Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muza SA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muza SA. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 października 2020

"To tylko przyjaciel"- Abby Jimenez

Autor: Abby Jimenez
Tytuł: To tylko przyjaciel
Liczba stron: 480
Data wydania: 2020
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki



Czasami miewam głupie zasady. Bardzo często gdy coś jest mocno promowane, na facebooku pojawia się ogromnie dużo postów wywołuje to we mnie odwrotny efekt. Na szczęście- w przypadku książki Abby Jimenez najpierw pojawiła się propozycja recenzencka, dopiero później zobaczyłam wyżej wspomniane posty.
Dlaczego zdecydowałam się przeczytać książkę "To tylko przyjaciel"? Przede wszystkim dlatego, że bardzo spodobała mi się okładka mimo, że nie do końca końca pasuje do tematyki. Szata graficzna wskazuje, że będzie przyjemnie i lekko, tak w sam raz na lato. Tak niestety nie jest- pani Jimenez porusza temat trudny. Pisze o związku w obliczu choroby, o tajemnicach i problemach związanych ze zdrowiem.
Nasza bohaterka, Kriestien jest w związku, który uważa za udany. Czas, który jej narzeczony poświęca robieniu kariery w armii, ona spędza z przyjaciółmi. Bardzo mnie to ujęło, to jak ona może liczyć na ludzi.
Krietien w swoim życiu musi podejmować trudne decyzje- jak choćby te dotyczące zdrowia. Czy będzie mogła liczyć na swojego narzeczonego czy może wsparcie dostanie od kogoś zupełnie innego? Aby uzyskać odpowiedź na to pytanie zapraszam do przeczytania książki, ja nic nie zdradzę!
"To tylko przyjaciel" to powieść, której daleko od cukierkowatości, nie jest to historia słodka. Tak między nami, w tajemnicy, powiem, że liczyłam na trochę inne zakończenie.
Podsumowując- warto sięgnąć po tę książkę. Jest ciekawa, wciągająca i wykonuje różne, skrajne emocje.


wtorek, 15 września 2020

"Miłość z widokiem na morze"

Tytuł: Miłość z widokiem na morze
Liczba stron: 352
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


W  jednej z ostatnich recenzji wspominałam Wam, że cenię sobie krótkie formy wypowiedzi między innymi dlatego, że można zapoznać się z twórczością pisarzy, z którymi nie miało się jeszcze styczności, poznać ich styl pisarski. Nie należy jednak poprzestawać na tym- nierzadko to zbyt krótki czas by tak naprawdę podjąć się oceny twórczości.
"Z widokiem na morze" to zbiór krótkich opowiadań, w których głównym tematem jest czas letni oraz morze. Pojawiają się również wątki miłosne.
Do tego projektu zaproszono czołowe polskie pisarski. I tak w tej pozycji możemy znaleźć opowiadanie Nataszy Sochy, Magdaleny Witkiewicz, Agnieszki Lingas łoniewskiej czy Agnieszki Krawczyk, Ilony Gołębiewskiej.
W pamięć szczególnie zapadły mi dwa opowiadania: Nataszy Sochy oraz Agnieszki Lingas Łoniewskiej. Pierwsze związane jest z aktualną sytuacją na świecie: na wspólny wyjazd małżonkowie planujący rozwód. Nie przypuszczają, że zamiast korzystać z nadmorskich spacerów dwa tygodnie spędzą w pokoju ponieważ w miejscu gdzie się zatrzymali wykryto koronawirusa... Drugie opowiadanie, które wyróżnia się ze zbioru jest autorstwa Agnieszki Lingas Łoniewskiej. Jest miłość, biblioteka i... dreszczyk emocji nie związany z uczuciem. Więcej nie zdradzę! Zachęcam do przeczytania!
Na moim blogu w ostatnim czasie ukazały się recenzje dwóch zbiorów  opowiadań, notabene- tego samego wydawnictwa: "Miłość z widokiem na morze" oraz "Gorące lato. Grzeszne opowieści". Gdyby ktoś przypadkiem kazał wskazać mi te, które bardziej mnie zaciekawiło- wskazałabym na to pierwsze, o którym dziś piszę. Opowiadania, które w nim umieszczono są naprawdę wciągające i interesujące, z pewnością należą do grupy książki dla kobiet

niedziela, 13 września 2020

"Gorące lato. Grzeszne opowieści"

Tytuł: Gorące lato. Grzeszne opowieści
Liczba stron: 448
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Powinnam oduczyć patrzenia się tylko na okładkę oraz autora podczas wyboru lektury. Powinnam, a jednak nie mogę- nie przekonują mnie krótkie opisy treści umieszczone na tylnej stronie okładki- uważam, że odrobinkę przekłamują. Sięgając po "Gorące lato" spodziewałam się opowieści o letnich wyjazdach, lenistwie.(kolor podtytułu sprawia, że jest on kiepsko widoczny)/ Co dostałam? Zapraszam do przeczytania recenzji.
"Gorące lato" to zbiór opowiadań związanych z miłością i seksem. Rzeczywiście, książka jest bardzo gorąca. Krótkie formy sprawiają, że w każdej chwili można przerwać i powrócić za jakiś czas zaczynając nowe opowiadanie. Takim sposobem można się nią delektować długo, długo...W tej książce znajdziemy opowiadania najpopularniejszych polskich pisarek: Agata Suchocka, Agnieszka Lingas Łoniewska, Anna Szafrańsska...
Jakoś się nie zdarzało bym szczególnie chętnie sięgała po opowiadania (nie wiem dlaczego). Dopiero ostatnio dotarło do mnie, że krótkie formy to dobry pomysł na zapoznanie się i wyrobienie wstępnego zdania o danym autorze.
Myślę, że mogę Wam polecić tę książkę. Niegrzeczne lecz nie wulgarne opowiadania przypomną Wam o mijającym lecie. Czy wszystkie skończą się szczęśliwie?

