poniedziałek, 25 stycznia 2021

"Teściowe w tarapatach"- Alek Rogoziński [t. 2]

Autor: Alek Rogoziński
Tytuł: Teściowe w tarapatach
Liczba stron: 336
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: W.A.B
Źródło: egzemplarz recenzencki (księgarnia Tania Książka)



Dziś mam przyjemność napisać kilka słów na temat najnowszej książki Alka Rogozińskiego, którą, nawiasem mówiąc, otrzymałam z księgarni  To drugi tom opowieści o teściowych (o tematyce zresztą tytuł odrobinę wskazuje). Czy jest tak samo dobra jak poprzednia?
Przyznaję się, niewiele przeczytałam książek tego autora- raptem trzy (z dziś opisywaną). Dlatego nie do końca podoba mi się pomysł wprowadzenia jako bohaterów dalszoplanowych na przykład Róży Krull. Dla wielu osób seria z teściowymi może być tą pierwszą.
Niestety uważam, że "Teściowe w tarapatach" są mniej wciągające niż tom pierwszy. Zagadka kryminalna nie okazała się zbyt ciekawa.
Jednak jest coś, co uwielbiam w tej serii Alka Rogozińskiego. To bezbłędne kreacje głównych bohaterek. Autor jest doskonałym obserwatorem, toteż jego bohaterki są różne jak ogień i woda. Maja- uczestniczka marszy równości, bywalczyni spa, lubiąca aktywność fizyczną, Kazimiera- katoliczka z krwi i kości, przeciwniczka wszelkich marszy, słuchająca radia katolickiego i niechętna zmianom osoba. Tu na pewno będzie iskrzyć! To właśnie one dwie sprawiają, że książka jest tak wciągająca, ciekawa. Tym razem nasze dwie teściowe przeżyją niezapomniany wakacyjny wyjazd. Nie zabraknie morderstw!
Myślę, że mimo wszystko mogę polecić tę książkę. Z pewnością przeczytam kolejny tom, który mam nadzieję, powstanie.Nie jest to bestseller, ale po prostu książka, która dobrze się czyta i na dodaek jest ciekawa.  Poczucie humoru autora naprawdę mnie ujęło, a jego obserwacje niestety są prawdziwe, w tym momencie kraj jest podzielony na dwie części...

"Modelki z Dubaju"- Marcin Margielewski

Autor: Marcin Margielewski
Tytuł: Modelki z Dubaju
Liczba stron: 320
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


Zastanawia mnie jedno... Dlaczego wcześniej nie sięgnęłam po po książki Marcina Margieleskiego. Dlaczego? Przyznaję się- to był błąd. To nie tak, że nie wiedziałam o ich istnieniu, a mimo to "Modelki z Dubaju" to pierwsza książka tego autora, którą miałam okazję przeczytać. W mojej głowie pojawiło się pytanie- czy można po nie sięgać w zaburzonej kolejności, nie według dat wydania? Czy będzie to miało wpływ na lekturę? Dziś już wiem, że można, choć mówię tu na razie tylko o jednej przeczytanej pozycji, w której nie było odwołań do poprzednich. Mimo wszystko nie omieszkam sprawdzić innych tytułów.
"Modelki z Dubaju" to książka, która wywołuje emocje. Marcin Margielewski w rozmowie z Moniką poznaje historię dziewcząt, które skuszone dobrym zarobkiem lub omamione "miłością" szejków postanowiły przyjechać do Dubaju. Nie spodziewały się, co spotka je w tym pięknym, coraz bardziej popularnym dla turystów mieście. Niestety ich naiwność okazała się dla nich zgubą...
Wcześniej wspomniałam, że ta pozycja wywołuje emocje. Teraz odrobinkę, żeby nie zdradzać zbyt wiele, rozwinę temat. Najwięcej ich wywołała we mnie Monika- nie do końca wiedziałam co myśleć o tej bohaterce. Otóż popełniała ona czyny, których nie wolno pochwalać. Na początku, gdy ją poznajemy, jest osobą, która zachłystuje się łatwymi pieniędzmi i oddaje za pieniądze. Potem jednak, gdy trafia do dubajskich burdeli i gdy nie może "pracować" sama zajmuje się sprowadzaniem naiwnych i niczego się nie spodziewających dziewcząt by pracowały jako prostytutki. Mimo to trudno ją oceniać, przecież w tym świecie każdy walczy o kolejny dzień, o przeżycie- czasami bez skrupułów.
W książce znajdziemy wiele ciekawych historii, tak różnych od siebie. Przeczytamy o wyżej wspomnianej Monice, o Kasi i o innych osobach, dla których praca prostytutki była codziennością. Czy uda im się opuścić ten świat?
Z pewnością sięgnę po inne pozycje napisane przez Marcina Margielewskiego. Bardzo się cieszę, że jest jednym z nominowanych do otrzymania nagrody na gali Bestsellery Empiku. Już wiem komu będę kibicować!

