarzyło, ale ta książka jest fenomenalna. Poprzednie były "tylko" dobre, "Woda, która niesie ciszę wywołuje w czytelniku wiele emocji. Opisuje krok po kroku jak wygląda życie osoby, która przeżyła traumę. Jest taka... prawdziwa. Mimo trudnego tematu czyta się ją lekko.
Ciekawostka: akcja rozpoczyna się w czadach nam znanych, dotyczy też przyszłości czyli na przykład roku 2045.
Bardzo, bardzo polecam.

sobota, 6 maja 2017

"Ogień, który ich spala"- Brittainy C. Cherry

Autor: Brittainy C. Cherry
Tytuł: Ogień, który ich spala
Liczba stron: 450
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki


Zapraszam do przeczytania recenzji drugiej części z serii "Żywioły". Nie rzuciłam się na głęboką wodę, przeciwnie, jestem już po lekturze i "Art & soul" i "Powietrze, którym oddycha" (czyli pierwszą część "Żywiołów").
Emocje, które mną targają są różne. O ile wie pierwsze powieści były naprawdę świetne, to o "Ogniu..." nie mogę tego powiedzieć. Owszem, przeczytałam, ale tak, żebym miała wypieki na twarzy i szybsze bicie serca to nie. Niestety.
Zadaję sobie pytanie- dlaczego. Na myśl przychodzi mi kilka rozwiązań tej zagadki, powodów. Po pierwsze powtarzający się schemat. Od jakiegoś czasu można zaobserwować rosnącą popularność gatunku New Adult. To po jakimś czasie może spowodować przesyt, znudzić się. Nie będę kłamać, jestem już po lekturze wielu powieści z tego gatunku i trzeba by książka miała w sobie to coś, co mnie "kupi", zainteresuje.
Banalna historia i powtarzający się schemat to nie dla mnie. Z żalem muszę powiedzieć, że "Ognień, który nas spala" to nie jest zbyt dobra książka.
Główny wątek to kopia wielu innych książek. Czułam się znużona kolejną historią miłosną, która na dodatek nie była ciekawa. Irytowało mnie postępowanie głównej bohaterki, jej niezdecydowanie. Ciekawy był tylko jeden wątek dotyczący rodziny Alyssy i Logana, jednak nie zdradzę Wam szczegółów, nie chcę Wam odebrać radości z lektury.
Podsumowując na początku byłam pełna dobrych wrażeń, bardzo mi się podobało. Szkoda, że taki stan rzeczy nie utrzymał się do końca.
Czy sięgnę po kolejne tomy? Z pewnością. Z nadzieją, że będzie lepiej lub po prostu by dokończyć cykl.
A jakie są Wasze wrażenia po przeczytaniu książki? Czy lubicie takie właśnie z działu literatura dla kobiet? Zapraszam do podzielenia się opinią.

