piątek, 16 sierpnia 2013

"Zatoka o północy"- Diane Chamberlain

Autor: Diane Chamberlain
Tytuł: Zatoka o północy
Liczba stron: 520
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Długi weekend, wszyscy gdzieś wybyli. Ja również wzięłam wolne w pracy, jednak nie po to,, żeby się obijać. W przerwach między opieką nad moją ukochaną siostrzenicą, a pomocą w rodzinie zerkałam do książki (a właściwie do ebook'a). Udało mi się dziś skończyć tę książkę.
Jakie wrażenia? Jestem nią zachwycona. Ale ja ogólnie choruję na twórczość Diane Chamberlain i jak się tylko pojawi coś jej autorstwa musi trafić do moich rąk. Niedawno przeczytałam (usłyszałam?) gdzieś, że literatura Diane Chamberlain jest porównywalna do tego co i jak pisze Jodi Picoult. Stwierdzono, że obie pisarki mogą ze sobą konkurować. I ja się zgadzam. Ich książki są bardzo ciekawie napisane, wciągające. Gdyby ktoś dawniej zapytał mnie, czyje książki lubię to bez wahania powiedziałabym, że Jodi Picoult. Dziś wybór nie byłby łatwy- powiedziałabym, że obie pisarki cenię, ale z małą przewagą wskazałabym na Diane Chamberlain (nie podejrzewałam siebie o to!). Książki tej pani są niesamowicie wciągające, poruszają ważne problemy, a jednocześnie dają ogląd sytuacji- o danych wydarzeniach opowiada nie jedna, lecz kilka osób.
"Zatoka o północy" to opowieść o tajemnicy, która przez wiele lat ujrzała świata dziennego. Jedną z bohaterek jest Julie, drugą jej siostra Lucy. Obie wprowadzają nas wydarzenia, które zdarzyły się wiele lat temu. Dawno temu zdarzyło się morderstwo, w którym śledztwo zostaje wznowione po zaniesieniu pewnego listu na policję. Książka choć niejjako przedwidywalna, to jednak mi nie udało się "wytypować" mordercy. Ba, ja nawet o tej osoby nie podejrzewałam o ten czym.
Książka jest o odczuwaniu winy, które nie powinno mieć miejsca i wielu tajemnicach. 
Ja serdecznie polecam.

I jeszcze wiadomość od wydawnictwa Prószyński i S-ka:

Zachęcamy do śledzenia strony www.kobietytoczytaja.pl i fan page'u www.facebook.com/klubKobietyToCzytaja oraz do zapisywania się do Klubu - czekają książki, prezenty i specjalne oferty!:)

czwartek, 15 sierpnia 2013

"Supergwiazda. Zakulisowe intrygi."- Heidi Hassenmuller

Autor: Heidi Hassenmuler
Tytuł: Supergwiazda. Zakulisowe intrygi.
Liczba stron: 200
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza FOKA

O tej książce nie napiszę  chyba zbyt dużo. Nie dlatego, że była nudna czy coś, ale w umie zrecenzowałam wiele pozycji, z serii, w której jest też ta, o której dziś piszę.
"Supergwiazda. Zakulisowe intrygi" to jedna z książek serii "Biblioteka młodych" Ossolineum.
To bardzo potrzebna seria- warto mówić o tym co ważne. Problemy, które porusza się to: anoreksja, śmierć, brak akceptacji i inne.
"Supergwiazda. Zakulisowe intrygi" to opowieść o rywalizacji i ciemnych stronach sławy. Sześcioro niemieckich młodych ludzi dostaje się do krajowego finału "Idola". Wiadomo, każdy chce wygrać, więc zaczynają się podchody, oczerniane, kłamstwa, granie na uczuciach fanów, słowem, jak wcześniej wspomniałam - ukazuje się ciemniejsza strona sławy.
Spodziewałam się trochę czego innego, przede wszystkim "mocniejszego", bardziej dramatycznego. Ale oczywiście i tu były wątki, które mi się podobały, w sumie nawet kilka.