środa, 13 stycznia 2021

"Śreżoga"- Katarzyna Puzyńska [ t. 12 ]

Autor: Katarzyna Puzyńska
Tytuł: Śreżoga [t. 12]
Liczba stron: 864
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki


 

"Śreżoga" to kolejna powieść z cyklu Policjanci z Lipowa. To już dwunasty tom. Serię darzę ogromnym sentymentem- to już 6 lat od premiery pierwszego tomu!
Podczas lektury zerknęłam, a robię to rzadko, na opinie w internecie. Zrobiłam to by przekonać się czy inni mają podobne przemyślenia do moich. Nie czytałam tzw spojlerów, nie odbierałam sobie radości z lektury, ale dowiedziałam się przynajmniej jednego: nie jestem osamotniona w przemyśleniach.
W dwunastym tomie nie jest mniej ciekawie, jednak- przez długi czas niewiele się dzieje. Dopiero po około trzystu stronach zaczyna się więcej i szybciej dziać...
Książkę podzielono na dwie płaszczyzny- pokazano śledztwo (oraz jej przemyślenia zawodowe i prywatne) Emilii Strzałkowskiej z 2018 r. oraz aktualne prowadzone czynności policyjne w spraw śmierci kolejnych trzech osób. Czy one się łączą? Co ustalą policjanci?
Jak już wyżej wspomniałam- początkowo książka może odrobinę znużyć, lecz potem jest tylko lepiej. Zaciekawiły mnie prowadzone śledztwo, byłam ciekawa czy i tym razem uda ustalić się winnego tych zbrodni. Autorka nie zawiodła mnie i tym razem: podejrzenia rzucane były na coraz to inne osoby: mimo, że wiedziałam, że w tym gronie, o którym się wspomina jest i zabójca.
W "Śreżodze" zostanie również rozwiązana sprawa z poprzedniego tomu, po której, co trzeba przyznać wbiło mnie w fotel. Zastanawiałam się jak zostanie dalej poprowadzona akcja bez pewnego bohatera. Przyznam, że na razie nie mogłam jeszcze tego zobaczyć w pełnej odsłonie ponieważ ta osoba się w opisywanym dziś tomie.
Podsumowując: czas spędzony z książką nie był stracony.. Z przyjemnością sięgnę po kontynuację cyklu, która, mam nadzieję się pojawi.

"Przypadki pewnej desperatki"- Magdalena Wala

Autor: Magdalena Wala
Tytuł: Przypadki pewnej desperatki
Liczba stron: 360
Data wydania: 2015 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


 

Każdy człowiek potrzebuje odstresować się, spędzić przyjemnie czas z książką. Ta powieść jest idealna by zrealizować ten plan. Często mam tak, że po kryminałach potrzebuję czegoś lekkiego by nie zwariować, by ogrom zbrodni, o których czytam nie przytłoczył mnie. Rozwiązaniem jest czytanie lekkich pozycji na przemian z takimi, które mocno wwiercają się w pamięć i nie pozwalają o sobie zapomnieć.
"Przypadki pewnej desperatki" to powieść wydana kilka lat temu, ale cieszę się, że dopiero teraz ją poznałam. Pamiętajcie: ja do książek, o których wiem, że są wspaniałe, że warto po nie sięgnąć zabieram się późno. Im później pojawia się recenzja- tym lepiej. Lubię też przypominać o czymś, co zostało zapomniane.
Powieść, o której dziś mowa jest książką lekką. Przeczytamy o życiu pewnej młodej dziewczyny, o jej radościach i smutkach. Julia jest studentką, zaczyna też pracę w szkole. Zajęć jej nie brakuje, a jeszcze musi znaleźć czas na spotkania z marzącym o małżeństwie narzeczonym. Pewnego dnia podczas krótkiego wyjazdu do urokliwego dworku znajduje pamiętnik pensjonarki, w którym ta opisuje pewną zagadkę kryminalną...
Co się wydarzy? Nie zdradzę, powiem tylko, że warto zapoznać się z tą powieścią. Jest dobrze napisana, wciągająca. Akcja biegnie na dwóch torach, dzieli się na przeszłość i teraźniejszość. Bardzo polubiłam Julię, a najbardziej interesującym wątkami w książce okazały się jej praca w szkole i studenckie życie oraz relacje rodzinne i narzeczeńskie. Cóż poradzić, Knigoholiczka lubi poczytać realistyczne opowieści o życiu, o rodzinie czy o pracy nauczyciela.

