poniedziałek, 17 marca 2014

Wyjeżdżam ;-)

Wyjeżdżam na kilka dni do Kazimierzówki.
Będę mieć dostęp do internetu z komórki, posiadam też aplikację Blogger więc jakiś post na pewno się pojawi.
Uprzedzam, że może to dziwnie wyglądać, nie dodam też okładki. Błędy które wystąpią poprawię jak tylko wrócę, także proszę Was, Czytelników o wyrozumiałość ;-)

niedziela, 16 marca 2014

"Zasługa nocy";- Mateusz M. Lemberg

Autor: Mateusz M. Lemberg
Tytuł: Zasługa nocy
Liczba stron: 344
Data wydania: 13 marca 2014 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

"Zasługa nocy" to ciekawy kryminał. Jednak mam jedno ale. Gdy spotykam się z polskimi kryminałami to prawie zawsze występują w nich osoby nietuzinkowe, często o odmiennej orientacji seksualnej. Tu też tak było. Inna sprawa że rzadko czytam kryminały polskich więc może jak już trafię ta właśnie na taki.
Inna maniera którą dostrzegam w naszej rodzinnej literaturze to przekonanie, że policjanci przeklinają więcej niż przeciętny człowiek. A może było to konsultowane? (czasami pisarze konsultują się z danym środowiskiem, starają się je poznać).
Akcja toczy się przez trzy tygodnie na przełomie października i listopada. Pewnego dnia policja zostaje zawiadomiona, że w w jednym z mieszkań dzieją się niepokojące rzeczy, mianowicie zaczynają wylatywać wrony. Pozwala to przypuszczać, że ktoś zmarł. To się potwierdza, a na dodatek pojawiają się inne. Sprawami tych morderstw zajmują się Ci sami policjanci czyli Cyna, Zero, Witczak i Hif. Każdy z nich zmaga się z własnym życiem. Weźmy najprostsze przykłady czyli Agnieszkę Cynowską, która poszukuje swojej drogi, swojej orientacji. Dla mnie trochę dziwne są stwierdzenia, że zastanawia się czy być lesbijką czy zmienić płeć czy też zaginięcie syna znajomej Witczaka.
Czy sprawa morderstw się rozwiąże? Co się okaże?  Powiem jedno, wszystko będzie bardziej złożone niż się na początku wydaje.
Wyżej pisałam o nagminnym przeklinaniu i wulgarnym języku. W tej książce przeklinano dużo i "soczyście" ale znaleziono ciekawe rozwiązanie: były tradycyjne przekleństwa,  Cyna, która akurat przeklinała najwięcej... przeklinała wspak. Podobało mi się takie rozwiązanie.
A okładka trochę mnie przeraża...

sobota, 15 marca 2014

"Mrok"- John Lutz

Autor: John Lutz
Tytuł: Mrok
Liczba stron: 478
Data wydania: 13 marca 2014 r.
Format: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Najpierw był "Puls". "Mrok" do druga książka autorstwa Johna Lutza, którą miałam okazję przeczytać. I muszę powiedzieć, że dla mnie jest nieporównywalnie lepsza, ciekawsza. Do recenzji wybrałam ją myśląc sobie, że skoro mam już jedną to pasowałoby też mieć inne. Zrobiłam to bez przekonania. A tu miłe zaskoczenie: książka bardzo ciekawa, wciąga do tego stopnia, że naprawdę trudno ją odłożyć i wrócić do obowiązków.
To świetny kryminał. Pewnego dnia w jednym z mieszkań Nowego Jorku zostają znalezione zwłoki dwóch osób. Mężczyzny i kobiety, małżeństwa. Morderca chce być sprytniejszy i zbrodnię pozoruje tak aby policja myślała, że mąż zabił żonę, a potem sam popełnił samobójstwo. Niestety ofiar jest więcej- ale zabójca zawsze działa podobnie: wybiera małżeństwa, potem dostaje się do ich domu, zostawia prezenty, niespodzianki, kwiaty dla kobiet a potem zabija. Kto dopuszcza się takich czynów? Czy uda się go przechytrzyć i złapać?
Do śledztwa zostaje przydzielony między innymi Frank Quinn, dla którego sprawa "Nocnego Łowcy", jak nazywają seryjnego zabójcę jest sprawą najwyższej wagi, a jednocześnie ostatnią szansą na odzyskanie dawnego życia i dobrego imienia bowiem wcześniej padł on ofiarą intrygi: został oskarżony o zgwałcenie czternastolatki na podstawie poszlak, a do jego komputera ktoś wgrał pornografię dziecięcą.
Uwaga! Książka wciąga!