niedziela, 23 sierpnia 2020

"To, co bliskie sercu"- Katherine Center

 Nieznany autor zagraniczny? Nie ma dla mnie problemu, lubię poznawać twórczość nowych osób. W inny sposób przecież nie można trafić na perełki, prawda? Czy więc "To, co bliskie sercu" okaże się książką wartą przeczytania? Zapraszam się do zapoznania się z recenzją.
Autor: Katherine Center
Tytuł: To, co bliskie sercu
Liczba stron: 418
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Zanim jeszcze zaczęłam lekturę słyszałam dobre opinie na temat tej pozycji. Samo czytanie okazało się przyjemnością- napisana językiem lekkim, okazała się wciągająca. Gdy jednak dotrzemy do końca okazuje się, ze tak naprawdę nie jest to zwykły romans, którzy można przeczytać i zapomnieć.
Główna bohaterka, Cassie pracuje jako strażak. Pewna sytuacja sprawia, że musi opuścić swoją jednostkę oraz zacząć pracę w nowej. Oznacza to budowanie swojej pozycji od nowa- w miejscu gdzie będzie jedyną kobietą. Czy uda jej się przekonać do siebie współpracowników?
Po raz kolejny przekonuję się, że nie powinno się czytywać opisów książek umieszczonych na tylnej stronie okładki gdy książkę się kupiło/ dostało. Po rzuceniu okiem na te kilka słów spodziewałam się, że wątek związany z nową jednostką, w której pracę rozpoczęła Cassie będzie ogromnie rozbudowany, a ona sama- obiektem żartów, dokuczania, nienawiści.. Owszem, coś takiego się pojawiło, ale nie było głównym tematem, nie poświęcono temu bardzo dużo miejsca.
Gdym miała zdecydować, który z wątków najbardziej mnie zainteresował- raczej nie potrafiłabym wybrać. Ciekawym był ten dotyczący sytuacji rodzinnej Cassie, jej pracy oraz wydarzeń z przeszłości. Właśnie one miały bardzo duży wpływ na dziewczynę, sprawiły, że jej potrzeba akceptacji u innych, pokazywania swojej wartości była duża.  Pojawił się też wątek miłosny...
"To, co bliskie sercu" wydaje się być powieścią lekką, do połknięcia, ale to tylko pozory...
Na moim blogu rzadko pojawiają się recenzje książek zagranicznych autorów. Zaczynam to zauważać i chcę to zmienić. To nie tak, że nie cenię takiej literatury, przeciwnie, lubię ją na równi z naszą rodzimą, polską. Wydaje mi się, że na taką nieobecność zagranicznych powieści może mieć wpływ to, że obecnie wydaje się mnóstwo powieści i trudno wszystko przeczytać, toteż częściej natykam się na pozycje polskich autorów, osób, które zdarza mi się spotykać osobiście.

"Ostatni lot"- Julie Clark

Autor: Julie Clark
Tytuł: Ostatni lot
Liczba stron: 448
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki



Czy wściekle czerwona okładka zachęca Was do sięgnięcia po książkę? Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia co do niej. Z jednej strony naprawdę przyciąga wzrok, wyróżnia powieść spośród innych, z drugiej zaś czuję odrobinę przesyt tym odcieniem czerwieni. Jednak zdecydowałam się na lekturę. Czy żałuję? O tym za chwilę.
"Ostatni lot" to thriller. Wydarzenia poznajemy z dwóch perspektyw i ram czasowych. O swoich przeżyciach opowiadają Claire i Eva
Claire to kobieta, która ma wszystko-kochają

cego męża, pieniądze, piękny dom. Wszystko idealne, prawda? A gdybym powiedziała Wam, że to wszystko tylko tak pięknie wygląda, a tak naprawdę jest ona zastraszana, bita i poddawana przemocy psychicznej? Czy podróż, w którą wyruszy by wspierać męża sprawi, że jej życie się zmieni? Co się wydarzy, gdy spotka Evę, drugą naszą bohaterkę?
Mimo, że to thriller to moim zdaniem jest to książka ważna społecznie. Pokazuje, że mimo słabych widoków na powodzenie (mąż Claire to szanowany polityk, nikt nie zna jego złej drugiej strony) biorąc życie w swoje ręce można je zmienić. Pokazuje też, że w życiu można spotkać dobrych ludzi gotowych bezinteresownie pomóc.
Serdecznie polecam, książka naprawdę warta przeczytania.