niedziela, 11 sierpnia 2013

"Bratnie dusze"- Hanna Cygler

Autor: Hanna Cygler
Tytuł: Bratnie dusze
Liczba stron: 332
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

"Bratnie dusze" to jak na razie ostatnia książka Hanny Cygler, którą posiadam, ale na pewno przeczytam coś jeszcze tej autorki. Muszę powiedzieć, że jak na razie najbardziej do gustu przypadła mi książka "Kolor bursztynu", pierwszy mój kontakt z twórczością Hanny Cygler.
Niestety, nie do końca podobała mi się ta książka, przynajmniej na początku. Za to ostatnie 100 stron- nie mogłam się oderwać.
"Bratnie dusze" to historia trzech przyjaciółek. Każda z nich ma swoje problemu, jednak wszystkie dotyczą miłości. Weronika zakochała się, choć ma męża, Michalina jest już od dłuższego czasu samotna, a Aldona poznaje mężczyznę, w którym szaleńczo się zakochuje i nie zważa na to, że zachowanie jej partnera jest co nieco dziwne.
Wcześniej dziewczyny były ze sobą zżyte, jednak z czasem coś się popsuło i rzadko się kontaktują. Co się stało? Czy uda im się naprawić relacje?
Książka jest niewątpliwie ciekawa, choć ja wybrałabym tylko kilka wątków, które przypadły mi do gustu np. śledztwo Misi i Stefana czy życie Mai i Aldony oraz wyjazd ojca Michaliny do pracy do Irlandii. Liczyłam, że to w ogóle inaczej się skończy, a tu temat potraktowano skrótowo, niewiele nam wyjaśniono.

sobota, 10 sierpnia 2013

"W cudzym domu"- Hanna Cygler

Autor: Hanna Cygler
Tytuł: W cudzym domu
Liczba stron: 360
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Ta książka to niespodzianka od Wydawnictwa Rebis. Miałam problem z jej przeczytaniem, nie ze względu na to, że była nudna tylko dlatego, że trudno mi było znaleźć chwilę wolnego czasu. Ale ważne, że się udało.
"Cudzy dom" to książka łącząca w sobie kilka rodzajów powieści: powieść historyczną, sensacyjną, obyczajową i miłosną. Opowiada o przeżyciach m. in. Luizy Sokołowskiej, Joachima von Esttena, Trochę razi mnie nagła zmiana bohaterów, przejście od jednej osoby do drugiej, ale na szczęście łatwo było się zorientować, kto teraz "mówi".
Bardzo lubię obyczajowe powieści historyczne, z nich człowiek może się co nieco dowiedzieć o czasie, który już minął i się nie powtórzy: o latach 80-tych XIX wieku. Przyjemnie się czyta  tym jak to dawniej się żyło, o przyjaźniach, które mimo odległości przeżywały wiele lat (przykładem może być znajomość Luizy i Gastona, którzy przed jej wyjazdem przyjaźnili się krótki czas, a mimo to ich przyjaźn była bardzo mocna i przetrwała długi czas). Książka rzuca spojrzenie na aranżowane małżeństwa, które były modne przez długi czas, a przyszli małżonkowie nie za dużo mieli do powiedzenia, musieli zaakceptować wolę rodziców, dlatego czasem zdarzały się ucieczki, tak jak te opisane w tej książce.
Podoba mi się okładka- ta tajemniczość kobiety, ktorą widzimy na zdjęciu jej suknia. W moim przypadku pobudzała wyobraźnię- zastanawiałam się o czym będzie książka, co się będzie działo. A ja, jak to już wcześniej wspominałam- lubię taką literaturę, a gdy wątków jest więcej niż jeden (np. nie tylko miłosny, ale też sensacyjny to wiem, że będzie ciekawie.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

"Panika"- Graham Masterton

Autor: Graham Masterton
Tytuł: Panika
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Na moim blogu rzadko goszczą kryminały czy horrory, sporadycznie powieści sensacyjne. Po lekturze "Paniki" wiem,że to się musi zmienić, dlatego będę próbowała dotrzeć do innych książek autora. Książka jest niesamowicie wciągająca! Ja po prostu nie mogłam się od niej oderwać- nawet na krótkiej przerwie w pracy wzięłam książkę do ręki by przeczytać choć kilka stron.
"Panika" to horror, w którym akcja dzieje się głównie w Ameryce. Pewnego dnia grupa skautów i ich opiekunowie w swoim obozie popełnia grupowe samobójstwo. Wydarzenie, choć przerażające staje się początkiem innych rzeczy, które trudno wyjaśnić. W samym środku tego co się dzieje znajduje się Jack Walach właściciel restauracji, który po śmierci żony samotnie wychowuje swojego 12-letniego syn Sparky, który boryka się z zespołem Asprengera. Sparky również próbuje wyjaśnić co działo się na obozie skautow, co mnie dziwi, bo który ojciec pozwala dziecku brać udział w rozwiązywaniu tej zagmatwanej zagadki kryminalnej (tak, wiem, że to fikcja, ale stosując fikcję literacką też musimy przestrzegać zasad. Jack, Sparky i ich znajomi starają się wyjaśnić zagadkę zbiorowego samobójstwa, dociec jego przyczyn dla pamięci przyjaciela Sparky'ego. Malcolma.
Książkę wybrałam do recenzji bo miałam ochotę na małą odmianę. Jak się ucieszyłam, gdy przeczytałam, że w wydarzenia wpleciony jest wątek polski. Dziadek naszego bohatera był polakiem, więc on trochę rozumie język polski i co nieco wie o kraju przodka. Wiedza okazuje się przydatna, gdy Jack wybrał  się do polski wyjaśnić okoliczności śmierci swojego dziadka, które wyglądały tak jak jego dziadka.
Opisy w książce są bardzo realistyczne, krwiste, chociaż wydarzenia sprawiają, że człowiek  zaczyna zastanawiać się nad istnieniem duchów, sił nadprzyrodzonych.
Jak już wcześniej pisałam, czytając czułam dziwne przyciąganie- nie mogłam się oderwać, a gdy skończyłam poczułam, że to za mało, jakiś niedosyt.
Bardzo ciekawa jest okładka- straszna, a jednocześnie przyciągająca uwagę, ładne kolory. Wypukłe litery sprawiły, że nie miałam ochotę jej odłożyć, tak przyjemnie się jej dotykało, gładziło.
Polecam!

niedziela, 4 sierpnia 2013

sobota, 3 sierpnia 2013

"Tylko seks"- Zygmunt Gołąb

Autor: Zygmunt Gołąb
Tytuł: Tylko seks
Liczba stron: 488
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

2004 rok, czas gdy dane zapisywało się jeszcze na dyskietkach (dziś czasem dzieci zapytają: CO TO?!). Marek traci pracę i po konsultacjach z dziewczyną postanawia się na jakiś czas przenieść z Wrocławia do Warszawy. Jego partnerka jednak nie wie, że postanowił on opublikować swoje opowiadania erotyczne. Wybrał się w tym celu do redakcji jednego z czasopism erotycznych. Tam dostaje pracę! Jak można się spodziewać ukrywa to przed partnerką i całe dnie poświęca na pracę. Jak sam mówi, innym się wydaje, że trafił do raju, jednak branża porno wygląda ciekawie tylko dla kogoś kto ogląda filmy z perspektywy "konsumenta", że się tak wyrażę. Tak naprawdę jest wiele pracy i brak czasu na inne życie, chociaż może to tylko w tym konkretnym wydawnictwie?
Książka rzeczywiście aż iskrzy seksem, wiele opisów, które choć trochę przybliżają nam branżę pornograficzną. Myślę, że niektórzy czytelnicy po przeczytaniu tej książki zadadzą sobie pytanie:  to naprawdę tak wygląda?
Marka, naszego bohatera, jakoś niezbyt polubiłam. Może szósty zmysł podsuwał mi myśli, które mówiły mi co się wydarzy? W niewielu miejscach się niestety pomyliłam, chociaż wolałabym, żeby książka skończyła się inaczej.
Bardzo podobała mi się kampania reklamowa tej książki.
Od wydawnictwa Prószyński i S-ka dostałam w mailu taką informację:

