Autor: Ela Sidi
Tytuł: Czcij ojca swego
Liczba stron: 312
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Smak Słowa
Źródło: egzemplarz recenzencki
Dróg do osiągnięcia sukcesu na rynku wydawniczym jest wiele. Ważne jest by książka miała ciekawą oprawę graficzną oraz interesującą treść. Wszystko to oczywiście rzecz gustu: jednym może się podobać, innym nie.
Okładka książki, którą napisała Ela Sidi jest dobrym przykładem na temat szat graficznych książek. Można zadać pytanie czy aż taka prostota to dobry wybór, czy to zachęci czytelnika do sięgnięcia po nią?
Sądzę, że w dobie przekombinowanych okładek jest ona pożądana. Ma w sobie pewną tajemniczość, zachęca do zapoznania się z nią.
Skoro "porozmawialiśmy" już o oprawie graficznej to teraz wypadałoby skupić się na treści. Wyżej wspomniałam już, że to druga część składowa sukcesu książki. "Czcij ojca swego" łączy oba te elementy.
Przyznam się Wam, że początkowo z niechęcią patrzyłam na tę książkę. Zupełnie nie wiem dlaczego tak się działo, przecież sama wybrałam lekturę. Spieszę jednak z wyjaśnieniami, że już przeczytanie kilku stron skuteczne wymazuje z pamięci takie głupie myśli. Jednak nie wszystkim może się ona podobać- a to ze względu na tematykę.
"Czcij ojca swego" to opowieść dziecka o rodzinie. Akcja dzieje się w latach 70-tych. Bohaterką jest mała dziewczynka, która musiała wcześnie dorosnąć. W jej życiu nie było różowo. Śmierć matki, ojciec, który jest alkoholikiem, brak pieniędzy... A mimo to Ania czuła się kochana, broniła taty gdy był pijany i "chory", dbała o niego.
Dawniej tak nie było, ale dziś już wiemy, że to syndrom, który w późniejszym czasie przerodzi się w DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). To będzie z Anią przez całe życie.
Po tym, jak zmarła jej mama dziewczynka naprawdę wiele przeżyła. Liczyłam, że śmierć kobiety, matki i żony zmieni coś w życiu tej rodziny, niestety tak nie było. Sądziłam, że ktoś zawalczy o te dzieci. Czy tak się stanie? Czy Ania i jej brat będą mieć szczęśliwe dzieciństwo? Oczywiście nie zdradzę, za to zachęcę do lektury bo naprawdę warto.
Grzebanie w internecie ma jednak swoje plusy. Gdyby nie to, że wpisałam w wyszukiwarkę tytuł książki- nie wiedziałabym, że "Czcij ojca swego"to wydanie drugie, poprawione i w 25% zmienione. Pierwsze wydanie nosiło tytuł "Biała cisza", ukazała się nakładem Wydawnictwa Semper.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Smak Słowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Smak Słowa. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 września 2017
sobota, 19 listopada 2016
"To ty jesteś Bobbym Fischerem"- Christer Mjåset
Autor: Christer Mjåset
Tytuł: To ty jesteś Bobbym Fischerem
Liczba stron: 208
Data wydania: 11 maja 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Smak Słowa
Źródło: egzemplarz recenzencki
Często tak bywa, że opis książki zachwyca, zachęca do przeczytania danej książki (bo przecież taka jest jego rola). Gorzej jeśli potem, podczas lektury nastąpi rozczarowanie.
W moim przypadku tak było z tą książką. Początkowo, a właściwie mniej więcej do połowy nie czytało mi się przyjemnie, nużyło mnie to. Jest mało dialogów, a jak zdążyliście zauważyć- nie lubię monologów, nie potrafię "zatopić się" w lekturze.
"To ty jesteś Bobbym Fischerem" to opowieść prowadzona na dwóch płaszczyznach. Narrator Hakkan opowiada o teraźniejszości i snuje wspomnienia.
Mówi o pogrzebie swojego przyjaciela, przypomina też sobie o swojej koleżance, która zaginęła i którą znaleziono martwą.
Odkryjemy też kilka tajemnic naszego bohatera.
Podsumowując: na pewno nie będę odwodzić Was od przeczytania tej książki, we mnie nie wzbudziła większego zachwytu, niczym się nie wyróżniała. Mimo to było to ciekawe doświadczenie.
Tytuł: To ty jesteś Bobbym Fischerem
Liczba stron: 208
Data wydania: 11 maja 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Smak Słowa
Źródło: egzemplarz recenzencki
Często tak bywa, że opis książki zachwyca, zachęca do przeczytania danej książki (bo przecież taka jest jego rola). Gorzej jeśli potem, podczas lektury nastąpi rozczarowanie.
W moim przypadku tak było z tą książką. Początkowo, a właściwie mniej więcej do połowy nie czytało mi się przyjemnie, nużyło mnie to. Jest mało dialogów, a jak zdążyliście zauważyć- nie lubię monologów, nie potrafię "zatopić się" w lekturze.
"To ty jesteś Bobbym Fischerem" to opowieść prowadzona na dwóch płaszczyznach. Narrator Hakkan opowiada o teraźniejszości i snuje wspomnienia.
Mówi o pogrzebie swojego przyjaciela, przypomina też sobie o swojej koleżance, która zaginęła i którą znaleziono martwą.
Odkryjemy też kilka tajemnic naszego bohatera.
Podsumowując: na pewno nie będę odwodzić Was od przeczytania tej książki, we mnie nie wzbudziła większego zachwytu, niczym się nie wyróżniała. Mimo to było to ciekawe doświadczenie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)