"Niegrzeczny idol"- Kristien Callihan

Autor: Kristien Callihan
Tytuł: Niegrzeczny idol
Liczba stron: 384
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki



Chyba już dawno żadna książka nie wzbudziła we mnie takiego wewnętrznego rozdarcia.
Przez pierwsze kilkadziesiąt stron marzyłam by się jak najszybciej skończyła, dopiero później akcja mnie zaciekawiła i muszę przyznać, że powieść czytało się bardzo przyjemnie (co po początkowych problemach trochę mnie zdziwiło).
"Niegrzeczny idol" zaczyna się mocnym akcentem: główna bohaterka na swoim trawniku znajduje kompletnie pijanego motocyklistę. Jak każdy normalny człowiek Libby robi mu awanturę: alkohol i motor to niebezpieczne połączenie, prowadzić może nawet do śmierci. Libby nie rozpoznaje, że osobą, którą znalazła i zaopiekowała się (by nie narobił głupot) jest Killian idol wielu nastolatek, które z pewnością oddały by mu serce.
Po raz kolejny sprawdzają się popularne powiedzenia, o choćby: przeciwieństwa się przyciągają. Libby jest samotniczką, Killian jest jej przeciwieństwem: gra w kapeli wypełnia całe jego życie, poznaje nowe osoby. Mimo to, sytuacja, że nie został rozpoznany ogromnie go zaskakuje, daje mu wiarę, że nie wszyscy przyjaźnią się z nim ze względu na popularność, pokazuje, że jest normalnym człowiekiem. Czy nasi bohaterowie, którzy jednak lubią inny styl życia stworzą ze sobą związek? A może ich relacja będzie tylko czysto przyjacielska? Zachęcam do przeczytania książki, tam znajdziecie odpowiedź na to pytanie.
Podsumowując: "Niegrzeczny idol" to całkiem przyjemna i jednak zaskakująca powieść. Pokazuje, że czasem mimo początkowych problemów warto przemóc się i dokończyć książkę. Dodatkowo dość mocno wchodzimy w psychologię, przeczytamy o radzeniu sobie z tremą oraz o zachowaniu człowieka w oblivu podejmowania trudnych decyzji.
Polecam.

wtorek, 11 lutego 2020

"Przekroczyć granice"- Katie McGarry

Autor: Katie McGarry
Tytuł: Przekroczyć granice
Liczba stron: 496
Data wydania: 8 czerwca 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Bywa, że książki, po które sięgam są dla mnie zaskoczeniem. Jeśli chodzi o "Przekroczyć granice" to pozycja musiała się sporo naczekać bym po nią sięgnęła. Kto wie, czy gdybym zdecydowała się na jej przeczytanie wcześnie mój odbiór byłby taki sam jak teraz? Nie ma co gdybać- mój stosik wstydu (czyli książek, które już bardzo długo czekają na przeczytanie).
To prawda, zdarza mi się sięgać po literaturę młodzieżową, ale nie jest to mój ulubiony gatunek. "Przekroczyć granice" to powieść, którą zdecydowanie mogę polecić i to nie tylko młodzieży, ale też osobom starszym niż te "naście lat".
Główną bohaterką jest młoda dziewczyna zmagająca się z traumą po wydarzeniu, które spotkało ją w przeszłości. Wychowywana przez ojca i jego nową żonę stara się przypomnieć sobie to wydarzenie, o którym wspomniałam wcześniej. Regularnie uczęszcza do psychologa.
Noah to samotnik nie przejmujący się nauką, nie stroni też od używek, narkotyków.  Również uczęszcza do psychologa.
Tych dwóch osób tylko pozornie nic nie łączy. Tak naprawdę mają ze sobą wiele wspólnego i rozumieją się dobrze. Oboje przeżyli wiele, przeżyli coś, co raz na zawsze zmieniło ich życie. Czy Noah jest osobą niewartą uwagi, jednym z tych, którym nie trzeba pomagać bowiem wiadomo, że nie wykorzystają danej im szansy? Czy Echo Emmerson uda się odzyskać dawne życie?
Naprawdę polecam tę książkę. Sięgając po nią nie sądziłam, że trafię na tak ciekawy przykład literatury young adult. Powieść pokazuje, że w przypadku wiele osób ich zachowanie to tak naprawdę wołanie o pomoc, stwarzanie pozorów. Z ciekawością czekałam na to co się wydarzy, czy Echo przypomni sobie traumatyczną noc.
Książka wywołuje wiele emocji: od złości na los po współczucie. Pokazuje też, że nie zawsze ludzie są tacy jak ich sobie wyobrażamy. Spotkania mogą rozczarowywać bowiem upływ czasu może sprawić, że kogoś idealizujemy.

wtorek, 24 września 2019

"Ktoś ci siię przygląda"- Katarzyna Misiołek

Autor: Katarzyna Misiołek
Tytuł: Ktoś ci się przygląda
Liczba stron: 320
Data wydania: 2018
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Zapierałam się, że nie sięgnę po kolejne alter ego Kasi Misiołek- Darię Orlicz, ale chyba będę musiała się złamać bo... skończyły mi się książki sygnowane nazwiskiem tej autorki! A, jak wiecie z poprzednich recenzji, warto zaznajomić się z jej książkami.
Wiem, że powtarzałam to już nieraz, powtórzę jednak kolejny: jestem zachwycona powieściami Kasi. Każda ma coś w sobie, coś co wciąga. Gdybym miała wybrać książkę, która najbardziej przypadła mi do gustu to miałabym problem, jednak z pewnością "Ktoś ci się przygląda" ma pozycję bardzo wysoko.
Co tu dużo mówić- autorka "kupiła mnie" tą książką, nie mogłam się od niej oderwać. Historia Anny, krakowskiej radiowej dziennikarki jest taką, która mogłaby przydarzyć się każdemu. Nasza bohaterka samotnie wychowuje syna starając się pogodzić pracę i rodzicielstwo. Jednak pewnego dnia doświadcza czegoś okropnego: do jej domu wchodzi nieznany mężczyzna. Później pojawiają się kolejne niepokojące sytuacje. Czy Anna odzyska spokój ducha? Czy obserwującym ją mężczyzną jest niebezpieczny przestępca napadający kobiety w ich własnych domach?
Katarzyna Misiołek stworzyła powieść niesamowitą. Idealnie oddała emocje targające bohaterką, tak, jakby było się biernym obserwatorem wydarzeń... Dodatkowo- poruszyła bardzo ważny temat- stalkingu. Pokazuje, że w naszym kraju policja jeszcze nie do końca radzi sobie z tym tematem.
Cóż robić... Serdecznie polecam książkę, naprawdę warto po nią sięgnąć.