"Dzień dobry, przesyłam e-book "Tylko seks".
Jednocześnie chciałabym nawiązać do pewnej sprawy, która wywołała wczoraj spory szum w mediach. Być może dotarły już do Państwa pogłoski na temat rzekomej „seks afery” w Prószyński i S-ka. Nie możemy pozwolić na rozprzestrzenianie się tych fałszywych i szkodliwych dla wizerunku wydawnictwa informacji. Oświadczamy, że w siedzibie Prószyński i S-ka nigdy nie były realizowane filmy zawierające treści pornograficzne. Zapraszamy do obejrzenia krótkiego materiału, który nie pozostawia wątpliwości, że wydawnictwo padło ofiarą podłych oszczerstw:

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=1VSWAt0038I ".


Przyznaję, na początku uwierzyłam.
Ciekawy pomysł.
A co do książki, spodziewałam się trochę czegoś innego, w sumie sama nie wiem czego,  jednak w sumie z przyjemnością stwierdzam, że książka była ciekawa i warta przeczytania.



"Plotkarski SMS"- Marta Fox

Autor: Marta Fox
Tytuł: Plotkarski SMS
Liczba stron: 139
Wydawnictwo: Akapit Press

No nie! Dzięki uprzejmości pani bibliotekarki, z którą pracuję udało mi się dostać tą książkę. W połowie książki pojawiło się przeczucie, które towarzyszyło mi do jej końca. Intuicja mnie nie myliła: nie udało mi się dowiedzieć, kto zatruwał życie Oli. Trzeba będzie poczekać/ poszukać kolejnej książki z tej serii.
"Plotkarski SMS" to lektura na jeden wieczór- mi akurat jej przeczytanie zajęło raptem dwie godzinki. Mogę więc brać się za kolejną książkę.
Ta pozycja czyta się równie przyjemnie jak "Cafe plotka", różnica jest taka, ze wprowadzono kilku bohaterów, którzy mają wpływ na bieg zdarzeń. Bardzo sympatyczną postacią okazał się mały Antoś- braciszek Anki, koleżanki Oli (ależ to zdanie brzmi...). Poznajemy też Marcela.
Podoba mi się, że niektóre ważne zdania zostały zapisane większą czcionką, drukowanymi literami. Są to głównie sentencje, które mogą nam się kiedyś przydać lub stać się ważne dla nas.
Znajdziemy też kilka przepisów na dania, które przygotowuje nasza bohaterka. Może warto z któregoś skorzystać?
Podziwiam Olę, że mimo bycia obrażaną, posądzaną o rzeczy, których nie zrobiła udaje jej się o tym nie myśleć (przynajmniej czasami) i normalnie żyć. Cóż nie powiem też, że źle mi się czytało, przeciwnie, chyba najbardziej z całej książki podobała mi się opowieść o życiu i wydarzeniach z pracy naszej bohaterki.
Tradycyjnie też podoba mi się okładka, ciekawe jest użycie kolorów, które przy bliższym przypatrzeniu nic nie różnią się od tych widzianych w internecie (czasami rożnie to bywa, różni się nasycenie kolorów, niekiedy dość drastycznie).
Książka dla nastolatek, a więc polecam głównie dla osób w tej samej kategorii wiekowej, chociaż rzecz jasna i niektórym dorosłym może się spodobać.

piątek, 2 sierpnia 2013

"Paryska dieta. Jak osiągnąć właściwą masę ciała i ją utrzymać."- dr Jean- Michel Cohen