poniedziałek, 11 stycznia 2021

"Uciekłam z arabskiego burdelu"- Laila Shukri

Autor: Laila Shukri
Tytuł: Uciekłam z arabskiego burdelu
Liczba stron: 368
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki

 
Na moim blogu często pojawiają się książki, które nie są pojedynczymi egzemplarzami, a należą do jakiejś serii. Dziś możecie się zapoznać z kolejną pozycją serii, które cenię.
Z pierwszą książką Laili Shukri zapoznałam się już dość dawno. Tak jak powieści Tanyi Valko porusza tematy związane z życiem na Bliskim Wschodzie. Pisze o problemach kobiet tam mieszkających, zwraca uwagę  na władczość mężczyzn oraz nakaz kobiecego posłuszeństwa.
"Uciekłam z arabskiego burdelu" jest kontynuacją. Pierwszy tom, (o ile można tak powiedzieć, bo w numeracji tej serii można się pomylić) czyli "Byłam kochanką arabskich szejków" przeczytałam niedługo po premierze i szczerze mówiąc, zastanawiałam się czy powstała kontynuacja, czy Laila Shukri poznała dalsze losy Julii
Opisywana dziś przeze mnie książka jest pozycją interesującą, choć, jak wiele książek związanych z tematem kultury arabskiej, lekko przewidywalna. Mimo to podczas lektury by/łam ciekawa tego co wydarzyło się u Julii i czy udało jej uwolnić się od handlarzy żywym towarem, porzucić życie, które tak naprawdę nie było jej. Co się wydarzy? Czego dowiedziała się Laila?
Z przyjemnością sięgnę po kolejne odsłony cyklu "Perskiego" oraz "Jestem / byłam..". Powieści pisane przez tę autorkę przypadły mi do gustu. Na pewno spodobają się pasjonatom powieści kultury arabskiej.

"Tak dziś jemy. Biografia jedzenia"- Bee Wilson

Autor: Bee Wilson
Tytuł: Tak jemy. Biografia jedzenia
Liczba stron: 496
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Sin Qua Non (SQN)
Źródło: egzemplarz recenzencki


Dziś, dzięki uprzejmości Wydawnictwa SQN powiem kilka słów o książce związanej z jedzeniem. Czy miewacie czasem tak, że ciągnie Was do jakiegoś typu literatury, a jednocześnie obawiacie się trudności w czytaniu czy nudy? Ja, muszę przyznać, miewam tak z książkami naukowymi. Szczególnie obawiam się natłoku szczegółów, który po prostu mnie przytłacza.
"Jak jemy Biografia jedzenia" to bardzo ciekawa pozycja, moim zdaniem warta przeczytania. Jest dosyć prosta w odbiorze, jednak fachowa, pełna przydatnych informacji. Opowiada o rewolucji żywieniowej, o tym jak jedli nasi przodkowie oraz jak jamy teraz. To prawdziwe kompendium wiedzy w tym temacie.
Książkę podzielono na rozdziały by czytelnik w przystępny sposób mógł przyswoić sobie informacje.
Tak naprawdę jest tylko jeden minus, w dodatku- mały. Pozycja ma swoją wagę i przyznam- ciężko ją trzymać w ręku (przy dłuższej lekturze po prostu cierpną).
Zawarte w niej treści to nie jedyna rzecz, którą mogę pozytywnie ocenić. Jest też ładnie wydana, na dobrym papierze. Wszystkie te części składowe sprawiają, że lektura jest przyjemnością.
Sięgając po "Tak jemy. Biografia jedzenia" spodziewałam się, że pozycja skupiać będzie się bardziej na historii, na tym co jedli przodkowie niż na samym zjawisku jedzenia, konsumpcjoniizmu. Wprawdzie jest odwrotnie niż myślałam, jednak- nie źle. Naprawdę mogę Wam polecić tę książkę.


