wtorek, 30 września 2014

"Nawijka na skajpie"- Agnieszka Tyszka

Autor: Agnieszka Tyszka
Tytuł: Nawijka na skajpie
Liczba stron: 159
Data wydania: 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Akapit Press

Czasami pierwsze wrażenie bywa mylne. Na początku niezbyt chętnie czytałam tę książkę. Powodem był temat i akcja: wolna, niezbyt wzruszająca i na dodatek zawierająca elementy nadprzyrodzone, a ja  za taką tematyką nie za bardzo przepadam. Im dalej- tym ciekawej chociaż samo zakończenie to mnie rozczarowało, ale może dało nadzieję na kolejną książkę o Amandzie.
Amanda swój czas dzieli pomiędzy różne zajęcia. Sama zarabia na życie, ale też trenuje swój ukochany taniec.
Pewnego dnia staje się uczestniczką pewnych nieprawdopodobnych choć bardzo ciekawych zdarzeń.
Wyobraźnie sobie: przenosi Was w przeszłość i poznajecie Nawojkę, dziewczynę, która w przebraniu mężczyzny studiowała na Akademii Krakowskiej. W momencie gdy studia są powszechnie dostępne i wiele osób się na nie dostaje dziwnym wydaje się fakt, że ktoś mógłby ryzykować życie by mógł się uczyć- przecież nauka to zło, a szkoła to beznadzieja.
Autorka w bardzo ciekawy sposób pokazuje historię- a więc książka uczy, ale też jest rozrywką. Idealna pozycja dla nastolatków.
Bardzo podoba mi się kwiatowy ornament zastosowany na każdej stronie.

poniedziałek, 29 września 2014

"Czekolada z chilli"- Joanna Jagiełło

Autor: Joanna Jagiełło
Tytuł: Czekolada z chilli
Liczba stron: 304
Data wydania: 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura

"Czekolada z chilli" to kolejna smakowita powieść Joanny Jagiełło. I ile kawy z kardamonem jeszcze nie próbowałam tak czekolada z chilli bardzo mi smakowała choć próbowałam jej raz w życiu. 
Jest to kolejna książka dla nastolatków wydana w serii "plus minus 16" i jednocześnie druga opowiadająca o życiu Linki, która chodzi do fotograficznej pierwszej klasy liceum. 
Ciężko czytać kolejne tomy: czytelnik patrzy przed pryzmat pierwszego, porównuje, może być zadowolony lub rozczarowany. Ja uważam, że i jedna i druga książka Joanny Jagiełło są tak samo dobre. Na pewno będę je polecać. 
Cóż jeszcze mogę napisać... nie brakuje wzruszeń. 
Nie podobała mi się jedna rzecz: opisywanie pracy Linki. Pokazane jest, że musi zarobić na szkołę, a mama i ojczym nie mogą jej pomóc. Która matka pozwala by nastolatka pracowała by się uczyć? Mówi się o kwocie pięciuset złotych. Ja wiem, że mam Haliny wiele przeżyła, ale to nie powód by ta nie wiedziała co robi córka. A często tak było- Linka potrafiła ukryć, że pracuje w nocy czy wyjechać jako tancerka. I ta łatwość w znalezieniu pracy. Tak łatwo w życiu nie ma. 
Dla przeciwwagi: bardzo podoba mi się twarda oprawa w takich książkach.
Książka uczy też wybaczania. Warto również zadać sobie pytanie: czy zapomnieć znaczy wybaczyć. Nasza bohaterka zostaje bardzo zraniona przez Adrian, jej chłopaka, który wyjechał do Anglii do szkoły. Popełnił tam błąd, jeden z takich, których się nie wybacza, które ranią do żywego. Czy Lince uda się wybaczyć? Czy zapomni o krzywdzie?

niedziela, 28 września 2014

"Kawa z kardamonem"- Joanna Jagiełło

Autor: Joanna Jagiełło
Tytuł: Kawa z kardamonem
Liczba stron: 248
Data wydania: 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura

Na tak smakowity tytuł warto się skusić. Warto samemu przeczytać, mimo, że jest to książka dla młodzieży, można też podrzucić nastolatkowi. Polecam!
Wiecie, co zachęciło mnie do przeczytania? Tytuł: aż czuję zapach tej kawy i ciekawa jestem jak smakuje.
I mimo, że książka jest przewidywalna to jaw ogóle nie mogłam sobie oderwać i całą niedzielę spędziłam pod kocem właśnie z "Kawą z kardamonem". Pod kocem bo zimno, książka trochę rozgrzewa, ale i tak chyba trzeba będzie włączyć ogrzewanie.
Bohaterką jest uczennica klasy trzeciej gimnazjum- Halina nazywana Linką (nie cierpi pełnej wersji imienia). Swój czas oprócz szkoły dzieli pomiędzy obowiązki domowe i pilnowanie małego braciszka, a swoją pasję- fotografowanie. Mimo tylu zajęć znajduje czas na spotkania z przyjaciółmi chociaż z tym akurat ma problem: pokłóciła się z najlepszą koleżanką,
Linka wie, że zdjęcie, które znalazła w domu babci kryje jakąś ważną tajemnicę. Postanawia ją za wszelką cenę wyjaśnić. Ale jak to zrobić, jeśli nikt nie chce rozmawiać, jest traktowana jak dziecko choć ona wie, że cała rodzina coś przed nią ukrywa, coś chce przemilczeć.
Lina pokazuję niesamowicie silną determinację w dążeniu do celu. Czy odkryje zagadkę rodziny? Czy przyjmie pomoc pewnego przystojnego chłopaka i czy Adrian stania się dla niej kimś więcej czy będzie tylko narzędziem w jej ręku?
Bardzo podobał mi się wątek szkoły fotograficzny w tej książce. Szkoda, że trochę mało go było.
A teraz sięgam po kolejną książkę Joanny Jagiełło o Lince: "Czekolada z Chilli". Możecie spodziewać się niedługo nowej recenzji na blogu!

"Poczekajka"- Katarzyna Michalak

Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: Poczekajka
Liczba stron: 329
Data wydania: 2014 r. (w WL)
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Ta książka sprawiła mi nie lada problem. Po kilku pierwszych stronach stwierdziłam, że od dłuższego czasu to będzie pierwsza książka, której nie przeczytam. Jednak obiecałam dać szansę i gdyby po kilku jakimś czasie nie zmieniło się nic to bez żadnych wyrzutów sumienia odłożyłabym ją.
Wcześniej wspomniałam, że sprawiła mi problem- owszem: bo nie wiem czy ją chwalić czy nie. To typ literatury, którą lubię, a jednocześnie nie lubię, bo książki o magii magii to całkiem nie moja bajka. Na tylnej stronie okładki przeczytałam, że powieść ta jest debiutem, pierwszą książką poczytnej pisarki Katarzyny Michalak i że czytelniczki po prostu ją kochają.
Tu nasze zdania się różnią. Owszem, "Poczekajka" mi się podoba, ale... No właśnie... Zastanawiałam się czy gdyby "Poczekajka trafiła do mnie jako pierwsza to sięgnęłabym po inne książki pani Kasi. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Na szczęście jestem już po lekturze serii owocowej i serii "Sklepik z niespodzianką" i wiem na co stać autorkę.
O czym jest ta książka? A- temat bardzo ciekawy. Patrycja wbrew woli matki wyprowadza się na wieś (cóż, jest dorosła i pani mecenas nie ma prawa jej rozkazywać) i zaczyna pracę jako weterynarz w Zoo. Ten wątek bardzo mi się podobał, Jak już pisałam- mama naszej bohaterki nie mogła wyobrazić, że ktoś śmiał się jej przeciwstawić i zburzyć porządek w jej poukładanym świecie więc nie przebierając w środkach postanowiła sprowadzić córkę do domu, do Warszawy.
I tak w życiu Patrycji pojawia się pewien przystojny mężczyzna, który pragnie ją zdobyć. Dziewczyna nie narzeka na brak powodzenia i okazuje się, że w jej życiu pojawi się ktoś jeszcze. Kogo wybierze? Przystojnego i pewnego siebie Łukasza czy milczącego Gabriela?
Książka jest pełna nieprzewidzianych zdarzeń, które jednak wywołują uśmiech na twarzy- bo nasza bohaterka ma tendencję do wpadanie w takie tarapaty, że nikomu nie przyszłoby do głowy, że coś takiego może się stać.
Jako nowa mieszkanka Poczekajki jest samotna więc by mieć "komuś opowiedzieć" o tym co się zdarzyło pisze listy i wysyła pod pewien adres. Wiąże się z tym, pewna historia, ale ja Wam nic nie zdradzę- aby ją poznać wystarczy, że przeczytacie książkę.
I jeszcze kilka słów o okładce: nie jest zła, ale wydaje mi się, że jest zbyt... "słodka". Zauważyłam, że wiele wydawnictw idzie w stronę takiej grafiki. Czy jest to dobre? Jakie jest Wasze zdanie?

piątek, 26 września 2014

"Zła dziewczyna"- Beata Ostrowicka

Autor: Beata Ostrowicka
Tytuł: Zła dziewczyna
Liczba stron: 208
Data wydania: 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literatura