wtorek, 8 stycznia 2019

"Śmierć frajerom"- Grzegorz Kalinowski t.1, t.2, t.3























Przeczytane! Nie będę ukrywać, że trochę mi to zajęło, ale się udało. Książki ukazywały się oczywiście w pewnych odstępach czasu, jednak w moim przypadku zdarzyło się tak, że i chciałam i zdecydowałam się przeczytać wszystkie tomy naraz. Było... ciężko.
Po pierwsze- liczba stron. Każda z książek ma +/- 500 stron czyli łącznie wyszło ponad 1500. Solidna ilość, prawda?
Po drugie- są momenty, kiedy, oczywiście w moim odczuciu, dzieją się ciekawe rzeczy, ale jest też dużo nudy, czasu kiedy nie dzieje się nic znaczącego. Nie jest to tylko moja opinia- serię "Śmierć frajerom" miałam plany "podrzucić" tacie, jednak on zrezygnował po lekturze 30 stron, mimo, że to jego klimaty, tematyka, która jest jemu bliska. Zarzuty? Jak wyżej- trochę nudno, niewiele się dzieje..
Nie jest to tak, że książki mi się nie podobają. Cenię je choćby za opis przeszłości-. Za ich sprawą przenosimy się do Warszawy z początków XX w., po I wojnie światowej.
Głównego bohatera, Henryka Wcisło poznajemy w momencie gdy jest jeszcze nastoletnim uczniem. Ma on wielkie umiejętności- otworzy każdy zamek. Dorasta w okolicy, gdzie kradzieże nie były niczym dziwnym czy złym. To, jak postępuje ma duży wpływ na jego życie- młody chłopak w dalszej części opowieści musi opuścić kraj.
"Śmierć frajerom" to nie tylko powieści z wątkami sensacyjnymi, są też obyczajowe. Niestety- Mało ich. Gangsterskich- również niewiele. Moje odczucia są takie: jest mocno nierówny poziom: wyżej wspomniane wątki ciekawe, ale pomiędzy nimi jest mało interesująco (mało się dzieje, a to potrafi zepsuć nawet najlepszą książkę).

wtorek, 28 sierpnia 2018

"Moje serce należy do ciebie"- Allesio Puleo

Autor:  Allesio Puleo
Tytuł: Moje serce należy do ciebie
Liczba stron: 384
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Troszeczkę obawiałam się tej powieści. Nie do końca odpowiada mi klimat włoskich opowieści o miłości, szczególnie dla młodzieży. Mimo powyższego coś sprawiło, że zdecydowałam się z nią zapoznać.
Wiecie... nie żałuję ani jednej chwili spędzonej z tą powieścią.  To piękna historia miłości dwojga nastolatków.
Alexander to młody chłopak, z którym są problemy. Nie chuligan, ale do grzecznych i sympatycznych wiele mu brakuje. Ylla to dziewczyna, która mimo młodego wieku wiele już przeżyła. Do Włoch przyjechała ratować zdrowie. Nietrudno się domyślać, że tych dwoje połączy uczucie, jednak czy uda im się być ze sobą mimo mimo różnic, skrajnie innych charakterów?
Zaskakująco dobrze czytało mi się powieść. Jak już wiecie- nie spodziewałam się tego. Dziś już wiem jedno- na pewno sięgnę po kolejną pozycję tego autora.
Fabuła okazała się ciekawa. Nie jest cały czas słodko, uczucie bohaterów jak to w prawdziwym życiu przeżywa wzloty i upadki.
I tylko koniec okazał się trochę przewidywalny. Szkoda, myślę, że można by trochę inaczej poprowadzić akcję.

czwartek, 19 października 2017

"Lirogon"- Cecelia Ahern

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Lirogon
Liczba stron: 448
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Jestem pełna podziwu. Jak zdążyliście zauważyć- z bloga albo z tego, o czym wspominałam- zdarzyło mi się jeż kilka razy przeczytać powieść Cecelii Ahern (dwie nawet całkiem niedawno). Każda była "z zupełnie innej bajki". Dwie to typowo miłosne powieści, dwie kolejne- młodzieżowe. Czytało mi się je przyjemnie skutkiem czego jest dalsza chęć na zapoznawanie się z twórczością autorki.
"Lirogon" to klimatyczna książka. Pewnego dnia w chatce w lesie Salomone znajduje wraz z przyjaciółmi samotną dziewczynę posiadającą niesamowitą umiejętność: bezwiednie naśladuje dźwięki, które ją otaczają. Salomon wraz z dziewczyną namawiają Laurę do wzięcia udziału w programie łowców talentów.
Co z tego wyniknie? Jak można się spodziewać- wiele! Dowiemy się na przykład dlaczego Laura żyła w odosobnieniu. Główne postacie nie były przerysowane, dzięki czemu czytało się miło i przyjemnie.
Autorka dobrze przygotowała się do napisania powieści. Przedstawiła na przykład czytelnikowi cytaty o lirogonie- wyjątkowym ptaku. Pokazała też, że życie może mieć dla nas wiele niespodzianek.

'Skaza", "Doskonała"- Cecelia Ahern

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Skaza
Liczba stron: 448
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
 Źródło: egzemplarz recenzencki










Autor: Cecilia Ahern
Tytuł: Doskonała
Liczba stron: 480
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki













Powinnam się już nauczyć, że nie należy mówić "nigdy" w stosunku do czytania różnych gatunków literackich (mówię o sobie!). Ile razy zapewniałam, że nie sięgnę po skandynawskie kryminały? Wiele, a teraz bardzo często po nie sięgam, mówiąc, że są moim ulubionym gatunkiem literackim. To samo mówiłam o książkach o siłach paranormalnych czy... czytniku ebooków. Zdążyłam się już nauczyć, że nie powinnam mówić "nigdy". To nie jest tak, że do czegoś się zmuszam by sprawdzić czy coś mi się podoba. To nie tak- mogę przeczytać rozdział, pół książki i bez wyrzutów odłożyć jeśli wybitnie do mnie nie trafia.
Tak było i w tym przypadku. Powieść "P.s. Kocham Cię" przeczytałam wiele lat temu i nawet mi się podobała. Jako, że nazwisko Cecelii Ahern w internecie i w blogosferze przewija się dosyć często- zdecydowałam się na kolejne spotkanie z tą autorką (nie to, że miałam okazję poznać panią Ahern na WTK wcale, a wcale nie miało na to wpływu :) ). Jaka jest moja opinia?
Tradycyjnie- po książkach spodziewałam się czegoś innego. Chyba odrobinę przesadziłam z oczekiwaniami no i nie zwróciłam uwagi na okładki, które zdradzają o czym mniej więcej będzie mowa.
Mogłam się też spodziewać, że to powieść dla młodzieży. Cóż, wszystko mogłam, dlatego obiecuję większą uwagę i skupienie- może wtedy będzie mniej błędów w wyborze lektury (nie, żeby recenzowane dziś przeze mnie książki były nimi).
"Skaza" i "Doskonała" ogromnie mnie zaskoczyły. Przecież ja nie lubię takiej tematyki! A mimo to było naprawdę ciekawie. Będę szczera- po prostu nie mogłam się oderwać. Historia Celestine bardzo mnie zainteresowała. Bohaterowie powieści żyją w świecie, gdzie czyny moralnie naganne są tępione, a osoby je popełniające posiadają skazy, są naznaczonymi. Od razy widać kto popełnił zakazany czyn bowiem na jego ciele zostaje wypalony znak. Wszyscy widzą daną skazę, a pomoc tym, którzy ją posiadają jest zabroniona.
Celestine nigdy nie zastanawiała się, co dzieje się wokół niej, nad zasadnością takiego postępowania. Tragedia w sąsiedztwie (wypalenie znaku sąsiadce za to, że za granicą, w kraju, gdzie jest to możliwe pomogła umrzeć matce) zmusza nastolatkę do rozmyślań. Efekt- zaczyna widzieć coś więcej. Pewnego dnia w autobusie angażuje się w pomoc naznaczonemu, choremu staruszkowi. Zostaje oskarżona i skazana. Początkowo zamierza posłuchać bliskich i wyrzec się pomocy wyżej wspomnianemu powiedzieć, co innego. Sędzią, który prowadzi  proces (to główny sędzia Trybunału) jest ojciec jej chłopaka. Celestine liczy, że sędzia Crevan chce dla niej jak najlepiej, nie da jej skrzywdzić. Niestety- wszystko wymyka się spod kontroli. Nasza bohaterka zostaje naznaczona skazami. Jej życie bardzo się zmienia. Staje się izolowana, rówieśnicy nie chcą mieć z nią kontaktu. Traci chłopaka, kogoś, kogo bardzo kochała... Czy uda się jej poradzić z tą sytuacją?
Akcja jest naprawdę niesamowita. Nie można się nudzić. Wszystko dzieje się szybko, płynnie, tak jakby obok nas. Celestine musi poradzić sobie z wieloma przeciwnościami, ucieczką, zastanowić się komu tak naprawdę może ufać.
W przypadku tych powieści bardzo ważna jest kolejność: najpierw "Skaza", potem "Doskonała".
Naprawdę nie spodziewałam się takich wrażeń. Tak właściwie gdy poznałam temat powieści byłam pewna, że wcześniej czy później odłożę ją nie doczytując jej. A jednak... Polecam!












poniedziałek, 18 września 2017

"Nie podchodź bliżej"- Katarzyna Misiołek

Autor: Katarzyna Misiołek
Tytuł: Nie podchodź bliżej
Liczba stron: 350
Data wydania: 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Obiecałam i słowa dotrzymuję! Mówiłam, że na mojej półce czekają dwie powieści Kasi Misiołek do recenzji. Postanowiłam więc najpierw zmierzyć się z "Nie podchodź do mnie".
Większej ochoty na przeczytanie nabrałam gdy na jednej z facebook'owych grup dowiedziałam się, że okładka książki jest tragiczna. Od samego początku nie zgadzałam się z tym, przeciwnie, twierdzę, że jest ona idealna do tej powieści. Nieskomplikowana, ale przyciąga wzrok.
Główną bohaterką jest Dorota. Można powiedzieć, że dopiero w momencie gdy ją poznajemy jej życie zaczęło się wreszcie układać. Poznała mężczyznę, do którego poczuła "coś więcej", powoli zapominała o złych chwilach.
Mogło być tak pięknie, prawda? Ale nie było by książki, gdyby ta miało być przez cały czas (bo było by nudno).
Pewnego dnia do miasteczka, w którym miesza nasza bohaterka wraca jej dawna przyjaciółka, Natasza. Początkowo Dorota bardzo się cieszy, spotkania z koleżanką są miłe. Jednak w miarę upływu czasu pojawiają się gorsze wspomnienia, a i zachowanie Nataszy zmienia się. Dorota zaczyna dostrzegać jej toksyczność, widzi to jednak tylko ona. Początkowo jej najbliżsi czyli partner i nastoletnia córka wcale jej nie rozumieją, jednak czy będzie tak cały czas? Jak to się zakończy?
To książka poruszająca trudne tematy, takie jak syndrom DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików) czy tajemnic i ich wpływu na rodzinę. Czy Dorota zdecyduje się je wyjawić?
Muszę przyznać, że po zakończeniu czułam niedosyt. "Polubiłam" bohaterów i nie uśmiechało mi się opuszczać ich świata. Zdecydowanie powieść jest za krótka.
Polecam. Książki Katarzyny Misiołek są warte przeczytania.

wtorek, 12 września 2017

"Moja droga do nowego życia"- Dominika Gwit

Autor: Dominika Gwit
Tytuł: Moja droga do nowego życia
Liczba stron: 240
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Dominika Gwit to mocno wyróżniająca się aktorka młodego pokolenia (jest w moim wieku). Dla wielu znana jest niestety tylko z powodu tuszy: najpierw jako gruba osoba, później rozgłos zyskała podczas diety odchudzającej. Przykro widzieć, że dla wielu nie są ważne osiągnięcia tylko wygląd. Tak zdecydowanie nie powinno być. Człowieka nie powinna definiować tusza- to jak wygląda, jak się z tym czuje to głównie jego sprawa.
Cieszę się, że książka musiała jakiś czas poczekać na swoją kolej. Dzięki temu mam lepszy pogląd na to, co działo się w życiu Dominiki.
Dominika zadebiutowała w filmie "Galerianki". Potem było jeszcze trochę przygód z aktorstwem. Skończyła studia dziennikarskie oraz miała staż w PAP.
Jednak tak naprawdę głośno zrobiło się o niej gdy w 2014 r. pozbyła się kilkudziesięciu kilogramów. Uznano ją za ekspertkę w odchudzaniu.
Książka powstała ponieważ Dominika dostawała wiele pytań o dietę odchudzającą, wiele osób wyrażało swój podziw.
Z jednej strony- to dobrze, że coś takiego powstało, można dowiedzieć się wiele przydatnych rzeczy, przeczytać co skłoniło autorkę do rozpoczęcia diety.
Z drugiej zaś- autorka wykorzystała chwilę sławy i wycisnęła z niej co się da. Nie przewidziała tylko, że "cudowna" dieta może wywołać efekt jojo. Przez to wszystko, co napisała staje się niewiarygodne, stawia ją to w złym świetle.
Jest tylko jedno "ale". To, że wystąpił ogromny efekt jojo to nie jest jej wina. Więc czyja? Bardzo ubogiej diety. Sama korzystałam z tej samej diety i niestety- po kilku miesiącach wszystko się popsuło. Zaczęło się kompulsywne jedzenie, podjadanie. Wierzę, że kiedyś i mi i Dominice uda się pokonać tę chorobę jaką jest otyłość.
Czy polecam tę książkę? Tak, to potężna dawka motywacji i wiedzy na temat psychiki osoby otyłej. No i jest biografia autorki. Od dawna uważałam Dominikę za sumpatyczną osobę i ta pozycja mnie w tym utwierdziła.
Książka powstała w momencie gdy autorka była bardzo zadowolona z wyników, ale widać że przeszła "pranie mózgu" specyficzne dla pewnej diety.

"Córeczka tatusia"- Cathy Glass

Autor: Cathy Glass
Tytuł: Córeczka tatusia
Liczba stron: 352
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo:  Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Nic nie poradzę na to, że z przyjemnością sięgam po książki Cathy Glass. To "z przyjemnością" tyczy się oczywiście tego, że czytelnik otrzymuje pozycję ciekawą, dobrze napisaną. Lepiej by Cathy nie musiała poruszać takich tematów, by to, o czym pisze w ogóle się nie wydarzyło.
Autorka mieszka w wielkiej Brytanii, pracuje jako opiekunka społeczna. Tworzy rodzinę zastępczą dla dzieci doświadczonych przez los. Książki, które mamy okazję czytać to opisy przypadków, które miała okazję napotkać na swojej drodze zawodowej.
Ta, którą dziś recenzuję to opis tego, co spotkało Beth. Dziewczynka zanim trafiła do rodziny Cathy mieszkała tylko z ojcem. Nie była bita, nie stosowano wobec niej przemocy. Więc co się działo? Dlaczego rozdzielono ojca z córką?
Cóż, Derek kochał córkę za mocno (tak, tak naprawdę może się zdarzyć!). Po odejściu matki dziewczynki zaczął traktować ją jak dorosłą. Nie pozwalał się jej spotykać z koleżanką. Sytuacja stawała się coraz bardziej skomplikowana.
Po książki Cathy Glass naprawdę warto sięgnąć. Przypadki, które opisuje są naprawdę interesujące. Mała uwaga- nie są dla osób wrażliwych, takich, które nie mogą poradzić sobie z tragedią ludzką.
Czasem zdarza mi się przewidzieć, to, co się wydarzy. Tym razem mi się to nie udało- na szczęście. To dobrze, że mimo czytania dużej ilości powieści coś jeszcze jest mnie w stanie zaskoczyć.