piątek, 14 marca 2014

"Wyrachowanie i śmierć"- J. D Robb

Autor: J. D Robb
Tytuł: Wyrachowanie i śmierć
Liczba stron: 400
Data wydania: 25 luty 2014
Format: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Wiem, że wydano całą serię książek o porucznik Dallas, ale w moim przypadku to dopiero druga książka autorstwa J.D Robb (czyli Nory Roberts), którą miałam przyjemność przeczytać. Wiem, że na pewno będę próbować dotrzeć do wcześniejszych pozycji opisujących losy pani porucznik i czekać na wydanie kolejnych. Coraz bardziej mi się to podoba.
"Wyrachowanie i śmierć" to jak pokazuje nazwa- kryminał. Eve Dallas próbuje rozwikłać zagadkę śmierci sympatycznej i lubianej księgowej. Ciało kobiety zostaje znalezione przy schodach prowadzonych do sutereny eleganckiej kamienicy. Zostaje jej zabrane wszystko- płaszcz, torebka, teczka. To wskazuje na napad rabunkowy i rzeczywiście wiele osób początkowo tak myśli. Wszystko się zmienia gdy pani porucznik znajduje ślady krwi. Pozwalają one przypuszczać, że śmierć była zleona a zabójca niechlujny bo nie chciało mu się usunąć śladów.  Kolejnym tropem jest fakt, że ofiara tego dnia miała rozpocząć audyt w trzech firmach- może ktoś chciał coś ukryć i postanowił się pozbyć niewygodnej osoby?
Przez długi czas nie było wiadomo nic, błądzono, a gdy policja trafia na jakieś ślady wszystko dzieje się szybko. Tak też lubię, chociaż chyba dużo bardziej lubię stopniowe, powolne poznawanie prawdy, wtedy nie można się nudzić.

środa, 12 marca 2014

"Pendereccy. Saga rodzinna."- Krzysztof Penderecki

Autor: Krzysztof Penderecki
Tytuł: Pendereccy. Saga rodzinna
Liczba stron: 350
Data wydania: 2013
Format: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Biografie to kolejny gatunek, który bardzo rzadko gości na moim blogu. Trudno jest mi znaleźć taką, która by się czytała przyjemnie, nie nudziła. A tymczasem tę książkę serdecznie polecam. Naprawdę ciekawa i przystępna dla czytelnika. Czytać zaczynałam jako kompletny laik, który wiedział o panu Krzysztofie Pendereckim tylko to, że jest taki człowiek, i że zajmuje się komponowaniem, muzyką. Wiem, godne pożałowania to, ale pocieszam się, że książka mnie co nieco oświeciła.
Na początku napiszę o chyba jedynym, ale bardzo dużym minusie. Książka jest napisana w formie wywiadu. Z Krzysztofem Pendereckim rozmawiali Katarzyna Janowska, Piotr Mucharski. Co prawda zadawane przez nich pytania zostały wyróżnione kolorową czcionką. I już chyba wolałabym, żeby to była zwykła czarna czcionka (pogrubiona lub kursywa) bo kolor użyty w tej książce był niemal niewidoczny. Zdarzało mi się pominąć jakieś pytanie bo zwyczajnie miałam problem z jej przeczytaniem. Zdaję sobie sprawę, że było to zgodne z szatą graficzną książki, ale... dbajmy też  tych, którzy źle widzą...
W książce znajdziemy też wiele fotografii z rodzinnego archiwum rodziny Pendereckich.
Dzięki tej rozmowie mogłam choć w małym stopniu poznać pana Krzysztofa. Jawi się jako człowiek iły, życzliwy, ale nieśmiały. No i gotowy poświęcić wiele dla swoich pasji. Zachwyciłam się rozdziałem, w którym opisane było tworzenie arboretrum. Chciałabym zobaczyć to miejsce. Musi wyglądać przepięknie. Tyle drzew, roślin i labirynt.
Polecam!

