czwartek, 13 stycznia 2022

"Romans pod choinkę" - Katarzyna Bester

Autor: Katarzyna Bester
Tytuł: Świąteczne nieporozumienie
Liczba stron: 264
Data wydania: 2021
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Źródło: egzemplarz recenzencki


Halo, halo! Witam w 2022 roku! Jeszcze tu jestem! Być może rzadko, ale kocham to miejsce, które jest bardzo bliskie mojemu sercu.

Dziś przychodzę z recenzją książki, którą przeczytałam dwa tygodnie temu (wyjazdy świąteczne z pewnością nie sprzyjały publikowaniu recenzji... Tę książkę otrzymałam w ramach współpracy z moją ulubioną internetową księgarnią: sklepem Taniaksiazka.pl. Obecnie, choć mam nadzieje, że to się zmieni, tylko takie egzemplarze są w stanie sprawić, że opublikuję recenzję... 

Z powieścią "Romans pod choinkę" spędziłam naprawdę miłe chwile. Do książek tej autorki mam duży sentyment ponieważ pomogły przezwyciężyć mi brak chęci na czytanie, ubiegłoroczna towarzyszyła mi w trudnym życiowym czasie.

Będę zupełnie szczera: jak mi się ta książka podobała! Z pewnością - bardziej niż "Świąteczne nieporozumienie". Dlaczego? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

Głównymi bohaterami są lekkoduch Ray i Everly - dziewczyna, która w swoim życiu przeszła naprawdę wiele. Spotykają się w dosyć zaskakującej sytuacji: mężczyzna staje w obronie młodej kobiety, która zostaje napadnięta. Banał? Być może, jednak historia jest mega wciągająca. Często staram się pisać tylko w superlatywach, jednak gdy znajdę coś, co nie do końca trafia w mój gust - mówią o tym. Tu takim maleńkim minusem okazało się postępowanie Raya, to, co wydarzyło się gdy wydawało się, że historia tych dwojga zakończyła się. Zdaję sobie sprawę, że wtedy powieść szybko skończyłaby się, jednak cóż poradzić...

Osoby wrażliwe uprzedzam - w powieści znajdują się przekleństwa! Nie jest ich szczególnie dużo, nie pojawiają się w co drugim zdaniu, jednak - są. Osoby, które tego nie lubią mogą czuć się rozczarowane. Mi to absolutnie  nie przeszkadza!

Tę powieść mogę polecić każdemu - lekka, przyjemna lektura, nie tylko na święta. To nie kontynuacja "Świątecznego nieporozumienia", można czytać je oddzielnie (choć warto jednak po kolei). Wspomniana lekkość jest pozorna - tak naprawdę bardzo wzrusza, a to, co przeżyła Everly wywołuje ciarki na skórze. Ta bohaterka jest mi bardzo bliska. Dlaczego? Osoby znające mnie osobiście na pewno wiedzą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz