Od 9 do 30 listopada w lokalach McDonald's przy zakupie McZestawu wraz z Happy Meal'em otrzymamy gratis książeczkę, która została wydana przez Wydawnictwo Egmont.
Dla mnie wydaje się to ciekawym rozwiązaniem, z różnych stron słyszę, że to bardzo ciekawe i ładnie wydane książeczki.
Wiem, że jest dużo przeciwników chodzenia z dziećmi na fast food'ów, ale niech każdy robi to na co ma ochotę. Takie jest moje zdanie, ale wiem, że można mieć inny punkt widzenia i jestem otwarta na dyskusję.
czwartek, 14 listopada 2013
środa, 13 listopada 2013
"Rok w Poziomce" - Katarzyna Michalak
Tytuł: Rok w Poziomce
Liczba stron: 312
Data wydania: 2010
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
To moja pierwsza przeczytana książka tej autorki. Jednak o Katarzynie Michalak słyszałam już wcześniej. Najpierw trafiłam na TEN wpis. Pomyślałam- ktoś ostro przesadza, a ja lubię iść pod prąd więc na pewno książki tej autorki będą mi się podobać. Uczciwie się przyznam, że troszkę się pomyliłam.
Lubię książki, które wzruszają, lubię literaturę kobiecą.
Akcja zaczyna się w momencie gdy Ewa Potulna (później zmienia nazwisko na Złotowska) postanawia zakupić mały domek ze swych marzeń i zamieszkać na wsi ze swoimi zwierzętami. Jak to w takiej literaturze bywa- jej życie uczuciowe to klapa. Poznaje potem Witolda, który zapełnia pustkę w jej sercu.
Książka jest mi bliska zawodowo bo dotyczy książek. Ewa by zdobyć finanse na dom prosi o pożyczkę przyjaciela. Ten po długich namowach zgadza się, ale pod warunkiem, że założy wydawnictwo i wyda dla niego bestseller. I tu pierwszy absurd: Pyk! I już jest bestseller, wszyscy się zaczytują i w ogóle hit na listach książkowych bestsellerów.
Drugi minus- autorka jest jednocześnie bohaterką w książce, a pisze o niej- ta Michalakowa.
Trzecia i najmniejsza wada- autorka chce nas wzruszyć historią bohaterki, która cierpi na białaczkę. Ale czy na pewno wie wszystko o tej chorobie? Wydaje mi się, że nie- bo nie wierzę, że kobieta po chemioterapii, a właściwie krótko po niej, może lekarz "zezwoli" na zajście w ciążę.
Pierwszy raz spotykam się też, z taką sytuacją, że w książce pisze się o kolejnych tomach, na które jest pomysł, ale nie zostały jeszcze wydane.
Mimo tych wad książka mi się podobała, na pewno sięgnę po kolejne tomy i serie. A dużo jest, pani Michalak pisze wyjątkowo dużo- co u niektórych wywołuje zarzuty, że jak dużo to słabo niestarannie. Cóż, ja przekonam się po lekturze innych.
Miałam problem z ustaleniem która książka jest którym tomem. Nie ma żadnego oznaczenia (no oprócz wspomnienia w opisie, że to pierwszy tom (co jest trudne, gdy się książki fizycznie nie ma). Ale od czego jest Internet?
Bardzo mi się podobają okładki książek tej autorki. Są takie magiczne, ładne. Podobają mi się też sentencje w tej książce umieszczone.
wtorek, 12 listopada 2013
"Puls"- John Lutz
Tytuł: Puls
Liczba stron: 624
Data wydania: 12 listopada 2013
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
"Puls" był dla mnie ciekawym doznaniem literackim. Zdarza mi się wybrać do przeczytania kryminał żeby się trochę rozluźnić, odpocząć od smutnych książek albo tych o miłości. Dziwne stwierdzenie, prawda? W tym przypadku mi się udało. Na początku pomyślałam- ale nuda! no i niezrozumiała. Żeby być na bieżąco po jakichś 50-ciu stronach wróciłam się i zaczęłam od nowa, żeby zrozumieć. Nie żałuję- przynajmniej przeczytałam książkę, a i zmieniłam o niej zdanie. Do jej przeczytania trzeba skupienia- akcja to pomieszanie z poplątaniem. Kilka płaszczyzn czasowych, wiele osób przewija się przez książkę.