niedziela, 9 marca 2014

"Ranczo"- Robert Brutter, Jerzy Niemczuk

Autor: Robert Brutter
Tytuł: Ranczo
Liczba stron: 551
Data wydania: luty 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o serialu "Ranczo". Nie mówię o oglądaniu,bo to kwestia gustu, ale o serialu na pewno wiecie co nieco.  Książka powstała na podstawie scenariusza i muszę powiedzieć, że bardzo, bardzo mi się to podobało. Nawet do tego stopnia, że planuję obejrzeć od początku wszystkie odcinki, żeby sobie przypomnieć. W dobrym czasie też sięgnęłam po nią- w poprzednią niedzielę miał premierę 1 odcinek 8 sezonu serialu.
Często się zdarza, że, na podstawie książki powstaje film czy serial. Tu mamy do czynienia z sytuacją odwrotną. W związku z tym zastanawiałam się jak to będzie, czy książka dorówna serialowi? Niepotrzebnie się obawiałam- obie rzeczy są super!
W tej recenzji powinnam więcej miejsca poświęcić książce. A więc udało się- myślę, że książka na pewno zainteresuje czytelnika i sięgnie po nią chociaż z sentymentu do serialu. No i powinna zachęcić go ładna okładka. Podczas czytania w głowie miałam głosy serialowych odtwórców ( a nie oszukujmy się, to elita, bardzo dobrzy aktorzy: Cezary Żak, Artur Barciś, Ilona Ostrowska, Rafał Królikowski i wielu innych).
O czym jest książka? Po prostu o życiu. Zwyczajnym życiu mieszkańców Wilkowyj, małej miejscowości na wschodzie Polski.Ale też nie brak w niej humoru, niekiedy trudno powstrzymać się od śmiechu. Wilkowyje to mała wioska w której najważniejszymi osobami są wójt i proboszcz. Nie brak też problemów miejscowej ludności, nie oszukujmy się- w większości ludzi biedniejszych i prostych. Ale pewnego dnia wszystko się zmienia- do Wilkowyj przyjeżdża prawdziwa Amerykanka! Co będzie się działo? Czy społeczność ją zaakceptuje?
Jedna rzecz mnie zastanawia- na stronie internetowej Wydawnictwa Literackiego jest napisane, że książka ma 416 stron. Egzemplarz, który ja otrzymałam od Wydawnictwa ma 551 stron. Skąd ta różnica? Na pierwszy rzut oka nie widzę żadnych różnic: na stronie wspomina się o oprawie miękkiej, a ja również otrzymałam taki sam.
Książkę polecam!

piątek, 7 marca 2014

"Tajemnica szkoły dla panien"- Joanna Szwechłowicz

Autor: Joanna Szwchłowicz
Tytuł: Tajemnica szkoły dla panien
Liczba stron: 344
Data wydania: 4 luty 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Bardzo ciężko i jak na mnie, długo czytało się tę książkę. Poniekąd to sprawa choroby która trwa już kolejny dzień i odbiera siły.
Gdybym nie spojrzała na tył książki mogłabym się mocno zdziwić. Patrząc na tytuł powiedziałabym, że jest to lekka, wzruszająca książka o czasach odległych gdy szkoły dzieliły się na męskie i żeńskie, a by się uczyć dzieci opuszczały rodziców i zamieszkiwały w internatach i o pierwszych miłostkah. A tu nic bardziej mylnego.
Sięgając po "Tajemnica szkoły dla panien" wchodzimy w świat zagadek, tajemnic i zabójstw. Niewinny tytuł zwłaszcza dla takiej książki, prawda? Wszystko to dzieje się w małej miejscowości gdzie każdy wie wszystko o innych na przełomie roku 1922 i 1923. O tym, kto popełnia te niecne czyny ma nadzieję dowiedzieć się policjant Hieronim Ratajczak, który obsesyjnie uwielbia cukierki, a dokładniej landrynki od Fuchsa.
Książka nie była nudna, co to to nie. Ale też nie wzbudziła we mnie nie wiadomo jakiego zachwytu. Or, po prostu, zwykła, ciekawa i nic więcej. Nie podobała mi się mnogość wątków, niedopowiedzenia- na przykład nazwisko uczennicy, która się powiesiła poznajemy dopiero po jakimś czasie, na początku jest tylko wspomniane o tym zdarzeniu.