Miło mi poinformować, że recenzowana dziś książka jest pierwszą otrzymaną w ramach niedawno rozpoczętej współpracy z Wydawnictwem Literatura. Książki Beaty Ostrowickiej mimo tego, że nie jestem nastolatką już jakiś czas bardzo lubię, a akurat wspomniane wydawnictwo ma bardzo dobrą ofertę książek dla młodzieży (i nie tylko).
Marcysia jest tytułową złą dziewczyną. Tak określa ją najbliższa rodzina i ciotka. Ja jednak myślę, że jej zachowanie i to co myśli wynika z poczucia braku miłości. Bardzo mi się nie spodobało jak nazywa ciotkę jędzą.Wiem, że nie do końca się dogadywały, ale myślę, że choć trochę powinna zrozumieć drugiego człowieka, starszego, który nie jest już taki sprawny i ma prawo dziwnie się zachowywać (co nie znaczy, że wszystko co mówi i jak mówi ma być tolerowane".
"Zła dziewczyna" to niesamowicie prawdziwa książka. Opisuje realia życia osób, które mieszkają na wsiach. Każdy na pewno zna takie osoby jak rodzice Marcysi, które patrzą na pieniądze i na to co inni ludzie powiedzą, ale belki w swoim oku nie widzą. Kasa i tylko kasa jest ważna, a no i jeszcze picie (dla jej ojca). Najbardziej podobał mi się wątek stypy po "jędzy". Szkoda, że książka skończyła się tak szybko i w taki sposób. Nie lubię zakończeń, gdzie nie wszystko zostało powiedziane i nie wprost.

"Zatoka tajemnic"- Rosanna Ley

Autor: Rosanna Ley
Tytuł: Zatoka tajemnic
Liczba stron: 512
Data wydania: 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Na początku nie było ciekawie. Zastanawiałam się przez moment czy dam radę dokończyć. Taki stan trwał dosłownie chwilę bo im dalej tym ciekawiej.
Ruby mocno doświadczyło życie. W wypadku zginęli jej rodzice. Gdy kobieta czuję się na siłach jedzie do ich domu by uporządkować sprawy, zająć się tym, czego nie zrobiła po pogrzebie i sprzedać dom, Jej uwagę przykuwa niby zwykłe pudełko, które znajduje w rodzinnym domu. Jaką tajemnicę kryje? Myślę, że muszę zaspoilerować. Ruby odkrywa, że wcale nie jest dzieckiem swoich rodziców. Zaczyna rozważać czy zająć się poszukiwaniem biologicznej matki.
Książka jest ciekawa. Nie jest może zbyt wzruszająca, ale to chyba dobrze: czytelnik sam ocenia natężenie emocji, które towarzyszyły mu podczas czytania.
Bardzo podobał mi się główny wątek i choć sama autorka mówi, że wydarzenie jest prawdziwe, ale osoby i zbieżność faktów- całkowicie przypadkowa.
Swego czasu czytywałam gazetę "Detektyw". To tam natknęłam się na artykuł o masowej kradzieży dzieci, Do tej pory go pamiętam. Dlaczego teraz o tym piszę?
 Bo "Zatoka tajemnic" to właśnie opowieść o dzieciach, które przed laty zostały pozbawione rodziców. Nie były to adopcje legalny, nazwijmy to po imieniu: lekarze, którzy pod przyjkrywką pomocy pozbawiali kobiety tego, co dla nich było najcenniejsze, dziecka.
Opowieść toczy się z kilku perspektyw, a najbardziej przejmująca jest historia opisywana przez siostrę Julię, która starała się rodzącym dodać otuchy, wspierać, a która na początku nie wiedziała w jakim procederze bierze udział.
Po okładce nie widać jakiego rodzaju jest ta książka. Nie spodziewałabym się takiej tematyki, bardziej myślałam, że jest to jakiś romans z elementami dramatycznymi.
A ja już myślę coby sięgnąć po inną książkę tej autorki- chodzi o "Dom na Sycylii"