"Puls" to opowieść o mordercy, którego mimo kilku zabójstw nie udaje się złapać. To jest mankament tej książki- cała jest o ustaleniu mordercy, a tak naprawdę liczy się tylko dwadzieścia- trzydzieści końcowych stron. Mimo tego, że akcja dzieje się szybko i co rusz odkrywane są nowe zabójstwa to jakoś w sprawie kto popełnia te czyny nic się nie dzieje. Chyba dawno nie widziałam czegoś takiego. Jedyne co odkryto to to, że morderstwa popełnia seryjny zabójca, który działał lata wcześniej i który po wywołaniu strzelaniny uciekł z transportu więźniów. Jakoś nikt w to nie wierzył, ale to, jak bestialsko, a jednocześnie schematowo popełniano te czyny wskazuje, że może to być jedna osoba. Czy tak naprawdę jest? Czy przeżył? A może to tylko "godny naśladowca:? Okaże się.
niedziela, 10 listopada 2013
"Przyjaciółka z młodości"- Alice Munro
Tytuł: Przyjaciółka z młodości
Liczba stron: 436
Data wydania: 2013
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Przyznaję się bez bicia, że o Alice Munro bardzo niewiele słyszałam. Do czasu gdy w tym roku została uhonorowana Nagrodą Nobla. A przed werdyktem słyszałam o jej twórczości trochę dobrych rzeczy. Myślę, że i tak bym sięgnęła po książki tej pisarki bo przy przeglądaniu książek w księgarni internetowej Wydawnictwa Literackiego moją uwagę przykuły okładki jej książek i pomyślałam, że tak mnie zachęcają więc muszę przeczytać. To z pewnością nie ostatnia książka noblistki, po którą sięgam.
"Przyjaciółka z młodości" to zbiór opowiadań, a jednocześnie tytuł pierwszego i moim zdaniem najciekawszego opowiadania. Gdzieś przeczytałam, że Alice Munro w jednym, krótkim tekście ujmie to, o czym wiele autorek pisze przez kilkaset stron. Zgadzam się z tym, jej opowiadania mają klimat no i wciągają. Za najciekawsze uznałabym pierwsze i ostatnie, to one najbardziej przypadły mi do gustu. Ale nie powiem, że inne to klapa, zawsze jest tak, że coś podoba się bardziej, a coś mniej, prawda?
piątek, 8 listopada 2013
"Bransoletka"- Ewa Nowak
Tytuł: Bransoletka
Liczba stron: 296
Data wydania: 2013 r.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
"Bransoletka" to książka dla młodzieży. Czy poleciłabym ją? Tak. Jest niewątpliwie ciekawa i porusza kilka ważnych problemów, a jednocześnie przyjemnie się czyta. Lubię książki Ewy Nowak, swego czasu przeczytałam chyba większość tego, co napisała.
Główna bohaterka to Weronika bardzo nieśmiała uczennica gimnazjum. Nie akceptuje siebie, nie wierzy we własne możliwości, nie ma też dobrego kontaktu z rodzicami. Wydaje jej się, że rodzice wcale jej nie rozumieją, brat nie lubi, a najlepsza koleżanka lubi bawić się jej kosztem. Uważa się za typową szarą myszkę.
Wszystko zmienia się w momencie wyjazdu na zimowisko połączone z warsztatami teatralnymi (Weronika początkowo ma nadzieję, że tam pojedzie też chłopak, który się jej podoba, ale jak się okazało- szukał tylko osoby na zamianę bo sam wybrał zimę w Alpach). Warsztaty były prowadzone ciekawie i niestandardowo, ale naszej bohaterce początkowo nic się nie podoba, a prowadząca i zajęcia teatralne nie zyskują wcale jej sympatii.
"Bransoletka" to całe spektrum tematów: miłość, przyjaźń, problemy rodzinne. Problemy miłosne Weroniki to mocno wciągający temat, zresztą o przyjaźni też się przyjemnie czytało. Początkowo nieporozumienia, ale wystarczy wyjaśnić je sobie i już jest lepiej. Zwykle w książkach następuje nagła zmiana: tyle, że zawsze (no nie pamiętam, żeby w jakiejś książce było inaczej) zaczyna rozumieć swoje błędy przyjaciółka/ znajoma/ wróg, ale na pewno nie główna bohaterka. Tu jest unaczej- gdy Weronika wzięła życie w swoje ręce i postanowiła, że będzie tylko lepiej i że może troszkę powinna się zmienić wszystko zaczyna się lepiej układać.
Mogę też zdradzić, że początkowo niechętna zajęciom teatralnym Weronika potem bardzo polubi taki sposób spędzania czasu.
A okładka? Prosta, a jednocześnie wyrazista, ma ładny kolor. Często się zdarza, że obraz w komputerze różni się od tego co jest w rzeczywistości- inne nasycenie kolorów. W przypadku tej książki tak nie jest. Zresztą bardzo podoba mi się grafika książek wydawanych przez Wydawnictwo Literackie.
czwartek, 7 listopada 2013
"Polski hydraulik i nowe opowieści ze Szwecji"- Maciej Zaremba Bielawski
Tytuł: Polski hydraulik i nowe opowieści ze Szwecji
Liczba stron: 432
Data wydania: 2013
Wydawnictwo: Wydawnictwo Agora
Myślałam, że będzie gorzej i mniej ciekawie. Rzadko czytam reportaże, ale dla tej książki zrobiłam wyjątek. To pierwsza książka, którą do zrecenzowania przysłało mi wydawnictwo Agora i jednocześnie pierwszy mój kontakt z pozycją wydaną przez Wydawnictwo Agora. Jakoś nigdy nie trafiłam na książki tego wydawnictwa.
Co do treści. Wielu ludziom wydaje się, że Polska to straszny kraj, kraj absurdów. Inne państwa za to to raj na ziemi, nic złego, tam nic się nikomu nie stanie.
"Polski hydraulik i nowe opowieści ze Szwecji" demaskuje takie spojrzenie. Dzięki tym kilku krótkim reportażom dowiadujemy się, że Szwecja nie jest wcale takim rajem jak się nam wydaje, że niektóre zarządzenia władzy są nieco absurdalne.
Czytając i słuchając różne opinie o krajach skandynawskich ludziom niezbyt podoba się ich system opieki nad rodziną, w którym czasem niektóre decyzje nie są trafne, a dzieci odbierane rodzicom za byle głupotę, której na początku nikt nie upatruje jako coś złego. Po lekturze do takich instytucji dochodzi jeszcze służba medyczna i nauczyciele. Szczególnie podobał mi się rozdział o szwedzkich nauczycielach- niektóre decyzje, które zostały podjęte wobec uczniów i niektóre zachowanie uczniów są naprawdę absurdalne.
Lisa Kleypas
Kilka postów niżej, przy okazji recenzji książki "W teatrze uczuć" pisałam, że jestem zachwycona okładkami książek Lisy Kleypas. Mam nadzieję, że i Wam się spodobają, a kto wie, może akurat ktoś się skusi i przeczyta.
poniedziałek, 4 listopada 2013
"To wszystko przez ciebie"- Anna Karpińska
Tytuł: To wszystko przez ciebie
Liczba stron: 512
Data wydania: 1 października 2013
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ostatnio na jednym z forów znalazłam opinię, że nie podejmuje się decyzji na całe życie, że decyzję można zmieni. Trochę się zdziwiłam się, ale przyjęłam to do wiadomości. Jednak ta książka sprawiła, że znów zaczęłam się zastanawiać nad tym tematem no i jednak doszłam do wniosku, że to nieprawda. Zdarzają się takie przypadki, że nie ma możliwości zmienić jakiejś decyzji, a myślenie o tym w niektórych sprawach bywa naiwnością.
To nie pierwsza książka Anny Karpińskiej, którą przeczytałam. Zachwycona byłam pozycją "Pozwól się uwieść", dlatego kupiłam "Chorwacką przystań". A dzięki wydawnictwu Prószyński i S-ka miałam możliwość przeczytania najnowszej, wydanej raptem miesiąc temu książki.
"To wszystko przez ciebie" to książka pokazująca, że jedna decyzja może mieć wpływ na wiele naszych zachować i wiele zdarzeń. Na początku poznajemy Julię i Klarę, dla wszystkich siostry (choć dzieli je duża różnica wieku). Jednak w ich rodzinie jest długo skrywana tajemnica.. Tak naprawdę Klara to córka Julii. Oczywiście Klara o tym nie wie. Gdy zdarza się wypadek samochodowy, w którym giną rodzice kobiet to obie nie mogą sobie z tym poradzić. Tym trudniej jest Klarze, która oczywiście nie zna prawdy i jest załamana, że została prawie sama na świecie.
To piękna, choć troszkę przewidywalna opowieść o przyjaźni, miłości. Najbardziej chyba właśnie podobała mi się historia miłości naszej bohaterki oraz jej życie w czasach nastoletnich. W sumie to wszystkie watki podobały mi się: i ten o pracy Julii i ten, który opowiada o przyjaźni Julii z Wiesią. Nie potrafiłabym wybrać tylko jednego.