Autor: Jean- Michel Cohen
Tytuł: Paryska dieta. Jak osiągnąć  właściwą masę ciała i ją utrzymać.
Liczba stron: 287
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Mam pytanie: czy ktoś kiedyś próbował zrzucić kilogramy korzystając z porad doktora Cohen'a? Dla mnie to przepisy, które są opublikowane w tej książce są zbyt piękne, żeby można było naprawdę schudnąć. Wierzę autorowi, ale naprawdę przepisy, które możemy znaleźć w tej publikacji wydają się tak smaczne, a na dodatek jakoś nie dostrzegam, żeby założenia diety były bardzo restrykcyjne. Przeciwnie, czytając mamy wrażenie, że można nam wiele.
Czytając książkę popełniłam jeden błąd: podczas lektury byłam głodna. Nie sięgajcie po "Paryską dietę" przed posiłkiem! Wyobraźcie sobie jak się czułam gdy widziałam te smakowite opisy ;-).
Przepisy, które na pewno wykorzystam, nawet jeśli nie zdecyduję się skorzystać z diety, którą prezentuje nam doktor Cohen to pojedyncze przepisy na pewno wypróbuję.
Doktor Cohen zasłynął ze stwierdzenia, że dieta Ducana może być groźna dla zdrowia, co musiało być w jakiejś części prawdą, skoro wygrał w sądzie proces o zniesławienie.
"Paryska dieta" to druga książka o diecie, odchudzaniu, która do mnie trafiła dzięki uprzejmości Domu Wydawniczego Rebis (poprzednia to "Jesteś tym co jesz. Książka kucharska"). I o ile pierwsza nie do końca przypadła mi do gustu i od razu wiedziałam, że niewiele przepisów z niej wykorzystam, tak "Paryska dieta" po prostu mnie zachwyciła. Proste przepisy, łatwe do wykonania, zady takie, że o mniej skomplikowane trudno- tak więc naprawdę może się to wydawać zbyt piękne.
Bardzo podoba mi się też sposób wydania książki: oprawa, czerwona, śliczna  materiałowa zakładka i sama szata graficzna. Bardzo cenię za to wydawnictwo Rebis.
Książkę naprawdę polecam!

czwartek, 1 sierpnia 2013

"Ścieżka słońca"- Lisa Kleypas

Autor: Lisa Kleypas
Tytuł: Ścieżka życia
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Pewnie niektórzy się zdziwią, ale nie miałam jeszcze do czynienia z książkami Lisy Kleypas.Teraz wiem, że to błąd, duży błąd. Wszystko mi się w niej podobało, zaczynając od okładki, która jest trochę tajemnicza do opisu zdarzeń. Wiem, że na pewno sięgnę po innej książki tej autorki, a także po dalsze tomy bo "Ścieżka słońca" to pierwsza część trylogii.
Lucy zajmuje się szkłem artystycznym. Bardzo przyjemnie się czyta, a opowieści o procesie i wyrobie przedmiotów ze szkła artystycznego są tak fascynujące, tak ciekawe. Dodatkowo dowiadujemy się trochę przydatnych ciekawostek o szkle.
"Ścieżka słońca" to opowieść o miłości, a także zdradzie. Naszą bohaterkę zawodzi chłopak, który wdaje się w romans ( i staje się byłym chłopakiem, nie mogło być inaczej) i siostra, która wiąże się z zajętym mężczyzną. Nietrudno się domyśleć, z kim wiąże się Alice- z Kevinem, chłopakiem swojej siostry. Według mnie oboje są zepsuci do szpiku kości, mogli by chociaż mieć na tyle przyzwoitości aby nie prowadzić podwójnego życia i nie oszukiwać Lucy.
Życie rodzinne Lucy to jeden z wątków w tej książce. Drugi to znajomość naszej bohaterki z Samem, zatwardziałym kawalerem, który nie zamierza się nigdy ożenić. Początkowo ich znajomość biegnie powoli, miło, ale zdarza się wypadek, który komplikuje wiele rzeczy. Trudno uwierzyć, że niegroźne potrącenie Lucy, która jedzie rowerem przynosi komplikacje, które wpływają na życie kilku osób, między innymi Sama. Lucy potrącona przez samochód przez kilka pierwszych dni nie może się w ogóle poruszać, a potem dostaje kule.
Jak się potoczą losy naszych bohaterów? Co się wydarzy? Czy Lucy pogodzi się z siostrą i jej wybaczy, że ją zraniła? Wiele pytań ciśnie się na usta, a odpowiedź na nie znajdziecie w książe.
Książkę oczywiście polecam!