wtorek, 23 września 2014

"Bez skrupułów"- Lisa Kleypas

Autor: Lisa Kleypas
Tytuł: Bez skrupułów
Liczba stron: 320
Data wydania: 8 września 2014 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Lubię, co ja mówię, wprost uwielbiam książki Lisy Kleypas. Cenie sobie zarówno romanse historyczne jak i współczesne. Dziś recenzja, jak po okładce widać będzie dotyczyć tego pierwszego rodzaju. Zresztą okładki to inna bajka- zachwycają mnie po prostu! Nie raz, nie dwa podczas czytania zamykałam książkę, gładziłam piękne, świecące fioletowe litery i spoglądałam na kobietę z okładki.
Cieszę się, że mogłam przeczytać kolejną książkę tej autorki, a że mój apetyt jest naprawdę duży to czekam na kolejne! W mojej biblioteczce można znaleźć kilka innych książek Lisy, które były równie frapujące.
Głównym bohaterem jest sir Ross Cannon. Przez cały czas tłukło mi się po głowie, że już słyszałam to nazwisko, że wydaje mi się jakieś znajome. Znajomy wydawał mi się też Morgan. Intuicja mnie nie myliła: o Cannonie wspomniano w książce "Bez pamięci" zaś Grant Morgan był jej głównym bohaterem (który w falach oceanu znalazł sobie żonę).
Ross po śmierci żony rzuca się wir pracy by zapomnieć o smutku. Pracuje jako sędzia. Pewnego dnia w poszukiwaniu pracy przychodzi do niego piękna Sophia Sydney, która chce zostać jego asystentką i pogodzić to z pracą gospodyni w jego domu. Cannon wbrew swoim zasadom przyjmuje go, jednak okazuje się, że wpadł w sidła tej kobiety. Sophia bowiem nie była bezinteresowna, a ich spotkanie nieprzypadkowe. Dziewczyna w taki oto sposób postanowiła zemścić się na sędzim za pewne wydarzenie z przeszłości.
Plan idealny, prawda? Ale jak to w książkach bywa Sophie nie przewidziała jednego. Nie wiedziała, że w Rossie znajdzie bratnią duszę, że jest inny niż sobie wyobrażała. Nie miała pojęcia, że zamiast mścić się na nim przyjdzie jej pokochać tego człowieka.
Dla mnie książka jest absolutnie fenomenalna. Lisa Kleypas karmi czytelnika opisami miłości: tej którą odczuwamy i tej którą uprawiamy. Opisuje seks jako doznania piękne, a opisy wcale nie są wulgarne tylko hm... mocno soczyste.
Zdziwiła mnie ta książka. Wydaje się, że skoro to romans historyczny to pisze się tylko o miłości. Nieprawda. Gdyby było tylko o tym, to można byłoby zakończyć w mniej więcej połowie. Ale, że jest wątek kryminalny, który niesamowicie wciąga... to trudno nie przeczytać do końca.
Polecam! Moim zdaniem warto przeczytać tę książkę.


"Cień gejszy"- Anna Klejzerowicz

Autor: Anna Klejzerowicz
Tytuł: Cień gejszy
Liczba stron:  252
Data wydania: 2014 r. (wyd. 2)
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika

Na samym początku chciałabym złożyć serdeczne podziękowania pani Annie Klejzerowicz. Dzięki wpisaniu na listę recenzentów, którą przekazała wydawnictwu Replika miałam przyjemność przeczytać tę książkę. A jest to, jak wspomniałam niebagatelna przyjemność bo ja bardzo polubiłam serię o Emilu Żądle, jego partnerce Marcie i o ich przyjacielu policjancie Marku.
Emil Żądło to dziennikarz, który w tej książce sam "wpada w tarapaty". Znajomi (i nie tylko) zwracają mu uwagę, że w internecie pojawiają się dziwne wpisy na temat drzeworytów podpisane jego imieniem i nazwiskiem. Emil postanawia sprawdzić o co chodzi, bądź co bądź chodzi o jego dobre imię no i trzeba przyznać, że zainteresowała go ta sprawa.
Okazuje się, że drzeworyty to tak naprawdę wierzchołek góry, a przy okazji wychodzą na światło dzienne sprawy zabójstw w Trójmieście. Nasz bohater nie byłby sobą gdyby nie dociekał kto, co i dlaczego. Pakuje się w wielkie niebezpieczeństwo, śmierć zagraża nie tylko jemu, ale też jego partnerce, a dotyka każdego, kto może mieć jakikolwiek związek ze sprawą.
Książka jest niesamowicie ciekawa, zaś historia związana z drzeworytami- pasjonująca. Okazuje się, że to japońskie dzieło sztuki, mimo, że nie jest wybitnie cenne (choć piękne) jest kluczem do rozwiązania zagadki śmierci zarówno tych co żyli w czasach współczesnych, jak i w przeszłości: oficera i pięknej gejszy.
Mimo, że sama historia opisana ciekawie to samo zakończenie niekoniecznie mi się spodobało. Tak dużo czasu Emil poświęcił na odkrycie zagadki (a czytelnik wraz z nim) to wyjaśnienie śmierci gejszy i oficera jakoś mnie nie zadowoliło, trochę inaczej było z zabójstwami, które działy się "dzisiaj". Pokusiłabym się o stwierdzenie, że zakończenie przychodzi znienacka. W tej książce jest coś, z czym się jeszcze nie spotkałam: dwa epilogi. Czy to dobre rozwiązanie? Zostawiam to do rozstrzygnięcia, ja uważam, że można było zastosować inne rozwiązanie.
Bardzo podoba mi się grafika serii o Emilu Żądle. Wydawnictwo Replika wznowiło tę serię w nowej szacie graficznej i to właśnie ta wersja dużo bardziej wpada w oko.
A książkę oczywiście polecam!