wtorek, 4 marca 2014

"Zasypianie"- Piotr Cielecki

Autor: Piotr Cielecki
Tytuł: Zasypianie
Liczba stron: 320
Data wydania: 13 luty 2014 r.
Format: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Pierwsze o czym chciałabym napisać to szata graficzna. Twarda oprawa, ciekawa i ładna okładka- przystojny mężczyzna. Bardzo mi się podobała.
I tu koniec zachwytów. Spodziewałam się czegoś innego. Głównego bohatera kreowano na sympatycznego mężczyznę. Na tylnej stronie obwoluty pisze, że Piotr jest miły i dowcipny, chociaż seksoholik. Ja powiedziałabym, że wcale nie jest dowcipny a cyniczny. Nie lubię mężczyzn jego typu. Nie podoba mi się jak traktował kobiety. Może i miał problemy z seksem i uczuciami, ale czy wszystkie partnerki musiał traktować jak, przepraszam, dziwki? Obracał się w dziwnym towarzystwie, oprócz wyżej wspomnianego nałogu nie stronił też od alkoholu i narkotyków, za to miał talent do wpadania w kłopoty i robienia sobie krzywdy. Miał też wiele kobiet, to one między innymi wpędzały go w kłopoty.
Nie podobał mi się język- mocno wulgarny, chociaż na szczęście jestem w stanie go znieść, nie lubię tylko gdy używa się za wielu przekleństw.
Najsympatyczniejszą osobą z tej książki była babcia Piotra. Szkoda, że akurat o niej mało wspominano.

niedziela, 2 marca 2014

"Tsunami"- Sonali Deraniyagala

Autor: Sonali Deraniyagala
Tytuł: Tsunami
Liczba stron: 264
Data wydania: 20 luty 2014 r.
Format: Ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Zapewne każdy z Was słyszał o wielkiej fali, która pochłonęła setki, tysiące istnień 10 lat temu. Zdarzenie to, nazywane tsunami miało miejsce 26 grudnia 2004 roku na południu Sri Lanki. Dziś mam przed oczyma pamiętnik kobiety, która przeżyła to straszne wydarzenie. Takiego szczęścia nie mieli jej bliscy: woda sprawiła, że musiała nauczyć się żyć bez rodziców, męża, synów. To przerażająco szczery pamiętnik.
Sonali razem ze swoją rodziną i rodzicami spędzała wakacje w hotelu w południowej części Sri Lanki. Pewnego dnia widzi niepokojące zachowanie wody więc postanawia uciekać z hotelu. Niestety robi to zbyt późno i tylko jej udaje się przeżyć. W dalszej części książki pokazuje bez owijania w bawełnę jak wyglądało jej życie. Nic nie upiększa, nie stara się, żeby nas wzruszało opisuje swoje uczucia, które są ciągle żywe, mimo iż minęło dziesięć lat. I to mi się podoba w tej książce. Muszę powiedzieć, że biografie, wspomnienia nie jest mój ulubiony typ literatury (ale lubię czasem sięgnąć po takie książki!) mimo to z ciekawością i zainteresowaniem przeczytałam tę książkę. A jeśli mam być całkowicie szczera to "Tsunami"poszukałabym w bibliotece lub od kogoś pożyczyła, a za te pieniądze kupiła inną nowość ;-).

sobota, 1 marca 2014

"Bardziej gorzka niż śmierć"- Camilla Grebe, Åsa Träff

Autor: Camilla Grebe, Asa Traff
Tytuł: Bardziej gorzka niż śmierć
Liczba stron: 384
Data wydania: 2014 r.
Format: Książka papierowa
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

"Bardziej gorzka niż śmierć" to druga książka skandynawskich sióstr piszących kryminały.Tym razem nasza bohaterka Siri, psycholog wraz z koleżanką prowadzi zajęcia terapeutyczne dla osób, które doświadczyły przemocy domowej.
Mniej więcej w tym samym momencie mała dziewczynka, pięcioletnia Tilde widzi jak nieznany jej mężczyzna zabija jej matkę. W toku śledztwa niewiele potrafi o nim powiedzieć.
Należy sobie zadać pytanie: co ma wspólnego ze sobą grupa wsparcia, o której wcześniej pisałam i morderstwo Susanne, matki Tildy?
Książka jest wielowątkowa. Jest też coś, co bardzo nie podobało mi się w niej- mianowicie bardzo szybkie zmienianie tematu, przechodzenie od jednego zdarzenia do drugiego, które dotyczy zupełnie innej osoby i innego czasu. Raz jest to co dzieje się w teraźniejszości, raz w przyszłości czy przeszłości. Nie lubię czegoś takiego i nie widzę w tym sensu. Poza tym to jednak ta książka nawet mi się podobała, najbardziej chyba wątek miłości pani psycholog i pana policjanta. Ona wiele przeszła- śmierć dziecka, śmierć męża, a on musi się zmierzyć z jej przeszłością, sprawić, że Siri będzie myśleć tylko o tym co jest teraz, a nie o tym co było. Czy mu się uda? Czy stworzą szczęśliwy związek?