"Arabska wendeta"- Tanya Valko [ t. 12]

Autor: Tanya Valko
Tytuł: Arabska wendeta [ t. 12]
Liczba stron: 736
Data wydania: 2020 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Źródło: egzemplarz recenzencki



Bywam nudna z tym, że za każdym razem przy okazji recenzji arabskiej serii wspominam, jak wielki mam do niej sentyment. Cóż... po prostu jest ona dla mnie ważna, przecież to od niej zaczęła się moja historia z blogowaniem. Powieści z tej serii towarzyszą mi już ponad 10 lat. Mimo to- mam braki, pominęłam dwa tomy i jakoś się nie składa bym do nich wróciłam.
Jakiś czas temu na facebookowej autorskiej grupie Tanyi Valko pojawiła się informacja o zakończeniu serii. Na początku ta wiadomość mnie zmroziła, jednak może to jest dobre rozwiązanie? (oczywiście o ile autorka będzie pisać inne powieści, bo bez tego życia sobie nie wyobrażam).
Od dłuższego czasu zauważyłam, że pierwsze kilkaset stron  (bo książki pani Valko zawsze są obszerne) to jakby wprowadzenie, później robi się coraz bardziej ciekawie i jest to akcja właściwa, by na końcu zostawić czytelnika z tzw opadniętą szczęką i chęcią przeczytania kolejnej części już teraz.
Nie wiem co myśleć o "Arabskiej wendecie". Przyznam, że odrobinkę, ociupinkę mnie znudziła. Mimo to z przyjemnością sięgnę po kolejny tom by zapoznać się z dalszymi losami Darii, Marysi, Doroty oraz ich rodzin. Jestem ciekawa co się u nich wydarzy. Czy Jasem zrealizuje swój plan?
W wielu powieściach zaczyna się pojawiać wątek pandemii koronawirusa. Czy pojawi się również w arabskiej sadze?
Książki Tanyi Valko są zawsze dobrze przygotowane. Na końcu czytelnik znajduje garść informacji o bliskowschodnim państwie, jego historię. Jest tam też indeks osób wspomnianych w danej pozycji.
Podsumowując: mimo wszystko z wielką niecierpliwością czekam na kolejny tom arabskiej sagi. Uważam, że warto sięgnąć po tę serię.

"Wypadki małżeńskie"- Randy Susan Meyers

Autor: Randy Susan Meyers
Tytuł: Wypadki małżeńskie
Liczba stron: 528
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Źródło: egzemplarz recenzencki

 

Czasem miewam tak, że w natłoku książek trafiam na perełkę. Tak było teraz. Jak widać na blogu- coraz częściej pojawiają się na nim recenzje polskich powieści. Rodzime autorki bardzo mocno się rozpisały i co tu dużo mówić, mają dobrą promocję. Nie znaczy to jednak, że nie lubię czytać powieści zagranicznych autorek. Przeciwnie- gdy tylko na jakąś trafię- muszę się nią zająć!
"Wypadki małżeńskie" to bardzo ciekawa powieść. Opowiada o miłości, tej trudnej. Podczas lektury czytelnikiem będą targać różne emocje: wzruszenie, zaciekawienie. Kto wie, może w książce odnajdzie cząstkę siebie?
Ben i Maddy to zwyczajne małżeństwo. Układa im się dobrze, ale to tylko pozory. Tak naprawdę Maddy jest wykończona- nie do końca radzi sobie z opieką nad dzieci, jest zmęczona. Ich emocje doprowadzają do kłótni, która jak się okaże- będzie miała ogromny wpływ na życie wszystkich... Wypadek samochodowy oraz problemy z dojściem Maddy do zdrowia sprawią, że Ben będzie musiał zmierzyć się prawie sam z codzienną opieką nad dziećmi oraz problemami rodzinnymi. Czy sobie poradzi?
"Wypadki małżeńskie" to relacja kilku osób, ich pogląd na różne sytuacje. O tym co się wydarzyło mówi Ben, Maddy i ich najstarsza córka.
Książka pokazuje kruchość życia oraz zwraca uwagę na to byśmy szerzej patrzyli na potrzeby innych. Nigdy nie wiadomo co jest dla nas przewidziane.