Polecam tę książkę na zimowy wieczór dla osób, które mają ochotę się zrelaksować po ciężkim dniu pracy.
niedziela, 3 listopada 2013
"Koszmarne przebudzenie"- Rosalind Noonan
Tytuł: Koszmarne przebudzenie
Liczba stron: 416
Data wydania: 22 października 2013
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Kolejna ciekawa powieść dla kobiet. I moim zdaniem bardzo potrzebna. Wiele kobiet po urodzeniu dziecka cierpi na depresję poporodową. Niestety, w wielu przypadkach nie otrzymują pomocy, są uważane za wyrodne matki, które wcale nie kochają dziecka. Tymczasem nieleczona depresja może spowodować tragedię.
Tak było w tej książce. Chelsea, nasza bohaterka zdawała sobie sprawę, że jest z nią coś nie tak, ze mimo tego, że kocha córkę to ma ochotę ją oddać komuś. Wie, że nie powinna tak myśleć więc wybiera się do lekarza... który bagatelizuje jej stan. No nie! To jedna z sytuacje, które wywołały u mnie irytację, zgrzytanie zębów ze złości. No jak można powiedzieć, że, normalnym jest zrobienie krzywdy dziecku, wizje, że się je zabija albo niechęć lekarza do wypisania leków (bo to nie pomoże). Na efekty cudownej porady lekarskiej nie trzeba było czekać. Chelsea wyczerpana, senna zasypia, a gdy budzi się nie ma jej ukochanej czteromiesięcznej córeczki Annabelle. Ktoś ją porwał. Okazuje się, że osoba, która to uczyniła miała wszystko bardzo dokładnie zaplanowane. Wyczekała momentu gdy mąż Chelsea wyjedzie na konferencję, a ona sama będzie załamana problemami ze sobą i towarzystwem ubezpieczeniowym. Dobrze, że chociaż mają wsparcie w siostrze Chelsea i jej mężu oraz przyjaciołach, którzy pomagają w tych trudnych chwilach.
A moja intuicja przy tej książce poszła na urlop. Autorka podawała nam "typy" porywacza, a ja za każdy razem, przy każdej osobie myślałam sobie: "może to on/ ona?". Przeczuwałam, a właściwie byłam prawie pewna jednego- że porywaczem okaże się kobieta.
Czy miałam rację? Przeczytajcie! Naprawdę polecam!
I jeszcze słówko o okładce: ładna, ale czy tu pasuje? Wydaje mi się
, że przedstawia dziewczynkę? Ale jeśli to prawda to po co takie zdjęcie wybrano? Przecież Annabelle jest niemowlęciem, a fotografia raczej mi do Chelsea nie pasuje. Chociaż mogę się mylić.
piątek, 1 listopada 2013
"W teatrze uczuć"- Lisa Kleypas
Tytuł: W teatrze uczuć
Liczba stron: 368
Data wydania: 29 października 2013
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Kolejny raz jestem zachwycona twórczością Lisy Kleypas. Już jakiś czas temu zwróciłam uwagę na autorkę. Moje oczy ujrzały przepiękne, kolorowe okładki. Nie wiedziałam, o czym są, ale byłam pewna, że muszę je przeczytać. Pierwsza moja styczność z Lisą Kleypas to książka "Ścieżka słońca" wydana w lipcu bieżącego roku. W ręku miałam jeszcze dwie książki, znalezione w bibliotece ale w ostateczności oddałam je bez czytania bo znalazłam gdzieś, że to jest któryś tom serii, ale nie mogłam się doczytać który (albo nie miałam czasu).
"W teatrze uczuć to coś co lubię czyli romans, historia i tajemnice rodzinne.
Maddy to młoda dziewczyna, która ma niebawem wyjść za szanowanego i bogatego a jednocześnie rozpustnego lorda. Dziewczyna nie ma na to ochoty, a że w dawniejszych czasach wymagano bezwzględnego posłuszeństwa. Maddy, jak sama powiedziała nie jest już potulną osóbką więc knuje plan uwiedzenia Logana Scotta, aktora. Wierzy, że romans i okrycie się hańbą pozwoli uniknąć niechcianego małżeństwa. Czy tak się stanie?
Charaktery naszych bohaterów czyli Logana i Maddy to mieszanka wybuchowa, dzięki czemu książka bardzo wciąga i trudno odłożyć i zająć się czym innym.
P.s. Wiem, że już to raz pisałam, ale te okładki tak naprawdę bardzo, bardzo mi się podają, a wręcz je uwielbiam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