niedziela, 21 września 2014

"Dobre dziecko"- Roma Ligocka

Autor: Roma Ligocka
Tytuł: Dobre dziecko
Liczba stron: 284
Data wydania: 2012 r.
Forma: książka papierowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Wracają wspomnienia... To właśnie książką "Wolna miłość" Romy Ligockiej rozpoczęła się jakiś rok temu moja współpraca z Wydawnictwem Literackim.
Dziś chcę co nieco powiedzieć kolejnej książce tej autorki, mianowicie o książce "Dobre dziecko". Wprawdzie powinnam najpierw przeczytać "Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku", ale niestety jakoś nie udało mi się dotrzeć do niej. Myślałam, że bardzo dużo tracę i bez "Dziewczynki..." nie mogłabym sobie poradzić i zagłębić się w szczegółach a tutaj zaskoczenie: nie ma żadnego problemu w poznawaniu wydarzeń, nie ma odniesień do tego, co było wcześniej, a jeśli już to są to konkretne wspomnienia i są opisane.
Książka może spodobać się szczególnie starszym osobom, które doświadczyły trudów wojny, mają wspomnienia z tego okresu. Ale nie tylko. Również mnie, dwudziestolatkę książka wprowadziła w stan zadumy, wbiła w fotel i spowodowała, że trudno mi było ją odłożyć.
To autobiografia, ale czyta się ją jak dobrą powieść. Roma Ligocka pisze o trudnym życiu kobiety, która kocha żonatego mężczyznę (czas "akcji" to lata lekko powojenne czyli połowa XX wieku). Pisze o swojej mamie, jej wdowieństwie, o życiu z nią, o swojej szkole i braku koleżanek.
Naprawdę polecam tę książkę. Warto też zapoznać się z resztą twórczości Romy Ligockiej.

sobota, 20 września 2014

"Panna młoda"- Nike Farida

Autor: Nike Farida
Tytuł: Panna młoda
Liczba stron: 432
Data wydania: 16 września 2014 r.
Forma: ebook
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Już od bardzo dawna żadna książka nie przysporzyła mi takich problemów w jej ocenie. Z jednej strony byłam zaciekawiona i podobała mi się, z drugiej- jakoś mnie nie pociągała i myślami byłam gdzie indziej. Posiada coś- czego bardzo, ale to bardzo nie lubię. Każdy rozdział oznaczony jest inną datą: i tak mieliśmy np rok 1970, 1947, 1971 itp. Plusem jest, że opowieść biegnie zgrabnie i czytelnik nie ma wrażenia zagubienia. Kolejnym minusem były tytuły nadane rozdziałom: powiem bez ogródek: nadęte, patetyczne i zupełnie niezwiązane z tematem. Chcecie jeszcze minusów i wad? Prosz... o przepraszam, już więcej nie ma.
Bardzo dużym zaskoczeniem była treść książki. Wiele z nas zna specyfikę książek literatury arabskiej. Wybierając ją spodziewałam się (a okładka mnie w tym jeszcze utwierdziła), że jest to kolejna, sztampowa opowieść o arabkach bitych przez męża, wydawanych za mąż bez ich zgody.
Ta książka jest nieco inna. Opowiada między innymi o realiach życia na placówce w Libii. Jest też co nieci o miłości, zdradzie i zwyczajach. Nie jest to typowo arabska literatura- bohaterzy łączą swoje życie pomiędzy różne kraje, między innymi Stany czy Polskę. Każda historia jest unikalna i jednak trochę wzruszająca.
Myślę, że warto przeczytać tę książkę. To pierwsza część trylogii, więc jeśli kolejne nie będą ciekawe to szykuje się bardzo ciekawe doznanie literackie.
Warto też rzec kilka słów o osobie, która ją napisała Autorką jest Nike Farida, Polka od wielu lat mieszkająca w Libii. Była świadkiem tego, jak upadał reźim Kaddafiego. Ciekawostką jest, że została usunięta ze szkoły bo nie salutowała Władcy.