"Pora na miłość"- Malwina Ferenz

 Autor: Malwina Ferenz
Tytuł: Pora na miłość
Liczba stron: 440
Data wydania: 2018 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Źródło: zakup


 Książkę "Pora na miłość" zakupiłam pod wpływem chwili, na Plenerze Czytelniczym w Gdyni. Zanim nie zdecydowałam się na jej lekturę- nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Jako, że z pozycjami wydanymi przez Wydawnictwo Filia mam dobre wspomnienia, liczyłam, że również w przypadku "Pory..." tak będzie.
Na szczęście czasem impulsywne zachowania wychodzą na dobre. Powieść może nie jest bestsellerem, książką, której nie można odłożyć, ale muszę przyznać, że dość przyjemnie spędziłam z nią czas.
Bohaterki czyli Magda, Julia i Aniela muszą podjąć ważne decyzje w swoim życiu. Czy wybiorą słusznie? Malwina Ferenz w swojej pierwszej powieści doskonale oddaje klimat Wrocławia. Czytelnik ma wrażenie, jakoby niemal tam był. Jako osoba, która w ogóle tego miasta nie zna- mogłam poznać choćby najważniejsze miejsca. Może kiedyś mi się to przyda?
W powieści są zawarte cztery historie. Ich tematem przewodnim jest, a jakże, miłość! Autorka pokazuje, że kochać można w każdym wieku, metryka nie jest wyznacznikiem.
Myślę, że mogę polecić książkę "Pora na miłość". Mimo, że jak już wspomniałam, odbiega odrobinkę od tego, co tak naj naj najbardziej w książkach lubię- to jednak pozycja warta uwagi, warta spędzenia z nią czasu. Może być idealna na przełamanie niemocy czytelniczej.

"W cieniu prawa"- Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: W cieniu prawa
Liczba stron: 536
Data wydania: 2016 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Źródło: egzemplarz recenzencki


Na moim blogu często pojawiają się recenzje książek Remigiusza Mroza. Najczęściej chyba te, które dotyczą serii "Chyłka & Zordon". W ramach nadrabiania zaległości (mam nadzieję, że ni nudzę Was zbytnio tym tematem) postanowiłam przeczytać wszystko co mam na półkach. I tak dziś zapraszam do przeczytania kilku słów na temat powieści "W cieniu prawa".
Przyznaję się- miałam do niej dwa podejścia. Nie dlatego, że była nudna- za pierwszym razem sięgnęłam po nią u siostry gdy "niespodziewanie" skończyłam inną. Po powrocie wzięłam zapomniałam o tym i tak ta pozycja musiała dość długo poczekać aż do niej wrócę.
"W cieniu prawa" to opowieść sięgająca początków XX wieku. Młody czyścibut Erik Landon zaczyna pracę na austriackim dworku. Nie cieszy się dobrą opinią, toteż gdy w miejscu gdzie zamieszkał wydarza się tragedia jest on pierwszym podejrzanym. To na Erika spadają podejrzenia, że jest on winny śmierci  dziedzica. Czy uda mu się uniknąć skazania i śmierci? Czego nowego dowie się o sobie i swojej rodzinie?
Im częściej sięgam po książki Remigiusza Mroza tym bardziej mam wrażenie, że są pisane na jedno kopyto i w dodatku prowadzi akcję tak, jak mi nie do końca odpowiada. Lubię tajemnice, których wyjaśnienie następuje dopiero na końcu. Dodatkowo- wielu innych autorów dąży do tego by pokazać, że ich bohaterowie nie są winni zarzucanych im czynów, a jak to jest u wyżej wspomnianego autora, o którego książce dziś opowiadam.
Powieść "W cieniu prawa" doczekała się wznowienia. Cieszę się jednak, że miałam okazję przeczytać i mieć na półce stare wydanie. Jego okładka jest dla mnie bardziej przystępna, pasująca.
Nie przeczytałam jeszcze wszystkich książek Remigiusza Mroza, ale czuję, że swoje serce oddałam seriiz Chyłką i Zordonem. Po raz kolejny jest tak, że w jego książkach coś mi przeszkadzam, coś dziwi.