piątek, 16 września 2016

"Powietrze, którym oddycha'- Brittany C. Cherry

Autor: Brittany C. Cherry
Tytuł: Powietrze, którym oddycha
Liczba stron:  400
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Dawniej, nie wiedzieć czemu byłam negatywnie nastawiona do powieści Brittany C. Cherry. Taki stan utrzymywał się do momentu gdy przeczytałam "Art&Soul". Poprzednia książka bardzo mi się podobała, a ja obiecałam sobie, że nie będę się uprzedzać z góry do żadnego autora (czasami tak niestety bywa), a w miarę możliwości będę sięgać po kolejne premiery, pozycje napisane przez tę autorkę. Na szczęście nie trzeba długo czekać- w ciągu roku ukazuje się jedna- dwie powieści.
"Powietrze, którym oddycha" to pierwszy tom nowej serii, obietnica niezapomnianych wrażeń. Bohaterowie to Elizabeth i Tristan- ludzie pokaleczeni przez los. Nie boję się tak napisać- przeżyli naprawdę wiele.
Żona Tristana wraz z ich synem zginęli w wypadku samochodowym, tak samo jak mąż Lizzie. Te traumatyczne wydarzenie łączą naszych bohaterów- wiedzą, że słowa "żyj dalej" to nie banalny frazes powtarzany przez każdego lecz trudna rzecz i nie lada wysiłek.
Warto przeczytać tę książkę. Polecam ją ponieważ jest idealną pozycją biblioterapeutyczną. Myślę, że z powodzeniem można polecić ją, "podrzucić"osobom, które przeżyły śmierć małżonka lub kogoś bliskiego. Pokazuje, że mimo iż wydaje się, że nastąpił nasz prywatny koniec świata to daje nadzieję, że w miarę upływu czasu może pojawić się słońce.
Nie podobała się i jest dla mnie niezrozumiałe to, że Tristan i Elizabeth w początkowej fazie znajomości w czasie uniesień łóżkowych udają, że partner jest kimś innym (dokładniej mówiąc: ich zmarłym małżonkiem).... Czy dla Was nie jest to dziwne?
Jest jeszcze coś. Ta książka to zaskoczenie dla mnie: kompletnie nie spodziewałam się takiego zakończenia, jakie nastąpiło, mimo, że niektóre wydarzenia, które miały miejsce można było przewidzieć.

czwartek, 7 kwietnia 2016

"Art&Soul"- Brittainy C. Cherry

Autor: Brittainy C. Cherry
Tytuł: Art&Soul
Liczba stron: 392
Data wydania: 16 marca 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: egzemplarz recenzencki


Mój pokój to jednocześnie moja biblioteka. Znajdują się tam rożne książki. Swoje miejsce znalazły pozycje przeczytane, do recenzji, jak i te zakupione lub otrzymane w prezencie, czekające na swoją kolej już dłuższy czas. Poprzednią książkę Brittainy C. Cherry, "Kochając pana Danielsa" zalicza się do tej ostatniej grupy- czyli serce boli, że leży nieprzeczytana (zwłaszcza, że jest bardzo chwalona, zbiera najlepsze recenzje), ale ciągle coś przeszkadza mi w sięgnięciu po nią (coś czytaj- inna książka ;-) ).
Zdążyliście mnie już na tyle poznać, domyślacie się więc, że im książka bardziej popularna tym bardziej wydaje mi się, że książka nie jest wcale taka "super" jak się mówi (oczywiście są wyjątki). Cieszę się jednak, że bardzo często okazuje się, że moje podejście jest błędne.
Tak właśnie było z Art&Soul. Patrząc na okładkę spodziewałam się czegoś słodkiego,związanego tylko z miłością, bardziej dla młodzieży. Jeśli i Wy macie takie wrażenie- nic z tego. Recenzowana dziś przeze mnie powieść jest do wciągająca do tego stopnia, że udało mi się ją przeczytać w jeden dzień. Rzeczywiście, bohaterami są nastolatki, miejsce akcji to między innymi szkoła, ale jestem pewna, że spodoba się i dorosłym.
Levi to z pozoru zwykły nastolatek. Mało osób wie, że mimo młodego wieku w życiu przeszedł wiele. Po rozwodzie zamieszkał z matką, która, jak się okazało, jest chorobliwie zazdrosna. Nie zapomniał też o ojcu, mimo, że ten się do niego nie odzywa, nie widzieli się długi czas. Jak sprawy się ułożą gdy ojciec z synem zamieszkają razem?
Aria to sympatyczna dziewczyna. Swoje przeżywa. Mimo to idzie przez życie z podniesioną głową, walczy o swoje. Potrafi podjąć decyzję i doprowadzić do tego, by inni ją zaakceptowali.
Powieść jest naprawdę zaskakująca. Dzieje się w niej dużo, a poruszane są trudne tematy, takie, które nie powinny dotyczyć nastolatków. Niestety życie czasem decyduje za nas, za ludzi.
Czy wspólna praca nad szkolnym projektem zbliży tych dwoje? Zapraszam do lektury- gwarantuję, że będzie Wam trudno ją odłożyć.