piątek, 18 sierpnia 2017

"Dziewczyna, która przepadła"- Katarzyna Misiołek

Autor: Katarzyna Misiołek
Tytuł: Dziewczyna, która przepadła
Liczba stron: 464
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


"Ostatni dzień roku" to pierwsza powieść Katarzyny Misiołek. Zapoznałam się z nią... w sylwestra 2015 roku jednak nie byłam nią jakoś szczególnie zachwycona (Kasiu, przepraszam!). Okropnie podobała mi się okładka, choć do treści to ona nie za bardzo pasowała. Treść nie porwała mnie. Z obawą sięgnęłam po "Dziewczynę, która przepadła". To, jeśli można tak powiedzieć, kontynuacja losów Magdy z "Ostatniego dnia roku". Tym razem jednak narratorką jest Monika, zaginiona siostra. Opowiada o tym jak to się stało, że zaginęła. Czy chcemy, czy nie ( o ile zdecydujemy się na lekturę) jesteśmy świadkami koszmaru, jaki przeżywała przez 7 lat.
Możecie mi wierzyć lub nie,  jestem osobą, która rzadko kiedy wzrusza się przy powieściach o miłości. Nie "ruszają" mnie też zabójstwa, nie boję się o tym czytać. A jednak przy "Dziewczynie, która przepadła" prawie się popłakałam. To, co przez lata przeżywała Monika mrozi krew w żyłach, nie mieści się w głowie. Główna bohaterka, jak już wspominałam, przez siedem lat była więziona przez szaleńca. Po odzyskaniu wolności musi na nowo nauczyć się żyć, jednak pewne jest, że strach nigdy jej nie opuści.
Wydawać by się mogło, że autorka popuściła wodze fantazji, że takie rzeczy w realnym świecie się nie zdarzają. Niestety sprawa Josepha Fritzla pokazuje, że tacy szaleńcy naprawdę istnieją.
Książkę polecam, jednak uprzedzam, że przy jej lekturze chusteczki powinny być w standardowym wyposażeniu. To bardzo trudna książka, ale przeczytać ją warto choćby dlatego, że porusza ważny społeczny temat.
To nie jest moja ostatnia książka tej autorki. Na półce czekają kolejne dwie, które, mam nadzieję, przeczytam z przyjemnością.

środa, 31 maja 2017

"Jesteś moją obsesją"- Federico Moccia

Autor: Federico Moccia
Tytuł: Jesteś moją obsesją
Liczba stron: 192
Data wydania: 10 maja 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Do powieści Federico Moccia miałam kilka podejść. Niestety- choć liczyłam na co innego- za każdym razem były tak samo nieudane.
Bohaterowie jego książek są dla mnie tacy nijacy, a ich rozterki... Hm... Ich rozmyślania o miłości są dla mnie takie idealne, nierealistyczne, nie pasujące do normalnego życia. Wszystko wyglądało jakby bohaterem był nastolatek nic nie wiedzący o miłości, a nie dorosły mężczyzna. Cóż...
Druga sprawa dotyczy akcji, której jesteśmy świadkami. Giovanni był podobno szczęśliwy w małżeństwie, miał kochającą rodzinę, a mimo to myśli o innych kobietach. Tak raczej nie powinno być.
Podsumowując- to moje ostatnie spotkanie z tym autorem. Mówię to z bólem serca. Jesteście świadkami, że próbowałam kilka razy, niestety się nie udało. Mimo to cieszę się, że mogłam przeczytać te książki. To było ciekawe doświadczenie. Na pewno nie zapomnę spotkania z Federico Moccia na Warszawskich Targach Książki.

niedziela, 26 lutego 2017

"Barwy miłości. Zatracenie"- Kathryn Taylor

Autor: Kathryn Taylor
Tytuł: Barwy miłości. Zatracenie
Liczba stron:  368
Data wydania: 15 lutego 2017 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki


Niedawno (niecały dwa tygodnie temu) swoją premierę miała kolejna książka Kathryn Taylor. Jako, że z powieściami tej autorki miałam same dobre wspomnienia, a właściwie rzec można, że fantastyczne to niewyobrażalnym było nie sięgnąć po tę pozycję. Czy dobry poziom się utrzymał, i czy dostałam to czego oczekiwałam? Zapraszam do przeczytania recenzji.
Najpierw słów kilka o okładce. Bardzo, bardzo mi się podoba choć może to oklepany pomysł. Wiecie, seksowne buty i perły. Dawniej to kojarzyłam z powieściami Sylvii Day, dziś powoli się to zmienia i można zauważyć, że to coraz popularniejszy motyw okładkowy.
Co do treści to niestety spodziewałam się się czegoś innego, zupełnie innego. Zapowiedziano powieść erotyczną, tymczasem bardzo dużo miejsca poświęca się miłości jako uczuciu,a nie samemu aktowi miłosnemu. Pamiętając co działo się w poprzednich tomach- jestem odrobinę zawiedziona brakiem pieprzności.
To o czym piszę nie oznacza, że książka mi się nie podobała. Przeciwnie- otrzymujemy historię ciekawą i mocno wciągającą.
Sophie- nasza bohaterka jest znawcą sztuki. Pomaga pewnemu Włochowi uporządkować kolekcję by mógł ją sprzedać. To właśnie tam poznaje przystojniaka o imieniu Matteo. Ich relacje są trudne. Między nimi pojawiają się nieporozumienia, staje przeszłość. Czy autorka zdecyduje się na niestandardowe zakończenie?
Niezbyt lubię powieści łączące w sobie sztukę, Włochy i miłość. W przypadku "Barw miłości" muszę przyznać, że zainteresowały mnie wszystkie wyżej wspomniane wątki.

wtorek, 3 stycznia 2017

4. "Miasto glin"- Karin Slaughter

Autor: Karin Slaughter
Tytuł: Miasto glin
Liczba stron: 512
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Muszę przyznać, że trafiłam na dosyć ciekawą pozycję. Często kryminały osadzone są w czasie, który nazwałabym mocno teraźniejszym czyli na przestrzeni dni dzisiejszych lub maksymalnie kilka lat wstecz. Dzięki Karin Slaughter odbywamy podróż w czasie, do ubiegłego wieku. Brzmi zachęcająco i tak, jakoby przenosilibyśmy się przeszłość odległą, a to zalewie niecałe 50 lat.
Akcja "Miasta glin" dzieje się w roku 1974 roku. To zaledwie kilka dni, w czasie których prowadzone jest śledztwo.
W Atlancie grasuje zabójca. Nie zadowolił się jedną śmiercią, jego celem jest wciąż zabijać. Ofiary to policjanci, jednemu udało się ujść z życiem. Jako, że może co nieco przekazać o tym jak wyglądał zabójca (choć nie jest to wiele informacji, można się domyślać dlaczego) powinien być chroniony, mieć ochronę. Tu następuje moje wielkie zdziwienie. Mimo, że nie znam dokładnie specyfiki pracy policji, nic nie wiem jak to było w latach 70-tych w Atlancie, to wydaje mi się, że istniały jakieś procedury związane z ochroną osób poszkodowanych w wyniku przestępstwa na przykład gdy osoba popełniająca czyn nie została jeszcze ujęta, pozostaje na wolności. Czy uda się wyjaśnić tę trudną sprawę, a winny poniesie karę za swoje czyny? Czy koleżanki po fachu odnajdą zabójcę?
Ciekawi mnie czy rzeczywiście w tamtym czasie Atlanta wyglądała tak jak w swojej książce opisała to autorka. Zapytacie o co chodzi. Otóż w powieści Karin Slaughter roi się od stereotypów. Nie są to jej opinie, wydaje mi się, ona jedynie pokazuje jak wtedy postrzegano świat i odmienności. Tak jak już pisałam- jest mnóstwo uogólnień. Wiem, że w latach 70-tych wyrażano bardzo krytyczne o osobach o innym kolorze skóry czy o odmiennej orientacji seksualnej, homoseksualistach (niestety- dziś mimo, że sytuacja się poprawiła to nie jest jeszcze idealnie). Dobrze miał się też męski szowinizm.
Powieść pozytywnie mnie zaskoczyła. Mimo, że denerwują mnie uogólnienia i wyżej wspomniane niesprawiedliwe, krzywdzące zachowania to dobrze mi się ją czytało. Być może wpływ miała na to wiedza, że to nie opinie autorki, a chęć jak najlepszego odwzorowania sytuacji.

środa, 30 listopada 2016

"Jestem tu i teraz"- Alexandra Frey, Autumn Totton

Autor: Alexandra Frey, Autumn Totton
Tytuł: Jestem tu i teraz
Liczba stron: 264
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)


Dość niedawno nakładem Wydawnictwa Muza ukazała się niebanalna książka. To zbiór informacji oraz zadań mających nam pomóc w staniu się uważniejszymi.
Przede wszystkim- od czytelników oczekuje się aktywnego udziału, uzupełniania ćwiczeń (są nawet instrukcje, jak z niej korzystać!). To zajęcia zajmie nam trochę czasu, ale też pozwoli bardziej poznać siebie na przykład poprzez quizy.
Pokusiłabym się o stwierdzenie, że to nie pozycja tylko o byciu uważnym, ale też mająca na celu rozwój osobisty, zwrócenie uwagi na dany problem i pomoc w realnych sytuacjach.
Szczególnie spodobało mi się zadanie dotyczące łańcucha cudów. Jest ono bardzo optymistyczne, myśli się wtedy o dobrych rzeczach, dostrzega te małe, na które na które się wcześniej nie zwróciło uwagi (drobiazgi). Pozawala zobaczyć też te tycie, tyciutkie, które mogą sprawić radość.
Jeżeli myślicie, że to nudna naukowa rozprawa, kolejny poradnik jakich wiele to się mylicie. Pozycja jest nastawiona na pracę z czytelnikiem, który musi uważnie uzupełniać i zastosować się do podanych rad.